Coraz częściej pojawiają się wątpliwości, czy najsłabsze europejskie reprezentacje powinny uczestniczyć w eliminacjach do wielkich turniejów na równych zasadach z najmocniejszymi zespołami świata. Po jednej stronie naszpikowana gwiazdami Francja, po drugiej maluteńkie San Marino, po jednej stronie cała mocarna angielska piłka, po drugiej reprezentacja Andory. Odnosząc to do piłki klubowej – to tak, jakby w eliminacjach do Ligi Mistrzów Manchester United startował równocześnie z mistrzem Gibraltaru. 

Czy to już czas, by UEFA odesłała słabeuszy do pre-eliminacji?

Przy obecnych napiętych terminarzach piłkarskich pojawia się pytanie, które zdaje się uzasadnione – czy ci najmniejsi, najskromniejsi i najsłabsi nie powinni rywalizować we własnym towarzystwie i dopiero później dostępować zaszczytu gry z gigantami? 

Postanowiliśmy pochylić się nad tym tematem.

Towarzystwo autsajderów

Rzeczywiście w strefie UEFA mamy do czynienia z szeregiem reprezentacji, wobec których określenie „autsajder” wydaje się najłagodniejszym z możliwych. San Marino stanowi tutaj chyba najlepszy przykład. Nasi dzisiejsi przeciwnicy za sukces uznają zdobycie gola przeciwko jakiemukolwiek zespołowi. Ich dotychczasowy bilans w eliminacjach do mistrzostw świata i Europy to zero zwycięstw, trzy remisy i 139 porażek. W bieżącym stuleciu Sanmaryńczykom udało się nie przegrać dwóch eliminacyjnych spotkań – z Łotwą w 2001 i Estonią w 2014 roku. Do tego można też dodać dwa bezbramkowe rezultaty w drugiej edycji Ligi Narodów. San Marino zremisowało na wyjeździe z Liechtensteinem oraz u siebie z Gibraltarem.

Jak wiele jest w Europie drużyn tego kalibru?

Zebraliśmy do kupy wszystkie reprezentacje, którym zdarzało się zakończyć zmagania w grupie eliminacyjnej bez ani jednego zwycięstwa i z dorobkiem punktowym nie większym niż trzy oczka. Zaczęliśmy liczyć od kwalifikacji do mistrzostw świata w Korei i Japonii.

  • San Marino (10)
  • Andora, Malta (7)
  • Liechtenstein (5)
  • Wyspy Owcze (4)
  • Luksemburg, Mołdawia, Gibraltar (3)
  • Litwa, Kazachstan, Azerbejdżan (2)
  • Gruzja, Kosowo, Irlandia Północna, Cypr, Czarnogóra, Estonia (1)
PRZEMYSŁAW FRANKOWSKI ZDOBĘDZIE GOLA W STARCIU Z SAN MARINO?
KURS: 1,90 W FUKSIARZU!

Jak widać, reprezentacja San Marino ewidentnie wybija się przed szereg, jeśli chodzi o niezdolność do wygrywania meczów nawet od wielkiego dzwonu. Niewiele lepsi są zawodnicy Andory oraz Malty, sporo eliminacyjnych kampanii z beznadziejnym dorobkiem punktowym zaliczyła też ekipa Liechtensteinu. No i trzeba również pamiętać o reprezentacji Gibraltaru, która w powyższym zestawieniu nie bryluje tylko dlatego, że dołączyła do UEFA stosunkowo niedawno. Ale spójrzmy może na temat z jeszcze inne strony. Wyliczmy drużyny, które finiszowały w eliminacjach na ostatnim miejscu w grupie co najmniej pięciokrotnie. Naturalnie teraz również bierzemy pod uwagę eliminacje od MŚ 2002 do ME 2020.

  • San Marino – 10/10 (2002-2020)
  • Malta – 10 (2002-2020)
  • Andora – 9 (2002-2018)
  • Liechtenstein – 8 (2002, 2004, 2008-2014, 2018, 2020)
  • Luksemburg – 6 (2002-2008, 2012, 2014)
  • Wyspy Owcze – 6 (2004-14)
  • Azerbejdżan – 5 (2002-2008, 2020)
  • Mołdawia – 5 (2006, 2010, 2016-2020)
  • Gibraltar – 3/3 (2016-2020)

Rzadsze wpadki zdarzały się również reprezentacjom Armenii, Kazachstanu, Białorusi (trzy), a także Litwy, Łotwy, Cypru, Gruzji i Macedonii (dwie). Incydentalnie klęski w eliminacjach ponosili piłkarze Grecji, Albanii, Islandii, Kosowa, Irlandii Północnej, Bułgarii, Czarnogóry oraz Estonii. Summa summarum widać zatem wyraźnie, iż istnieje na Starym Kontynencie grono ekip, które zawsze albo prawie zawsze kończą na dnie. Na kogokolwiek w kwalifikacjach nie trafią, w jakiejkolwiek formie się akurat nie znajdują – wiatr wieje im w oczy. Notorycznie dostają po dupie.

Słabeusze poza nawias?

W krajach Europy Zachodniej coraz częściej pojawiają się zatem głosy zniecierpliwienia, gdy przychodzi do starć z reprezentacjami pokroju San Marino. Całkiem niedawno głos w tym temacie wypowiedział się Gary Lineker, a jego opinia spotkała się ze sporym poparciem w brytyjskich mediach. – Dotarliśmy do tego poziomu, gdy najniżej notowane drużyny powinny wewnętrznie rywalizować o prawo gry w docelowych eliminacjach. Obecna sytuacja jest absurdalna – napisał były napastnik reprezentacji Anglii na Twitterze, odnosząc się zresztą nie tylko do Sanmaryńczyków, ale i do reprezentantów Andory.

Obecnie najniżej notowane reprezentacje w strefie UEFA to:

  • San Marino (210. pozycja w rankingu FIFA)
  • Gibraltar (197.)
  • Liechtenstein (188.)
  • Mołdawia (180.)
  • Malta (171.)
  • Andora (156.)
  • Litwa (137.)
  • Łotwa (135.)
  • Kazachstan (120.)
  • Azerbejdżan (117.)

Poza TOP100 rankingu FIFA plasują się również Wyspy Owcze (114.), Estonia (111.), Kosowo (109.) i Cypr (103.). W sumie – czternaście drużyn. Trudno powiedzieć, jak wiele z nich dokładnie Lineker chciałby wykluczyć z normalnej ścieżki eliminacyjnej. Między innymi Barry Glendenning z „Guardiana” poparł jednak tę ideę 80-krotnego reprezentanta Anglii. – To wybitnie rozsądny pomysł. Międzynarodowy kalendarz piłkarski już teraz jest przeładowany, a coraz bardziej uzasadnione obawy związane z kryzysem klimatycznym zmuszają nas, by rozgrywać mniej spotkań – uważa brytyjski dziennikarz. – Skrócenie kwalifikacji do wielkich turniejów jest zatem jak najbardziej mile widziane. Poza tym, tego rodzaju zmiany wspomogą rozwój najmniejszych reprezentacji. Dostaną one rzadką w tej chwili możliwość prowadzenia gry, a nagrodą dla najlepszych będzie udział we właściwych eliminacjach.

ALBANIA WYGRA NA WYJEŹDZIE Z WĘGRAMI?
KURS: 4,10 W FUKSIARZU!

Kilka lat temu – zresztą zaraz po miażdżącym zwycięstwie 8:0 z San Marino – niezadowolenie z konieczności mierzenia się z przeciwnikami z najniższej półki wyraził Thomas Mueller z reprezentacji Niemiec. – Takie mecze nie mają nic wspólnego z zawodową piłką. Nie potrafię zrozumieć sensu ich rozgrywania. Tym bardziej, że terminarz jest napięty, a my ponosimy niepotrzebne ryzyko – stwierdził mistrz świata z 2014 roku. Również pośrednio sugerując, iż UEFA powinna odseparować skrajnych słabeuszy od reszty stawki. O ryzyku związanym z tego typu spotkaniami wiemy zresztą sporo w Polsce. Robert Lewandowski w kulminacyjnym momencie sezonu 2020/21 pauzował przecież z powodu kontuzji, której nabawił się właśnie w trakcie starcia z Andorą.

Warto zaznaczyć, że wytyczenie rundy pre-eliminacyjnej nie byłoby rozwiązaniem zupełnie nieznane w europejskiej piłce. Spójrzmy bowiem na rozgrywki klubowe. W pre-eliminacjach do Ligi Mistrzów wystąpili w sezonie 2021/22 przedstawiciele Kosowa, Wysp Owczych, Andory i San Marino. Jest to rozwiązanie stosowane przez europejską federację od lat. Można się też zastanawiać, czy cała 1. runda nowo powstałej Ligi Konferencji to nie są też tak naprawdę pre-eliminacje. Na tym etapie do rozgrywek wkraczają bowiem ekipy wyłącznie z najniżej notowanych lig w rankingu współczynników (29.-55.).

Łatwo się też doszukać pewnych analogii do pozostałych kontynentów. Na przykład w Ameryce Północnej najwyżej notowane kadry – obecnie są to reprezentacje USA, Meksyku, Kostaryki, Jamajki i Hondurasu – rozpoczęły eliminacje do mistrzostw świata w Katarze dopiero od trzeciej rundy grupowej, żeby nie gmatwać się w zmagania z szeregiem ekip pokroju reprezentacji Turks i Caicos albo Kajmanów. Wstępna runda eliminacji odbywa się również w Afryce.

Lek, a może nóż w plecy?

Generalnie można nawet ze zrozumieniem przyjąć argument o tym, że najsłabsze reprezentacje z takich wewnętrznych starć między sobą wyciągną więcej, niż z konfrontacji z ekipami z topu, które może i stanowią zawsze fajną przygodę dla mechaników z San Marino, kelnerów z Andory i piekarzy z Gibraltaru, ale koniec końców efekt jest prawie zawsze ten sam. 90% posiadania piłki, totalna dominacja i gładkie zwycięstwo zawodowców nad amatorami. Zresztą na takiej zasadzie skonstruowana została przecież Liga Narodów UEFA, która w dużej mierze wyparła z piłkarskiego kalendarza międzynarodowe spotkania towarzyskie. W edycji 2020/21 do Dywizji D trafiło siedem drużyn – Wyspy Owcze, Malta, Łotwa, Andora, Gibraltar, Liechtenstein oraz San Marino.

Wątpliwości jest jednak sporo.

Po pierwsze, ekipy pokroju San Marino czy Malty funkcjonują w pewnej mierze właśnie po to, żeby raz na jakiś czas piłkarze-amatorzy mogli wymienić się koszulkami z Thomasem Muellerem, Robertem Lewandowskim, Kylianem Mbappe albo Harrym Kane’em. To jest paliwo, które napędza te najmniejsze reprezentacje, nie licząc naturalnie uczuć patriotycznych. Możliwość obcowania z gigantami futbolu jak równy z równym, na tym samym boisku. Jeżeli zostaną w tej mierze wprowadzone ograniczenia, entuzjazm wobec występowania w najmniejszych reprezentacjach Starego Kontynentu może znacznie opaść. Poza tym, uczestnictwo w pełnym cyklu eliminacyjnym gwarantuje słabeuszom pewną ciągłość występów na międzynarodowym poziomie. A z kim grałyby drużyny przegrane w pre-eliminacjach? Też między sobą, tylko że towarzysko? Raczej nie wzbudzi to ekscytacji wśród potencjalnych sponsorów.

Jasne, można zakładać, że UEFA w jakiś sposób zrekompensuje wykluczonym ekipom finansowe starty. Ale, jak głosi pamiętne reklamowe hasło, na pewno świetnie znane fanom futbolu, „są rzeczy, których kupić nie można”. Na przykład gol zdobyty na Wembley w pierwszej minucie meczu z Anglią.

Anglia 7:1 San Marino (1993)

Kolejna sprawa – z tymi gładkimi zwycięstwami faworytów nad leszczami też bywa w ostatnim czasie różnie. Tylko w eliminacjach do mistrzostw świata w Katarze mieliśmy już do czynienia z paroma spotkaniami, w których pachniało sensacją, albo nawet do niej doszło.

Wyliczmy:

  • wymęczone zwycięstwo 1:0 Portugalii z Azerbejdżanem po samobóju
  • triumf Luksemburga nad Irlandią w Dublinie
  • prowadzenie Luksemburga w meczu z Portugalią (ostatecznie 1:3)
  • męczarnie Hiszpanii z Gruzją (2:1 po golu w doliczonym czasie)
  • dwa remisy Ukrainy z Kazachstanem
  • Bale ratujący Walii skórę w meczu z Białorusią (gol na 3:2 w doliczonym czasie)
  • Wyspy Owcze na prowadzeniu z Austrią (finalnie 1:3)
  • zwycięstwo Danii z Wyspami Owczymi po golu w 85. minucie
  • Łotwa remisująca 3:3 na wyjeździe z rozpędzoną Turcją
  • zwycięstwo Cypru ze Słowenią i remis ze Słowacją

Oczywiście przypomnieć można też łatwo przypadki odwrotne. 8:0 Danii z Mołdawią, 8:0 Belgii z Białorusią. Jasne. Ale też nie jest tak, że topowe ekipy za każdym razem urządzają autsajderom tęgie lanie. Przeciwnie – nieśmiertelne powiedzonko „w Europie nie ma już słabych drużyn” zdaje się z roku na rok zyskiwać na aktualności. Przypomnijmy sobie zresztą wiosenne starcie reprezentacji Polski z Andorą. Czy to był taki zupełny spacerek?

Na dwoje babka wróżyła

Dobry jest też przykład reprezentacji Luksemburga, którą pewnie jeszcze dziesięć lat temu wypychano by do potencjalnych pre-eliminacji w jednym szeregu z Liechtensteinem oraz Gibraltarem. Tymczasem dzisiaj Luksemburczycy stanowią już naprawdę wartościowy zespół, którego nie należy lekceważyć. Temat rozwoju piłkarstwa w tym kraju to materiał na osobny artykuł, ale suche wynik mówią same za siebie – Luksemburg nie jest już chłopcem do bicia. Kto wie, czy w najbliższym czasie nie pokusi się nawet o awans na mistrzostwa Europy na tej samej zasadzie, co ostatnio Macedonia Północna.

No i wreszcie nie można lekceważyć opinii samych zainteresowanych. Od razu przypomina się surowa reakcja Sanmaryńczyków na cytowaną już powyżej wypowiedź Thomasa Muellera. – Drogi Thomasie, masz rację. Mecze takie, jak ten piątkowy, nic nie znaczą – dla ciebie. Z drugiej strony, nie musisz przecież przyjeżdżać do San Marino, by robić coś, co nie ma żadnego znaczenia. Możesz spędzić weekend ze swoją żoną, leżąc na sofie w luksusowej willi, albo wystąpić na imprezie jednego ze swoich sponsorów, by zarobić kolejne kilkaset tysięcy euro – oznajmił Alan Gasperoni, przedstawiciel federacji piłkarskiej San Marino. – Futbol należy do wszystkich, którzy go kochają. Czy ci się to podoba, czy nie.

Niemiec twierdził potem, że jego wypowiedź została wyrwana z kontekstu i w rzeczywistości nie miał zamiaru atakować słabszych oponentów. Ale ten temat będzie powracał jak bumerang. Bo piłkarski terminarz rzeczywiście pęka w szwach i FIFA oraz UEFA będą musiał coś z tym w wreszcie zrobić. Pytanie, czy wyrzucenie najsłabszych europejskich reprezentacji poza standardowy tryb turniejowych eliminacji to rzeczywiście właściwy krok, by ten kalendarz odciążyć?

Z tym pytaniem was zostawiamy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

fot. FotoPyk

Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Piechniczek: – Lewandowski nie może zwalniać selekcjonerów

Wrze wokół kadry po mistrzostwach świata. Reprezentacja wróciła już do Polski, ale gorących tematów nie brakuje – dyskusje na temat oceny mundialowego wyniku kadry, kontrowersje wokół rządowych premii i doszukiwanie się szpilek wymierzonych w Czesława Michniewcza w słowach Roberta Lewandowskiego.  Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Keane: – Taniec Brazylijczyków to brak szacunku dla rywali

Brazylijczycy awansowali do ćwierćfinału katarskich mistrzostw świata w iście tanecznym kroku. Po każdej z bramek odstawiali bowiem rytmiczne pląsy, zapraszając do nich nawet swojego trenera Tite. Nie wszystkim podobała się jednak taka postawa Canarinhos.  – Nigdy nie widziałem tak dużo tańca. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje, jakbym oglądał program taneczny. Nie podoba mi się to. Ludzie mówią, że to ich kultura. Ale myślę, że to naprawdę brak szacunku dla rywala, po prostu, […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Moriyasu: – Japonia się podniesie

Hajime Moriyasu podszedł do kibiców i wykonał charakterystyczny dziękczynny ukłon po porażce w rzutach karnych z Chorwacją. Dla 54-letniego Japończyka sukces odniesiony w fazie grupowej mundialu był osobiste odkupienie za wydarzenia z sprzed dwudziestu dziewięciu lat, które przeszły do historii jako Agonia w Dosze.  – Nie sądzę, żeby moi piłkarze przegrali z presją w serii rzutów karnych. Byli odważni. Walczyli 120 minut. Muszę pochwalić ich za wysiłek. Chcieliśmy wygrać, to jasne […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Dziuba: – Nie mogę znieść Polaków

Rosja po barbarzyńskim ataku na Ukrainę całkowicie zasłużenie znalazła się na marginesie światowego futbolu i straciłam szansę na występ w barażach o udział w katarskim mundialu, na którym jednak raz po raz spotyka się z absurdalnymi głosami wsparcia. Ciepłe uczucia wobec Rosja deklarowali chociażby Serbowie, a Dejan Lovren potrafił powiedzieć, że „przykro mu, że jego rosyjscy przyjaciele nie są na mundialu”. Teraz ozwał się Artiom Dziuba.  Reprezentant Rosji został zapytany o to, z kim chciałby […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
WeszłoTV
05.12.2022

Katarski Turysta #7. Co myślę o konferencjach Michniewicza?

Czesław Michniewicz, konferencje prasowe, szpilki wbijane w dziennikarzy, arogancja, lekceważenie statystyk. O tym jest kolejny vlog z Kataru, tym razem w innej formie – felietonowej, a nie reporterskiej. Q&A o mundialu i Katarze – zadawajcie pytania w komentarzach! 
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Livaković obronił Chorwację! Koniec pięknej japońskiej przygody

Wojciech Szczęsny może się czuć zagrożony już dzień po odpadnięciu reprezentacji Polski z mundialu w Katarze. Na horyzoncie pojawił się nowy kandydat do miana bramkarza turnieju – Dominik Livaković. Kolejny golkiper podtrzymał chorwacką tradycję wygrywania w fazie pucharowej wielkich turniejów po rzutach karnych, bezlitośnie zatrzymując strzały Japończyków. Japończyków, którzy w zasadzie niewiele zrobili, aby utrudnić mu to zadanie. Czy był to najnudniejszy z dotychczasowych meczów fazy pucharowej? Wszystko na to wskazuje. […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Lewandowski kontra selekcjonerzy – kolejny odcinek długiego serialu

Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba te słowa interpretować jako szpileczkę wbitą selekcjonerowi Czesławowi Michniewiczowi. Tym bardziej że „Lewy” także w przeszłości kąsał trenerów naszej kadry. Przypomnijmy sobie te historie. Lewandowski i Smuda: miażdżąca krytyka W 2012 roku pozycja Roberta Lewandowskiego w światowym futbolu nie była […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

LIVE: Pokaz siły Brazylii – Korea Południowa nie miała szans

Dziś na mistrzostwach świata odbędą się dwa mecze 1/8 finału, w których udział wezmą dwie pozostałe w turnieju azjatyckie drużyny. W pierwszym spotkaniu Japonia zmierzy się z Chorwacją (16.00), a w drugim wieczornym starciu (o 20.00) Korea Południowa spróbuje postawić się Brazylii.     Fot. Newspix
05.12.2022
Liczba komentarzy: 66
Subscribe
Powiadom o
guest

66 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Pazur89
Pazur89
1 rok temu

A skąd u RL9 te bramki w reprze? No chyba dzięki sporej dawce takich właśnie meczów

Twój stary
Twój stary
1 rok temu

A co to kurwa za degradowanie? Mają takie samo prawo grać z wielkimi ekipami jak wszyscy. To dla tych chłopaków jest życiowa chwila wielokrotnie stanąć na Wembley czy innym stadionie i zagrać mecz.

DarthToaster
DarthToaster
1 rok temu
Reply to  Twój stary

Nie, nie powinni mieć prawa bo są pierdolonymi amatorami i kelnerami z kraju wielkości twojej wsi. Co kogo obchodzi ich życiowa chwila, co to w ogóle za argument xD

dyrygent
dyrygent
1 rok temu
Reply to  DarthToaster

Wypierdalaj oglądać swoją Superligę i daj ludziom oglądać prawdziwy sport.

sycias
sycias
1 rok temu
Reply to  Twój stary

Nikt im nie będzie bronił stanąć na Wembley. Tylko niech najpierw wygrają preeliminacje z Andorą i Liechtensteinem.

Gonzinho
Gonzinho
1 rok temu

Piłka zaczęła od tego, że była sportem biednych, a teraz… szkoda gadać.

Marekkk
Marekkk(@marekkk)
1 rok temu

Piłka nożna powinna być dla wszystkich więc jeśli Anglia wylosowała Gibraltar to niech z nimi grają. Widzę, że komuś za bardzo klubowa UEFA weszła na banie.
To, że mamy Lewandowskiego i jesteśmy teraz uważani za średniaka europejskiego to nie znaczy, że będzie tak wiecznie

Misza
Misza
1 rok temu

żebyśmy my „za chwilę” nie trafili do tych preeliminacji

Aerth
Aerth
1 rok temu
Reply to  Misza

Dokładnie. Teraz się to wydaje nieralne, bo przecież chcą uciąć szósty koszyk, ale za 15-20 lat może się okazać, ze zetną piąty albo nawet czwarty. A zejść do poziomu koszyka 4 już jak najbardziej mozemy.

szaser
szaser
1 rok temu

Oczywiście, że dawno powinno odseparować się skrajnych slabeuszy do preeliminacji, bo obecna formuła to patologia. Eliminacje wielostopniowe funkcjonują od dawna w Oceanii i w Ameryce Północnej – najpierw te malutkie wysepki rywalizują ze sobą, a zwycięscy przechodzą do gry z Meksykiem czy USA.
To, co jest w Europie to patologia.

Stach Levy
Stach Levy
1 rok temu
Reply to  szaser

I tu się według mnie mylisz…. to jest chyba ostatnia normalna rzecz która w tym sporcie została i choć na chwilę można zapomnieć o PATOLOGI która są nie, mecze Angli z San Marino tylko wypłaty dla piłkarzy itp…

Szymon
Szymon
1 rok temu
Reply to  szaser

W Concacaf te różnice są znacznie większe. Meksyk czy USA mogłyby z najsłabszymi osiągać wyniki po 20-0. Po prostu przepaść, stąd taki system eliminacji. W Europie poza San Marino aż takich różnic nie ma.

ambermozart
ambermozart
1 rok temu
Reply to  szaser

i te wysepki ostatnio wyjebały amerykanów z mistrzostw świata. Wychodzi, że wysepki są silniejsze i to USA powinno grać w preeliminacjach? A jakoś tak się nie stanie. No to gdzie tu odseparowanie słabszych, skoro słabsi z urzędu graja w kolejnej rundzie? Jak już chcecie się tak bawić to konsekwentnie – słabszy zaczyna od dołu. A nie, jakieś ustalenia, że najsłabszy dzisiaj będzie startował od dołu za 50 lat, choćby każdego lał.

Szymon
Szymon
1 rok temu
Reply to  ambermozart

Żadne wysepki nie wyjebały Amerykanów z mistrzostw świata.

ambermozart
ambermozart
1 rok temu
Reply to  Szymon

ta? to przypomnij mi wyniki USA z ostatnich mistrzostw?

Kibic
Kibic
1 rok temu

Najlepiej zostawić wszystko tak jak jest. Prawdopodobnie niedługo nasze orły będą w tym gronie 😉

Spock
Spock(@spock)
1 rok temu

Przykro się robi gdy się to wszystko obserwuje. Nie wiem, może jestem dinozaurem i mam przestarzałe poglądy na pewne sprawy, ale po prostu nie podoba mi się kierunek w jakim zmierza obecna piłka (i nie tylko). Romantyzmu w futbolu coraz mniej, a teraz jeszcze maluczkich w piłce jeszcze bardziej chce się izolować żeby broń Boże giganci tego świata nie marnowali swojego jakże cennego czasu na grę z nimi. Rozumiem jeszcze rozgrywki klubowe gdzie pieniądze już praktycznie całkowicie przysłoniły jakiekolwiek inne wartości, ale piłka reprezentacyjna? Korona spadnie z głowy Anglikom czy innym Francuzom jak zagrają z San Marino czy innym Luksemburgiem w eliminacjach? Nie twierdzę, że takie mecze są jakieś arcyciekawe, ale czy ze wszystkiego trzeba już robić drugą Ligę Mistrzów?

Piotr
Piotr
1 rok temu
Reply to  Spock

Mam ledwie 28 lat a czuje się dokładnie jak napisałeś, dorastałem na piłce na przełomie wieków i wczesnych latach 2000 i piłki ogladam coraz mniej przez te wszystkie ruchy promujące bogaczy, ustalane przez przez bogaczy, czy to w piłce klubowej a teraz reprezentacyjnej

Kocurrrek
Kocurrrek
1 rok temu
Reply to  Spock

Fajnie jakby Brytyjczycy strollowali UEFA i na olanie ich apelu o wywalenie pipidówek do preeliminacji, zrobili UEFIE szwindel.

Jersey, Guernsey, Man – jebut, zrobić im związki piłkarskie i aplikacja do UEFA. Wszak jest precedens autonomicznych ZPNów terytoriów zaleznych. Giblartar, Wyspy Owcze? No to elo. Dodać 3 kolejne piłkofrajerskie federacje, jak UEFA i footbolowi romantycy upierają się przy absurdach.

Ciekawie by było jakby na taki trolling zdecydowała się Norwegia.
Reprezentacja Svalbardu chętnie ugości Włochów na swoim boisku w arktyce.

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
1 rok temu
Reply to  Kocurrrek

Brytyjczycy to mogą sobie najwyżej narobić w majty, bo takie wyspy musiałyby same stworzyć reprezentację, co nie jest wcale takie łatwe, na Grenlandii istnieje piłka nożna, mają reprezentację, ale nie są zrzeszeni w FIFA, chociaż próbują uzyskać akces od ponad 20 lat. Więc mogą sobie trollować, tylko najpierw by musieli zainwestować całkiem sporo w infrastrukturę, na pewno ktoś im da pieniądze na taki trolling

Kocurrrek
Kocurrrek
1 rok temu
Reply to  zuy_pan

Grenlandia nie może wejść w FIFA i UEFA z innych względów. Jest terytorium autonomicznym Danii, a to status za niski, aby jego federacja mogła wejść do FIFA/UEFA. Naprawdę niewiele różni Grenlandię od Wysp owczych w kwestiach prawno-administracyjnych w ujęciu Królestwa Danii, ale ta różnica jest. Przez co zwyczajowo Faroe uznaje się jako terytorium zależne, a Grenlandię jako terytorium autonomiczne. Terytoria zależne zaś mają możliwość dołączenia do FIFA/UEFA. Jak Giblartar. Spłycam oczywiście, bo to mocno rozwinięta problematyka, ale tak to mniej więcej wygląda.

Natomiast status Guernsey, Jersey czy Man, jako depediencji korony Brytyjskiej jak najbardziej starczy. Bo to NIE SĄ części Zjednoczonego Królestwa, a zatem formalnie miały by większe prawa na posiadanie swojej reprezentacji w FIFa niż Szkocja. W ich przypadku wazna jest infrastruktura, którą zresztą mają, bo ani Springfield Stadium ani Footes Lane ani The Bowl nie odbiegają standardami od stadionów San Marino, Giblartaru, Andory czy Liechtensteinu. A najważniejsze jest by federacja miała gdzie przyjmować rywala w meczu międzypaństwowym.
Nawet na wikipedii masz jasno wpisane, że takie Man spełnia wszelkie kryteria dołączenia do UEFA, ale nigdy tamtejsza federacja nie była tym specjalnie zaiteresowana.

Zatem owszem jest możliwe zrobienie takiego trollingu i walnięcie 3-4 kolejnych pierdo-federacji stających w szranki o uczestnictwo w MŚ.

Czemu nie Monaco i Watykan jeszcze? Wszak Watykan ma swoją 'federację’ i drużyne, czasem gra nawet mecze międzypaństwowe. Czemu odmawiać tym wesołym chłopakom z Gwardii Szwajcarskiej możliwości pokopania z Cristiano?
Odpowiem Ci. Bo Man, Monaco, czy Watykan nie mają zamiaru robić sobie jaj.
San Marino czy Andora po prostu wyłamały się z tego i w pewnym momencie uznały, że sobie jaja robić będą. Bo uczestnictwo takich drużyn w europejskim footbolu to jaja są.

No to idźmy i róbmy jaja hurtem. Guernsey, Jersey, Man, Svalbard, Monaco, Watykan (tych co nie chcieli się namówi) i dalejże epickie boje Francji z Gwardią Szwajcarską.

Szymon
Szymon
1 rok temu
Reply to  Kocurrrek

Watykan nie może być członkiem UEFA, bo nie ma stałych obywateli. Natomiast co do reszty – jestem zdecydowanie za tym, żeby tych mikrofederacji w UEFA było i ze 20 – wtedy rozbudowane preeliminacje dla nich mają sens.

Aerth
Aerth
1 rok temu
Reply to  Kocurrrek

Skoro Angolom tak zależy na terminach i klimacie to niech się dogadają z Walią, Szkocją oraz Irlandią Północną i wystawiają jedną drużynę – Wielka Brytania. Precedens juz jest, przecież mieli takową na IO w Londynie. Od razu trzy reprezentacje mniej, mniej latania i ile mniej spotkań, no czysty zysk.

Gmoch
Gmoch
1 rok temu
Reply to  Spock

Też tak uważam
A jakie go emocje dla kibiców czy nawet samym zawodników, że mogą zobaczyć gwiazdy światowego sportu u siebie i zagrać przeciw nim.

owca w wilczej skórze
owca w wilczej skórze
1 rok temu

Czas odesłać słabeuszy do eliminacji – czyli real do eliminacji skoro przegrał z Sheriffem który startuje od 1 rundy kwalifikacyjnej LM. Wcześniej z Legią remis. Koniec z przywilejami dla zadłużonych.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski(@tomek-jankowski)
1 rok temu

Jeśli Angolom przeszkadza natłok meczów to mogą zrezygnować z rozmaitych pucharów rozgrywanych w Anglii, mogą też protestować przeciwko rozdętej do granic przyzwoitości „Lidze Mistrzów”. Problem jednak w tym, że za mecze z San Marino czy Gibraltarem nie ma góry forsy w kieszeniach.

Thefirstsinner
Thefirstsinner
1 rok temu

Gol dla San Marino w meczu z Anglią nie padł na Wembley, a w Bolonii. Poza tym tekst ok. Osobiście zostawiłbym to w dotychczasowej formule.

s1ntex
s1ntex(@s1ntex)
1 rok temu

„Odnosząc to do piłki klubowej – to tak, jakby w eliminacjach do Ligi Mistrzów Manchester United startował równocześnie z mistrzem Gibraltaru”.

I bardzo by mi się to podobało.

Bob
Bob
1 rok temu
Reply to  s1ntex

Ale tylko jesli by byl aktualnym mistrzem Anglii a nie zwyciezca walki o 4 miejsce!!

Sędzia Laguna
Sędzia Laguna
1 rok temu

Chcielibyście reprezentację Polski tam zesłać? Buahahah.

Kocurrrek
Kocurrrek
1 rok temu

Tak. Niech Dywizja D z Ligi Narodów walczy ze sobą o możliwość udziału w eliminacjach. Dwaj zwycięzcy tego kułaczego boju (na jakich zasadach by im go nie rozpisać) niech będą doklejani do 48 pozostałych reprezentacji dzielonych na 10 grup eliminacyjnych, równo po 5 drużyn. Bardzo trafny argument z COCACAF i USA mającymi niby lać się z Turks i Caicos. Absurd.

A jak piłkarze San Marino chcą się kopać z Mullerem, Lewym, Mbappe czy Ronaldo i powymieniać koszulkami, to wcześniej niech okażą się tego godni eliminując w walce o ten przywilej piłkarzy z Andory Malty czy Giblartaru.
To będzie też miało inny wymiar. Mecz z tuzami Europejskiego futbolu dla takich nacji będzie faktycznie świętem, które sobie sami wywalczyli.

Mówimy tu o krajach, co mają (niektóre) lekko ponad 30 tysięcy mieszkańców, na litość boską.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski(@tomek-jankowski)
1 rok temu
Reply to  Kocurrrek

Bijesz się z kolegami o szansę ruchania ładnych koleżanek z klasy? Czy od razu zadowalasz się grubą z tłustymi włosami?

Kocurrrek
Kocurrrek
1 rok temu

Już od wielu lat nie chodzę do żadnej klasy chłopcze.

zuy_pan
zuy_pan(@zuy_pan)
1 rok temu

Okrajanie terminarzu? Spoko, niech np liga w Anglii skurczy się do 16 drużyn, a Liga Mistrzów będzie mniejsza i przeznaczona tylko dla mistrzów krajowych (i ewentualnie obrońcy tytułu, jeżeli nie udało mu się obronić tytułu mistrzowskiego w kraju), a nie kosztem reprezentacji.

Zeninho
Zeninho
1 rok temu

Panie Michale, po pierwsze: babol do poprawy: wzmiankowany mecz San Marino – Anglia odbył się w Bolonii, nie na Wembley. A po drugie: nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, choćby Luksemburg niedawno zremisował na Francji. Jest ledwie kilka reprezentacji, które nijak nie rokują, głównie ze względu na amatorstwo: Andora, Gibraltar, San Marino, Malta, Liechtenstein, może jeszcze Mołdawia… Czyli mniej więcej cały szósty koszyk eliminacyjny. Reszta się przeciwstawia możnym, przynajmniej u siebie.

Szymon
Szymon
1 rok temu
Reply to  Zeninho

Mołdawia akurat ma niezłych piłkarzy, ale sytuacja wewnętrzna w kraju, a tym samym w ich związku piłkarskim, to jest kompletny rozpierdol.

Artur
Artur
1 rok temu

Może jestem romantykiem futbolu – ale np. stara formuła Pucharu Europy też mi się podobało – Braca, Real, Milan już w pierwszej rundzie mogły trafić na siebie, a w innej parze bił się mistrz Cypru z mistrzem Bułgarii, no ale dziś nie do pomyślenia, że taki Real żegna się z pucharami we wrześniu

Mirowd
Mirowd
1 rok temu

Kilka lat temu wyspy owcze walczyły o końcowe 3 miejsce w grupie z Węgrami, przegrali, ale po walce. No i największą kompromitacja w historii piłki, mecz Andora – Węgry w el MŚ sprzed kilku lat i 1-0 dla Andory.

Zeninx
Zeninx
1 rok temu

Idąc tym tropem , zrezygnujmy z rozgrywek grupowych i zróbmy dwumecze rodem z europejskich pucharów… BEZNADZIEJNY POMYSŁ…

FałszywyProfil
FałszywyProfil
1 rok temu

w piłce klubowej nawet mniejsza różnica między mistrzem Anglii a Gibrartalu , bo mistrz Gibraltaru ma zawodowych piłkarzy z Hiszpanii, zdaje się. W ogóle kluby mogą ściągać z zagranicy, a reprezentacje nie, więc kluby są potencjalnie mocniejsze niż reprezentacje tych krajów mniejszych od Pruszkowa

JuanJoseBorrelli
JuanJoseBorrelli
1 rok temu

Już rzygam powoli na postrzeganie piłki tylko przez kasę. To był naprawdę piękny wrzesień dla mnie dzięki dwóm zwycięstwom Sheriffa i Legii w LM i LE. Cieszę się z kłopotów finansowych Barcelony i z tego, że mistrzostwo Francji zdobył Lille a nie PSG. Dlatego bogate kluby chcą się zabezpieczyć przed takimi porażkami tworząc Superligę. Bo porażka Realu z Chelsea nie będzie bolała tak bardzo jak z Sheriffem. A jak wprowadzą SL, to futbol będzie bardziej przypominał ustawione walki bokserskie z Las Vegas niż sport.
I jestem na 100 procent przekonany, że takie preeliminacje dla Andory i San Marino skończą się tym, że kiedyś i Polska, Rumunia czy Słowacja zostaną pozbawieni możliwości gry w eliminacjach z Anglią czy Hiszpanią, bo te będą miały zagwarantowane miejsca w MS czy ME z urzędu, skoro planuje się mistrzostwa rozgrywać co dwa lata.

FałszywyProfil
FałszywyProfil
1 rok temu

przecież Sherif to folwark oligarchy ruskiego miru. Nic w tym romantycznego, tylko kasa, i to brudna

Krzysiu
Krzysiu
1 rok temu

Wywalić natychmiast. Mecze z dziadami typu San Marini są nudne, toczone w dość wolnym i jednostajnym tempie, przeważnie jedna z drużyn przez 80 minut tylko się broni. Z kolei mecze wyjazdowe toczone są na pustawych i malutkich stadionach, gdzie atmosfera meczu piłkarskiego jest na minimalnym poziomie. U mojej skromnej osoby takie „widowiska” nie budzą większych emocji.

Aerth
Aerth
1 rok temu
Reply to  Krzysiu

U mojej skromnej osoby takie „widowiska” nie budzą większych emocji.”

To ich nie oglądaj

ambermozart
ambermozart
1 rok temu

bez przesady. w eliminacjach nie ma aż tylu spotkań by musieć jakieś preeliminacje robić. Nic się francuzom nie stanie jak raz na rok zagrają z jakimś San Marino

dziobak
dziobak(@dziobak)
1 rok temu

Zostawić w eliminacjach, ale jakoś skorygować system losowania, bo San Marino i Andora w jednej grupie to idiotyzm. Powinien być maksymalnie jeden taki outsider w grupie.

Szymon
Szymon
1 rok temu
Reply to  dziobak

Ale Andora wywalczyła sobie ten 5 koszyk na boisku.

Janek1988
Janek1988
1 rok temu

Zostawić. Ja wam powiem że podziwiam takie drużyny ze remis albo strzelona bramka jest ogromnym sukcesem. Oni nie mają takich możliwości trenowania,ośrodków,sprzętu, umiejętności ale dla nich futbol to miłość,do południa pracują, ewentualnie potem trenują albo i nie. A wystepu na Wembley nie zapomną do końca życia. Futbol jest dla wszystkich. To w skokach narciarskich albo lekkoatletyce też odpalamy najslabszych czasem egzotycznych zawodnikow

Jakub
Jakub
1 rok temu

Buhaha…
A co ma do tego „kryzys klimatyczny”?
Debil… a nie, czekaj, to przecież skrajnie lewacki Guardian. I wszystko jasne.

KochanekPaczula
KochanekPaczula(@kochanekpaczula)
1 rok temu

Wywalimy outsiderów, minie parę latek, Lewandowski zakończy karierę i się okaże, że za bardzo nie mamy z kim wygrywać. xD

analne rodeo
analne rodeo
1 rok temu

Tylko co dodatkowo utrudniać naszym awans do turniejów do których i tak ledwo są w stanie się wczołgać a potem w zasadzie sami się z nich eliminują (samobój i czerwona ze Słowacją, arcydzieło Krychowiaka i Szczęsnego z Senegalem itd.)

fachowiec
fachowiec
1 rok temu

Oho, jaśnie wielmożne państwo, które po 30 latach nauczyło się wygrywać z Bośnią (ale ze Słowacją jeszcze nie), poczuło się ekskluzywnie i już chce wprowadzać reprezentacyjną Superligę.

Odpowiadając na pytanie z tytułu: tak, niech Legia zaczyna puchary w maju w preeliminacjach.

Aerth
Aerth
1 rok temu
Reply to  fachowiec

Ale oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, ze wtedy od preeliminacji w maju to każdy mistrz Polski by zaczynał granie, prawda?

No chyba, że zakładasz, że Legia będzie wygrywać polskie rozgrywki do końca świata..

AaaZet
AaaZet
1 rok temu

Dziennikarz z Guardiana ma rację: „dostana one rzadką w tej chwili możliwość prowadzenia gry”. Może dzięki temu, choć odrobinę podniosą swój poziom piłkarski.

mazurakis
mazurakis
1 rok temu

Jak mistrzostwa świata i Europy będą już co 2 lata, to takie preeliminacje będą na pewno. No chyba że eliminacje będą w trybie play off.

Abc
Abc
1 rok temu

A może zlikwidować podział na koszyki? Gdy do jednej grupy trafią Litwa, Wyspy Owcze, San Marino i Estonia, to każdy w końcu wygra jakiś mecz. A w innej grupie niech się eliminują Francja, Holandia, Niemcy i Anglia przykładowo. Niby wszyscy tacy przeciw dyskryminacji i segregacji, a tu proszę, pierwsi do dzielenia na tych uprzywilejowanych i tych, co to mają mieć pod górkę. Ja już pomijam fakt, iż pre-eliminacje też trzeba zmieścić w kalendarzu, w którym ponoć brakuje miejsca.

mazurakis
mazurakis
1 rok temu
Reply to  Abc

Pre-eliminacje mogą się odbywać podczas głównych turniejów w czerwcu i lipcu.

Janek1988
Janek1988
1 rok temu

Aha i San Marino ma koszulki w zajebistym kolorze. Tylko nigdzie nie mogę dostać

Karol
Karol
1 rok temu

Jestem za wprowadzeniem preeliminacji

Furtl
Furtl
1 rok temu

Jak można być silnym nie mając za tła słabych. Jeśli wygrasz 10:0 z San Marino czy Gibraltarem, to widać, że jesteś przy nich mega mocarzem. Ale jeśli nigdy z nimi nie grasz, tylko z Anglią i Hiszpanią, to skąd możesz wiedzieć czy jesteś mocniejszy od San Marino czy Gibraltaru. Na tym polega ten sport, jest rywalizacja, są mocarze i słabeusze ale o tym kto jest mocarzem a kto słabeuszem decydują właśnie mecze między nimi, to one ustalają tę hierarchię.

tylkobayern
tylkobayern
1 rok temu

Ta slabeusze polecam ogarnac barce w tym momencie https://www.youtube.com/watch?v=v-zAXr5-OhA

Karol
Karol
1 rok temu

… Albo nie … zaraz, zaraz … Co ja piszę? Przecież to jest niesprawiedliwość! To wbrew idei piłki nożnej i całemu romantyzmowi tej pięknej dyscypliny! Przecież San Marino albo Liechtenstein to takie same państwa jak Niemcy czy Francja, więc czemu nie miały by brać udziału w eliminacjach na tych samych prawach? Jakim prawem możnaby odbierać im możliwość wymieniania się koszulkami z największymi gwiazdami futbolu?
Każda reprezentacja w Europie powinna mieć takie same szanse. Ale … chwila, chwila … Czemu tylko w Europie? Może by tak rozszerzyć tę ideę na wszystkie kontynenty. Albo nie. W ogóle zlikwidować eliminacje! Zresztą, samo słowo „eliminacje” ma bardzo negatywne brzmienie; oznacza wprost, że kogoś trzeba WYELIMINOWAĆ. Czyli znowu dzielenie na lepszych i gorszych. Toż to dyskryminacja! Trzeba zlikwidować eliminacje i pozwolić grać na Mistrzostwach Świata wszystkim. W końcu, czemu możliwość gry przeciwko takim tuzom jak Cristiano Ronaldo, Lukaku, czy Kane ma przysługiwać tylko kelnerom i listonoszom z Malty lub Gibraltaru? Kelnerzy i listonosze z Bhutanu, Antiguy i Barbudy i wielu innych państw też chcieliby zmierzyć się z największymi gwiazdami Europy. I tak samo w drugą stronę. Ile razy piłkarze Andory mogą się wymieniać koszulkami z Pogbą albo innym Hazardem? Na pewno chcieliby też spotkać się na boisku z Neymarem, Messim, Salahem czy choćby Sonem. Ale idąc dalej tym tropem; przecież cały Mundial to tak naprawdę seria kolejnych faz eliminacji. Najpierw jest faza grupowa, gdzie eliminuje się 16 drużyn, potem kolejna faza, w której eliminowane jest kolejne osiem, następnie ćwierćfinał, gdzie eliminacji podlegają kolejne cztery, wreszcie półfinał gdzie eliminowane są jeszcze dwie (dostają co prawda mecz pocieszenia, ale co to za pocieszenie). Dopiero na końcu zostają dwie drużyny. Ale znowu, z tych dwóch wygrywa tylko jedna, a druga przegywa, czyli jest właściwie eliminowana z możliwości zdobycia złotego medalu. Tak więc w imię sprawiedliwości i równych szans dla każdego Mistrzostwa Świata powinny wyglądać tak:
Po pierwsze – zero eliminacji, preeliminacji i tego całego cyrku.
Po drugie – Wszystkie drużyny świata co cztery lata stawiają się w określonym miejscu na wielkim, wybudowanym specjalnie na tą okazję stadionie (gospodarz oczywiście będzie losowany spośród wszystkich państw świata – aby nikt nie czuł się poszkodowany – po prostu będzie pojemnik z ponad 200 kulkami, a sierotka z opaską na oczach będzie losować, simple as that).
Po trzecie – wszystkie reprezentacje zostaną uhonorowane złotymi medalami za zdobycie mistrzostwa świata. Po wszystkim odbędzie się wielka międzynarodowa wymiana koszulek.
A tak na poważnie. Piłka nożna to sport. A zawody sportowe polegają na rywalizacji. Natomiast wszelka rywalizacja ma sens i jest sprawiedliwa, kiedy obydwaj rywale są na mniej więcej podobnym poziomie (albo przynajmniej uprawiają tą samą dyscyplinę na podobnych zasadach). I tak jak młody, początkujący tenisista, przykładowy Janek Kowalski spod Warszawy musi rozegrać trochę więcej meczów, niż Rafael Nadal, aby móc zagrać w finale Wimbledonu, tak np. Liechtenstein powinien przejść chociaż tę jedną rundę więcej, aby udowodnić, że jest godny walki o Mundial. W końcu na tym polegają eliminacje – na walce o Mundial, a nie na spełnianiu marzeń bankowców i hotelarzy o grze przeciwko gwiazdom futbolu. 
Wiem, wiem – wszyscy się wychowaliśmy na bajkach o dawaniu szansy, o bohaterach znikąd. Wielu z nas oglądało film „Rocky” o tym jak to nieznany bokser, zupełny no name, dostaje szansę walki o tytuł i w dodatku ją wykorzystuje. Natomiast brutalna rzeczywistość wygląda tak, że UEFA organizując mecze eliminacyjne słabeuszy z europejskimi mocarzami czy nawet średniakami, wygląda jak reżyser, który chce nakręcić „Rocky”-ego, a za każdym razem wychodzi mu „Casablanca Driver”.

Aerth
Aerth
1 rok temu

Oj oj, gwiazdeczkom korony z główek spadną, bo muszą od święta pokopać piłkę z amatorami. No zaraz się popłaczę nad ich losem.

Nie. Choćby dlatego, że to równia pochyła i teraz się zdegraduje amatorów, a za kilka lat Angole z Niemiaszkami uznają, że w sumie to jeszcze za bardzo napięty terminarz i będą lobbować za usunięciem kolejnej grupy.

Nikt im nie zabrania grać tych spotkań drugim składem.

Karol
Karol
1 rok temu

Oczywiście, że nie korony im nie spadną. Nie spadną im nawet, jeżeli pokopią z tymi amatorami choćby i pięć razy do roku. Tylko jaki jest sens rozgrywania takich meczów w ramach eliminacji do poważnych turniejów?
Co do „równi pochyłej” to nawet gdyby Angole z Niemiaszkami zażyczyli sobie eliminacji w gronie powiedzmy 20 drużyn, to nie ma na to szans, gdyż pozostałe federacje ich przegłosują (myślę, że w UEFA jest tak samo, jak w FIFA i głos np. Mołdawii znaczy tyle samo, co głos Francji). 
Poza tym nikt nie mówi o całkowitym odsunięciu najsłabszych drużyn od udziału w eliminacjach, tylko o wprowadzeniu dla nich dodatkowej rundy, w której będą mogli udowodnić, że zasługują na walkę o Mundial lub EURO w meczach z drużynami o podobnym do nich potencjale. W końcu preeliminacje to też eliminacje.

Aerth
Aerth
1 rok temu
Reply to  Karol

Oczywiście, że nie korony im nie spadną. Nie spadną im nawet, jeżeli pokopią z tymi amatorami choćby i pięć razy do roku. Tylko jaki jest sens rozgrywania takich meczów w ramach eliminacji do poważnych turniejów?”

Taki sam, jak rozgrywanie takich spotkań z zespołami z koszyka 5. San Marino i Gibraltar są niegodne grania z „wielką” Anglią, ale Wyspy Owcze czy Andora już są?

Co do „równi pochyłej” to nawet gdyby Angole z Niemiaszkami zażyczyli sobie eliminacji w gronie powiedzmy 20 drużyn, to nie ma na to szans, gdyż pozostałe federacje ich przegłosują”

Tak jak ich przegłosowały kiedy zaczęło się betonowanie LM i wprowadzanie tam 3 i 4 drużyny z lig top 4? 🙂

Karol
Karol
1 rok temu

Nie chodzi o to, czy są godne grania z Anglią, ale czy są w stanie rywalizować na poważnie o awans na mistrzostwa; czy są w stanie ugrać przynajmniej te 10 punktów z drużynami pokroju Macedonii lub Białorusi. Jeśli nie, to ich udział w eliminacjach jest czysto symboliczny i równie dobrze mogłyby grać te wszystkie mecze jako spotkania towarzyskie. Wprowadzenie rundy preeliminacyjnej sprawiłoby, że te drużyny w końcu grałyby o coś konkretnego (choćby i z Wyspami Owczymi).

Jak doszło do wyewoluowania Ligi Mistrzów do obecnej formy (w sensie, kto o tym decydował i na jakich zasadach)? Pytam, bo średnio się w tym orientuję.