Bartłomiej Drągowski, delikatnie mówiąc, nie popisał się przy straconej bramce w sparingu z Paksi FC. Na pocieszenie dla kibiców Widzewa Łódź, Osman Bukari zagrał bardzo dobrze i pokazał, na co go stać.
183 sekundy. Tyle wystarczyło, żeby reprezentant Polski popełnił błąd prowadzący bezpośrednio do utraty gola. Zaczęło się od katastrofalnego podania, wprost pod nogi przeciwnika. Strzał rywala został zablokowany, a sam golkiper chyba myślał, że piłka opuściła boisko. Nic bardziej mylnego! Piłkarze Paksi FC kontynuowali akcję i wpakowali piłkę do pustej bramki, a sam Drągowski wydawał się tym faktem zaskoczony.
Błąd Drągowskiego w sparingu. Osman Bukari pokazał na co go stać
Nie popisał się 28-latek w tamtej akcji, ale na pocieszenie – po pierwsze, to tylko sparing, a po drugie, Osman Bukari też miał mizerny pierwszy występ w Widzewie, by w piątek zagrać rewelacyjnie.
Skrzydłowy ściągnięty z MLS za rekordowe pieniądze we wcześniejszym meczu zasłynął z tego, że po jego strzale z dystansu piłka poszybowała wysoko nad bramką rywala i zakończyła swój lot na niedalekim parkingu. Jego wcześniejsza próba wcale nie była lepsza.
W spotkaniu z węgierską ekipą Bukari wyglądał już jednak zdecydowanie lepiej. W drugiej części spotkania (łącznie było ich trzy) chwilę po wejściu na murawę wygrał walkę o piłkę w środku pola, kapitalnie się z nią zabrał, a potem świetnym uderzeniem z dystansu dał wyrównanie Widzewowi. Kilka minut później było już 2:1 dla polskiej drużyny. Dwójkowa akcja Ghańczyka i Sebastiana Bergiera dała kolejnego gola dla Łodzian.
W tej akcji mogło się podobać gazicho Bukariego, jego dobre dośrodkowanie, a wykończenie Bergiera z główki to była formalność. Szczególnie, że defensorzy rywala kryli… no w sumie nie wiadomo kogo. Na pewno nie napastnika Widzewa, który z przodu był osamotniony, wszak Andi Zeqiri znalazł się poza kadrą meczową. Klub zapewnia, że to nic poważnego, ot, działania profilaktyczne.
Ostatecznie wynik meczu się nie zmienił. Widzew rozegra jeszcze dwa sparingi podczas obozu w Turcji – z czeskim Banikiem Ostrawa, a także z Zagłębiem Lubin. Oba mecze zaplanowano na 22 stycznia.
Widzew Łódź – Paksi FC 2:1 (0:1, 2:1)
- 0:1 – Barna Toth 4′
- 1:1 – Osman Bukari 62′
- 2:1 – Sebastian Bergier 72′
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Legia niepokonana w Hiszpanii. Zwycięstwo z Sigmą
- Oficjalnie: Bruk-Bet Termalica kupiła nowego napastnika
- Sprawa Rochy pokazała, że Zagłębie jako klub nie ma sensu
Fot. Newspix