Reklama

Synowie legendy idą w ślady ojca. Zagrają w Realu Madryt

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

25 lutego 2025, 10:43 • 2 min czytania 1 komentarz

Kolejny syn Marcelo, legendarnego gracza Realu Madryt, idzie w ślady ojca i będzie grał w jednym z juniorskich zespołów Królewskich. Pierwszy potomek byłego brazylijskiego obrońcy zakłada koszulkę Los Blancos już od ośmiu lat, a teraz dołączył do niego młodszy brat.

Synowie legendy idą w ślady ojca. Zagrają w Realu Madryt

Starszy Enzo Alves to kopia ojca, jeśli chodzi o wygląd. Legendarny gracz Realu był lewym obrońcą, choć z mocnymi inklinacjami ofensywnymi, za to syn jest napastnikiem i to bardzo bramkostrzelnym. Jest jedną z największych nadziei młodzieżowej akademii Królewskich. 15-latek w 2022 roku podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt, który został przedłużony rok temu.

Teraz do gry wchodzi jego młodszy brat Liam, który również dołączył do juniorów Realu, o czym poinformowało hiszpańskie “Relevo”.

Reklama

Ojciec obu piłkarzy kilka tygodni temu był na ustach całego futbolowego świata po tym jak we wzruszającym materiale wideo ogłosił zakończenie bogatej kariery w wieku 36 lat. Dla Realu grał przez prawie piętnaście sezonów, w latach 2007-22. Przeszło 500 meczów, sześć mistrzostw Hiszpanii i pięć pucharów za zwycięstwo w Lidze Mistrzów czyni go jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii klubu ze stolicy Hiszpanii.

Ze swoim ostatnim klubem, brazylijskim Fluminense, jeszcze rok temu wygrywał Copa Libertadores i brał udział w Klubowych Mistrzostwach Świata. W ostatnich miesiącach nie potrafił już jednak poddawać się reżimowi treningowemu, kłócił się z trenerami i postanowił ostatecznie zawiesić buty na kołku.

Teraz będzie mógł się skupić na wspieraniu w swoich synów, aby poszli w jego ślady. Talentu im z pewnością nie brakuje, a patrząc na poniższy filmik, czy mieli jakiś wybór, jeśli chodzi o swoją piłkarską drogę?

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Reklama

Fot. Newspix

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania