Infantino, weź ty już spier… do Rosji

Paweł Paczul

03 lutego 2026, 12:40 • 3 min czytania 59

Infantino, weź ty już spier… do Rosji

Gianni Infantino znów udowodnił, że za kasę zjadłby końskie łajno, bo tak trzeba odbierać jego kolejne już nawoływanie do tego, by Rosja mogła grać w piłkę na poważnym międzynarodowym poziomie. Oczywiście jest też druga opcja, to znaczy taka, że Infantino jest durniem, ale raczej trzeba postawić na pierwszy wariant i chęć robienia biznesu z Rosjanami.

Reklama

Łysy o zdjęciu zakazu na Rosjan mówił w Sky tak: – Musimy to zrobić. Zdecydowanie. Ponieważ ten zakaz nie sprawił, że cokolwiek osiągnięto, spowodował tylko więcej frustracji i nienawiści.

To bardzo ciekawa konstrukcja, gdyż wygląda na to, że zdaniem Infantino życie wygląd tak: Rosjanie bombardują, nienawiść rośnie, Rosjanie mordują, nienawiść rośnie, Rosjanie mordują cywilów, nienawiść dalej rośnie, Rosjanie nie mogą grać w piłkę, NIENAWIŚĆ ROŚNIE JUŻ DO GRANIC!

Reklama

Cóż – niestety ta projekcja istnieje głównie w jego głowie i głowach mu podobnych (część wygłupia się za kasę, część za darmo, ha, to dopiero durnie). Natomiast u przyzwoitych ludzi nie występuje nienawiść z takiego powodu, że jeden Rosjanin z drugim nie może sobie pokopać piłki na sensownym poziomie. To logiczne – kraj nie potrafi się zachować, to kraj nie ma wstępu do cywilizacji. Niech sobie organizuje sparingi z Koreą Północną czy czymś w tym rodzaju.

A jeśli chodzi o frustrację… No to jedyną widzimy w związkach typu FIFA, że nie mogą zarabiać na współpracy z bandytami. Nikt inny sfrustrowany nie jest. Ludzie nie chodzą po ulicach i nie pomstują „o matko, o rany, jaka szkoda, że Rosjanie nie mogą z nami grać”. To panowie w garniturach jojczą, bo uciekają im miliony – na kontach już je mają, ale chcą więcej i więcej.

Chciwe bydlaki.

Infantino stwierdził też: – Właściwie nigdy nie powinniśmy nakładać zakazu na żaden kraju z powodu działań ich przywódców. Ktoś musi utrzymywać otwarte relacje.

Niby już przetłumaczone na polski, ale chyba trzeba przetłumaczyć dalej: – Właściwie to mamy w dupie, czy przywódca danego kraju morduje, gwałci, głodzi, najważniejsze, żebyśmy mieli z tego kasę. Ktoś musi zarabiać, a tak się składa, że zarabiać chcemy my. Kasa, kasa, kasa, zesram się, jak nie zarobię więcej.

Łysy najwyraźniej zostawia sobie na przyszłość furtkę, żeby w przypadku jakiejś wojny czy innej tragedii na spokojnie móc rozważyć pozostawienie danego kraju na międzynarodowych boiskach. Oczywiście wszystko będzie zależało od zasobności portfela – jeśli zaatakuje ktoś bogaty, to raczej nie ma sensu go kasować z futbolu, jeśli ktoś biedny… Wtedy co za różnica.

Na przykład gdyby w przyszłości trzeba było wykluczyć Stany Zjednoczone, to wiadomo, że to się nie stanie. Infantino chciałby bowiem Nobla dla Trumpa: –  Jeśli udało ci się uratować życia, ochronić swoich ludzi i innych ludzi na całym świecie, zasługujesz na szacunek. Odegrał kluczową rolę w rozwiązywaniu konfliktów i ratowaniu życia, a nawet tysięcy istnień.

Tak, też pamiętamy, jak Trump zakończył wojnę Rosji z Ukrainą – tak jak obiecywał – 24 godziny po objęciu prezydentury. Zasługuje na wszystkie nagrody świata.

Infantino, jesteś obrzydliwy. Nie da się patrzeć na ten twój chciwy, łysy łeb.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

59 komentarzy

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń

Najnowsze

Igrzyska

Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]

Jakub Radomski
1
Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]
Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama