FC Porto gra ostatnio nieco mniej efektownie. Zespół Francesco Farioliego w czterech ostatnich meczach zdobył tylko po jednej bramce. Inna rzecz, że dało to trzy wygrane i remis. Przed ligowym meczem z Gil Vicente Włoch został zapytany, czy problemem zespołu jest gorsza dyspozycja skrzydłowych. Zapytano go też o Oskara Pietuszewskiego. Słowa trenera o Polaku, tak się wydaje, sporo mówią.
Pietuszewski kilkanaście dni temu przeszedł z Jagiellonii do Porto. Kosztował 10 milionów euro. Polak w debiucie zaprezentował się świetnie. Wywalczył rzut karny, to przez faul na nim rywal wyleciał z boiska. 17-latek miał spory wpływ na to, że Porto pokonało 1:0 Vitorię Guimaraes.
Trener Porto o Oskarze Pietuszewskim: Jego przyjście oznacza większą rywalizację
Teraz wydaje się, że przed Porto większe wyzwanie, bo zespół Włocha zmierzy się z Gil Vicente, które zajmuje bardzo wysoką, czwartą pozycję w tabeli. Włoch na konferencji przed meczem został spytany o słabszą formę skrzydłowych i ocenę Pietuszewskiego.
– Przyjście Oskara dało nam możliwość zwiększenia rywalizacji i na skrzydłach. To pozwala mi na wprowadzenie większej energii, a także lepsze zarządzanie siłami piłkarzy. Podstawowi do tej pory skrzydłowi – Pepe, Borja Sainz i William Gomes – brali odpowiedzialność za dwie pozycje przez 32 mecze. Przy naszym stylu gry to naprawdę duże wyzwanie. Teraz, kiedy jest Oskar, mamy większe pole manewru. Jestem spokojny, że gole i asysty wrócą – powiedział Farioli.
Mecz Porto z Gil Vicente rozpocznie się jutro o 21.15.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Do przerwy męczarnie, po przerwie koncert. Barcelona wygrywa
- United zadziwia! Właśnie ograli lidera
- Juventus wypunktował Napoli! Mistrz na deskach