Maxi Oyedele po raz pierwszy zaczął mecz w wyjściowym składzie Racingu Strasbourg i od razu zdobył naprawdę efektowną bramkę. Jak przypominać o sobie – to warto właśnie w taki sposób.
Maxi Oyedele pojawia się w różnych dziwnych chwilach, by później zniknąć na kolejne miesiące. Najpierw poznaliśmy go jako ciekawostkę, czyli polskiego piłkarza w akademii Manchesteru United.
Później miał swoje pięć minut po transferze do Legii, aż nagle wskoczył do wyjściowego składu reprezentacji Polski na mecz z Portugalią. Po odejściu do Francji zniknął i cicho było o nim aż do dziś.
Maxi Oyedele z pierwszym golem dla Racingu Strasbourg
Dotychczasowa przygoda 21-latka w Racingu Strasbourg była bardzo nieudana. Oyedele najpierw nie był faworytem trenera, później nabawił się długiej kontuzji. Przeciwko Nantes rozegrał dopiero piąte spotkanie dla nowego klubu, a pierwsze w wyjściowym składzie.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Oyedele doprowadził do remisu, strzelając naprawdę efektownego gola. Niedawny reprezentant Polski wbiegł w pole karne i elegancko uderzył „fałszem” tuż przy słupku, a poza zasięgiem bramkarza.
Przed Oyedele lepszy okres we Francji? Oby, trzymamy kciuki.
🇵🇱 𝐎𝐘𝐄𝐃𝐄𝐋𝐄 𝐙 𝐏𝐑𝐄𝐌𝐈𝐄𝐑𝐎𝐖𝐘𝐌 𝐆𝐎𝐋𝐄𝐌! ⚽💥
Ale się zabawił! 😍 Luźny strzał fałszem 🤯🚀 #modanafrancję 🇫🇷 pic.twitter.com/d6ZPSLMQng
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 22, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Polacy strzelają w Niemczech! Udana niedziela naszych napastników
- Jadon Sancho może opuścić Anglię. Jest o krok od Bundesligi
- Bayern rozbił kolejnego rywala. Kane ściga Lewandowskiego
Fot. Newspix.pl