„Wenger ma małe pojęcie o piłce”. Intrygująca opinia z Wysp Brytyjskich

Marcin Ziółkowski

17 stycznia 2026, 12:40 • 4 min czytania 11

„Wenger ma małe pojęcie o piłce”. Intrygująca opinia z Wysp Brytyjskich

Michael Cox to doskonale znany kibicom Premier League dziennikarz. W ostatnim artykule dla The Athletic postanowił wypunktować Arsene’a Wengera. Konkluzje wynikające z jego lektury są dość przygnębiające. Jego zdaniem, Francuz ma małe pojęcie o piłce nożnej, a zmiany, które proponuje mogą wyrządzić dyscyplinie krzywdę.

Reklama

„Mało jego pomysłów jest dobrych” – mocne słowa na temat Wengera

Francuski szkoleniowiec znów jest na językach. Wszystko to z powodu jego propozycji reformy spalonego, dzięki której chce on w teorii zwiększyć atrakcyjność futbolu. Były szkoleniowiec Arsenalu spotyka się jednak z oporem w tej sprawie. Jednym ze sceptyków wobec trenera z Francji jest Michael Cox. Warto tu przytoczyć kilka cytatów, bowiem ma on w tej sprawie ciekawe podejście.

To jeden z najbardziej szanowanych trenerów w historii futbolu. Do tego stopnia, że został on w 2019 roku mianowany pierwszym w historii szefem FIFA pod kątem globalnego rozwoju futbolu. Ale czy… Arsene Wenger rozumie futbol? – pisze Cox.

Reklama

Dziennikarz zwraca uwagę, że w latach pracy w Arsenalu bardzo dużą uwagę przykładał do detali związanych z rzeczami pozaboiskowymi, a mało mówiło się o taktyce, sprawach samego futbolu i pomyśle na drużynę.

– W 2020 roku w jego długo wyczekiwanej autobiografii (…) bogata kariera była podsumowana tak ogólnikowymi pociągnięciami pędzla, że można było się zastanawiać, ile z tych rzeczy naprawdę pamięta.

– Zwykle planował treningi tak, aby trwały 15 minut i ani sekundy dłużej. Kiedy Arsenal budował Emirates Stadium, określił kształt szatni i to, jak nachylone miały być trybuny. Nigdy jednak z takim detalizmem nie wypowiadał się o futbolu. Szczerze mówiąc, wydaje się, że nie postrzega ani nie rozumie futbolu w kategoriach przestrzennych.

– Gdy trenował Arsenal, nigdy nie przedstawiał precyzyjnie wyjaśnień, dlaczego jego drużyna wygrała lub przegrała mecz (…) Mówił o pewności siebie, wyrazistości, zmęczeniu czy nerwowości. Okej, ale nie wspominał, że np. jego drużyna była nieskuteczna w jakimś aspekcie gry. Nie było mowy o przejściach, półprzestrzeniach, o czym mówili Benitez, Mourinho czy Guardiola – podsumował Wengera Cox.

Cox wątpi w pomysły Wengera. „Kto ma na tym zyskać?”

Obecnie Francuz odpowiada w FIFA za pomysły, aby ulepszyć grę i jej zasady. Zdaniem Coxa, także tutaj praca Wengera pozostawia wiele do życzenia.

– Praca w FIFA wydawała się Wengerowi odpowiadać. W szerszym kontekście dobrze analizuje i potrafi mówić o piłce nożnej. (…) Problem w tym, że Wenger zasiada w komisji, która odpowiada za przepisy gry. Logiczne, że zasiada w niej były szanowany menedżer, ale może być on do tego najgorszą osobą, co sugeruje jego próba reformy przepisów o spalonym.

– Jest sfrustrowany faktem, że napastnicy mogą być uznani za obecnych na spalonym, gdy wystaje ich duży palec u nogi. Chce zmienić ten przepis tak, aby na spalonym było całe ciało zawodnika. (…) Są jednak dwa problemy. Wenger uważa, że nie będzie już decyzji, które zależą od milimetrów. To oczywista nieprawda. Zawsze będą istnieć z tym związane marginalne decyzje. (…)

– Sam też jest zwolennikiem tego, aby na własnej połowie wznawiać z autu nogą, a nie ręką. Zasugerował też, że gdy piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego opuści w locie murawę, można było takie coś uznać. To problem absolutnie niszowy, ale kto ma na tym zyskać?

Cox wspomina, że sędzia asystent finału MŚ 2010 Darren Cann wprost przyznał, że gdyby zmiana dotycząca pozycji spalonej weszła w życie, w czasie, gdy on pracował – zrezygnowałby z pracy. Mogłoby to pociągnąć za sobą nieprzewidziane konsekwencje.

Byłoby więcej decyzji VAR, byłoby sporo opóźnień gry – generalnie futbol straciłby swoją dynamikę. Do tego, utrudniałoby to sędziom ocenę. Jak ocenił sam Cox, nie dałoby to profitu zespołom  podobnym do jego drużyn, które miał w latach pracy w Arsenalu – dość atrakcyjnym i angażującym.

Dziennikarz zakończył swój wywód tym, że to smutne, że ktoś tak ceniony jak Wenger może wyrządzić dyscyplinie więcej krzywdy niż pożytku. – Niewiele z planów Wengera wydaje się mieć sens.

CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE:

Fot. Newspix

11 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Anglia

Anglia

Węgierski talent zagra w Premier League. To środkowy pomocnik

Maciej Piętak
2
Węgierski talent zagra w Premier League. To środkowy pomocnik
Anglia

Powrót numeru 16. Michael Carrick i misja ratunkowa na Old Trafford

Wojciech Piela
1
Powrót numeru 16. Michael Carrick i misja ratunkowa na Old Trafford
Anglia

CANAL+ za darmo przez 3 miesiące dla nowych graczy Superbet

Damian Maniecki
6
CANAL+ za darmo przez 3 miesiące dla nowych graczy Superbet
Reklama
Reklama