post Avatar

Opublikowane 08.07.2020 09:07 przez

Szymon Janczyk

Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Polacy bohaterami Cracovii. Drużyna z Krakowa pierwszy raz zagra w finale Pucharu Polski, a zadecydowały o tym gole dwóch z trzech Polaków w wyjściowej jedenastce „Pasów”.

Najwyższa porażka Legii w tym sezonie stała się faktem. Dotąd jedynym zespołem, który wbił jej trzy gole, była Pogoń. Ale forma strzelecka Pasów nie dziwi. W lidze skuteczniejsze od nich są tylko Legia i Lech. Zespół Probierza bezlitośnie wykorzystał słabość i bezradność rywala z Warszawy i zasłużenie zagra w finale. Trener wystawił w jedenastce trzech Polaków i oni zostali bohaterami półfinału. W ekstraklasie proporcje bywały mocno zachwiane (10:1 dla obcokrajowców). Opłaciło się postawić na swoich.

Mateusz Praszelik podpisał kontrakt ze Śląskiem Wrocław. W rozmowie z Antonim Bugajskim były piłkarz Legii zdradza też, które kluby Ekstraklasy o niego zabiegały. Lista jest długa, co w sumie jednak nie dziwi – Praszelik to w końcu młodzieżowiec.

Podobno mocno zabiegało o pana kilka innych klubów. Pogoń, Piast, Górnik, Raków. Potwierdza pan?

Pojawiały się inne konkretne oferty. Przyznaję, że nalegał Raków Częstochowa i byłem zainteresowany jego propozycją z uwagi na trenera Marka Papszuna i jego sposób prowadzenia drużyny. Podobnie było z Piastem, który w końcowej fazie mocno włączył się w zachęcanie mnie, żebym przeniósł się do Gliwic. Dzwonił trener Waldemar Fornalik i muszę powiedzieć, że ma dar przekonywania. Miałem się nad czym zastanawiać, ale ostatecznie doszedłem do wniosku, że w tym zestawieniu Śląsk jest o szczebel wyżej, że tu mam najlepsze szanse na rozwój. Generalnie interesowały mnie te drużyny, które chcą grać w piłkę, a nie skupiają się na jej wybijaniu. Na koniec wybierałem między Rakowem a Śląskiem. Nie ma co ukrywać, że pytałem o opinię kolegów, którzy mieli już styczność z trenerem Vitezslavem Lavičką i każdy mówił o nim wyłącznie dobrze.

A może lepszy byłby dla pana układ, że wiąże się pan z Legią na kolejne lata i od razu jest pan wypożyczony do innego klubu?

Nie miałem na to najmniejszej ochoty, właśnie tego chciałem uniknąć. Wypożyczenie to zawsze niewiadoma, skazywanie się na niepewność. Nigdy nie wiesz, gdzie będziesz grał za pół roku. Legia może sobie pozwolić na taki styl działania, bo jest dużym, bogatym klubem. Ale to nie musi być dobre dla każdego piłkarza. Podpisałem kontrakt na cztery lata, jestem w Śląsku i mam porządek w głowie, jest stabilizacja. Proszę spojrzeć na przykład Mateusza Hołowni. Z Legią związał się też na cztery lata i co pół roku jest wypożyczany gdzie indziej. Nie każdy będzie miał takie szczęście jak Mateusz Wieteska, który w końcu wrócił do Legii i gra. 

Arka Gdynia zbroi się do walki o powrót do PKO Ekstraklasy. 22-letni Hubert Adamczyk ma zostać piłkarzem gdyńskiego klubu. Obecnie jest piłkarzem Wisły Płock, ale sezon temu w pierwszej lidze zaliczył sześć goli i cztery asysty w barwach GKS-u Tychy. Czyli całkiem przyjemny wynik.

Władze Wisły Płock już jakiś czas temu zaproponowały swojemu młodzieżowcowi przedłużenie wygasającego po sezonie kontraktu, ale zawodnik jak na razie go nie podpisał. I możliwe, że już nie podpisze. Piłkarz ma bowiem propozycję przejścia do żegnającej się z elitą Arki Gdynia. Teoretycznie zamiana ekstraklasy na pierwszą ligę nie miałaby większego sensu, ale biorąc pod uwagę, że agentem Adamczyka jest Jarosław Kołakowski, a z kolei syn menedżera został niedawno właścicielem klubu znad morza, takiego ruchu nie można wykluczyć. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach.

Trudne chwile byłego trenera Śląska Wrocław. Tadeusz Pawłowski odszedł z klubu i wrócił do Austrii, żeby opiekować się żoną i synem. Szkoleniowiec będzie pracował w lokalnych strukturach piłkarskich.

DARIUSZ FARON: Z końcem czerwca z powodów osobistych pożegnał się pan ze Śląskiem Wrocław i wrócił pan do Austrii. Co się stało?

TADEUSZ PAWŁOWSKI: Nie jest tajemnicą, że mam chorego syna, a teraz jeszcze żona leczy się onkologicznie. Chcę być przy bliskich i ich wspierać. Decyzja została podjęta na początku roku, tylko pandemia troszkę pokrzyżowała nam szyki, bo zamknięto granice. Poza tym i tak nie zamierzałem podróżować, by nie podejmować żadnego ryzyka i w żadnych stopniu nie narażać żony oraz syna na zainfekowanie. Zostanie w Śląsku nie wchodziło w grę. Od początku jasne było, że żegnam się z klubem, bo są w życiu ważniejsze rzeczy niż piłka nożna. Przed decyzją nie rozmyślałem, co mam zrobić. Jesteśmy w Bregenz od 35 lat, połowę życia, więc tutaj też jest mój dom.

Jak wygląda stan zdrowia syna, który od lat jest sparaliżowany po pęknięciu tętniaka?

Jest stabilny. Piotrek ma sparaliżowaną jedną stronę. Komunikujemy się poprzez pokazywanie czegoś ręką czy kiwanie głową, niektóre rzeczy syn potrafi napisać. Nieraz go egzaminuję z liczenia i Piotrek wykonuje proste rachunki. Poza tym zaczyna pomału jeść samodzielnie, pod tym względem też się trochę poprawiło. Dalej jest odżywiany dojelitowo, ale takie rzeczy jak lody czy zupy pani pielęgniarka normalnie daje mu na łyżce. Przy tego typu schorzeniach każdy nawet najmniejszy postęp daje nam wielką radość. Piotrek rehabilitował się w Austrii i Szwajcarii, ale uszkodzenia mózgu są tak duże, że trudno oczekiwać cudów. Nie mamy żadnego żalu, że Piotrek jest dziś w takim stanie, to i tak wielkie osiągnięcie, że przeżył.

Proszę opowiedzieć o swojej nowej posadzie.

Mam wokół siebie przyjaciół, którzy docenili pracę, którą wykonywałem tutaj wcześniej przez sześć czy siedem lat. Kiedy było już wiadomo, że żegnam się z Wrocławiem i wracam do Austrii, zadzwonił prezes lokalnego związku i powiedział, że będzie zaszczycony, jeśli przyjmę jego propozycję. Na etacie zatrudnione są trzy osoby, a mimo to dla mnie też znalazła się praca. Z drugiej strony jestem tutaj ceniony, więc to nie tak, że dostałem robotę za darmo.

Ostatnio pisaliśmy o tym, że Sebastian Walukiewicz ma coraz mocniejszą pozycję w Cagliari. Zauważył to także Jerzy Brzęczek, który zamierza jesienią powołać go do reprezentacji.

Ale Brzęczkowi brakuje wartościowych zmienników i świeżej krwi. Powoływani Michał Pazdan, Thiago Cionek i Artur Jędrzejczyk mają razem sto lat i selekcjoner chce znaleźć inne rozwiązania. Pomoc nadeszła z Włoch. Z 20-letnim Sebastianem Walukiewiczem w składzie Cagliari nie przegrało trzech z czterech ostatnich spotkań Serie A. Jeśli były piłkarz Pogoni utrzyma miejsce w składzie i formę, może liczyć na powołanie jesienią. Jak nie od razu we wrześniu, to w październiku, kiedy Polacy rozegrają dwa mecze w LN i jeden towarzyski (z Finlandią). 

„SPORT”

Pomeczówkę z Pucharu Polski sobie odpuszczamy, więc lecimy dalej. A tam tekst o Arkadiuszu Paluszku z Górnika Zabrze, który niedawno pisał maturę, a teraz doczekał się debiutu w Ekstraklasie.

W styczniowym sparingu zabrzan z Banikiem Ostrawa (2:1) w Bieruniu Starym dostał szansę rywalizacji ze słynnym Milanem Baroszem, który ostatnio zakończył karierę. Nastolatek radził sobie więcej niż dobrze, więc kwestią czasu było, kiedy szkoleniowiec górniczej jedenastki Marcin Brosz da mu szansę debiutu w ekstraklasie. (…) Co Marcin Brosz mówił o debiucie Paluszka? – Zawsze odpowiadam na takie pytania w następujący sposób: decyduje dyspozycja na treningach, a Alek od dłuższego czasu daje sygnały, pokazuje jakość, pokazuje to, czego od niego oczekiwaliśmy, sprowadzając go do nas. Chcieliśmy sprawdzić go w ligowym meczu, a wszystko wywalczył sobie na boisku – zaznaczał trener zabrzańskiej jedenastki.

W Rybniku powstaje Centralny Ośrodek Szkolenia, który ma przysłużyć się m.in. trzecioligowemu ROW-owi. Z tej okazji rozmowa z koordynatorem projektu, Dawidem Dylichem, który w przeszłości pracował m.in. w Czechach.

W Rybniku powstaje nowy projekt piłkarski, którego ma pan być główną częścią. Proszę powiedzieć o co chodzi.

– Ma to wyglądać w ten sposób, że w Rybniku powołany został koordynator ds. piłki nożnej. Będę pełnił tę rolę. Z kolei Marek Pietras jest osobą, która koordynuje cały sport w mieście i również cały ambitny projekt. Razem jesteśmy przy tym wszystkim. Myślę, że będzie to owocna współpraca z obu stron. Postanowiliśmy stworzyć Centralny Ośrodek Szkolenia. Beneficjentami tego projektu będą ROW i RKP, ale we współpracy ze wszystkimi klubami dzielnicowymi. Celem jest podniesienie poziomu szkolenia, podniesienie poziomu sportowego, a także wyłowienie najbardziej utalentowanej młodzieży z Rybnika oraz okolic i przeniesienie jej do tworzonego przez nas Centralnego Ośrodka Szkolenia. Tak, żeby podnieść poziom sportowy tych chłopaków i wypromować ich. 

Która młodzież jest bardziej utalentowana, czeska czy polska?

– Ciężko odpowiedzieć. Mimo że jesteśmy krajami pokrewnymi i że wiele się zmienia, bo choćby teraz, jak miałem okazję pracować z zespołem Piasta do lat 17, to jest to naprawdę dobry zespół. Widać pracę ludzi, którzy z tymi chłopakami pracują. Są ukierunkowani na to co robią, pracują aż miło się patrzy. Wcześniej, jak porównywałem to co jest po jednej i drugiej stronie granicy, to wydawało mi się, że Czesi są bardziej pracowici, a Polacy bardziej leniwi. Tak teraz, poprzez te doświadczenie i pracę w Piaście, to powiem, że poszło to u nas – mam na myśli pracę na treningach – mocno do przodu. Natomiast trzeba powiedzieć, że Czesi są dużo bardziej sprytniejsi jeżeli chodzi o boisko i o rozwiązywanie różnych problemowych sytuacji. W Czechach nie pracuje się z młodzieżą aż tyle nad rozumieniem gry, taktyką, a raczej przywiązuje uwagę do pewnych automatyzmów.

Podbeskidzie Bielsko-Biała powoli myśli o Ekstraklasie. Prezes Bogdan Kłys zdradza, ile transferów planują latem przeprowadzić „Bielszczanie”. Mówi też, jak wygląda kwestia odejścia Marko Roginica.

Ekstraklasa jest na wyciągnięcie ręki. W razie powodzenia, ile będzie transferów i na jakich pozycjach szukacie wzmocnień?

– Chcemy dodać jakości zespołowi i wzmocnić rywalizację, więc planujemy od 3 do 5 transferów. Na tyle musimy być przygotowani. Potrzebujemy środkowego obrońcy, bo w kadrze mamy raptem trzech takich zawodników. Jeżeli mówimy o prawej stronie defensywy, to rywalizują Filip Modelski i Bartosz Jaroch. W tej sytuacji Kacper Gach pozostaje na lewej obronie sam. Ponadto nie mamy zbyt dużego pola manewru, jeżeli chodzi o skrzydła. Jakąś alternatywą dla Karola Danielaka i Łukasza Sierpiny jest Mateusz Marzec, ale, w zależności od tego, którą stronę sobie wybierzemy, drugie skrzydło jest puste. Środek obrony, lewa obrona i skrzydła to są nasze potrzeby.

Ponoć kilku zawodników Podbeskidzia wzbudziło zainteresowanie klubów ekstraklasy. Jednym z nich jest Marko Roginić, którego chciałaby Pogoń Szczecin. Czy wpłynęło do was coś w tej sprawie?

– Żaden zawodnik bez naszej zgody z Podbeskidzia nie odejdzie, ale gdyby zaczęło się dziać coś ciekawego, gdyby wpłynęły jakieś oferty, to jesteśmy skłonni usiąść i się zastanowić. Nie wiemy, czy ktoś nie będzie chciał odejść, ale wtedy decyzja będzie należała do trenera i do mnie. Na razie nie ma konkretów. Jestem zadowolony, że żaden z naszych zawodników nie ma w kontrakcie wpisanej kwoty odstępnego. Takie plotki słyszałem, ale nie mogę ich potwierdzić. 

Co dalej? Kilka wieści z pierwszej ligi. Typowany na następcę Jarosława Skrobacza Adam Nocoń jednak GKS-u Jastrzębie nie poprowadzi. Dominik Połap z kolei dobrze spisuje się w barwach GKS-u, tyle że z Tychów. Ciekawie wygląda natomiast temat Kacpra Łopaty, który długo czekał na zgodę na grę w lipcu w barwach Zagłębia Sosnowiec.

Na jednym z kibicowskich forum pojawiła się informacja, że Kacper Łopata nie zagrał z Chrobrym przez niedopatrzenie działaczy, którzy mieli zapomnieć zgłosić go do gry w lipcu. Wczoraj stanowisko w tej sprawie zabrały władze klubu. – 30 czerwca Łopacie wygasła jego umowa z Brighton, a zarazem jego wypożyczenie do Zagłębia. W świetle prawa stał się wolnym piłkarzem i paradoksalnie wtedy zaczęły się kłopoty – mówi Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia. (…) – Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dopełniliśmy wszystkich formalności ze sporym wyprzedzeniem czasowym. Szkoda, że szuka się sensacji tam gdzie jej nie ma. Niczemu dobremu to nie służy – podkreśla Robert Tomczyk, dyrektor sportowy Zagłębia.

LASK Linz zmierzał po mistrzostwo Austrii, ale wpadł w tarapaty podczas pandemii. Minusowe punkty sprawiły, że lider rozgrywek nie tylko spadł z tronu, ale i wypadł poza podium. Sezon zakończył bowiem na czwartej pozycji. Skorzystał z tego Red Bull Salzburg.

Ten sezon zostanie zapamiętany nie tylko z powodu przerwy spowodowanej koronawirusem. Pandemia była też powodem niespodziewanego zwrotu sytuacji. Po rundzie zasadniczej (22 kolejki) na czele był LASK, ale w trakcie przerwy nie przestrzegał wprowadzonych przepisów stopniowego powracania do treningów. Konsekwencją było odebranie mu punktów, spadł na drugie miejsce, liderem przed play offem został Salzburg i nie oddał prowadzenia do końca. Dla LASK był to taki wstrząs, że fazę mistrzowską rozpoczął od trzech porażek i remisu, co przy tempie Salzburga spowodowało od razu przepaść między nimi. 

Co z budową stadionu w Katowicach? Władze miasta zapewniają, że wszystko idzie zgodnie z planem, ale mogą pojawić się problemy. Konkretnie chodzi o działkę, która będzie tematem przetargu. Towar gorący, więc mogą znaleźć się konkurenci…

Miasto nie posiada bowiem wszystkich działek niezbędnych do wybudowania stadionu. Sądny dzień nadejdzie za niespełna dwa tygodnie. 21 lipca o 10.00 rozpocząć ma się przetarg na zakup działki o powierzchni 1660 metrów kwadratowych przy ul. Upadowej, należącej do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, pozbywającej się terenów nieprodukcyjnych. Katowicka rada miasta już kwartał temu wyraziła zgodę na wpłacenie 30-tysięcznego wadium i przystąpienie do licytacji, której wygranie i finalne nabycie gruntu jest niezbędne do uzyskania pozwolenia na budowę stadionu. Cena wywoławcza działki to 300 tysięcy złotych netto. Miasto nie ma prawa pierwokupu, dlatego niewykluczone, że znajdą się też inni chętni, a towar jest „gorący”…

„SUPER EXPRESS”

„Superak” dziś pod znakiem kasy. Mamy krótką notkę o tym, że Arkadiusz Milik ma zarabiać w Juventusie 4,5 miliona euro – tak przynajmniej twierdzą dziennikarze neapolitańskiego „Il Matino”. Nas jednak bardziej ciekawi rozmowa z prezesem Zagłębia Lubin, Arturem Jankowskim, w której pada cena dla chętnych o usługi Damjana Bohara.

– To Zagłębie zadecyduje o jego przyszłości, nikt inny, piłkarz ma kontrakt ważny jeszcze przez rok. A my nie jesteśmy podatni na naciski, na wymuszanie transferu.

A ile oczekujecie?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro.

„GAZETA WYBORCZA”

Nic o piłce.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 08.07.2020 09:07 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomasz "El Molestator" Włodarczyk
Tomasz "El Molestator" Włodarczyk

A o pedofilii w piłce jeszcze nie napisaliście?
Klub Podkarpacia, rezygnacja prezesa oficjalna- Stal Mielec jak ta lala.

vcxnvxcngdasg
vcxnvxcngdasg

https://poteznekursypolska.blogspot.com/ – 1800 kurs trafili i mają zdjecie tego kuponu na blogu! a kupon kurs 2000 już dostępny!

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Krzysztof Jarzyna ze Szczecina

Trzymam kciuki panie Tadeuszu za pana rodzinę, są sprawy ważne i najważniejsze. Dużo zdrówka i pogody ducha dla pana, oraz małżonki i syna!

Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Wielki Kurs na Ligę Mistrzów w eWinner! Wygrana City za 10.00!

Tego jeszcze nie było! Kurs 10.00 na wygraną Manchesteru City z Realem Madryt – to oferta legalnego bukmachera eWinner. Oferta, która mocno kusi, żeby z niej skorzystać. Ale żeby to zrobić, trzeba się pośpieszyć. Zasady są proste – najszybsi będą mogli z niej skorzystać i nieźle się wzbogacić na wygranej „Obywateli”. Sprawdźcie szczegóły tej promocji! […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020