Arsenal zremisował bezbramkowo z Nottingham Forest w 22. kolejce Premier League. Po meczu na sędziowanie narzekał Mikel Arteta, który twierdził, że po jednej sytuacji z drugiej połowy powinien zostać podyktowany rzut karny dla jego drużyny. Odpowiedział mu Sean Dyche, trener Nottingham, który dopatrywał się jedenastki, ale dla swojej ekipy.
Kanonierzy mieli świetną okazję, by odskoczyć od drugiego Manchesteru City na dziewięć punktów. Podopieczni Pepa Guardioli przegrali bowiem w derbach Manchesteru z United 0:2. Arsenal w wyjazdowym starciu z Nottingham był stroną wyraźnie przeważającą, ale na „zero” przy liczbie strzelonych goli wpłynęła fatalna skuteczność. Świetną szansę miał m.in. Gabriel Martinelli, który przestrzelił praktycznie na pustą bramkę. Cuda między słupkami w kilku sytuacjach wyczyniał też Mats Sels.
OBLĘŻENIE TWIERDZY NOTTINGHAM! 🫣 Arsenal próbuje, ale Matz Sels jest dziś nie do pokonania! 🧤
📺 Mecze Premier League oglądaj w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/43f0ErBiys
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 17, 2026
Mikel Arteta vs Sean Dyche
Pod koniec meczu ręką w polu karnym zagrał Ola Aina, obrońca Nottingham. Sędzia nie podyktował jednak rzutu karnego, a jego decyzję podtrzymał VAR. Mógł to być kluczowy moment w kontekście trzech punktów dla Arsenalu. Centrum Meczowe Premier League tak wyjaśniło tę sytuację:
– Decyzja sędziego o braku rzutu karnego dla Arsenalu została sprawdzona i potwierdzona przez VAR – uznano, że piłka najpierw odbiła się od barku Ainy, gdy jego ręka znajdowała się w naturalnej pozycji.
Z takim uargumentowaniem sprawy kompletnie nie zgadza się Mikel Arteta. Hiszpan twierdzi, że w tej sytuacji powinien zostać podyktowany rzut karny.
– Mają rację, piłka trafiła w ramię. Potem zawodnik przejął piłkę ręką. To wyjaśnienie jest błędne. Kolejność jest w porządku, ale intencje zawodnika są bardzo jasne. Gdyby było inaczej, nie siedziałbym tu i nie twierdziłbym, że moim zdaniem to ewidentny rzut karny – twierdził trener.
🚨 After a lengthy check, VAR have deemed that Ola Aina’s hand was in a natural position, and Arsenal have NOT been awarded a penalty. ❌ pic.twitter.com/Sd869K1iHi
— DailyAFC (@DailyAFC) January 17, 2026
Całkowicie odmienne zdanie ma na ten temat Sean Dyche.
– Myślę, że jeśli zaczną zdarzać się takie sytuacje, wszyscy będziemy musieli się wycofać – mówił trener Forest o tym, że Arteta oczekiwał w tej sytuacji rzutu karnego. – Uważam, że to absurd. Musimy z tym uważać. Zlikwidujcie piłkę nożną, jeśli macie zamiar odgwizdywać coś takiego.
Co więcej, on także uważa, że sędzia podjął nieprawidłową decyzję, kiedy w jednej z sytuacji Jurrien Timber sfaulował Calluma Hudsona-Odoi.
– Myślałem, że powiecie o karnym dla nas. To było dokładnie na linii pola karnego, a oni twierdzą, że poza nim. Jest w pełnym pędzie i wpada w pole karne.
Panowie z pewnością nie dojdą do porozumienia w kwestii sobotniego meczu. Arsenal jest jednak sam sobie winien, że nie wywiózł z City Ground trzech punktów. Arteta przyznał, że jego drużyna nie zagrała najlepszych zawodów.
– Oczywiście przyjechaliśmy tu, żeby wygrać, a nie udało nam się tego zrobić z różnych powodów. Brawa dla nich, bo są naprawdę dobrze zorganizowani i potrafią przełamać dobry moment rywala, gdy ma się pewną dominację. Prawda jest jednak taka, że stworzyliśmy cztery świetne okazje: Martinelli miał pustą bramkę, Declan Rice nie wbił piłki z bliska, Mikel i Bukayo strzelali głową, a do tego oczywiście bardzo wyraźny rzut karny, którego nie odgwizdano – ocenił.
– Zatem, nie dopuszczając do ani jednego celnego strzału, fakt, że nie wygraliśmy meczu, jest rozczarowujący. Poza tym myślę, że możemy grać lepiej, zwłaszcza w niektórych obszarach ofensywnych – dodał Hiszpan.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- 12-letni zakaz dla trenera. Wysyłał do zawodniczek intymne zdjęcia
- Koniec trenera Rooneya? Podejmie pracę tylko w dwóch klubach
- Xabi Alonso gotów odrzucić ofertę. „Będzie miał lepsze opcje”
Fot. Newspix.pl