Balda: Nie mamy miliona euro na porządnego napastnika

Kamil Warzocha

Opracowanie:Kamil Warzocha

20 sierpnia 2024, 21:57 • 2 min czytania

Balda: Nie mamy miliona euro na porządnego napastnika

Kanał youtubowy LVBET przeprowadził wywiad z dyrektorem sportowym Śląska Wrocław, Davidem Baldą. W nim jego prowadzący, czyli Łukasz Gikiewicz, zadawał ciekawe pytania dotyczące choćby problemów trapiących wicemistrza Polski. Padł wątek m.in. transferu napastnika, który nie wyszedł Śląskowi najlepiej, delikatniej mówiąc.

Reklama

Co do kwestii napastnika Balda powiedział: – To kwestia budżetu. Jeżeli go nie masz, nie sprowadzisz napastnika, który gwarantuje bramki. My jakiś mieliśmy, ale poświęciliśmy go na całościowe wzmocnienie składu. Taki napastnik kosztuje dużo kasy […]. Nie mamy miliona euro na porządnego napastnika. Musimy szukać alternatyw. Nadal mamy zaufanie do Musiolika i Eyamby. Musiolika drużyna kocha. To kwestia czasu, zanim zacznie strzelać gole. Żebym mógł sprowadzić zawodnika 1 do 1 za Erika, potrzebowałbym miliona euro na transfer i drugi milion euro na wynagrodzenie.

Balda podzielił się też ciekawym spostrzeżeniem na temat pozycji lewego obrońcy, na której Śląsk ma choćby Szotę i Bartolewskiego: – Nie brakuje nam [bocznego] obrońcy z lewą nogą. Ludziom naturalnie się wydaje, że tam musi być zawodnik z lewą nogą, bo tak mówią wszyscy. Ale my tworzymy coś swojego. U nas na lewej obronie gra środkowy obrońca czy bardziej defensywny zawodnik z prawą nogą. To coś naszego. Na to chcemy stawiać. Nie będziemy szukać ofensywnego lewego obrońcy.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama