Łódź. Zimno. Będzie tylko zimniej. Ale wszystko wskazuje na to, że zobaczymy tu kawałek fajnej piłki. Jagiellonia jest po prostu mocna, Widzew bardzo chce być mocny i robi wszystko, żeby odpalić już tej wiosny. Czekamy na kawał widowiska, nadajemy dla was prosto ze stadionu, niech się dzieje!
Widzew Łódź 1:3 Jagiellonia Białystok
- 0:1 – Mazurek 36′
- 0:2 – Pululu 55′
- 0:3 – Wojtuszek 80′
- 1:3 – Bergier 89′
⏱️ Koniec meczu!
Dobra, wystarczy tego, idę się ogrzać. Jagiellonia dziś wypunktowała Widzew, ot co. Jeśli ta łódzka maszyna ma odpalić, to jeszcze potrzebuje czasu. Albo spokoju. Albo obu.
Na razie Widzew nie ma drużyny gotowej na takie boje, tak to wyglądało.
Widzew jeszcze spróbował długim podaniem na czającego się pod polem karnym Jagi... Visusa. Hiszpan przyjął nawet nieźle, ale i tak wybrał mu piłkę spod nóg Abramowicz.
🟨 Żółta kartka!
Teraz z kartonikiem także Isaac.
Tak Wojtuszek dobijał Widzew
🟨 Żółta kartka!
Pelmard zatrzymał dynamiczny atak Widzewa. Przy okazji - sześć minut doliczonych. Dużo.
A jest naprawdę zimno.
Debiut Przemysława Wiśniewskiego, w końcówce zmienia Andreou.
⚽️ GOOOOOL!
Bergier pokonuje Abramowicza, ale to chyba tylko trafienie honorowe.
Ale teraz już stworzy, rzut karny!
Wojtuszek zahaczył Fornalczyka, wszystko w obrębie szesnastki, klasyczny faul.
Nic jednak po nim Widzewowi, nawet małego zagrożenia nie stworzyła ekipa z Łodzi.
Isaac z Bukarim - bardziej ten pierwszy - wywalczyli dla Widzewa rzut rożny.
Minuty już do końca, w sektorze kibiców Jagi fiesta - przejechali taki kawał drogi, ale chyba było warto. Wynik oddaje za wszelkie niedogodności.
⚽️ GOOOOOL!
Jaga gnębi Widzew, Wojtuszek dobija gospodarzy, 3:0 i tu już nie ma czego zbierać.
Na boisku nie ma fajerwerków, ale poza nim...
Czy to będzie ostatni dziś gol?
🟨 Żółta kartka!
Teraz Shehu.
Okej, po powtórce prostuję, bardziej tu chyba ucierpiał Romanczuk i to on nadział się na Drągowskiego. Ale wszystko dobrze, pomocnik Jagi i Andreou już wrócili na boisko.
Staranowany Drągowski przez Romanczuka, ucierpiał przy okazji Andreou. Karambol w polu karnym Widzewa.
🟨 Żółta kartka!
Wściekli kibice i piłkarze Widzewa, bo sędzia przerwał grę w naprawdę dobrym dla gospodarzy momencie. Ale chyba słusznie zrobił. Fornalczyk wpadł w rywala - nie widziałem którego - i przypadkiem zdjął mu w tym zwarciu buta. Arbiter odgwizdał faul i dał Widzewiakowi kartkę.
Zbyt optymistycznie popędził z piłką Mazurek - zabrakło mu boiska.
Jakieś zamieszanie w środku pola, sprzeczka piłkarzy, a bliżej ławek rezerwowych leżał Imaz. Jakby tak jeszcze trochę poleżał, to by go trzeba było odkuwać od murawy, mówię wam.
🟨 Żółta kartka!
Lukas Lerager aka Leaea z kartonikiem.
No i ładnie zameldował się na boisku w swoim debiucie Kornvig, oddał Duńczyk celny strzał. Prosto w Abramowicza, ale próbować trzeba.
Czy Jaga gra wybitne zawody? No nie, nie gra wybitnych zawodów. Ale kiedy trzeba, to punktuje równie niewybitny Widzew, a to dziś - na razie - wystarczy.
⚽️ GOOOOOL!
Afimico Pululu trafia do siatki, Widzew w tarapatach, te dwa gole to już duża strata.
Karny!
No proszę, a jednak. Na powtórce nie wyglądało to jakoś groźnie, ale widać sędziowie podeszli do sprawy inaczej. Nie mam warunków do dogłębnej oceny ich decyzji, więc po prostu zaufam...
Chociaż jest VAR, może trzeba to odszczekać i Pozo był faulowany? Sędzia sam to wszystko obejrzy.
Spokojnie z pięć i pół obrotu zrobił na murawie Pozo, chcąc pokazać, że był faulowany w polu karnym Widzewa. No ale nie był, choć Lerager blokował go ręką.
Teraz rożny dla Widzewa, wzmożenie na trybunach. Może znowu gospodarze docisną w pierwszych minutach od startu?
Ależ okazja dla Widzewa!
W nietypowej dla siebie roli Bergier, który dorzucał w pole karne na Bukariego. Doskonała to była szansa, ale skrzydłowy strzelił głową bardzo niecelnie.
⏱️ Druga połowa!
No jest tu jeszcze kawał meczu do obejrzenia, zobaczymy, co tam nam naszykowali na kolejnych 45 minut.
Tak, ten sweter pomaga laptopowi. Chyba.
Zamarzła mi kawa. Zaraz ruszamy z drugą połową
Idę się ogrzać, chwila ciszy, wykorzystajcie ją na siku czy zrobienie herbaty.
⏱️ Koniec pierwszej połowy!
No cóż, początek był nawet niczego sobie, ale potem już widać było, że gramy przy minus pierdylionie stopni. Na razie lepiej wychodzi na tym Jaga, prowadzi, wykorzystała swoją okazję i jakoś neutralizuje atuty ofensywne Widzewa.
Atuty, które na razie nie są wyjątkowo wyraźnie widoczne, powiedzmy sobie szczerze. Może poza pierwszymi minutami meczu.
Dzięki Bogu, tylko minuta doliczona.
Miał miejsce i czas Cheng, był już w polu karnym, ale właściwie podał piłkę Abramowiczowi do koszyczka.
Na razie odpowiadam "pomidor"
Pululu przedarł się prawą stroną, myślał, że zmieści piłkę po krótkim słupku, z bardzo ostrego kąta. Cóż, mylił się.
Ciekawe jak odpowiedzą na to trafienie podopieczni Jovićevicia. Na razie wydaje się, że plan mieli na pierwszych 10 minut...
To też kolejny pokaz geniuszu Imaza, który odegrał do kolegi w sposób prosty, ale bardzo sprytny. Brawa, brawa dla Hiszpana.
⚽️ GOOOOOL!
NO I MAMY OTWARCIE WYNIKU! Wszystko zaczęło się od straty Chenga, ruszyła Jaga i gola strzela Mazurek! Nie pilnowali go obrońcy, dobrze się znalazł, Jaga na prowadzeniu!
Chwali czy wręcz przeciwnie? Ktoś podpowie?
Teraz równie zjawiskowa interwencja Wojtuszka - wyskoczył Bergierowi zza pleców i po prostu zabrał piłkę. Bułka z masłem.
Pawłowski w stylu innego ekstraklasowego wyjadacza, ale niezbyt efektywnie. Zewniakiem wrzucał piłkarz Widzewa, ale prosto do Abramowicza.
Wcześniej efektowna interwencja Leragera, który jak spod ziemi wyrósł przy Pululu. To tu zaczęła się akcja gospodarzy.
Wdowik spróbował, ale nie trafił. Niby fajnie ta piłka leciała, ale "fajnie" nie oznacza "do celu". A przynajmniej nie do tego celu, co miała lecieć w zamyśle piłkarza Jagi.
Nie, nie, jednak wolny, faktycznie było przed polem, zerknąłem komuś przez ramię na powtórkę. Wolny dla Jagi.
Karny dla Jagiellonii?
Może? Kto wie? Visus na granicy szesnastki obalił Pululu.
Wiecie co? Juljan Shehu ma w sobie to coś. Mała gra, drybling z piłką blisko nogi, szybka wymiana podań i z morza nieskładnej walki w środku pola wyłoniła się okazja dla Widzewa. Ostatecznie nie tak groźna, ale ostatnie minuty nas nie rozpieszczały.
Zderzył się Bergier z Vitalem, nieprzyjemne w takich warunkach. Nie dziwi więc, że od razu pojawiło się na murawie wsparcie medyczne.
Kluczem w takiej sytuacji jest szybkie wstanie z placu. Bo inaczej można złapać wilka.
Potwierdzam - wisi podziękowanie dla Czecha. Miły gest
Ciekawa statystyka, dla takich czytacie Weszło. Na 22 zawodników na placu tylko dwaj (2) grają dziś w krótkim rękawku.
Romanczuk i Bergier.
Panowie widać ulepieni z innej gliny.
Bukari drybling ma, ale podanie to mu teraz niespecjalnie wyszło. Wstrzelił piłkę w pole karne, ale prosto pod nogi jednego z rywali.
🟨 Żółta kartka!
Kocioł po starciu Jóźwiaka z Krajewskim - piłkarz Jagi podstemplował nogę piłkarza Widzewa całkowicie poza grą. Zasłużona żółta kartka.
Zły na siebie Pawłowski, który próbował podobnego strzału jak wcześniej Krajewski. Skończyło się też podobnym efektem, stąd złość kapitana Widzewa.
Fajny jest ten Bukari z piłką przy nodze, no nie da się ukryć. Balansem ciała potrafi zgubić rywala, no nie jest to na pierwszy rzut oka żaden ogórek.
Też tak byście rozłożyli szanse?
Przeliczył się trochę Vital, jego strata mogła skończyć się dla Jagi bardzo źle, ale Bukari po próbce fajnego dryblingu ostatecznie stracił piłkę.
Co nie zmienia faktu, że najdroższy zakup w historii Ekstraklasy dziś będzie przykuwał naszą uwagę. Patrzymy i oceniamy - czy tak gra pięć baniek. W sparingach wyglądało to co najmniej dobrze, ale... sami wiecie jakie są sparingi.
Okej, teraz taki spokojniejszy fragment i bardzo dobrze - można schować ręce do kieszeni, napić się kawki. Chyba pogramy trochę w środku pola.
Teraz za to posłał kapitalną piłkę na wolne pole do Pozo, który od razu dograł w pole karne. Za akcją wracał Krajewski, zrobił robotę, jest rzut rożny dla gości.
Jaga taka trochę niespokojna, ale trudno się gościom dziwić. Spróbowali zawiązać atak pozycyjny, a skończyło się wybiciem Vitala, który już po prostu nie miał komu zagrać.
Teraz po rzucie wolnym piłka spadła na nogę Krajewskiemu - młodzieżowy reprezentant Polski uderzył trochę na wiwat, ale znów: Widzew wysoko, głodny.
Widzew szybciutko wpakował się w pole karne Jagiellonii, strzał oddał Cheng, mocne wejście w mecz.
⏱️ Zaczynamy!
No i ruszamy, nie ma już co czekać, bo zimno. No i jeszcze jeden powód - tu naprawdę może być kawałek meczu.
Nawet na tym mrozie. Nawet na takiej płycie.
Oprawa i jeszcze fajerwerki za stadionem. Na bogato!
Ważna rzecz przed meczem - Sergio Lozano złapał uraz pleców.
Taniec Eleny na głośnikach, więc jedziemy z tematem.
Pozdrawiam gorąco!
Każda dawka ciepła jest dziś niezbędna. Jeśli ta relacja live padnie, to wiedzcie, że po prostu zamarzłem. Ale próbujemy, działamy, zobaczymy jak będzie.
Piłkarze nie mają wymówki, więc i dziennikarze nie mogą jej szukać, nie?
Fot. Newspix
Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.
Rozwiń