Jarosław Królewski był gościem w programie na żywo w WeszłoTV. Właściciel Wisły Kraków skomentował karę, którą PZPN wymierzył Śląskowi za niewpuszczenie kibiców Białej Gwiazdy na mecz z wrocławskim klubem w Betlcic 1. Lidze.
Wisła, która w proteście wobec decyzji Śląska o odmowie wpuszczenia zorganizowanej grupy kibiców gości, nie przyjechała na mecz, została ukarana walkowerem. Na Śląsk z kolei PZPN nałożył karę w wysokości miliona złotych.
Jarosław Królewski: Nagminne i cyniczne łamanie licencji zostało wreszcie ukarane
Jarosław Królewski na kanale WeszłoTV opowiedział m.in. czy obawia się, że w lidze powstanie praktyka w ramach której kluby będą celowo odmawiać kibicom Wisły wejścia na swoje stadiony, licząc, że Biała Gwiazda będzie dalej protestować i w ten sposób otrzymywać walkowery. Byłoby to kosztowne, bo trzeba by opłacić karę, jednak dawałoby trzy punkty bez konieczności gry.
– Możemy rozmawiać o hipotetycznych sprawach, natomiast będziemy w kontakcie z klubami, z którymi będziemy w najbliższym czasie grać. Z klubów, z którymi rozmawialiśmy, wieści są pozytywne. Na liście klubów, z którymi gramy chyba nie ma jakichś bardzo bogatych. Natomiast do czasu ewentualnego awansu do Ekstraklasy problem wpuszczania kibiców rozwiąże się i to na dużo wyższym poziomie niż nam się wydaje – stwierdził właściciel Wisły.
Docenił również decyzję PZPN o karze dla Śląska. Podkreślił jednocześnie, że rozważa skierowanie wobec wrocławskiego klubu pozwu o zniesławienie.
– Jestem zadowolony, że padło bardzo znamienite zdanie, iż komisja przyznała nam rację i Śląsk Wrocław popełnia naruszenie licencyjne skutkujące ogromną karą. Dla nas to ważne orzeczenie, bo podkreśla, że to, jak określana była grupa kibiców Wisły Kraków, również w mediach, uprawnia nas dzisiaj do pozwania Śląska o zadośćuczynienie. Śląsk swoją decyzją mówił o tym, że z Krakowa przyjadą nie wiadomo jacy kibice. To wpływało w sposób negatywny na sponsorów, na naszą społeczność, na postrzeganie Wisły. O ile Śląsk będzie chciał nas obciążyć kosztami, to proszę czekać na nasz pozew o zniesławienie – zapowiedział Królewski.
Jego zdaniem, problem z kibicami Wisły to kwestia znacznie szersza niż tylko środowiska polskiej piłki.
– Mam swoje zdanie na temat wykładni prawa w Polsce. Podobne problemy widzimy w Trybunale Konstytucyjnym i tym, jak nie potrafimy sobie poradzić z prostymi rzeczami w państwie prawa. Czasami potrzebne są takie precedensy, by takie rzeczy zmienić. Trafiło na Wisłę Kraków, więc chcemy iść w tym temacie i pewne rzeczy poprawiać. Natomiast, gdy w prawie jest tak dużo szarości, to tak to potem wygląda. Ja jestem zadowolony, że w końcu łamanie licencji w sposób nagminny i cyniczny zostało wreszcie ukarane. Ja ciągle słyszę, że idę na wojnę z tymi i tamtymi, na pewno się zemszczą i tak dalej. Ale nie da się prowadzić organizacji, zarządzać czymkolwiek, gdy trzeba mieć w głowie, że stanie się coś nieracjonalnego, bo jeden kumaty z drugim zdecydują tak, a nie inaczej. Musimy sprawiać, żeby to wszystko było bardziej przewidywalne. Dzisiaj jest to Wisła, ale jutro może być inny klub – stwierdził Jarosław Królewski.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Decyzja Komisji Ligi ws. Śląska Wrocław. Potężna kara finansowa
- Śląsk reaguje na karę. Zapowiada odwołanie
- Radny Wrocławia oskarża Wisłę: Chcecie latać z maczetami po boisku!
- Zamieszanie wokół meczu Śląska z Wisłą. Policja wszczęła postępowanie
- Walkower na niekorzyść Wisły. Nie mogło być inaczej
Fot. Newspix