post

Opublikowane 14.06.2021 08:34 przez

redakcja

Poniedziałkowa prasa dotyczy – inaczej być nie może – głównie dzisiejszego meczu ze Słowacją. Dużo analiz, komentarzy i wywiadów. Jest całkiem ciekawie.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Godzina zero wybije o 18. W St. Petersburgu Polska gra ze Słowacją i trzeci raz w historii chce zacząć wielki turniej od wygranej.

Ostatnie trzy lata były stałym wygaszaniem emocji związanych z meczami Biało-Czerwonych. Dziś nikt nie mówi wyprawie po medal, mimo że to w naszym zespole gra najlepszy piłkarz świata, w bramce stoi golkiper Juve, a wielu piłkarzy przyjechało po sezonach – jak to określił Bartosz Bereszyński – wybitnych. To wciąż za mało. Zbyt wiele było rozczarowań, by kibice znowu uwierzyli, że nasz zespół stać na przyjemne niespodzianki. Zatrudnienie Sousy nie było zastrzykiem optymizmu, ale sprawiło, że kadra przynajmniej znowu zaczęła wywoływać jakieś emocje. Nużąca przewidywalność, która często prowadziła do celu, była jak tatuaż na kadrze Jerzego Brzęczka – niezmywalna.

Obecnie znakiem rozpoznawczym jest niepewność, która dotyczy zarówno jej siły, jak i składu, zestawienia niemal każdej formacji. W trakcie trzech miesięcy pracy Portugalczyk zamieszał w narodowym kotle tak mocno, że po sześciu meczach pod jego wodzą, w dniu pierwszego występu na EURO 2020, możemy się po tej drużynie spodziewać właściwie wszystkiego.

Niepewność zazwyczaj rodzi strach, jednak Sousa starał się nas przekonać, że to ograniczające przeświadczenie wcale nie musi być prawdziwe. Przemawiając, jawi się jako człowiek, który doskonale wie, jak ma grać jego drużyna. Niepewność dotyczy tego, czy piłkarze potrafią to zrealizować. W większości dotychczasowych spotkań pod wodzą Portugalczyka byli od tego daleko, pomijając styl, schematy, które przejawiały się w meczu towarzyskim z Rosją – wygrali tylko z Andorą (3:0).

Żeby Polacy odnieśli w mistrzostwach Europy sukces, najlepszy piłkarz 2020 roku musi pokazać, że jest w stanie przełamywać bariery także w reprezentacji.

Jego bramki były potrzebne naszej kadrze zawsze, ale nigdy tak bardzo jak teraz. „O, Robert Lewandowski właśnie dołączył do imprezy. Fajnie, lepiej późno niż wcale” – mniej więcej takimi słowami Gary Lineker skomentował trafienie kapitana reprezentacji Polski na początku ćwierćfinału EURO 2016 z Portugalią. Niestety, był to ostatni gol Biało-Czerwonych we francuskim turnieju, bo drużyna odpadła po rzutach karnych. Kontynuując myśl Linekera, można stwierdzić, że Lewy zamknął imprezę (trochę „pomógł” Jakub Błaszczykowski, nie wykorzystując jedenastki). Cztery lata wcześniej Lewandowski rozpoczął imprezę, zdobywając bramkę na Narodowym w spotkaniu z Grecją, które inaugurowało EURO 2012. Niestety, to też były miłe złego początki.

Opisane wyżej gole to jedyne trafienia najlepszego obecnie piłkarza świata w trzech wielkich turniejach, w których uczestniczył. Uzbierał jedenaście występów, spędził na boisku ponad tysiąc minut, a do siatki trafiał – średnio – raz na prawie dziewięć godzin gry. Mówimy o zawodniku, który w zakończonym niedawno sezonie Bundesligi strzelił 41 goli w 29 meczach ze znakomitą średnią – bramka co godzinę. Reprezentacja to inna bajka niż Bayern, tyle że trudno sobie wyobrazić sukces podczas EURO 2020 bez bramek Lewego.

Rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem przed meczem ze Słowacją, ale także o tym, co już się na EURO wydarzyło.

Robert Błoński: Mistrzostwa Europy rozpoczęte, rozmawiamy przed wylotem reprezentacji do Sankt Petersburga na mecz ze Słowacją, ale nie mogę nie zacząć od pytania o sytuację z Christianem Eriksenem. W meczu z Finlandią Duńczyk dostał ataku serca na boisku i tylko dzięki szybkiej, przytomnej i wspaniałej interwencji ratowników medycznych uniknął śmierci.

Zbigniew Boniek (prezes PZPN, wiceprezydent UEFA): Obrazki telewizyjne były wstrząsające, ale są już pierwsi wielcy zwycięzcy turnieju, czyli osoby, które uratowały piłkarza. To, jak sytuacja się skończyła, jest fantastyczne – Duńczyk przeżył, został błyskawicznie wyprowadzony z ataku serca, wszystko zadziałało jak należy. Wydawało się, że jest tragicznie, że może dojść do dramatu, żeby przywrócić akcję serca, użyto defibrylatora i odratowano piłkarza. Tym wszystkim ratownikom trzeba bić brawo. To były wstrząsające momenty, które pokazują, że piłkarze oraz ogólnie sportowcy to też tylko ludzie – jak wszyscy inni. Takie historie i sytuacje już się zdarzały. Przypadek Eriksena pokazał, że mimo nakładów pracy, fenomenalnej medycyny nie wiemy wszystkiego o sercu. Pamiętamy młociarkę Kamilę Skolimowską, która w trakcie treningu zasłabła, a niedługo później zmarła na zator tętnicy płucnej, pamiętamy bramkarza Ikera Casillasa, który miał zawał serca podczas treningu, przeżył, ale do wyczynowego sportu nie wrócił. Takich przypadków było więcej, bo – jak mówiłem – sportowcy to też tylko ludzie. W sobotę, w całej tej sytuacji przeraziła mnie liczba nieprzemyślanych, niektórych wręcz zwyczajnie głupich komentarzy i wypowiedzi, co trzeba było zrobić i jak się zachować.

Spekulowano, że UEFA na kogoś nalegała i naciskała, coś komuś kazała. Bzdura. Nie powinno się zabierać publicznie głosu i wywierać wpływu na opinię publiczną, nie mając pojęcia, o czym się mówi. To były subiektywne opinie osób, które chyba nie do końca ogarniały temat. W 1985 roku grałem finał Pucharu Europy jakieś kilkadziesiąt minut po śmierci 39 kibiców na stadionie Heysel. Kilkanaście godzin później miałem następny mecz – w reprezentacji Polski z Albanią w eliminacjach mistrzostw świata. Nikt na mnie nie naciskał, nikt nie kazał wychodzić na boisko. Nie wiem, jakie rozwiązanie byłoby najlepsze w przypadku spotkania Danii z Finlandią, bo nie ma jednego i dobrego, ale mówienie, że UEFA, że pieniądze, że naciski – jest niebywale niesprawiedliwe i błędne. A może należy spojrzeć na to w ten sposób: dzięki temu, że to było spotkanie mistrzostw Europy, zorganizowane i zabezpieczone przez UEFA na możliwie najwyższym poziomie, Eriksenowi uratowano życie? Podczas spotkania innej rangi mogło nie być takiego zabezpieczenia i tak błyskawicznej reakcji odpowiednich osób. Już mówiłem, że kiedyś znalazłem się w takiej sytuacji i w 1985 roku też mieliśmy dylemat: grać czy nie. Żadna decyzja nie jest łatwa i prosta, ale nikt nikogo do niczego nie przymuszał. Jesteśmy specjalistami w wypowiadaniu teorii, o których nie mamy pojęcia. Zostawmy ten temat, dziękujmy Bogu, że serce Eriksena ruszyło. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek będzie grał w piłkę, różne przypadki się zdarzały, ale dalej może żyć z rodziną tak samo szczęśliwy, jak był do tej pory.

Janusz Kupcewicz uważa wyjście z grupy za obowiązek, choć do przesadnych optymistów się nie zalicza.

(…) Piłkarze po Islandii zgodnie przyznawali, że przez dwa tygodnie trenowali dość intensywnie.

Coś zatem poszło nie tak, skoro w meczu z Islandią pod względem fizycznym prezentowali się gorzej niż w meczu z Rosją. Wcale nie chodzi tylko o to, żeby mieć siły do biegania przez cały mecz. Z własnej kariery pamiętam, że bywały mecze, w których potrafiłem biegać jak koń, nawet przez dwie godziny, ale w jednostajnym tempie. Nie potrafiłem dynamicznie ruszyć do piłki, wygrać pojedynku. Na takimi rzeczami trzeba bardzo umiejętnie pracować na zgrupowaniu, zwłaszcza że jest ono tuż po ciężkim sezonie z koronawirusem i innymi przeszkodami.

Czyli chodzi też o indywidualizację obciążeń treningowych?

Nie wątpię, że jest ona stosowana, że pracuje nad tym cały sztab wykwalifikowanych ludzi, a jednak potem okazuje się, że w spotkaniu z Islandią nie gra dwóch czy trzech piłkarzy, bo mają jakieś drobne urazy. Niby to efekt ciężkiego sezonu, lecz po to tyle czasu piłkarze spędzili na zgrupowaniu, by dzięki odpowiedniemu zwiększaniu bądź zmniejszaniu obciążeń doszli do odpowiedniej formy już na ostatni sprawdzian przed turniejem. A jeśli nie każdy mógł zagrać, to mamy kłopot, bo nawet nie wiemy, jak będzie wyglądał skład drużyny w spotkaniu ze Słowacją. Nie udało się go przetestować.

Testowanie to charakterystyczne słowo dla kadencji Paulo Sousy.

Selekcjonerem reprezentacji Polski jest od niemal pięciu miesięcy, a ciągle nie wiemy, na kogo zamierza postawić i dlaczego. Niektóre jego decyzje muszą dziwić. Ciągle nie mogę na przykład zrozumieć, dlaczego nie wziął do turniejowej kadry Sebastiana Szymańskiego, który przez media rosyjskie został wybrany do jedenastki sezonu tamtejszej ligi. Nikt mi nie powie, że Szymański jest słabszy od paru piłkarzy, którzy znaleźli się w drużynie.

Bramkarz i obrona są w porządku, ale im bliżej bramki rywala, tym gorzej – o pierwszym rywalu reprezentacji Polski w EURO 2020 opowiada legenda słowackiej piłki Lubomir Moravčik. Mówi też, dlaczego z zawodników z lig polskiej i czeskiej nie da się stworzyć mocnego zespołu.

(…) Bramka, obrona i pomoc z Hamšikiem już była. Został atak.

Tu jest nasz najsłabszy punkt. Nie w tym rzecz, by mieć napastnika, który wykorzysta jedną z dziesięciu szans, ale takiego, który jedną okazję zamieni na dwa gole. Znakomicie zapowiadał się Robert Boženik. Miał dobre wejście do reprezentacji, zadebiutował w niej jako 19-latek. Ale ostatnio stracił pewne miejsce w Feyenoordzie i przygasł. Robert Mak z Ferencvarosu mógłby być pewnym punktem reprezentacji, jednak musi znaleźć klub, w którym występowałby regularnie. Michal Ďuriš trafił w barażu z Irlandią Północną. Ale gra na Cyprze i mam wątpliwości, czy to poziom europejski. Ciekawy jestem szybkiego Ivana Schranza z FK Jablonec. Podsumowując: mamy kilku niezłych napastników i żadnego naprawdę się wyróżniającego.

Co mówią kibice na Słowacji?

Mało kto stawia zespół Tarkoviča w roli faworyta. Polska jest większa, ma więcej piłkarzy występujących w czołowych klubach, na wyższym poziomie niż nasza liga stoi wasza ekstraklasa. Możemy liczyć tylko na to, że zaskoczymy wyżej notowanych rywali. Nikt nie mówi, że awans z grupy to nasz obowiązek. Pierwszy mecz da odpowiedzi na wiele pytań.

Dobrze rozpoczęty turniej dodaje skrzydeł. Jeśli mamy przejść do następnej fazy, spotkanie z Polską jest kluczowe. Nikt nie chce sytuacji, w której o naszym losie w imprezie decydować będzie starcie z Hiszpanią.

Czego Jürgen Klopp wymagał od Łukasza Piszczka? Czy zwraca uwagę tym, że nie rzuca się w oczy? Jak pięć krzesełek ze starego stadionu BVB trafi ło do Piszczka?

Na spotkaniu zapoznawczym Jürgena Kloppa z Łukaszem Piszczkiem w Dortmundzie niemiecki trener był tak czarujący, jak tylko potrafi. Poprawił belferskie okulary, dołożył łagodne spojrzenie i przyjacielski uśmiech, który w pewnym momencie zamienił się w srogą minę. – Nie zawsze będę tak miły, jak teraz – rzekł poważnym tonem.

Nowy zawodnik Borussii wkrótce miał o tym się przekonać. Z gabinetu przenosimy się na boisko treningowe. Trwa gierka, Piszczek w ulubionym przez siebie stylu depnął kilkadziesiąt metrów, żeby pozwiedzać okolice pola karnego rywali. – I oberwałem tam, gdzie żaden facet oberwać by nie chciał – opowiada. Upadł, a przeciwnicy rozpędzili się z kontrą. Klopp przerwał grę.

– Co jest? – zapytał leżącego Piszczka.
– Dostałem w… jaja.
– Gówno mnie to interesuje, może ci je nawet urwać. Masz wracać! – emocjonował się szkoleniowiec.

Zabrzmiało brutalnie, ale Piszczek dziś nazywa to punktem zwrotnym. – Zobaczyłem, jak ważna na boisku jest obowiązkowość i dyscyplina taktyczna. Trener Klopp pokazał, jakie mam zadania i czego ode mnie oczekuje. Wprowadził mnie na jeszcze wyższy poziom świadomości.

Wojciech Szczęsny aż za bardzo słodził na konferencji? Takie odczucia ma Dariusz Dziekanowski.

Dziś nasza uwaga zostaje skierowana na reprezentację Polski, z której płyną sprzeczne sygnały. Wele pięknych zdań padło z ust naszych piłkarzy na temat rodzinnej atmosfery panującej w reprezentacji Polski. Wojciech Szczęsny powiedział, że to najlepsze zgrupowanie kadry, w jakim kiedykolwiek brał udział. Pochwalił przy tym sztab szkoleniowy, który pozwolił na uczestnictwo rodzin zawodników w części zgrupowania. Dodał, że „lepiej gra się w piłkę z przyjaciółmi niż z kolegami”.

Muszę przyznać, że mam mocno mieszane uczucia na temat tego typu wypowiedzi i generalnie tego, co widziałem w wykonaniu naszej narodowej drużyny w ostatnich dwóch meczach towarzyskich. Kiedy piłkarz tak bardzo chwali swoich szefów, to brzmi to trochę jak próba przypodobania się im. A może w przypadku Szczęsnego, to wdzięczność za to, że trener Paulo Sousa ogłosił już jakiś czas temu, że bramkarz Juventusu będzie numerem 1 w jego drużynie.

Ten entuzjazm Wojtka na temat przyjacielskiej atmosfery kłóci się mocno z tym, co widzieliśmy w meczach. Ani w spotkaniu z Rosją, ani – o dziwo! – także z Islandią nie widziałem ani jakiegoś wielkiego zrozumienia między piłkarzami, ani gry pod hasłem „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

SPORT

Rozmowa z Dusanem Radolskim. Słowak pracował w Polsce jako trener Dyskobolii, Polonii Warszawa i Termaliki.

Realnie patrząc na grupę E, czy to możliwe, aby oba zespoły awansowały?

– Jest ku temu okazja, bo awansować może także trzecia drużyna. Trzeba umieć to wykorzystać i wierzyć, że się uda. Jestem przekonany, że i jedna, i druga reprezentacja da radę.

Poniedziałkowy mecz może być jednak grą o wszystko dla obu stron…

– Pamiętam, że Słowacja nie wygrywała pierwszych meczów na dużych turniejach, a potem awansowała. Oczywiście, mecz otwarcia jest istotny, ale wyjść z grupy można bez względu na rozstrzygnięcie w inauguracyjnym spotkaniu.

Jak pana zdaniem ten mecz w Petersburgu może wyglądać?

– Podstawą będzie taktyka, druga rzecz to oczywiście forma zawodników. Forma nawet nie w tym dniu, ale konkretnym momencie, między godziną 18.00 a 20.00. Kolejna rzecz to decyzje trenerów. Zawsze mówiłem, że jako trener muszę być mądry przed meczem – reszta jest mądra po nim. Trzeba trafić ze składem. W obu ekipach większość graczy jest z zagranicznych lig. Pod względem indywidualności wyglądacie na pewno lepiej niż my, macie wielu doświadczonych zawodników, jak Szczęsny i Fabiański w bramce, do tego Glik, Krychowiak, Zieliński czy Lewandowski. To siła waszego zespołu. Z drugiej strony też mamy ogranych graczy, jak Dubravka i Szkriniar. Tak więc forma, taktyka, a także kibice, którzy na szczęście pojawią się na trybunach, to wszystko będzie miało znaczenie. Wygląda jednak, że na stadionie w Petersburgu więcej będzie fanów z Polski.

Wiele wskazuje na to, że nie zobaczymy już Martina Chudego w barwach Górnika Zabrze.

Z końcem czerwca Martinowi Chudemu kończy się umowa z Górnikiem. Obie strony umówiły się, że dają sobie czas na podjęcie decyzji do końca maja co do tego czy kontrakt zostanie przedłużony. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że dobra gra w naszej lidze Słowaka nie uszła uwagi innych. Pojawiły się zagraniczne oferty z Grecji, Turcji i Izraela. W Zabrzu zdają sobie sprawę, że 32-latek może teraz podpisać ostatni, a bardzo dla siebie korzystny kontrakt z zagranicznym klubem, gdzie zarobi znacznie więcej niż w Górniku. Klub złożył wprawdzie pisemną ofertę czołowemu bramkarzowi ekstraklasy, ale nie doczekał się odpowiedzi. – Na razie nie mam jeszcze nic podpisanego – informuje nas krótko Chudy.

Maleją jednak szanse na to, że zostanie on w Zabrzu na kolejny sezon czy sezony. Wszystko wskazuje na to, że nowy sztab szkoleniowy Górnika z trenerem Janem Urbanem, będzie się rozglądał za nowym golkiperem, chyba że postawi na swojego bramkarza. Tych akurat w klubie 14-krotnego mistrza Polski nie brakuje. „Dwójką” w Górniku w ostatnim czasie był Dawid Kudła. Trzecim bramkarzem był/jest młody, bo 19-letni Bartosz Neugebauer, z którym właśnie przedłużono umowę do czerwca 2024 roku. Wiele wskazuje na to, że wychowanek GKS Katowice pójdzie jednak na wypożyczenie do klubu I czy II ligi. Stamtąd ma wrócić na pewno Daniel Bielica.

Wielkie emocje w II lidze i kontrowersje w Krakowie.

Ten mecz przejdzie do historii Skry Częstochowa. Po remisie w Krakowie z Garbarnią zespół spod Jasnej Góry mógł świętować zajęcie 6. miejsca, oznaczającego, że jutro zagra w Chojnicach w półfinale baraży o I ligę. Przepustkę do walki o awans częstochowianie uzyskali w niesamowitych okolicznościach. – Ten mecz przebiegał tak, jak cały ten sezon. Były chwile dobre, chwile złe czy momenty, w których sądziliśmy, że może już się nie udać. Chwała chłopakom, że do końca walczyli o korzystny rezultat, jakim okazał się dla nas remis 4:4 – mówił Konrad Gerega, prowadzący od kilku tygodni Skrę wespół z Jackiem Rokosą.

Kluczowy okazał się doliczony czas gry i starcie… dwóch Litwinów. Sędzia Piotr Idzik uznał, że Donatas Nakrosius zbyt wysoko uniósł nogę i sfaulował Titasa Milasiusa, mającego nieco pochyloną głowę. Krakowianie długo nie mogli się pogodzić z decyzją poznańskiego arbitra o rzucie karnym. Potrzebowali zwycięstwa, a ta „jedenastka” im je odebrała. – Taki mecz, taka stawka… Nie mówię, że powinniśmy tu mieć na miejscu wielki wóz VAR, ale może warto byłoby poczekać, aż telewizja da sygnał, czy był karny, czy nie. Przecież to nie są spotkania o pietruszkę! „Donek” wybił piłkę, a przeciwnik wbiegł w niego… Mocno kontrowersyjny karny. Powiedziałem chłopakom w szatni, że ja nie przegrałem, tylko zostałem oszukany – grzmiał Jakub Kowalski, jeden z bardziej doświadczonych graczy Garbarni. Na boisku trudno było mu wytrzymać ciśnienie, ujrzał dwie żółte kartki – pierwszą tuż przed, a drugą tuż po rzucie karnym. Już po końcowym gwizdku czerwienią ukarany też został Nakrosius. – Z d… tego karnego wyciągasz! – krzyczeli do sędziego gospodarze, a ich trener Łukasz Surma rzucił tylko, że na gorąco oceny tej sytuacji się nie podejmie.

SUPER EXPRESS

W sumie to… nie ma nic.

GAZETA WYBORCZA

Chyba wreszcie się udało. Znaleźliśmy sposób, żeby uchronić się od rozczarowania, w jakie spychają nas każde piłkarskie mistrzostwa w XXI wieku – pisze Rafał Stec.

(…) Jeśli jednak nasi piłkarze dziś przegrają, żałoby ani – tym bardziej – kolejnej narodowej traumy raczej nie będzie. Byle wyczołgali się z grupy, do czego po regulaminowej rewolucji UEFA może wystarczyć jeden wygrany mecz (choć wbrew powszechnej opinii nie musi, zapytajcie wyeliminowanych przed pięcioma laty Turków i Albańczyków). W mentalności Polaków dokonał się przełom, który chyba nie całkiem przyjmujemy do wiadomości, o wszystkie anomalie w zachowaniach obwiniając pandemię.

Dotychczas zawsze zachłystywaliśmy się zwycięskimi eliminacjami – zaczął Jerzy Engel, który przed 2002 rokiem ogłosił, że leci na azjatycki mundial po złoto, i od tamtej pory na wszystkich przedturniejowych zgrupowaniach codziennie sprawdzaliśmy, co herosi zjedli na śniadanie, bujaliśmy w obłokach. Otrzeźwienie przyszło dopiero wraz z Brzęczkiem. Kwalifikacyjnego ciułania punktów nie przeceniali ani kibice, ani prezes PZPN, więc były selekcjoner jako pierwszy w historii nie pojechał na imprezę rangi mistrzowskiej, na którą awansował. I dożyliśmy czasów, w których piłkarze wywołują emocje raczej letnie. Może zasłużą na pomruk zadowolenia, może znów zagrają niewyraźnie (tak przebiegały nudnawe eliminacje), ich sukces wydaje się niewyobrażalny. Od reprezentacji Polski nie oczekujemy niczego.

A przecież dla każdego jest jasne, że gdyby efektownie rozprawiła się ze Słowacją, kraj znów oszaleje. Może nawet wielu kibiców pożałuje, że zrezygnowało z wyprawy do Sankt Petersburga. Pomimo biletów tanich jak nigdy.

Fot. Newspix

redakcja

Opublikowane 14.06.2021 08:34 przez

redakcja

Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu “Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
#WeszłoFuksem
09.07.2021

Kupon Kowala, tenisowa tasiemka i królowie Euro

“Weszło Fuksem”, to nasz cotygodniowym cykl, w którym bierzemy sobie na tapet pięć najciekawszych (i często wygranych) kuponów z Fuksiarza. Co mamy w tym tygodniu? Potężny kupon potężnego Kowala. Tasiemkę na dwanaście meczów tenisowych. Specjalność zakładu Fuksiarza. No ludzie, czego my nie mamy – tak pytajcie, to będzie łatwiej. Klasyczny zestaw McKupon – czyli pewniaczek, […]
09.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
07.07.2021

Fuksiarz rejestracja – jak założyć konto w Fuksiarz.pl?

Wszystko ma swój początek. Życie, związek, praca, zajawki. Początek ma też typowanie w Fuksiarz.pl. Wybaczcie ten górnolotny i pompatyczny wstęp – zwłaszcza, że rejestracja w Fuksiarzu jest banalna, prosta, a sam proces zakładania konta niezwykle sprawny. Ponadto u tego bukmachera możecie przejść przez tzw. etap szybkiej rejestracji. No to co? Czas przeprowadzić was przez to […]
07.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
06.07.2021

Fuksiarz kod promocyjny lipiec 2021 + najwyższe promocje!

Z bukmacherami jest tak, że lubimy najbardziej ich wtedy, gdy kupony rozliczane są na zielono. Ale jak wiadomo – nie zawsze tak jest. Natomiast zawsze w Fuksiarz.pl można dostać kody promocyjne na start – to trochę tak, jak gospodarz wita nas ciepłym posiłkiem i smaczną herbatką. No i Fuksiarz w taki sposób was wita w […]
06.07.2021
#WeszłoFuksem
30.06.2021

Taśma miesiąca, Euro 2020 reklamą Fuksiarza i ekspert piłkarsko-tenisowy

Euro 2020 jest fajne. A zarabianie na typowaniu Euro 2020 równie spoko. Więc jeśli można zarobić sobie w Fuksiarzu na tym, że z jednej strony emocjonujecie się turniejem, a z drugiej przytulacie przyjemną sumkę, to zapytajcie autorów kuponów z nowego “Weszło Fuksem”. Czyli naszego cyklu, gdzie pokazujemy wam najciekawsze zakłady poprzedniego tygodnia. Jakich fuksiarzy mamy […]
30.06.2021
Prasówka
27.07.2021

Mamrot: Nie miałem poczucia, że wracam za szybko

We wtorkowej prasie szału nie ma. Na pierwszy plan wysuwa się rozmowa z Ireneuszem Mamrotem, ale ona też niczego nam nie urywa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski jest pozytywnie zaskoczony formą naszych pucharowiczów. Pierwsze zaskoczenia przyszły już na otwarciu nowego sezonu. Za nami prawie cała pierwsza kolejka i jestem zdziwiony formą, którą prezentują nasi pucharowicze. Dotychczas […]
27.07.2021
Prasówka
26.07.2021

PRASA. “Gratulowali mi tego zdjęcia. Wolałbym go nie mieć, ale żebyś ty był zdrowy”

– Po meczu z Florą wiele osób gratulowało mi fotografii, którą ci zrobiłem. „Stary, to zdjęcie roku” – tak to mniej więcej wyglądało. Uchwyciłem twoją wielką radość po golu i rozpacz jednocześnie, kiedy źle wylądowałeś na prawej nodze. I wiesz, co Bartek? Wolałbym nigdy tego zdjęcia nie zrobić, a żebyś ty był zdrowy – mówi […]
26.07.2021
Weszło
24.07.2021

PRASA. Michniewicz: Tylko ze Sliszem i Martinsem do grudnia nie dojedziemy

– Uraz Kapustki to niejedyny kłopot Legii – Bartosz Slisz i Andre Martins właściwie nie mają konkurencji w środku pola. Ich zmiennikiem jest niedoświadczony Jakub Kisiel, innych możliwości nie ma. – Na pewno trzeba usiąść i porozmawiać na ten temat, ale dziś mecz goni mecz. Myślę, że taki moment przyjdzie po rewanżu z Florą, wtedy […]
24.07.2021
Prasówka
23.07.2021

Jakub Kamiński: Na 100-lecie klubu interesuje nas tylko mistrzostwo Polski

Piątkowa prasa jest ciekawa, bo wszędzie sporo materiałów przed Ekstraklasą, która dziś startuje. Sporo interesujących rozmów, komentarzy i tekstów sylwetkowych. PRZEGLĄD SPORTOWY Były piłkarz i dyrektor sportowy Legii, Marek Jóźwiak wskazuje, że kontuzja Bartosza Kapustki to duży problem dla mistrzów Polski. Po jego zejściu w meczu z Florą jej gra nie wyglądała dobrze. Wszyscy wiedzieli, […]
23.07.2021
Prasówka
22.07.2021

PRASA. Kądzior chciał zjeść w dobrej knajpie, Lech oferował mu flaki w dworcowym barze

Czwartkowa prasa wokół europejskich pucharów i transferów w Ekstraklasie. Mamy zapowiedzi i podsumowania pucharowych potyczek naszych zespołów, rozmowy i opinie przed meczami. Mamy także kulisy transferu Damiana Kądziora. Dlaczego nie trafił do Poznania? – Różnica w oczekiwaniach piłkarza i tego, co oferował Lech, była następująca: Damian chciał zjeść obiad w dobrej restauracji, a Lech zaproponował […]
22.07.2021
Prasówka
21.07.2021

PRASA. Legia chce rozstrzygnąć kwestię awansu już dziś

W bojowych nastrojach piłkarze Legii Warszawa przystąpią do meczu z Florą Tallinn. Niżej notowany rywal to szansa zapewnienia sobie powrotu do fazy grupowej europejskich pucharów. W Warszawie liczą na awans już dziś. – W Warszawie nikt tego głośno nie mówi, ale plan jest taki, by już w środę wieczorem było jak najmniej złudzeń, kto zagra w […]
21.07.2021
Anglia
27.07.2021

Witajcie w Derby County, krainie absurdów

Na froncie stadionu Pride Park umieszczono gigantyczną grafikę przedstawiającą kilku piłkarzy Derby County oraz ich trenera – Phillipa Cocu. Obraz ten przetrwał zwolnienie Holendra, tymczasową robotę Wayne’a Rooneya, podpisanie stałej umowy z Rooneyem i kilka miesięcy pracy rzeczonego. Zdjęto go dopiero na koniec sezonu 2020/21. Witajcie w Derby County, krainie absurdów, krainie przeklętej. Gdy szeregi […]
27.07.2021
Kanał Sportowy
27.07.2021

WESZŁOPOLSCY WRÓCILI! – BIAŁEK, PACZUL, ROKI I SMYK od 14

Wróciła #Ekstraklasa, a wraz z nią #Weszłopolscy! Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Damian Smyk omawiają najważniejsze wydarzenia 1. kolejki polskiej ligi! Zapraszamy! 
27.07.2021
Kozacy i badziewiacy
27.07.2021

Nowi w lidze? Prędzej kozacy niż badziewiacy

W trakcie pierwszej kolejki Ekstraklasy siłą rzeczy większą uwagę przykładaliśmy do nowych graczy, wyłapując potencjalnych kozaków i oczywiście badziewiaków. Pierwsze wrażenie nie jest najgorsze – dłuższa kolejka ustawiła się do pierwszej drużyny. Nie tak długa, że jej koniec można stracić z pola widzenia, wystarczą ręce, by wszystkich policzyć na palcach, ale jednak.  Ostatecznie do premierowego […]
27.07.2021
Brama dnia
27.07.2021

Drybling Onomaha czy przewrotka Moreno? | BRAMA DNIA

Wczoraj w “Bramie dnia” bezproblemowo zatriumfował Elton. Dzisiaj mamy dla was natomiast kolejne spektakularne propozycje, choć tym razem akurat niezwiązane z polskim podwórkiem. Skoczymy do Wielkiej Brytanii i do Chin. W podróż zapraszamy was wraz z Gatigo. JOSHUA ONOMAH VS CARDIFF (27.07.2020) Play-offy na zapleczu angielskiej ekstraklasy na ogół przynoszą sporo emocji i generują masę […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Kwiaty i koszulki piłkarskie

2002 rok. Hampden Park. Półfinał Scottish Challenge Cup. James Allan podciąga spodenki pod sam pępek. Lewoskrzydłowy szkockiego Queen’s Park właśnie strzelił gola Brechin City. Nic to jednak nie dało i popularne Pająki odpadły z rozgrywek. 2009 rok. Hampden Park. Koncert U2 i Glasvegas. James Allan wychodzi na scenę na godzinę przed Bono. Zdejmuje czarne okulary, […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Nie zrobić fikołka

Głupio w boksie poddać się przy bandażowaniu rąk, przed założeniem rękawic i wyjściem na ring. Nie wypada wejść na trampolinę do skakania do wody i zrobić w tył zwrot przed podjęciem jakiejkolwiek próby rzucenia się w dół z jednego, z trzech, z pięciu czy kto-tam-wie-ilu metrów. Kijowo przyjść na mecz ping-ponga bez rakietki. Albo na […]
27.07.2021
Kozacy i badziewiacy
27.07.2021

Nowi w lidze? Prędzej kozacy niż badziewiacy

W trakcie pierwszej kolejki Ekstraklasy siłą rzeczy większą uwagę przykładaliśmy do nowych graczy, wyłapując potencjalnych kozaków i oczywiście badziewiaków. Pierwsze wrażenie nie jest najgorsze – dłuższa kolejka ustawiła się do pierwszej drużyny. Nie tak długa, że jej koniec można stracić z pola widzenia, wystarczą ręce, by wszystkich policzyć na palcach, ale jednak.  Ostatecznie do premierowego […]
27.07.2021
Brama dnia
27.07.2021

Drybling Onomaha czy przewrotka Moreno? | BRAMA DNIA

Wczoraj w “Bramie dnia” bezproblemowo zatriumfował Elton. Dzisiaj mamy dla was natomiast kolejne spektakularne propozycje, choć tym razem akurat niezwiązane z polskim podwórkiem. Skoczymy do Wielkiej Brytanii i do Chin. W podróż zapraszamy was wraz z Gatigo. JOSHUA ONOMAH VS CARDIFF (27.07.2020) Play-offy na zapleczu angielskiej ekstraklasy na ogół przynoszą sporo emocji i generują masę […]
27.07.2021
Prasówka
27.07.2021

Mamrot: Nie miałem poczucia, że wracam za szybko

We wtorkowej prasie szału nie ma. Na pierwszy plan wysuwa się rozmowa z Ireneuszem Mamrotem, ale ona też niczego nam nie urywa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski jest pozytywnie zaskoczony formą naszych pucharowiczów. Pierwsze zaskoczenia przyszły już na otwarciu nowego sezonu. Za nami prawie cała pierwsza kolejka i jestem zdziwiony formą, którą prezentują nasi pucharowicze. Dotychczas […]
27.07.2021
Weszło
26.07.2021

Wtorek z Weszło FM: ponad osiem godzin z igrzyskami i eliminacje LM

We wtorek na radiowej antenie królować będą Igrzyska Olimpijskie, pierwsze pasmo na żywo potrwa aż do 12:30, a podsumowanie wydarzeń nastąpi w Stanie Igrzysk. Nie zabraknie też relacji z meczu eliminacyjnego Ligi Mistrzów z udziałem Legii Warszawa. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – Olimpijska „Dwójka bez Sternika” – olimpijski radiowy poranek poprowadzą we wtorek […]
26.07.2021
Weszło
26.07.2021

Najciekawiej położone piłkarskie stadiony świata

Piękno jest wartością subiektywną, zależną od wrażeń odbiorcy dzieła. W ostatnim czasie powstało wiele niesztampowych, niezwykle oryginalnych obiektów sportowych, które zachwycają ze względu na wielkość, nowoczesne rozwiązania i niekonwencjonalne elementy architektoniczne. Jednych interesują monumentalne i kultowe stadiony piłkarskie. Drudzy zaś przede wszystkim zwracają uwagę na miejsce usytuowania. Ktoś może fascynować się kameralnymi boiskami wkomponowanymi w […]
26.07.2021
Weszło
26.07.2021

Stan Igrzysk. Zobacz podsumowanie kolejnego dnia zmagań!

Iga Świątek. Siatkarze. Koszykarze. Sporo działo się dziś na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio z udziałem polskich sportowców, więc pora to wszystko podsumować. Zapraszają Wojciech Piela, Kacper Marciniak, Szymon Szczepanik i Sebastian Warzecha. Fot. newspix.pl
26.07.2021
Liczba komentarzy: 18
Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Nazar Jackowski
Nazar Jackowski
1 miesiąc temu

I to jest zdrowe podejście, bo jak od nikogo można czegoś oczekiwać? Trzy spotkania, trzy raz w grzbiet, zero celnych strzałów, zero punktów, czwarte miejsce w grupie, bilans bramkowy 0-8 i szybki wyjazd na wakacje.

dgshshjfdjabsggsafasagsaz
dgshshjfdjabsggsafasagsaz
1 miesiąc temu

https://polskieako.blogspot.com/ – Trafili przedwczoraj kurs 1150 i skana maja na blogu ! maja kurs 1129 dostepny! polecam bo trafilem dzieki nim przedwczoraj az 30 tys!

Karol
Karol
1 miesiąc temu

Jak można nie oczekiwać niczego?
Dla mnie nie wyjście z grupy będzie porażką, a sukcesem niestety dopiero półfinał.
Ćwierćfinał , lub dobry mecz w 1/8 dramatycznie przegrany to będzie dobry występ Polaków na imprezie.

Krychowiak zachowuje się jak największa gwiazda światowego futbolu, Szczęsny też.
Lewy nią jest. Klich ostatnio powiedział, że w sumie to on może jest 3-4 środkowym pomocnikiem w PL( nie pamiętam dokładnie). Zieliński, Bednarek. Jóźwiak na fali.

Sorry, ale ja tęsknię za reprezentacją gdzie nie było gwiazd typu Krycha czy Szczęsny a zamiast nich pokorny ambitny Błaszczykowski, Lewy na innym poziomie, Bronowicki itp. Wcześniej Kosowski, Zurawski, Boruc. Dali oni się wszyscy lubić.

Miałem nadzieję, że Sousa przyszedł zrobić rewolucję. Odpuścić tego Krychowiaka w środku pola, a to tak naprawdę jest takie Brzęczkowanie w lepszej okładce.

Będę im kibicował, ale to nie są stare skromne reprezentacje Polski z Olisadebe, żebym nie miał wymagań. Od nich wymagam wyniku godnego gwiazd, czyli tak jak napisałem na początku.

W sumie szkoda mi młodych któzy wychowują się na tej reprezentacji od małego żyją w tym marketingu, a nie wiedzą co to jest stary dobry klimat repry. Żeby nie było jest kilku zawodników, którzy mają ten charakterny klimat gry z zacięciem i nie gwiazdorzą:
Jóźwiak, Lewandowski, Bereś, Glik, ale niektózy psują ten obraz.

qdlaty81
qdlaty81 (@qdlaty81)
1 miesiąc temu
Reply to  Karol

Niestety tamten klimat nie wroci. Przez to ze dzis kazdy moze w dowolnej chwili zrobic film lub foto komórką, celebryci nie mają prywatnego życia, więc wchodzą marketingi, wizerunki itp, w większości nudne w pyte

demagog
demagog
1 miesiąc temu

Nie da się czytać wypowiedzi tych naszych ekspertów, którzy w latach 80 i 90 dwa razy prosto kopnęli w piłkę. Rozumiem, że część z tych ludzi musi powiedzieć coś kontrowersyjnego i bić w niejeden bęben bo inaczej by nie zaistnieli, ale litości, krytyka różni się od malkontenctwa.

Ci nasi ex kopacze, wielcy eksperci, jawią się jako zgorzkniali nudziarze dyletanci, którzy nie oglądają piłki pomijając mecze reprezentacji i raz w roku finału LM. Byle komentator z weszło czy innych meczyków ma więcej do powiedzenia, zrobi to bardziej fachowo.

Dziadersi, pora na emerytury.

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
1 miesiąc temu
Reply to  demagog

Zdradze ci sekret czemu tak jest: 1. ci goście już totalnie nic nie robią, jak dzwoni dziennikarz znajomy ze ich zdanie bedzie w gazecie to są mega szczęśliwi, że się mogą przydać 2. w duzej mierze czytelnicy tych gazet to jeszcze osoby, które pamiętają tych gości z boiska więc ich zdanie, choć jest faktycznie z reguły totalnym bełkotem bez żadnej odpowiedzialności za te słowa, może coś dla takiego czytelnika znaczyc. 3. W pełni sie zgadzam jak widze Dziekanowski, Kupcewicz, Tomaszewski, Kowalczyk, Kaczmarek itp to szybko zjeżdżam niżej, żeby mnie nie zaraziło. Nie dlatego, że nie mam szacunku do ich karier i umiejętności – absolutnie mam. Tylko dlatego, że ich opinie mogly być cenne ostatnio 25 lat temu a wtedy ten sport to była kompletnie inna dyscyplina. Teraz tylko mówią, bo jeszcze im się wydaje, że ma to jakiekolwiek znaczenie

demagog
demagog
1 miesiąc temu
Reply to  WhiteStarPower

Ja o tym wiem, ale pora to powiedzieć wprost: ci ludzie po prostu się kompromitują. Przeglądy sportowe, Sporty, SE i reszta brukowej prasy sportowej też mogłaby się pochylić nad tematem, bo tracą czytelników. Ile razy można czytać truizmy Kosowskiego czy jojczenie Dziekana?

Gonzo
Gonzo
1 miesiąc temu
Reply to  WhiteStarPower

Masz dużo racji, tylko według mnie czytelnicy którzy pamiętaja ich z boiska, raczej nie biorą ich słów na poważnie. Kupcewicz mówi o przygotowaniu fizycznym, gdy tacy czytelnicy wiedzą że w jego czasach polegało to na bieganiu po górach przez trzy miesiące w roku na zgrupowaniach gdzie fajki i alkohol to była norma.

Acardo
Acardo
1 miesiąc temu

Dokładnie jak w temacie – nie mam żadnych oczekiwań od tej kadry – 3 mecze i do domu.
Jak słyszę te wszystkie tiu-tiu, jaka fajna atmosferka, żony, dziewczyny, WAG, Golce, komicy, kabareciarze, całe to gadanie, że jadą na imprezkę ich chcą wrócić nawaleni nad ranem – to się szybko skończy.
Chciałbym, żeby Słowacy im wpierdolili konkretnie, tak ze 4-0, żeby ten balon pękł z hukiem.

Imperator
Imperator
1 miesiąc temu
Reply to  Acardo

Ale przecież właśnie o to chodzi, że żadnego balona nie ma. Do potencjału tej reprezentacji podchodzi się chyba najbardziej realnie w historii. Czyli – jak wyjdą z grupy to będzie sukces, a potem szybki wpierdol w 1/8 i do domu. Rozczarowanie będzie chyba jedynie po zajęciu ostatniego miejsca w grupie, co przecież jest jak najbardziej możliwe.

Karol
Karol
1 miesiąc temu
Reply to  Imperator

Nieprawda.
Czytaj mój post.

Acardo
Acardo
1 miesiąc temu
Reply to  Imperator

Ok – bardziej zamiast balona pasuje kubeł zimnej wody. Mam nadzieję, że Słowacy wleją im kubeł zimnej wody na łeb .

qdlaty81
qdlaty81 (@qdlaty81)
1 miesiąc temu
Reply to  Imperator

U nas zawsze będzie rozczarowanie…
Ćwierćfinał ME też był dla wielu, przecież powinni ich jebnac…
Zawsze za ciepło lub za zimno

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
1 miesiąc temu
Reply to  Acardo

Jak ty widzisz gdziekolwiek balon, to go przekłuj bo musi ci latać w domu, może psa wkurwiać czy coś

Stanislav Levy
Stanislav Levy
1 miesiąc temu

Nie ma to jak stare pryki wypowiadają się o przygotowaniu fizycznym kiedy za ich czasów wszyscy biegali po górach i nie mieli pojęcia o innych metodach

dgshshjfdjagasbsggsafasagsaz
dgshshjfdjagasbsggsafasagsaz
1 miesiąc temu

https://polskieako.blogspot.com/ – Trafili przedwczoraj kurs 1150 i skana maja na blogu ! maja kurs 1129 dostepny! polecam bo trafilem dzieki nim przedwczoraj az 30 tys!

Jajo
Jajo
1 miesiąc temu

Ostatni raz mogliśmy czegoś oczekiwać od polskiej reprezentacji pilkarskiej podczas MŚ 1986 w Meksyku. Potem nastapil zjazd, który trwa do dziś. Fuksiarskie euro w którym Nawalka postawił na bramce autobus nic tu nie zmienia.

Pio
Pio
1 miesiąc temu

dno dna

Suche Info
27.07.2021

Pomocnik Bayernu na kwarantannie

Nie wszyscy zgodnie z planem rozpoczęli przygotowania w Bayernie. Opuści jest Corentin Tolisso. Monachijski klub poinformował, że francuski pomocnik otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa i obecnie przebywa na kwarantannie w swoim domu we Francji. Oznacza to, że trener Julian Nagelsmann prawdopodobnie nie będzie miał go do dyspozycji na pierwszą rundę Pucharu Niemiec. 6 sierpnia […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Alderweireld odszedł z Tottenhamu do Kataru

Toby Alderweireld oficjalnie przechodzi z Tottenhamu do katarskiego Al-Duhail. Kluby osiągnęły porozumienie w sprawie transferu. Według medialnych doniesień kwota transakcji wyniosła 15 mln euro. Obrońca reprezentacji Belgii spędził w Tottenhamie sześć lat po przyjściu z Atletico. Dla klubu z Londynu rozegrał 236 meczów, w których strzelił 9 goli. Żadnego trofeum nie zdobył, ale w 2019 roku […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Ferdinand: Varane musi być gotowy na to, że w Anglii czasem jest kopanina

Transfer Raphaela Varane’a z Realu Madryt do Manchesteru United jest już praktycznie pewny, więc pierwsi eksperci zaczynają go oceniać. Rio Ferdinand jest dobrej myśli co do Francuza, ale uważa, że jedna rzecz będzie dla niego wyzwaniem.  – Varane będzie musiał zrozumieć, że w Anglii gra się inaczej niż gdzie indziej. Czasami jedziesz do takich miejsc […]
27.07.2021
Anglia
27.07.2021

Witajcie w Derby County, krainie absurdów

Na froncie stadionu Pride Park umieszczono gigantyczną grafikę przedstawiającą kilku piłkarzy Derby County oraz ich trenera – Phillipa Cocu. Obraz ten przetrwał zwolnienie Holendra, tymczasową robotę Wayne’a Rooneya, podpisanie stałej umowy z Rooneyem i kilka miesięcy pracy rzeczonego. Zdjęto go dopiero na koniec sezonu 2020/21. Witajcie w Derby County, krainie absurdów, krainie przeklętej. Gdy szeregi […]
27.07.2021
Kanał Sportowy
27.07.2021

WESZŁOPOLSCY WRÓCILI! – BIAŁEK, PACZUL, ROKI I SMYK od 14

Wróciła #Ekstraklasa, a wraz z nią #Weszłopolscy! Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Damian Smyk omawiają najważniejsze wydarzenia 1. kolejki polskiej ligi! Zapraszamy! 
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

“FF” jednak przyzna Złotą Piłkę za rok 2020? Szansa dla Lewandowskiego

“France Football” nie przyznał Złotej Piłki za rok 2020, tłumacząc to zawirowaniami w niektórych rozgrywkach z powodu koronawirusa. W praktyce oznaczało to tylko tyle, że liga francuska nie dokończyła sezonu. Decyzja gazety była powszechnie krytykowana, ponieważ podjęto ją bardzo szybko, na początku całego zamieszania. Siłą rzeczy nie spodobała się ona również w Polsce, bo faworytem […]
27.07.2021
Kozacy i badziewiacy
27.07.2021

Nowi w lidze? Prędzej kozacy niż badziewiacy

W trakcie pierwszej kolejki Ekstraklasy siłą rzeczy większą uwagę przykładaliśmy do nowych graczy, wyłapując potencjalnych kozaków i oczywiście badziewiaków. Pierwsze wrażenie nie jest najgorsze – dłuższa kolejka ustawiła się do pierwszej drużyny. Nie tak długa, że jej koniec można stracić z pola widzenia, wystarczą ręce, by wszystkich policzyć na palcach, ale jednak.  Ostatecznie do premierowego […]
27.07.2021
Brama dnia
27.07.2021

Drybling Onomaha czy przewrotka Moreno? | BRAMA DNIA

Wczoraj w “Bramie dnia” bezproblemowo zatriumfował Elton. Dzisiaj mamy dla was natomiast kolejne spektakularne propozycje, choć tym razem akurat niezwiązane z polskim podwórkiem. Skoczymy do Wielkiej Brytanii i do Chin. W podróż zapraszamy was wraz z Gatigo. JOSHUA ONOMAH VS CARDIFF (27.07.2020) Play-offy na zapleczu angielskiej ekstraklasy na ogół przynoszą sporo emocji i generują masę […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Niesamowite pudło w lidze argentyńskiej [WIDEO]

W meczu 2. kolejki argentyńskiej ekstraklasy Argentinos Juniors pokonali skromnie Newells Old Boys, ale napastnik gospodarzy Nicolas Reniero i tak schodził z boiska niepocieszony. Wszystko przez swoje niesamowite pudło w doliczonym czasie gry. Nowy snajper Argentinos przejął piłkę, którą zbyt lekko wycofywał obrońca, minął bramkarza i musiał tylko spokojnie posłać futbolówkę do siatki. Kilka metrów, […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Stępiński jedną nogą w Arisie Limassol

Mariusz Stępiński znajduje się już na ostatniej prostej, żeby zostać wypożyczonym z Hellasu Verona do Arisu Limassol – informują Meczyki.pl. Cypryjczycy zagwarantują sobie prawo pierwokupu polskiego napastnika, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Lecce, dla którego strzelił 9 goli w Serie B. Aris Limassol to beniaminek cypryjskiej ekstraklasy, ale niedawno przejął go rosyjski oligarcha, […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Kwiaty i koszulki piłkarskie

2002 rok. Hampden Park. Półfinał Scottish Challenge Cup. James Allan podciąga spodenki pod sam pępek. Lewoskrzydłowy szkockiego Queen’s Park właśnie strzelił gola Brechin City. Nic to jednak nie dało i popularne Pająki odpadły z rozgrywek. 2009 rok. Hampden Park. Koncert U2 i Glasvegas. James Allan wychodzi na scenę na godzinę przed Bono. Zdejmuje czarne okulary, […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

“Wyczyn” w lidze duńskiej: posłał piłkę poza stadion przy rzucie wolnym [WIDEO]

Nie tylko w polskiej lidze zdarzają się absolutnie kuriozalne sceny. W internecie viralem jest już nagranie rzutu wolnego w wykonaniu Emila Holma z duńskiego ekstraklasowca SonderjyskE. Facet dokonał tego, o czym często się żartuje przy okazji fatalnie wykonanych rzutów wolnych. On faktycznie uderzył z wolnego tak źle, że… posłał piłkę poza stadion. Ciekawe, gdzie wylądowała. […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

Nie zrobić fikołka

Głupio w boksie poddać się przy bandażowaniu rąk, przed założeniem rękawic i wyjściem na ring. Nie wypada wejść na trampolinę do skakania do wody i zrobić w tył zwrot przed podjęciem jakiejkolwiek próby rzucenia się w dół z jednego, z trzech, z pięciu czy kto-tam-wie-ilu metrów. Kijowo przyjść na mecz ping-ponga bez rakietki. Albo na […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Legia rezygnuje z Jurczenki

Ukraińskie media donosiły o poważnym zainteresowaniu Legii Warszawa Władłenem Jurczenką, któremu skończył się kontrakt w Zorii Ługańsk. Jak jednak donosi Legia.net, temat jest już nieaktualny. 27-letni Ukrainiec na papierze wyglądał całkiem ciekawie. Ma na koncie 18 meczów i 3 gole dla Bayeru Leverkusen, a ostatnio dobrze radził sobie w ojczystej ekstraklasie w barwach Zorii. Mimo […]
27.07.2021
Suche Info
27.07.2021

Cztery transfery Górnika Polkowice

Górnik Polkowice w poniedziałek pozyskał czterech nowych zawodników. Szeregi beniaminka I ligi zasilili Marcin Biernat, Maciej Pałaszewski, Dorian Krakowski i Kajetan Szmyt. Obrońca Biernat w ostatnim sezonie rozegrał 28 meczów dla Miedzi Legnica. To doświadczony pierwszoligowiec. Pomocnik Pałaszewski ma na koncie 36 spotkań w Ekstraklasie dla Śląska Wrocław, ale wiosną grał głównie w trzecioligowych rezerwach. […]
27.07.2021
Prasówka
27.07.2021

Mamrot: Nie miałem poczucia, że wracam za szybko

We wtorkowej prasie szału nie ma. Na pierwszy plan wysuwa się rozmowa z Ireneuszem Mamrotem, ale ona też niczego nam nie urywa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski jest pozytywnie zaskoczony formą naszych pucharowiczów. Pierwsze zaskoczenia przyszły już na otwarciu nowego sezonu. Za nami prawie cała pierwsza kolejka i jestem zdziwiony formą, którą prezentują nasi pucharowicze. Dotychczas […]
27.07.2021
Weszło
27.07.2021

NAJLEPSZE TRANSFERY DO EKSTRAKLASY 2021/22 | Smykałka #13

27.07.2021
Suche Info
26.07.2021

Milik nie zagra w pierwszym meczu Ligue 1

Arkadiusz Milik jest wielkim pechowcem. Z powodu kontuzji łąkotki był zmuszony opuścić Euro 2020. Kiedy wróci na boisko? Jak informuje Wirtualna Polska, Arkadiusz Milik od półtora miesiąca nie brał udziału w żadnych treningach piłkarskich. Ćwiczył w specjalistyczny sposób, według specjalnej rozpiski, żeby przesadnie nie obciążać łąkotki i nie ryzykować ewentualnych dalszych powikłań. Rehabilitacja ponoć przebiega […]
26.07.2021