Reklama

Szef skautów Gent: Kamil Piątkowski to dla nas obrońca kompletny, idealnie tu pasuje

Szymon Janczyk

Autor:Szymon Janczyk

20 stycznia 2023, 09:36 • 5 min czytania 19 komentarzy

Kamil Piątkowski zimą zamienił austriacki Red Bull Salzburg na belgijski KAA Gent. Piąta drużyna Jupiler Pro League wypożyczyła 23-letniego środkowego obrońcę do końca sezonu. Dlaczego Belgowie zwrócili uwagę na trzykrotnego reprezentanta Polski i co czeka go w Gent? Zapytaliśmy o to Samuela Cardenasa, szefa skautingu De Buffalo’s.

Szef skautów Gent: Kamil Piątkowski to dla nas obrońca kompletny, idealnie tu pasuje

Samuel Cardenas to 27-letni szef skautingu KAA Gent oraz były skaut tego klubu. Z belgijskim zespołem jest związany od 2020 roku. Wcześniej pracował także dla akademii Southampton, Schalke 04 Gelsenkirchen, Honved Budapeszt i Stuttgarter Kickers. Cardenas specjalnie dla „Weszło” opowiada o kulisach wypożyczenia Kamila Piątkowskiego do De Buffalo’s i o planach klubu co do piłkarza Red Bulla Salzburg. Reprezentant Polski ma już za sobą debiut w nowych barwach – w meczu z Charleroi rozegrał 75 minut, wygrał pięć z siedmiu pojedynków w defensywie i jedyne starcie w powietrzu, zaliczył cztery przejęcia, odzyskał dwie piłki, zanotował udany drybling i 20 celnych podań na 22 próby.

***

Reklama

Na swoim Twitterze napisałeś, że transfer Kamila Piątkowskiego do Gent nie był łatwy. Co było tak trudne w dopięciu tego dealu?

Uważam, że nie ma transferów, które są łatwe do przeprowadzenia. W przypadku wypożyczenia Kamila Piątkowskiego zajęło to trochę czasu, bo tym zawodnikiem interesowało się wiele różnych klubów. Kamil musiał podjąć decyzję, który z nich wybrać i nie była to decyzja łatwa.

Więc jak przekonaliście go, żeby wybrał KAA Gent?

Mieliśmy z nim wideorozmowę — ja i trener Hein Vanhaezebrouck. Rozmawialiśmy jasno i szczerze o tym, dlaczego uważamy go za dobrego piłkarza. Znamy go od dwóch lat, zaczęliśmy go obserwować mniej więcej w 2021 roku. Obserwowaliśmy go więc na długo przed tym, jak do nas dołączył, byliśmy też w bliskim kontakcie z Red Bullem Salzburg. Myślę, że tym zaimponowaliśmy Piątkowskiemu, myślę też, że podoba mu się to, jak gramy, jaki mamy styl. Wie, jak gramy, bo oglądał nasze mecze z Rakowem Częstochowa w eliminacjach europejskich pucharów i zdaje sobie sprawę, że funkcjonujemy w podobnym systemie, do którego zdążył już przywyknąć i do którego świetnie pasuje. To chyba tyle, byliśmy szczerzy odnośnie do tego, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Kamil dostanie u nas minuty na boisku, to będzie dla niego czas, żeby udowodnić, że sobie poradzi. My byliśmy do niego przekonani od samego początku, to dokładnie taki typ obrońcy, jakiego potrzebujemy.

Co sprawia, że jest takim obrońcą, dlaczego wam się podoba?

Reklama

Podoba nam się, bo jest kompletnym defensorem, może robić wszystko. Jest szybki i silny, do tego dobrze gra w powietrzu. Jest też „proaktywny” i co najważniejsze: bardzo dobrze radzi sobie z piłką przy nodze. Przejmuje inicjatywę, potrafi zagrywać wertykalne, prostopadłe podania – to idealnie do nas pasuje. Potrzebowaliśmy środkowego obrońcy, który jest kompletny, którego profil predysponuje go do gry w wysoko ustawionej linii defensywy, bo właśnie w ten sposób bronimy. Chcemy dominować, grać piłką, a Kamil Piątkowski świetnie się do tego nadaje. Teraz pozostaje kwestia regularnych występów, w ten sposób odzyska pewność siebie, znów będzie czuł się dobrze na boisku i zacznie to pokazywać.

W swoim wpisie wspomniałeś także o osobowości Kamila Piątkowskiego. Napisałeś, że przede wszystkim jest dobrym człowiekiem.

Oczywiście sprawdzaliśmy także to, w jaki sposób funkcjonuje poza boiskiem, jaki jest. Dzwoniłem i rozmawiałem z wieloma osobami, tak samo działają inne kluby. Pytałem osób, które grały z Kamilem, które z nim pracowały w Polsce i w Austrii. Feedback, który otrzymałem, był bardzo pozytywny. Do tego rzecz jasna sam spotkałem się z Piątkowskim i także w tym przypadku wrażenie było tylko i wyłącznie pozytywne. Podczas wspomnianej rozmowy z trenerem Kamil spodobał się także jemu. Jest samokrytyczny, bardzo profesjonalnie podchodzi do piłki. Skupia się na futbolu, dobrze je, dobrze sypia, dobrze trenuje. To coś ekstra, bonus, ale to istotne.

Zimą sprzedaliście Andreasa Hanche-Olsena. Czy Kamil Piątkowski jest podobnym obrońcą do niego?

Nie powiem, że to dokładnie taki sam piłkarz, ale mają podobny styl. Andreas jest szybki, dobrze radzi sobie z piłką przy nodze, jest walczakiem w defensywie. Kamil jak najbardziej pasuje do tego opisu. Tak jak wspomniałeś, sprzedaliśmy Hanche-Olsena, więc naturalnie potrzebowaliśmy zastępstwa w jego miejsce.

Dlaczego uważasz, że Piątkowski pasuje do stylu gry Gentu?

Duże znacznie ma jego szybkość, bo gdy stosujesz wysoko ustawioną linię w defensywie, często musisz bronić w sytuacjach, w których piłka jest zagrywana za plecy obrońców. Wspominałem o tym, że chcemy dominować na boisku i w wielu meczach to robimy. W takim momencie potrzebujesz kogoś, kto znajdzie rozwiązania na boisku, kto potrafi operować piłką i ją rozgrywać. No i rzecz jasna defensywa — stoper po pierwsze musi bronić. Kamil Piątkowski w tym aspekcie jest bardzo aktywny, często wychodzi z linii, żeby odebrać piłkę. Właśnie dlatego uważam go za kompletnego zawodnika.

Jak opisałbyś ligę belgijską? Czego nauczą się w niej obrońcy?

Nasza liga jest bardzo fizyczna. Myślę, że spośród lig spoza topu, liga belgijska to ta, w której siła fizyczna ma największe znaczenie. To bardzo ważne w kontekście przygotowania środkowego obrońcy do przeskoku do jeszcze lepszych rozgrywek.

Zakładam, że o Kamilu Piątkowskim myślicie w kontekście długoterminowego projektu, a nie tylko półrocznego wypożyczenia. Oczywiście: jeśli się sprawdzi.

To nic, czym my czy Kamil musimy się teraz przejmować i martwić. Na początku najważniejsze będzie skupienie się na kolejnych występach. Wypożyczyliśmy Kamila Piątkowskiego bez opcji wykupu, więc zobaczymy, jak to będzie wyglądało na koniec sezonu. Dla nas jest to rzecz jasna interesujący zawodnik, ale musimy brać pod uwagę także drugą stronę. Red Bull Salzburg zapłacił za niego duże pieniądze, na pewno jest to piłkarz, w którego ciągle wierzą. Rok temu w podobny sposób pozyskaliśmy jednak Jordana Torunarighę, w którego umowie także nie było opcji wykupu, ale latem udało nam się ściągnąć go na stałe. Czyli wszystko przed nami.

WIĘCEJ O POLSKICH PIŁKARZACH W LIGACH ZAGRANICZNYCH:

ROZMAWIAŁ SZYMON JANCZYK

fot. Twitter KAA Gent

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Hiszpańskie media: Narzekanie Xaviego dotarło do szatni

Patryk Stec
7
Hiszpańskie media: Narzekanie Xaviego dotarło do szatni

Piłka nożna

Hiszpania

Hiszpańskie media: Narzekanie Xaviego dotarło do szatni

Patryk Stec
7
Hiszpańskie media: Narzekanie Xaviego dotarło do szatni

Komentarze

19 komentarzy

Loading...