Krótki występ Podolskiego. Błyskawiczna czerwona kartka [WIDEO]

Aleksander Rachwał

15 marca 2026, 20:36 • 2 min czytania 19

Reklama
Krótki występ Podolskiego. Błyskawiczna czerwona kartka [WIDEO]

Lukas Podolski zanotował swój drugi występ w rundzie jesiennej i trzeba przyznać, że wykorzystał swoje wejście tak, by nie przeszło ono bez echa. Gracz Górnika zameldował się na boisku w samej końcówce meczu, ale jeszcze przed zakończeniem spotkania wyleciał z boiska z czerwoną kartką.

W tym sezonie Podolski nie odgrywa już istotnej roli w zespole Górnika. W obecnej rundzie, do trwającej kolejki, miał na koncie tylko jeden występ – było to kilkanaście minut spędzone na boisku w przegranym meczu z Pogonią Szczecin.

Lukas Podolski dał się sprowokować. Czerwona kartka zaraz po wejściu na boisko

Kolejną szansę „Poldi” dostał w ostatnich minutach meczu z Medalikami, przy prowadzeniu Górnika 3:1. Były reprezentant Niemiec wszedł na boisko, by chwilę pobiegać, kilka razy dotknąć piłki, generalnie – pomóc dowieźć korzystny rezultat dzięki swojemu doświadczeniu. I wynik udało się dowieźć, ale Podolski swój zespół w końcówce osłabił.

Zawodnik gospodarzy obejrzał „asa kier” po spięciu z Michaelem Ameyawem. Powtórki pokazały, że reprezentant Polski rzeczywiście dał się we znaki Podolskiemu – najpierw w niego wpadł, a potem prowokacyjnie go dotknął, natomiast ten dał się w tę prowokację wciągnąć i w odwecie uderzył zawodnika Rakowa.

Reklama

Łącznie Lukas Podolski wystąpił w tym sezonie w dwunastu spotkaniach w Ekstraklasie. Na boisku spędził nieco ponad dwieście minut w trakcie których nie zanotował ani jednej bramki lub asysty, ale za to otrzymał trzy żółte kartki, do której właśnie dołożył jedną koloru czerwonego.

Reklama

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

19 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa