Lucien Favre jest postacią niezwykle trudną do oceny. Bardzo niejednoznaczną i złożoną. Dla wielu osób jawi się jako szkoleniowiec-perfekcjonista, dbający o każdy szczegół i wnikliwe analizujący wszystkie detale. Druga część z kolei uważa, że kompletnie nie potrafi zarządzać zasobami ludzkimi, a w sytuacjach kryzysowych przestaje panować nad zespołem. Jego ogromną zaletą jest umiejętne i odważne stawienie na młodych graczy. Dzięki temu, że rozwinął i wciąż rozwija Jadona Sancho czy Giovanniego Reyne, w najbliższych kilku latach władze Borussii nie muszą obawiać się braku przychodów i pustej kasy klubowej. Jeśli dokonując osądu weźmiemy jednak pod uwagę wywalczone trofea, to w tym aspekcie szwajcarski trener wypada zdecydowanie niekorzystnie. Jednym z głównych zarzutów kierowanych w jego stronę jest brak mentalności zwycięzcy.

Czy Lucien Favre to człowiek, który może zapewnić Borussii powrót na tron?

Favre niedawno rozpoczął trzeci sezon w roli pierwszego szkoleniowca BVB. Pod koniec poprzednich rozgrywek w Niemczech dość głośno mówiło się o zwolnieniu Szwajcara. Mimo fali krytyki, jaka na niego spadła, władze Borussii postanowiły zaufać mu jeszcze raz i ponownie powierzyć misję zdetronizowania Bayernu. Pod tym względem również można znaleźć różne opinie. Wielu kibiców klubu z Dortmundu odważnie głosi tezę, że Favre zmarnował największą od lat szansę na mistrzostwo, mimo ogromnego potencjału kadrowego i problemów Bayernu. Można także spotkać się z twierdzeniem, iż z tym składem nie miał szans na dłuższą metę rywalizować z monachijczykami.

Jedno natomiast jest pewne – Lucien Favre od kilku spotkań nie może znaleźć sposobu na pokonanie w bezpośrednim starciu najgroźniejszego ligowego konkurenta. Czy stać go obecnie na nawiązanie walki z Bayernem?

Już dziś częściowo poznamy odpowiedź na to pytanie.

Futbolowy obsesjonista

Szwajcar nie należy do trenerów, którzy działają na tzw. czuja. Jego każdy taktyczny ruch, każde ustawienie personalne na boisku poprzedza wielogodzinna analiza. Użyć wobec niego powiedzenia, że dzieli włos na czworo, byłoby nieprecyzyjnym zabiegiem porównawczym. On dzieli włos na czworo, a powstałe cztery części jeszcze na pół. Jedni piłkarze kupują jego szczegółowość i precyzję w układaniu schematów gry, zwłaszcza w ofensywie. Drudzy postrzegają go jako dziwaka i obsesyjnego maniaka. Favre potrafi do bólu wskazywać danemu piłkarzowi, jak należy poprawnie przyjmować piłkę zewnętrzną częścią stopy albo jak powinna wyglądać prawidłowa postawa ciała podczas biegania. Jest jednym z przykładów, gdy pracoholizm łączy się nutą szaleństwa oraz geniuszu.

BAYERN POKONA BORUSSIĘ? KURS: 1,92 W TOTOLOTKU!

Jednak w życiu i futbolu nie da rady wszystkiego zaplanować i przewidzieć. Gdy Borussii mecz wymyka się spod kontroli, Favre często podejmuje zbyt gwałtowne i spontaniczne decyzje. Zupełnie irracjonalne. Zamiast perfekcyjnie realizowanego planu, wkrada się chaos, a sam szkoleniowiec znajduje się jakby poza sferą jakiegokolwiek wpływu na swój zespół i tego, co dziej się tuż przed nim na boisku.

Bardzo ciekawego opisu jego osobowości dokonał swego czasu Dieter Hoeness: – Gdyby wpuścić go samego do supermarketu, umarłby z głodu. Nie potrafiłby wybrać kiełbasy i sera, błąkałby się między półkami.

Brak sukcesów

BVB obecnie gra być może najbardziej atrakcyjny futbol dla oka spośród wszystkich drużyn w lidze niemieckiej, naturalnie z wyłączeniem Bayernu, który – jeśli jest w gazie – nie ma sobie równych w całej Europie. Niektórzy będą polemizować z takim stwierdzeniem, lecz dla przeciętnego obserwatora piłki nożnej ofensywne akcje dortmundczyków są niezwykle widowiskowe. Tylko że futbol nie jest łyżwiarstwem figurowym i za wrażenia artystyczne nikt nie przyznaje trofeum. Od kiedy trenerem został Favre, kibice z Westfalii nie mieli zbyt wielu powodów do celebrowania sukcesów. Klubowe półki z różnego rodzaju statuetkami nie zaczęły uginać się od nowych zdobyczy, a apetyty na mistrzostwo – pierwsze od 2012 roku – były przecież ogromne.

Początek jego pierwszego sezonu był bardzo udany. Pokonał w lidze 3:2 Bayern, a na półmetku rozgrywek Bundesligi w sezonie 2018/19 miał już 9 punktów przewagi nad Bawarczykami. Ostatecznie jego zespół roztrwonił pokaźną zaliczkę przed rundą rewanżową.

Tłumaczono to wtedy brakiem głębi składu i jakościowych zmienników.

Latem 2019 działacze wydali ponad 100 milionów euro na wzmocnienia. Przyszedł między innymi Mats Hummels z Bayernu, Julian Brandt z Leverkusen czy Thorgan Hazard z Moenchengladbach. Był to wyraźny sygnał dla rywali, iż dla Dortmundu liczy się tylko mistrzostwo. Jednak jesienne zmagania mocno rozczarowały. Wysoka porażka 0:4 z Bayernem, który znalazł się wówczas w ogromnym dołku. Domowy remis 3:3 z RB Lipsk, mimo prowadzenia 3:1. A w ostatniej kolejce przed przerwą zimową przytrafiła się frajerska porażka w samej końcówce z Hoffenheim. Favre narzekał głównie na brak klasowej dziewiątki. Musiał z konieczności wystawiać na tej pozycji Mario Goetze lub Paco Alcacera. Odpowiedź władz klubu – sprowadzono Erlinga Haalanda.

Wreszcie Szwajcar miał kompletny zespół. Ale znów to Bayern wygrał Bundesligę.

Favre jeszcze w Borussii Moenchengladbach

Puchar Niemiec to też jedno wielkie pasmo niepowodzeń dla szwajcarskiego trenera. Dwa razy odpadł w 1/8 finału z Werderem Brema. Liga Mistrzów? W ciągu dwóch edycji końcowym przystankiem również okazała się runda z najlepszą szesnastką zespołów.

Mając w składzie piłkarzy o tak wysokich umiejętnościach, Lucien Favre mógł, wręcz powinien wyciągnąć więcej z drużyny. Tym bardziej że Bayern podczas dwóch ostatnich sezonów borykał się z wieloma problemami. Eksperci zgodnie powtarzali, że BVB w najbliższych latach okoliczności mogą już przestać tak bardzo sprzyjać. Jego obrońcy słusznie z kolei zwracają uwagę na to, że w kluczowym fragmencie poprzedniego sezonu w Borussii panował istny szpital. Co chwilę ktoś był kontuzjowany. A to wypadł Hummels, a to Emre Can zmuszony był do absencji. Jadon Sancho też nie był w pełni sprawny. Zabrakło także w najważniejszych bataliach kapitana Marco Reusa.

Szwajcar niejednokrotnie musiał decydować się na skrajnie awaryjne rozwiązania personalne. Natomiast wciąż trudno nie odnieść wrażenia, że finalnie szklanka okazała się do połowy pusta.

Bayern, przestań Favre’a prześladować

Jeżeli wnikliwie przeanalizuje się bilans starć Borussii z Bayernem od momentu, gdy szwajcarski szkoleniowiec objął zespół, na pierwszy rzut oka widać, iż nie jest on aż tak skrajnie niekorzystny, jak wielu osobom mogłoby się wydawać. Rok temu BVB wygrało z Bawarczykami w Superpucharze Niemiec, a kilka miesięcy wcześniej w czasie ligowego starcia również okazali się od nich lepsi. Było to ostatnie zwycięstwo BVB w Bundeslidze nad największym konkurentem na drodze do mistrzostwa.

Problem tkwi jednak w ciężarze gatunkowym „der Klassiker” i tym, że od losów tych batalii zazwyczaj zależały ostateczne rozstrzygnięcia w walce o pierwsze miejsce na koniec sezonu. Favre w kluczowych dla układu tabeli meczach kompletnie sobie nie poradził. Zupełnie zatracił swoją wizję trenerską i instynkt. W ostatnich trzech ligowych spotkaniach z Bayernem Borussia pod wodza Szwajcara wyglądała jak zespół z dolnej części stawki niż ekipa aspirująca do zepchnięcia rywali z piedestału. Wiosna 2019 – porażka 5:0. Jesień 2019 – przegrana 4:0. W maju bieżącego roku Favre miał szansę, dzięki ewentualnemu zwycięstwu zbliżyć się na punkt do Bayernu. Jego zespół nie wykorzystał nadarzającej się okazji. Drużyna z Bawarii praktycznie całe spotkanie miała korzystny rezultat pod pełną kontrolą, a BVB kolejny raz zgubiło gdzieś swoją ofensywną tożsamość. Krótko mówiąc – jeden wielki chaos.

BORUSSIA WYGRA Z BAYERNEM? KURS: 3,40 W TOTALBET!

Szwajcarski szkoleniowiec ponownie stracił głowę. W przerwie postanowił zdjąć jednego z najlepszych piłkarzy na boisku – Juliana Brandta, a w jego miejsce dać nie do końca zdrowego i sprawnego Sancho. Skończyło się wygraną 0:1 Bayernu. Zamiast zastopować Bawarczyków, Favre tylko ich napędził. Szanse na tytuł odjechały mu raz jeszcze.

Nawet w ostatnim meczu o Superpuchar Niemiec, który odbył się nieco ponad miesiąc temu, Favre nie był w stanie zgarnąć trofeum. A należy pamiętać, że Bayern ewidentnie grał na zaciągniętym hamulcu ręcznym. Piłkarze z Monachium czuli w nogach trudy rywalizacji co trzy dni. Przy stanie 2:2 Szwajcar dokonał ofensywnego sabotażu. Pewnie nawet on sam do tej pory nie jest w stanie dalej zrozumieć, w jakim celu ściągnął Haalanda, Reusa i Meuniera, a w ich miejsce posłał na plac gry zawodników kompletnie niedoświadczonych. Zagrał „all in”, niczym spłukany i zdesperowany hazardzista? Przecież to kompletnie w nie jego stylu. Efekt? Ponownie przerżnął z Bayernem.

Lepsze jest wrogiem dobrego. Patrząc na serial pt. potyczki Favre z Bayernem, łatwo dojść do wniosku, że 63-letni sternik BVB po prostu za dużo analizuje, cały czas szuka złotego środka, a koniec końców i zwyczajnie przekombinowuje.

„Der Klassiker” okaże się mitem założycielskim sukcesu?

Jeśli Borussia chce w tym sezonie nawiązać równorzędną walkę z podopiecznymi Hansiego Flicka, musi koniecznie postawić się im w nadchodzącym starciu. Problem tkwi przede wszystkim w głowach piłkarzy i trenera. Kolejne niepowodzenie w meczu z bardziej utytułowanym rywalem może jeszcze bardziej pozbawić zawodników wiary w końcowy sukces. Często potrzebny jest zespołowi jakiś pozytywny impuls. Najlepszym przykładem jest przecież sam Bayern. Teraz możemy gdybać, ale kto wie, jakby potoczyły się ich dalsze losy, gdyby rok temu – znajdując się ogromnej zapaści – nie wygrali tak przekonująco z BVB. Czasem jeden mecz potrafi istotnie wpłynąć na cały sezon. Głównie w sferze mentalnej. Borussia pod wodzą Favre’a wciąż czeka na duży pozytywny impuls.

Wprawdzie zespół jest złożony w dużej mierze z bardzo młodych graczy, tylko czy ekipie z Westfalii wypada kolejny sezon marnować taki potencjał kadrowy? Na ich nieszczęście na pewno wpływa fakt, iż rok 2020 absolutnie pod każdym względem należy do monachijczyków. Z drugiej strony w Dortmundzie ambicję są zdecydowanie większe niż wicemistrzostwo Niemiec i 1/8 finału DFB Pokal.

REMIS BORUSSII Z BAYERNEM? KURS: 4,17 W EWINNER!

Aktualnie jedyną osobą, która może być tam w pełni zadowolona, jest klubowa księgowa, gdyż nie musi martwić się o przyszłość finansów Borussii. Zapewne niedługo za setki milionów odejdzie Sancho. BVB dla Haalanda też jest tylko przystankiem w karierze. Władze klubu oraz kibice raczej nie będą marudzić z powodu ogromnego przypływu gotówki, ale na chwilę obecną

Borussia jest wyłącznie faworytem w rywalizacji o Puchar Exela.

Ten sezon jest dla Luciena Favre ostatnią szansą na osiągnięcie jakiegoś znaczącego sukcesu na krajowym podwórku. W samej Borussii alerty alarmowe także powinny wskazywać maksymalny poziom zagrożenia. Taki potencjał, zwłaszcza ofensywny, może w najbliższych latach się nie powtórzyć. Sancho i Haaland to nie są piłkarze, których ściąga się do klubu codziennie, choćby nie wiem jak dobrze rozwinięty był dział skautingu. I po prostu szkoda byłoby, gdyby nie udało się Borussii tego potencjału wykorzystać. Przypieczętować go sukcesem.

Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Michniewicz selekcjonerem przynajmniej do końca eliminacji EURO 2024

To już pewne. Czesław Michniewicz wprowadzając reprezentację Polski do 1/8 finału mistrzostw świata zapewnił sobie przedłużenie umowy. Dowiedzieliśmy się, że w kontrakcie trenera z PZPN był specjalny zapis regulujący tą kwestię. Obecny selekcjoner i prezes PZPN Cezary Kulesza ustalili jeszcze przed podpisaniem kontraktu, że ewentualne wyjście z grupy na mundialu spowoduje, że współpraca będzie kontynuowana przynajmniej do końca eliminacji EURO 2024. Ustaliliśmy, że w umowie trenera Michniewicza była specjalna klauzula. […]
01.12.2022
Suche Info
01.12.2022

Scaloni: – Poziom gry Polski mnie nie zaskoczył

Posiadanie piłki? Polska – 26%, Argentyna – 74%. Celne strzały? Polska – 0, Argentyna – 12. Podania? Polska – 317, Argentyna – 869. Jako pierwsi na tych mistrzostwach nie zdołaliśmy ani razu przełamać linii obrony rywala dryblingiem albo podaniem. Graliśmy najwęższą defensywą na turnieju, ale to wcale nie był dobry występ obrony – WyScout wyliczył statystykę oczekiwanych goli Argentyny na kosmicznym poziomie 3,62. To najwyższy […]
01.12.2022
Suche Info
01.12.2022

Jędrzejczyk najstarszym Polakiem, który zagrał na mundialu

Artur Jędrzejczyk przeszedł do historii polskiego futbolu. Nigdy w całej historii mistrzostw świata z udziałem reprezentacji Polski w biało-czerwonych barwach nie wystąpił żaden starszy zawodnik. Pierwsza trójka wygląda następująco: Artur Jędrzejczyk – 35 lat i 26 dni, Kamil Glik – 34 lata i 300 dni, Jacek Zieliński – 34 lata i 247 dni. Piłkarz Legii Warszawa zmienił Bartosza Bereszyńskiego i wszedł na boisko w 72. minucie […]
01.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
01.12.2022

Weszło z Kataru: Zmiażdżeni na boisku, zmiażdżeni na trybunach

Konferencja prasowa w podziemiach Stadionu 974. Argentyński freelancer chwyta za mikrofon i przytacza konkretne statystyki polskiej reprezentacji. Żenująco niskie posiadanie piłki (27%). Miażdżącą przewagę udanych podań (811 do 265). – Musi pan podziękować Arabii Saudyjskiej, awansowaliście grając bardzo złą piłkę. Jaki był w ogóle plan na ten mecz? – puentuje swój wywód pytaniem. Czesław Michniewicz obrusza się. – Sami sobie pomogliśmy, […]
01.12.2022
Weszło
01.12.2022

Trela: Awans dał szczęście, szczęście dało awans. Przypadek przyjacielem Polaków

Słownikowo słowo szczęście ma dwa znaczenia. Ogólny stan radości, ale też pomyślny zbieg okoliczności. Oba znaczenia dobrze opisują występ polskich piłkarzy w Katarze. Trudno nie czuć szczęścia, gdy Wojciech Szczęsny broni kolejne rzuty karne, Robert Lewandowski ma łzy w oczach, a Polska wychodzi z grupy na wielkim turnieju. Ale trudno też nie czuć roli, jaką odgrywa w tym szczęście. Film “Fuks” to nie jest żadne wielkie kino, ale z różnych względów mam […]
01.12.2022
Suche Info
01.12.2022

PZPN zarobił 4 miliony dolarów na awansie Polaków do 1/8

Polski Związek Piłki Nożnej zarobił cztery miliony dolarów po zwycięskiej porażce reprezentacji Polski z kadrą Argentyny i awansie do 1/8 fazy pucharowej mistrzostw świata. Do podziału w Katarze jest 440 milionów dolarów. Triumfator piłkarskich mistrzostw świata zgarnie aż czterdzieści dwa miliony dolarów. Po trzydzieści milionów sięgnie przegrany finałowego spotkania, a dwadzieścia siedem milionów dolarów czeka na zdobywcę brązowego medalu. Wszystkim federacjom piłkarskim, których reprezentacjom udało się […]
01.12.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Weszło
21.07.2022

„Solidarity payment” na przykładzie transferu Roberta Lewandowskiego

Transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony oznacza, że sporo pieniędzy spłynie do polskich klubów, w których występował w przeszłości kapitan reprezentacji Polski. Varsovia, Delta Warszawa, Legia Warszawa, Znicz Pruszków i Lech Poznań – to kluby, których dotyczy ta kwestia. Porozmawialiśmy z Joanną Misiewicz,  głównym managerem PZPN, który zajmuje się zagranicznymi transferami. Okazuje się, że sprawa jest złożona i w pierwszej kolejności należy przejrzeć sterty dokumentów w Mazowieckim i Wielkopolskim Związku Piłki […]
21.07.2022
Niemcy
12.07.2022

Badania, groźby, kolejna oferta Barcelony. Co się dziś działo ws. Lewandowskiego?

To nie jest normalne, żeby przyjazd piłkarza na trening wzbudzał takie emocje, ale tym razem nie mamy do czynienia z normalną sytuacją. Gdyby to zależało od samego Roberta Lewandowskiego, już dawno nie byłoby go w Monachium i co najwyżej wysłałby do Niemiec pocztówki ze słonecznej Barcelony. Na razie jednak nic z tych planów nie wyszło i Polak normalnie stawił się na początek przygotowań Bayernu do nowego sezonu. Wywołało to gigantyczne zainteresowanie w mediach wszelakiego rodzaju. I trudno się dziwić. Uwagę przykuwał absolutnie […]
12.07.2022
Niemcy
21.05.2022

RB Lipsk przepchnął kolanem finał Pucharu Niemiec

Tydzień temu odbyła się ostatnia kolejka Bundesligi, więc dziś cała uwaga niemieckich kibiców skupiła się na finale Pucharu Niemiec. W meczu o trofeum nie dane było zagrać Borussii Dortmund, Borussii Monchengladbach i Bayernowi, ale zobaczyliśmy zespoły, które w tym sezonie w pełni zasłużyły na finał. Freiburg zmierzył się z RB Lipsk, czyli zobaczyliśmy starcie drużyn, które do tej pory nigdy nie triumfowały w tych rozgrywkach. Zestawienie ciekawe, ale sam mecz nie porywał. Zamiast […]
21.05.2022
Weszło
08.05.2022

BVB przed rewolucją transferową z nowym sternikiem

Borussia Dortmund jest już pewna wicemistrzostwa Niemiec. W Zagłębiu Ruhry nie jest to ani rozczarowanie, ani wielki powód do dumy. Dlatego już teraz działacze BVB myślą o przyszłości i planują spore zmiany w składzie, bo liczba problemów, jakie pojawiły się w trakcie sezonu była wręcz ogromna.  Trafienie Jessica Ngankama, zawodnika ostatniego w lidze Greuther Fuerth, w drugiej połowie meczu było 51. straconą bramką w tym sezonie przez Borussię […]
08.05.2022
Weszło
07.05.2022

Freiburg na drodze do Ligi Mistrzów. Co łączy ten klub z Rakowem?

Podczas gdy w Polsce zachwycamy się poukładanym pod wieloma względami Rakowem Częstochowa, w Niemczech wszyscy nie mogą wyjść z podziwu dla ekipy SC Freiburg. Oba te kluby niebawem mogą osiągnąć historyczne dla siebie wyniki. Jedni zdobyć mistrzostwo Polski, drudzy zakwalifikować się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ale mają ze sobą jeszcze więcej wspólnego.  W ostatnim felietonie w „Przeglądzie Sportowym” Radosław Kałużny nazwał Raków niepolskim klubem. Nic więc dziwnego, że w zagranicznym […]
07.05.2022
Liczba komentarzy: 0
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments