post Szymon Podstufka

Opublikowane 29.06.2020 09:02 przez

Szymon Podstufka

— Wysyłamy do dzieciaków trenerów, którym dajemy czas na pomyłkę, pozwalamy na nią. Kiedy idę do banku, to ufam i wierzę, że bankowiec przedstawi najlepszą ofertę i mnie nie oszuka. Wysyłając dziecko na trening, oczekuję, że będzie pracował z nim fachowiec, a nie ktoś, kto trzy dni temu skończył przyspieszony kurs. Dlaczego ktoś ma się uczyć na moim synu? — pyta w „Prześwietleniu” w dzisiejszym „Przeglądzie Sportowym” Tomasz Kulhawik, były trener młodzieży, a dziś szkoleniowiec Olimpii Zambrów.

GAZETA WYBORCZA

Czy Bayern wpycha ligowych rywali w psychiczne załamanie? Nawet w sezonie, gdy było momentami bardzo źle, Bawarczycy zostali mistrzem z trzynastopunktową przewagą i setka strzelonych goli.

Tym razem kruchość opozycji dostrzegaliśmy wyraźniej niż zwy­kle, ponieważ wyeksponowała ją słabość okazana jesienią przez mi­strzów. W listopadzie Bayern zle­ciał w ligowej tabeli z podium, tra­cił do lidera aż 7 punktów, zdarzyło mu się oberwać 1:5 we Frankfurcie. Wystarczyła jednak mała personal­ na korekta – wyproszenie trenera Niko Kovača, powierzenie drużyny Hansiemu Flickowi – żeby wszyst­ko wróciło do normy. Choć to chy­ba nieprecyzyjne określenie: Bay­ern natychmiast spotężniał na ze­ spół nietykalny, którego nie sposób nawet zadrasnąć. W drugiej poło­wie rozgrywek zdobył 49 z 51 moż­liwych do wzięcia punktów – ideal­ny bilans tylko bezbramkowo zre­misowanym meczem z RB Lipsk, w którym zresztą utrzymywał się przy piłce przez 70 proc. czasu gry.

RZECZPOSPOLITA

Juergen Klopp natchnął Liverpool. Odmienił ten klub organizacyjnie, personalnie, wprowadził na nieosiągnięty od dekad poziom. I zapewnił, że nie spadnie z grzędy za szybko.

Nie sprowadzał gwiazd, tylko je tworzył. Z Mohameda Salaha, Roberto Firmino i Sadio Mane zrobił najgroźniejsze ofensywne trio na świecie, z Trenta Alexandra-Arnolda i Andrew Robertsona nowoczesnych bocznych obrońców, Hendersona przekonał, że może być kapitanem i liderem. Virgil van Dijk stał się skałą nie do przejścia. Alisson dał spokój w bramce. Już drugi rok z rzędu jest kandydatem do zdobycia Złotych Rękawic. W 12 z 22 meczów ligowych zachował czyste konto.

Większość zawodników ma długoterminowe kontrakty, klub jest zabezpieczony finansowo, podpisał lukratywną umowę z Nike, ale amerykańscy właściciele nie zamierzają szastać pieniędzmi na wzmocnienia. Otwierają nowoczesny ośrodek treningowy, planują rozbudowę Anfield. A Klopp obiecał kiedyś, że zanim kupi nowego piłkarza, sprawdzi, czy nie ma lepszego w akademii. W ten sposób odkrył Alexandra-Arnolda – obrońcę, który jest dziś drugim najlepszym asystentem w lidze (12 kluczowych podań).

SUPER EXPRESS

Atletico Madryt zdeterminowane, by ściągnąć Arkadiusza Milika. Dają Polakowi fortunę.

Hiszpański dziennik „AS” poinformował, że Arkadiusz Milik (26 l.) wziął udział w telekonferencji z dyrektorem sportowym Atletico Madryt, w trakcie której usłyszał, na jakie zarobki może liczyć w przypadku transferu. Andrea Berta poinformował Polaka, że madrycki klub jest mu w stanie płacić 5 mln euro rocznie. I to netto!

PRZEGLĄD SPORTOWY

Jak to w poniedziałek, „PS” zaczyna się od kilku stron pomeczówek. Kto nie oglądał meczów, zdążył już dowiedzieć się, co w nich się działo, więc te odpuszczamy. Tej Legii z Piastem towarzyszy natomiast news o napastniku, którym interesuje się i Legia, i Lech. Mikaelu Ishaku. Strzelcu jednego gola w 2. Bundeslidze 19/20.

To jego ostatni sezon w klubie, który walczy o utrzymanie w 2. Bundeslidze. Kilka tygodni temu na łamach „Bilda” potwierdził, że nie przedłuży umowy. Patrząc na ostatni rok Ishaka w Norymberdze, trudno się dziwić tej deklaracji. Został całkowicie odstawiony na boczny tor, od listopada 2019 do 26 maja nie rozegrał ani jednego spotkania. Powrót z piłkarskich zaświatów miał wymarzony, strzelił gola w meczu z Jahn Regensburg(2:2), był bardzo chwalony przez swojego trenera, a także przez dziennikarzy. Było to jego jedyne trafienie w tym sezonie, co kibiców Legii i Lecha może niepokoić. Jeśli jednak prześledzą karierę Ishaka, to zobaczą, że w rozgrywkach 2017/18 strzelił w 2. Bundeslidze 12 goli, miał osiem asyst.

W „Prześwietleniu” Łukasza Olkowicza Tomasz Kulhawik, były członek sztabu Jagiellonii, trener młodzieży, a obecnie trener Olimpii Zambrów.

Za panem wiele, wiele lat przepracowanych w piłce młodzieżowej. Myślę, że i parę spostrzeżeń się zebrało. Jakie są jej największe bolączki w Polsce? Co możemy robić lepiej?

— Będę działał w swoim gnieździe, ale za dużo jest u nas przypadkowych trenerów. Traktujemy dzieci jak króliki doświadczalne. Wysyłamy do nich trenerów, którym dajemy czas na pomyłkę, pozwalamy na nią. Kiedy idę do banku, to ufam i wierzę, że bankowiec przedstawi najlepszą ofertę i mnie nie oszuka. Wysyłając dziecko na trening, oczekuję, że będzie pracował z nim fachowiec, a nie ktoś, kto trzy dni temu skończył przyspieszony kurs. Dlaczego ktoś ma się uczyć na moim synu?

To gdzie on ma popełniać błędy?

— Niech robi to w sztabie albo pod okiem koordynatora. Tak jest u Marka Śledzia w Rakowie. Tam nie ma nic na opak. Są ambitni trenerzy z mentorem, który ich trzyma za uszy. Cieszy, że do zawodu wchodzą młodzi, jest wielu zaangażowanych, oddanych. Ale też wielu pracuje po omacku. Może z braku perspektyw wpadli na pomysł: zrobię kurs, pójdę do komercyjnej szkółki. Gwiazdki w certyfikacji porozdawali, to będą potrzebować gościa z UEFA B, zakręcę się.

Może brakuje fachowców, którzy mieliby ich edukować?

— Brakuje. No i bazy treningowe. W Białymstoku powstała z jednym boiskiem sztucznym i jednym naturalnym. I dobrze, ale spójrzmy, co dzieje się w Szczecinie, Krakowie, Warszawie. Cracovia w tym czasie zrobiła trzy kroki, a Legia już w ogóle milowy. W Polsce wiele zmienia się na plus. Widzę to po Jagiellonii – jest więcej trenerów, powiększono sztaby. Ale to ciągle za mało, Europa nadal nam ucieka.

Lewandowski najlepszym strzelcem Bundesligi, żegna się z nią zaś Dawid Kownacki.

Tak jak kolejne rekordy Lewandowskiego można wymieniać niemal bez końca, tak łatwo można przedstawić osiągnięcia innego byłego piłkarza Lecha Poznań w Bundeslidze w tym sezonie. Bo wymienianie goli oraz asyst Dawida Kownackiego pójdzie wyjątkowo szybko, gdyż piłkarz Fortuny Düsseldorf w tych statystykach po prostu nie widnieje. Na dodatek w sobotę jego zespół przegrał z Unionem Berlin aż 0:3 i spadł do drugiej ligi. To oznacza, że reprezentant Polski będzie musiał latem szukać sobie nowego klubu. Fortuny nie będzie stać na utrzymanie zawodnika, pojawiającego się w statystykach jedynie przy żółtych kartkach, których dostał cztery w rozgrywkach.

Fortuna przed ostatnią kolejką miała dwa punkty, cztery gole przewagi nad Werderem Brema. W Bundeslidze bramki są ważniejsze od bezpośrednich meczów, ale i w tym drużyna Kownackiego miała lepszy bilans od Werderu. Wystarczyło więc zremisować z Unionem, żeby zapewnić sobie grę w barażach z trzecim zespołem drugiej ligi. Tymczasem w stolicy Niemiec Fortuna poległa, a w Bremie nastąpił cud i Werder pokonał 1.FC Köln aż 6:1, ratując się – do barażowego dwumeczu – przed pierwszym od 40 lat spadkiem.

Polska z deficytem kreatywności – pisze Dariusz Dziekanowski.

Lider ekstraklasy ma spory problem z konstruowaniem akcji 25–30 metrów od bramki przeciwnika. Wygląda to tak, jakby zawodnicy za długo zastanawiali się, co robić. Filozofowanie jest dobre, ale dopiero wtedy, gdy staje się przed dziennikarzami po spotkaniu. Na boisku trzeba zarówno szybko myśleć, jak i błyskawicznie rozgrywać piłkę. W Legii brakuje piłkarzy kreatywnych, z szybką nogą, takich, którzy przed polem karnym zrobią coś nieszablonowego.

Kreatywność nie jest mocną stroną polskich zawodników. Na jednym z portali przeczytałem ciekawy artykuł o tym, dlaczego od kilku dobrych lat nasi piłkarze nie są transferowani do Hiszpanii. Ostatnim, który pokazał się z dobrej strony, był Grzegorz Krychowiak. Od tamtej pory – cisza. Tę kwestię można połączyć z inną: dlaczego do Polski sprowadzani są gremialnie piłkarze z niższych lig z Półwyspu Iberyjskiego? I dlaczego wielu z nich robi u nas kariery? Wspólnym mianownikiem w odpowiedzi na oba pytania jest jedno słowo: kreatywność. To jest towar deficytowy w naszym kraju, a standardowy w Hiszpanii. To jest coś, co przyciąga uwagę kibiców, coś, czego ludzie szukają na stadionach.

SPORT

Tutaj mamy w zdecydowanej większości pomeczówki, które – podobnie jak w „PS” sobie i wam darujemy. Co poza tym?

Michał Probierz chce jeszcze uratować sezon dla Cracovii. Będzie rotować składem, bo wkrótce półfinał Pucharu Polski z Legią, a to jedyna szansa na trofeum.

– Do zdobycia jest 15 punktów – wyliczył Michał Probierz. – Będziemy walczyć o każdy z nich, aż do końca sezonu. Przed nami mecz z ostatnią już w tej chwili drużyną, która w tabeli zajmuje niższe miejsce niż my, więc choćby z tego powodu postaramy się zrobić wszystko, żeby jak najlepiej się zaprezentować i „ratować ten sezon”. Chcemy iść w górę tabeli i zdobyć jak najwyższe miejsce, a jednocześnie wprowadzamy rotację w składzie. Zmieniając zawodników i wykorzystując cały potencjał zespołu chcemy też dobrze przygotować się do półfinału Pucharu Polski z Legią. Analizujemy także to co już za nami, a bilans naszych spotkań po restarcie – jedno zwycięstwo, jeden remis i cztery porażki – nikogo w klubie nie zadowalają. Jednak większość tych porażek ponieśliśmy po błędach indywidualnych i jedną bramką. Tego nam najbardziej szkoda. Zadecydowały niuanse, ale to jest także podpowiedź, że jeżeli chce się o coś grać, to decydują szczegóły.

Southampton Jana Bednarka bezpieczny. Świetna forma Danny’ego Ingsa po przerwie spowodowanej koronawirusem dała utrzymanie.

Szalenie ważne spotkanie, z perspektywy walki o utrzymanie w Premier League, rozgrywał wczoraj Southampton. Jan Bednarek, polski obrońca „Świętych”, kolejny raz pojawił się w wyjściowym ustawieniu swojego zespołu. I w 79 minucie… pomylił bramki. 24-latek, który do angielskiej ekstraklasy trafił z Lecha Poznań, próbował przeciąć dośrodkowanie z lewego skrzydła. Zrobił to jednak na tyle niefortunnie, że pokonał własnego bramkarza. Na całe szczęście dla Bednarka jego drużyna prowadziła już wówczas 2:0 po dwóch trafieniach Danny’ego Ingsa. Trzeba przyznać, że zawodnik ten, 28-letni napastnik, czuje się w tym sezonie wyśmienicie. Zaliczył wczoraj 17. i 18. trafienie w rozgrywkach i zgłosił bardzo poważne aspiracje do korony króla strzelców rozgrywek. Dla Southamptonu najważniejsze jest jednak to, że zespół zainkasował kolejne trzy punkty, bo ostatecznie wygrał 3:1. Dzięki temu piłkarze trenera Ralpha Hassenhuettla awansowali na 13. miejsce w tabeli.

Szczęsny powtórzył wyczyn Buffona – i on w obu meczach po przerwie zdołał zachować czyste konta.

Po wznowieniu sezonu Juventus nie stracił bramki w czterech meczach, z tego najpierw dwa „zera z tyłu” zapisał w pucharze Gianluigi Buffon, a kolejne dwa w lidze Wojciech Szczęsny. Różnica między nimi jest taka, że z Włochem w bramce Juventus tylko zremisował i Coppa Italia nie zdobył, a w lidze po dwóch zwycięstwach powiększył przewagę nad Lazio do 4 punktów. Wypracował ją wykorzystując porażkę Lazio z Atalantą 2:3, a po tej kolejce mogła być jeszcze wyższa.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 29.06.2020 09:02 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pan Miyagi
Pan Miyagi

Pan Kulhawik chyba rzadko bywa w bankach jeśli ufa i wierzy, że bankowiec przedstawi najlepszą ofertę i nie oszuka.
Gdyby tak było nie byłoby afer z polisolokatami, umów z drukiem małymi literami u dołu itp. Bankowiec ma maksymalizować zysk banku i sprzedawać produkty które ten zysk maksymalizują.
Oby na szkoleniu znał się lepiej niż na praktykach bankowych.

KrzychuGks
KrzychuGks

Widzę, że Legia z Lechem szukają super wzmocnień, ci pierwsi coś zarobili i chcą ściągnąć gościa z 2 Bundesligi z 1 golem, polecam Tuszyńskiego z Piasta będzie taniej..

zenon pierdziwół
zenon pierdziwół

„ufam i wierzę, że bankowiec przedstawi najlepszą ofertę i mnie nie oszuka”
Naprawdę dorosły człowiek w to wierzy? To tak jakby wierzyć,że Mikołaj przynosi prezenty buhaha

Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020