Trener Borussii Dortmund o graczu Realu: „Jest jak mój młodszy brat”

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

22 października 2024, 10:10 • 3 min czytania

Reklama
Trener Borussii Dortmund o graczu Realu: „Jest jak mój młodszy brat”

Wtorkowe spotkanie Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt i Borussią Dortmund to nie tylko rewanż za majowy finał poprzedniej edycji, ale też okazja do wielu powrotów i spotkań po latach. Były zawodnik Królewskich Nuri Sahin wraca na Bernabeu w roli szkoleniowca BVB, a w wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika „Marca” opowiedział, jaka więź łączy go z obecnym graczem Realu, Ardą Gulerem.

Reklama

Nuri Sahin po bardzo udanym okresie w Dortmundzie, gdzie rządził w środku pomocy pamiętnej drużyny Kloppa, także z polską trójką Piszczek-Błaszczykowski-Lewandowski w składzie, odszedł do Realu Madryt w 2011 roku. Nie był to jednak udany pobyt w stolicy Hiszpanii. Turek więcej czasu spędzał na wypożyczeniach niż w samych „Królewkich”, kończąc tę przygodę na ledwie dziesięciu spotkaniach.

Teraz wraca tam jako trener żółto-czarnych i w wywiadzie dla Marki przyznał, że to dla niego wyjątkowa okazja, tak samo jak możliwość spotkania się z młodszym rodakiem Ardą Gulerem, z którym utrzymuje stały kontakt. Młody Turek to wielka nadzieja tamtejszego futbolu. Był już jednym z podstawowych graczy tego zespołu podczas EURO 2024, gdzie dotarł z nim do ćwierćfinału, strzelając gola i notując dwie asysty.

U Carlo Ancelottiego wciąż jednak pełni trzecioplanową rolę, łapiąc minuty w końcówkach meczów, zmieniając wielkie gwiazdy Królewskich. O jego sytuacji w drużynie wypowiedział się właśnie starszy kolega i mentor, czyli Sahin.

– W Madrycie wszyscy włącznie z Ardą walczą o minuty dla siebie. On radzi sobie dobrze, strzela decydujące gole. Codziennie z nim rozmawiam. Jest jak mój młodszy brat. Mam nadzieję, że czeka go bardzo dobra przyszłość – przyznał szkoleniowiec BVB.

Reklama

Zapytany o powrót na Estadio Santiago Bernabeu, przyznał, że transfer do Realu był jego wielkim marzeniem, a czas spędzony w stolicy Hiszpanii dla niego i jego rodziny czymś specjalnym.

– Zawsze marzyłem o tym, by grać dla Realu, nawet jeśli kontuzje mnie miażdżyły. To były inne czasy. Mój syn urodził się w tym mieście. Obecność na tym stadionie to dla mnie przywilej. To miejsce zawsze będzie wyjątkowe, nie tylko ze względu na futbol, ale również moją rodzinę – nadmienił.

Real zagra z Borussią we wtorek, 22 października o 21:00. Niemiecka ekipa to lider fazy ligowej po dwóch kolejkach, a gospodarze po ostatniej sensacyjnej porażce z Lille muszą tym razem zapunktować, jeśli myślą o awansie do pierwszej ósemki.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii

Maciej Piętak
0
Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii
Serie A

Najlepsi od ponad pięciu dekad. Maldini i spółka zatrzymali Juve

Kacper Korpak
0
Najlepsi od ponad pięciu dekad. Maldini i spółka zatrzymali Juve

La Liga

Reklama
La Liga

Media: Rodrygo powalczy o miejsce w składzie. O rozstaniu nie ma mowy

Antoni Figlewicz
0
Media: Rodrygo powalczy o miejsce w składzie. O rozstaniu nie ma mowy
La Liga

Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego

Braian Wilma
4
Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego
La Liga

Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno

Jan Broda
10
Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno
La Liga

Barcelona nie dała szans Getafe. A przy okazji wyrównała rekord

Jakub Radomski
2
Barcelona nie dała szans Getafe. A przy okazji wyrównała rekord