Lech Poznań z dystansem do mokrej szmaty. Nagranie po mistrzostwie

Przemysław Michalak

Opracowanie:Przemysław Michalak

25 maja 2025, 17:51 • 1 min czytania 18

Reklama
Lech Poznań z dystansem do mokrej szmaty. Nagranie po mistrzostwie

Lech Poznań wywalczył mistrzostwo Polski. Wszyscy kibice i ludzie związani z klubem mogli odetchnąć i rozpocząć świętowanie. W takich momentach można też ze swobodą nawiązywać do rzeczy, które w trakcie sezonu źle się kojarzyły.

A przy Bułgarskiej nic nie kojarzy się gorzej, niż osławiona mokra szmata prosto w twarz, którą fani Lecha tak często obrywali od piłkarzy, gdy wydawało się, że już wszystko zaczyna się układać.

Tym razem jednak, mimo turbulencji po drodze, wszystko dobrze się skończyło, więc Lech wypuścił w swoich social mediach filmik z mokrą szmatą na pierwszym planie.

Dziś odgrywa ona pozytywną rolę. Jaką? Zobaczcie nagranie:

Reklama

Fot. Newspix

18 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Uff, kamień z serca spadł w Białymstoku. Jaga jeszcze gra w piłkę

Paweł Paczul
37
Uff, kamień z serca spadł w Białymstoku. Jaga jeszcze gra w piłkę