Piłkarz Legii Ekstraklasy nie podbija, więc może trafić na wypożyczenie

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 stycznia 2025, 08:29 • 2 min czytania 12

Reklama
Piłkarz Legii Ekstraklasy nie podbija, więc może trafić na wypożyczenie

Inaczej miało wyjść, nie tak sobie wyobrażali włodarze Legii Warszawa efekty transferu Migouela Alfareli, który latem przychodził z francuskiej Ligue 2. Były piłkarz Bastii w Ekstraklasie strzelił jak na razie jednego gola i zawodzi na całej linii.

Wobec kiepskiej dyspozycji Francuza i problemów z umiejscowieniem go w taktyce Goncalo Feio, nie powinny nikogo dziwić doniesienia o potencjalnym wypożyczeniu piłkarza. Zdaniem Sebastiana Staszewskiego Alfarelą interesują się kluby z jego ojczyzny, w tym jeden z najwyższego poziomu rozgrywkowego we Francji.

Reklama

Informacje przekazywane przez dziennikarza brzmią poważnie i nie można wykluczyć, że po nieudanej rundzie Migouel Alfarela wyjedzie z Warszawy szukać formy bliżej domu. Do tej pory napastnik zagrał w koszulce Legii 22 razy we wszystkich rozgrywkach, zdobył jednego gola i zanotował dwie asysty. Na swoim koncie ma też zaszczytny tytuł najgorszego transferu letniego okienka w naszym rankingu…

Dziewięciu zawodowców i jeden amator. Najgorsze letnie transfery w Ekstraklasie [RANKING]

Nowe światło na sprawę wypożyczenia Alfareli rzuca Piotr Koźmiński z portalu goal.pl – jego zdaniem poważne zainteresowanie usługami gracza stołecznej ekipy przejawia również najbardziej znana drużyna w Azerbejdżanie. Karabach Agdam jest gotów przygarnąć zawodnika Legii i możliwe, że to właśnie tam Francuz będzie odbudowywał formę. Wsparcia w dalszej aklimatyzacji poza granicami naszego kraju też by mu nie zabrakło, bowiem dostępu do bramki Karabachu broni od niedawna Mateusz Kochalski.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Reklama

Fot. Newspix

12 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa