Flick o piłkarzu, który miał odejść: On daje nam coś wyjątkowego

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

16 stycznia 2025, 07:41 • 2 min czytania 0

Reklama
Flick o piłkarzu, który miał odejść: On daje nam coś wyjątkowego

Jeszcze chwilę temu wypychany przez klub na wypożyczenie, a teraz traktowany jak mąż opatrznościowy Barcelony. Ronald Araujo zaraz po tym jak zdecydował o swoim pozostaniu w klubie, jest wciąż wychwalany w wywiadach, także przez Hansiego Flicka. Trener wytłumaczył też dlaczego na boisku w meczu pucharowym z Betisem (5:1) zabrakło miejsca dla Roberta Lewandowskiego.

Reklama

25-letni Araujo po kontuzji odniesionej podczas lipcowego Copa America dopiero w styczniu był gotowy do gry. Mimo że przed urazem był podstawowym obrońcą Blaugrany, podczas jego nieobecności na lidera tej formacji wyrósł Inigo Martinez, obok którego grał 17-letni Pau Cubarsi.

Wydawało się więc, że dla Urugwajczyka nie będzie już miejsca i coraz bardziej prawdopodobne było jego wypożyczenie do Juventusu. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni, kiedy podczas finału Superpucharu Hiszpanii kontuzję odniósł wspomniany Martinez, a jego pauza może potrwać nawet dwa miesiące. I to Araujo zastąpił go w meczach z Realem oraz Betisem i nie zawiódł.

Niemiecki szkoleniowiec docenił pracę urugwajskiego defensora i przyznał, ze wciąż jest jedną z najważniejszych postaci zarówno na boisku jak i w szatni.

– Nigdy nie miałem wątpliwości co do jego przyszłości. Cieszę się, że jest tutaj z nami. Widzieliście, jak kibice świętowali dziś jego powrót. On daje nam coś wyjątkowego – powiedział 59-letni trener.

Reklama

Flick był też pytany o brak Roberta Lewandowskiego. – Cóż, jeśli Wojciech Szczęsny nie gra to Robert tak samo – odparł ze śmiechem – Po prostu podjąłem decyzję, że musi odpocząć. Wszystko jest w porządku – dodał.

Barca w styczniu odniosła cztery kolejne zwycięstwa, co ostatni raz zdarzyło jej się jeszcze w październiku. Zdobyła Superpuchar Hiszpanii i jest już w ćwierćfinale krajowego pucharu. Musi jednak intensywnie gonić rywali w walce o mistrzostwo, bo po tym jak pogubiła punkty w starciach z ligowymi maruderami, do Atletico traci już sześć punktów, a do Realu pięć.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Media: Rodrygo powalczy o miejsce w składzie. O rozstaniu nie ma mowy

Antoni Figlewicz
0
Media: Rodrygo powalczy o miejsce w składzie. O rozstaniu nie ma mowy
La Liga

Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego

Braian Wilma
4
Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego
La Liga

Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno

Jan Broda
10
Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno
La Liga

Barcelona nie dała szans Getafe. A przy okazji wyrównała rekord

Jakub Radomski
2
Barcelona nie dała szans Getafe. A przy okazji wyrównała rekord