Szalony mecz w Walencji! Barcelona wypisuje się z walki o tytuł?

redakcja

Autor:redakcja

12 maja 2021, 00:08 • 3 min czytania

Reklama
Szalony mecz w Walencji! Barcelona wypisuje się z walki o tytuł?

Barcelona miała w dzisiejszym meczu wszystkie karty w ręku. Prowadziła dwiema bramkami. Tłamsiła swoich rywali. Może ich nie deklasowała, ale naprawdę miała zdecydowaną przewagę zarówno na tablicy wyników, jak i – po prostu – na boisku. I chyba właśnie to podopiecznych Ronalda Koemana zgubiło. Uznali, że zwycięstwo trzymają już w garści. Tymczasem Levante wcale nie zamierzało wyłożyć przed Barcą czerwonego dywanu. Gospodarze przygotowali swój plan na mecz, a gdy Barca im na to pozwoliła, po prostu wcielili go w życie. I pozbawili Katalończyków kompletu punktów, tak istotnego w wyścigu po tytuł.

Levante – Barcelona. Dominacja Barcy przed przerwą

Pierwsza połowa nie zwiastowała żadnej sensacji. Barcelona miała swoje chwile słabości, ale bardzo krótkie i nieudolnie wykorzystywane przez Levante. Generalnie jednak – na murawie dominowali goście. Mało tego, potwierdzili swoją dominację aż dwiema bramkami. W 25 minucie Leo Messi ładnym wolejem wykończył dośrodkowanie z lewego skrzydła, jeszcze po drodze trącone przez jednego z piłkarzy Levante, a dziesięć minut później trafił do siatki niezwykle aktywny Pedri, puentując swoim strzałem bardzo ładną akcję przeprowadzoną przez Messiego i Ousmane’a Dembele.

Barcelona naprawdę mogła się podobać. Pedri dynamizował akcje w środku pola, Dembele robił wichurę na skrzydle, regularnie pod grą byli również De Jong oraz Busquets. Co tu dużo mówić – zapowiadało się na pewne, bardzo spokojne zwycięstwo podopiecznych Ronalda Koemana.

Reklama

Ale z tą Barceloną nie można być niczego pewnym.

Levante – Barcelona. Drzemka przyjezdnych

W drugiej połowie spotkania zaczęły się dziać rzeczy niezwykłe. Choć trudno za niezwykłość uznać akurat fakt, że Barcelona wyraźnie odpuściła i dała przeciwnikom znacznie więcej szans do ataku niż w pierwszych 45 minutach. To akurat typowe dla Barcy w tym sezonie i już kilka razy Katalończycy się na tym przejechali. Podobnie dzisiaj. Przyjezdni zlekceważyli bowiem sygnały ostrzegawcze, jakie wysyłało Levante. Konsekwentnie pozwalali rywalom na nabieranie wiatru w żagle. Czerwona lampka zapaliła się w 57 minucie, gdy Gonzalo Melero zmiażdżył w starciu fizycznym wprowadzonego po przerwie na boisko Sergiego Roberto i wbił piłkę do siatki. Dwie minuty później sytuacja Barcy stała się jeszcze trudniejsza.

Early Payout gwarantuje wygranie zakładu w momencie objęcia dwubramkowego prowadzenia przez Twoją drużynę! Zarejestruj się w Fuksiarz.pl i zgarnij wysokie wygrane!

Piłkę na własnej połowie stracił Messi, a gracze Levante szybciutko to wykorzystali, wypracowując sobie szansę strzelecką przy kompletnej bierności defensorów Barcelony. Jose Morales zachował zimną krew i zrobiło się nieoczekiwanie 2:2. To były dwa szybkie, potworne ciosy.

Reklama

Początkowo mogło się wydawać, że goście zareagowali – jak mawia klasyk – „pozitiwnie”. Naprawdę dobrze dziś dysponowany Dembele ponownie dał Barcy prowadzenie, a z graczy Levante wyraźnie uszło po tym golu powietrze. Przestali naciskać, odpuścili próby agresywnego odbioru piłki. Ale Barcelonie znów zabrakło determinacji, by po prostu dobić zranionego przeciwnika. I znów przyniosło to przykre konsekwencje. Doświadczony Sergio Leon na siedem minut przed końcem podstawowego czasu gry genialnym sytuacyjnym strzałem w krótki róg zaskoczył Marca-Andre Ter Stegena. I na to już Barcelona odpowiedzi nie znalazła. Właściwie to nie było nawet blisko czwartego gola dla gości. Zdegustowany Koeman zdążył jeszcze przed końcem meczu przepędzić z boiska beznadziejnego Roberto, ale niczego to nie zmieniło.

Sytuacja Barcy w walce o mistrzostwo Hiszpanii jest w tej chwili bardzo kiepska. Jeżeli Atletico wygra swój mecz, ucieknie Katalończykom na cztery punkty. To przewaga, którą trudno będzie madrytczykom roztrwonić na dystansie dwóch spotkań. Ekipie z Camp Nou pozostaje zatem czekać na występy obu konkurentów z Madrytu. Atletico juto gra u siebie z Realem Sociedad, Real pojutrze na wyjeździe z Granadą.

Levante – Barcelona 3:3 (0:2)

strzelcy bramek:

Reklama
  • L. Messi 25′ (0:1)
  • Pedri 34′ (0:2)
  • G. Melero 57′ (1:2)
  • J. Morales 59′ (2:2)
  • O. Dembele 64′ (2:3)
  • S. Leon 83′ (3:3)

fot. NewsPix.pl

Najnowsze

La Liga

Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Jan Broda
14
Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

La Liga

La Liga

Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Jan Broda
14
Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico