Życie sędziego w piłce nożnej bywa przewrotne. Doskonale wie o tym Szymon Marciniak, który jeszcze chwilę temu był wychwalany z każdej strony, a teraz zmuszony jest chować się przed kamerami.
Sytuacja Szymona Marciniaka stała się dość napięta po półfinale Ligi Mistrzów, w którym Real Madryt zmierzył się z Bayernem Monachium. W spotkaniach o takiej randze każda, nawet najmniejsza decyzja arbitra jest dokładnie analizowana, zatem nie dziwi zamieszanie, które powstało po wpadce polskiego zespołu sędziowskiego.
Chodzi o sytuację, w której Matthijs de Ligt strzelił gola na 2:2 w samej końcówce meczu. Dałoby to Bayernowi dogrywkę, lecz Szymon Marciniak użył gwizdka w tej sytuacji jeszcze w trakcie trwania akcji, co uniemożliwiło weryfikację tego przez VAR.
Przeprosiny po dobrej decyzji? Absurd ery VAR
Wielu obserwatorów było zgodnych, że należało puścić grę i po akcji rozstrzygnąć, czy był spalony, czy też nie.
— Out Of Context Football (@nocontextfooty) May 8, 2024
Od tego momentu Szymon Marciniak mierzy się z wieloma głosami krytyki i – jak się okazuje – UEFA nałożyła na niego zakaz wypowiadania się przed kamerami. Poinformował o tym Szymon Borczuch z portalu TVP Sport, tłumacząc, że federacja w ten sposób próbuje wyciszyć zamieszanie wokół polskiego arbitra.
– UEFA chce w ten sposób uspokoić atmosferę wokół Szymona. Może to mieć związek z tym, co stało się w Madrycie. Federacja na pewno wyciągnie konsekwencje wobec Szymona, ale nie chce rzucać go na pożarcie, zwłaszcza niemieckim dziennikarzom. To byłaby dla nich pożywka – powiedział Borczuch.
– Nie było żadnych tłumaczeń ze strony UEFA. Usłyszeliśmy tylko, że taka zapadła decyzja i nie możemy nic z tym zrobić. Obie federacje działają zresztą od lat. Zawsze przy każdej rozmowie zaznaczają, że sytuacja może się zmienić i niczego nie są w stanie zapewnić – dodał.
Zdaniem medialnych pogłosek Marciniak może nie prowadzić meczu otwarcia podczas zbliżających się mistrzostw Europy. Przez wielu był wskazywany jako murowany kandydat do zagwizdania na pierwszym meczu turnieju, w którym Niemcy podejmą Szkocję.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Na Wyspach Kanaryjskich chłód i niepokój
- Juventus z 15. Pucharem Włoch! Atalanta przegrywa kolejny finał
- Piętnaście bramek Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Jak często oglądaliśmy taką sytuację w tym sezonie?
Fot. Newspix