post Szymon Podstufka

Opublikowane 27.06.2020 11:17 przez

Szymon Podstufka

Górnik Zabrze i Wisła Kraków w ostatniej dekadzie miały swoje wielkie wzloty i upadki. Górnicy zdążyli w tym czasie zlecieć z ligi i wrócić po ćwierć wieku do europejskich pucharów. Wisła – zostać mistrzem Polski, zaznać smaku walki o utrzymanie, a także w ogóle o klubowy byt. Różne były w tym czasie miejsca w tabeli, przez oba kluby przewinęło się wielu trenerów, wagony lepszych, gorszych zawodników. Nie zmieniało się jedno. Dość regularnie scenariusze tych starć wyglądały na pisane przez hollywoodzkich mistrzów suspensu.

Wybraliśmy siedem takich, których przebieg był doprawdy dramatyczny i którym nie brakowało nieoczekiwanych zwrotów akcji. Trzeba jednak zaznaczyć, że i w pozostałych spotkaniach było na co popatrzeć. Dość powiedzieć, że przez ostatnich dziesięć lat w meczach Górnika z Wisłą tylko raz padł bezbramkowy remis. Za to w aż dziewięciu przypadkach padały cztery lub więcej goli.

17.10.2010: Górnik – Wisła 1:0 (Kwiek 83′)

Biała Gwiazda przez ostatnich dziesięć lat nie miała z Górnikiem lekko. Również w sezonie mistrzowskim, gdy zabrzanie byli ligowym beniaminkiem. I to nawet nie mistrzem I ligi, bo tę zwyciężył w sezonie 09/10 łódzki Widzew.

Aż do spadku w 2009 roku, w XXI wieku Wisła lała zabrzan regularnie i patrzyła, czy równo puchnie. Między 2001 a 2007 rokiem Górnik przegrał z Białą Gwiazdą piętnaście (!!!) meczów z rzędu. Trzykrotnie po 4:0, dziewięciokrotnie nie będąc w stanie zdobyć choćby pojedynczego gola.

Karta odwróciła się, gdy Górnik przeszedł pierwszoligowe katharsis i wrócił do ekstraklasy z Adamem Nawałką. Jakże inny jest to bilans od wtedy do dziś. 12 zwycięstw zabrzan, 4 remisy, 7 wygranych wiślaków. Zaczęło się od wygranej symbolicznej, bo później jeszcze parę ładnych razy Górnik rozstrzygał starcia z Wisłą w końcówkach.

Zabrzanie mieli fart – Biała Gwiazda prowadzona przez Roberta Maaskanta notowała właśnie najgorszą serię w erze Bogusława Cupiała. Holender później odwrócił ze swoimi podopiecznymi negatywną tendencję, został mistrzem kraju. Ale wówczas w Zabrzu po raz piąty z rzędu nie potrafił wygrać.

Nawet grający w Wiśle Mariusz Pawełek przyznał wtedy między wierszami, że jego zespół przeszedł obok meczu. — Górnik grał nieustępliwie, nikt z nich nie odstawiał nogi. My chcieliśmy grać pięknie, grać piłką, ale nam to nie wychodziło. Górnik doszedł do zwycięstwa zaangażowaniem, bieganiem, walczeniem. Nie pokazywali może indywidualnych umiejętności, ale wszyscy walczyli i nadrabiali charakterem — powiedział.

A tamten Górnik potrafił być bezlitosny. Wygrał trzy z rzędu mecze u siebie zdobywając w każdym zaledwie po jednym golu. Aleksander Kwiek, który ledwie kolejkę wcześniej z Jagiellonią zaliczył jedno z najgorszych pudeł sezonu, tym razem w 83. minucie trafił w zagraną przez Tomasza Zahorskiego piłkę idealnie.

20.11.2011: Wisła – Górnik 0:1 (Jonczyk 87′)


Wisła? Urzędujący wówczas mistrz Polski. Pozbawiony niedawnoj marzeń o Lidze Mistrzów przez gol APOEL-u Nikozja w samiutkiej końcówce starcia na Cyprze.

Górnik? Rewelacyjny beniaminek z poprzedniego sezonu, który zakończył ligę na 6. miejscu. Porządkowany już wówczas od dłuższego czasu przez Adama Nawałkę. A wiadomo, jak wspominany jest były selekcjoner przy Roosevelta.

Trudno było jednak stawiać zabrzan w roli faworytów wyjazdu do Krakowa. Nie wygrali jeszcze żadnego wyjazdu. Przystępowali do niego bez zwycięstwa w 7 z 8 ostatnich meczów. Jako zespół z 12. miejsca. Wisła miała swoje problemy, nie tak dawno zwolniła Roberta Maaskanta, ale skład to wciąż była mistrzowska ekipa.

Nawałka podszedł do meczu w Krakowie na maksa asekuracyjnie. W pierwszej jedenastce wyszło na boisko sześciu nominalnych obrońców. Adam Danch z Michałem Pazdanem na środku, na bokach – Michael Bemben i Paweł Olkowski po prawej, Mariusz Magiera i Adam Marciniak po lewej. Założenie było jedno – murarka, a może z przodu coś wpadnie.

No i, szok, wpadło. W 87. minucie. Wisła w idiotyczny sposób straciła piłkę po wrzucie z autu. Prejuce Nakoulma doskoczył, odebrał, ruszył w pole karne i obsłużył Michała Jonczyka. Podanie nie było idealne, wygoniło piłkarza, którego karierę przedwcześnie skończyły kontuzje, a który świetnie odnalazł się w życiu bez piłki. Ale zmieścił piłkę między słupkiem a Pareiką.

8.11.2013: Górnik – Wisła 3:2 (Nakoulma 55′, Zachara 71′, 77′ – Steinbors 30′ (sam.), Guerrier)

To był ten okres Górnika Adama Nawałki, kiedy dawał on zdecydowanie najwięcej frajdy kibicom. Świetnie oglądało się ten zespół w akcji. Nigdy nie składał bowiem broni. Nawet, gdy sytuacja wydawała się beznadziejna, potrafił rywala dopaść i wyrwać mu zwycięstwo z zaciśniętej dłoni.

Gdy więc w 53. minucie Wisła wyszła na dwubramkowe prowadzenie w Zabrzu, mimo wszystko kibice gospodarzy jeszcze nie żegnali się z nadzieją. Pomni choćby tego, co zdarzyło się na tym samym stadionie zaledwie trzy tygodnie wcześniej. Wtedy to Śląsk Wrocław również strzelił dwa pierwsze gole, a wracał z niczym. Górnik w 92. i 93. minucie zdobywał bramki na 2:2 i 3:2. A przecież jeszcze wcześniej coś podobnego zdarzyło się w starciu z Zawiszą kolejne dwa tygodnie wstecz. Wtedy na 3:2 w 93. minucie zapakował Radosław Sobolewski.

Górnicy zabrali się za odrabianie strat błyskawicznie, odpowiedzią na bramkę Wilde Donalda Guerriera był już dwie minuty później gol Prejuce’a Nakoulmy. To jednak nie do niego, a do Mateusza Zachary należał piątkowy wieczór. W sześć minut do asysty przy golu skrzydłowego z Burkina Faso dołożył dublet.

Takiej rundy jak wtedy, Zachara nie zagrał już nigdy. Ba, nigdy w pełnym sezonie nie trafił do siatki tyle razy (10), co wtedy w zaledwie 21 jesiennych starciach.

24.05.2014: Wisła – Górnik 2:3 (Stilić 10′, Guerrier 44′ – Zachara 4′, Danch 70′, 87′)

Ten sam sezon, ten sam wynik, nie mniejsze emocje. Tym bardziej, że mowa o rundzie finałowej, o grupie mistrzowskiej, o Górniku goniącym ligowe podium. Każdy gol w tym starciu zmieniał kierunek wyniku, przeszliśmy od 1:0 dla gości z Zabrza, przez 2:1 dla Wisły, po 3:2 dla Górnika.

To w tym meczu po trwającej ponad pół roku niemocy przebudził się strzelecko Mateusz Zachara, kat Wisły z Zabrza. Zrobił to już w trzeciej minucie. Później jednak Górnik na placu gry właściwie nie istniał. Błyszczał Stilić, wiele problemów sprawiali gościom szaleni „bracia” – Guerrier i Sarki.

Bohaterem został jednak nie ktoś z ofensywnych graczy, a… Adam Danch. Nie tak dawno natchnął Arkę do odrobienia strat ze Śląskiem Wrocław, wtedy jednak był jeszcze skuteczniejszy. Zapakował na 2:2, jak i na 3:2. A przy tym zrobił z Michała Czekaja głupka przy obu golach.

29.07.2017: Górnik – Wisła 3:2 (Angulo 38′, 52′, 54′ – Boguski 48′, Bartosz 87′)

W sezonie 2017/18 dwa razy padł ulubiony wynik tych starć – 3:2. Wybieramy pierwszy z meczów ze względu na to, że wtedy była to potyczka dwóch najładniej grających zespołów w lidze. To był ten rewelacyjny beniaminek z Zabrza z gromadą młodych-zdolnych, to była Wisła z Carlitosem na szpicy.

Tempo? Zapierające dech w piersiach. Występy pojedynczych zawodników, na czele z Igorem Angulo – zachwycające.

To właśnie Angulo był języczkiem u wagi, między 52. a 54. minutą zapakował dwie sztuki kompletując hat-tricka i dając prowadzenie 3:1. Wisła odpowiedziała tylko raz, za sprawą bardzo ładnego uderzenia Jakuba Bartosza. Ale mogła to zrobić dużo, dużo wcześniej. Nawet jednak Paweł Brożek, mając sytuację sam na sam z gatunku wykorzystywanych przez niego 10/10, nadział się na Tomasza Loskę. Próbował efektownie lobować, bramkarz Górnika zostawił rękę w górze i zgasił doświadczonego snajpera.

Jeszcze w 2017 zespoły zmierzyły się drugi raz, jak wiemy, znów było 3:2. Ba, znów w bardzo podobnych okolicznościach. 3:1 dla Górnika, gol w ostatnim kwadransie dla Wisły i próba pogoni. Ale to zabrzanie wtedy mieli więcej szans na 4:2 niż Biała Gwiazda na doprowadzenie do wyrównania.

5.08.2019: Wisła – Górnik 1:0 (Chuca 90’+4′)


No nie będziemy ściemniać, że było to najbardziej atrakcyjne starcie Wisły z Górnikiem w XXI wieku. Choćby po powyższych przykładach widzicie, że bywało znacznie grubiej. Ale też nie było fatalnie. Na gola Wisły zanosiło się naprawdę długimi momentami, tylko że miała z przodu Krzysztofa Drzazgę. A jak pamiętacie (albo i nie), Krzysztof Drzazga na początku obecnego sezonu był tak nieskuteczny, że mógłby powalczyć o nagrodę imienia Fabiana Serrarensa. Gdyby nie to, że w lidze był wtedy też Serrarens.

W Wiśle debiutował wtedy jednak Chuca. I nim Hiszpan z przeszłością w Villarrealu zaczął cieniować, dał Białej Gwieździe niezwykle istotną (szczególnie patrząc na tabelę dziś) wygraną. W ostatniej akcji meczu. Mimo że piłkę miał na rękach Martin Chudy i że bramkarz zabrzan sparował ją na słupek.

6.12.2019: Górnik – Wisła 4:2 (Wolsztyński 56′, Jimenez 75′, 90’+1′, Angulo 87′ (k.) – Brożek 4′, Chuca 58′)

Najświeższe ze wspomnień. Wisła przyjeżdżała do Zabrza mając na koncie dziewięć kolejnych porażek. Ale już z nowym trenerem Arturem Skowronkiem, który – jak wiemy – później poprowadził ją do innej, znacznie korzystniejszej serii. Ośmiu meczów bez przegranej, w tym sześciu zwycięstw.

W Zabrzu jednak jeszcze poległ. I to poległ w takim stylu, że mogło to na dzień dobry zmiażdżyć morale jego drużyny. Wisła prowadziła 2:1 jeszcze w 75. minucie meczu. Znów trafił Chuca (swoją drogą, gole z Górnikiem to jego jedyne w naszej lidze). Górnik w zasadzie Białej Gwieździe nie zagrażał. Do ostatniego kwadransa spotkania oddał zaledwie trzy celne strzały, jeden zamienił się w gola.

A potem oddał kolejne trzy. I każdy z nich znalazł drogę do siatki.

To była hiszpańska masakra piłą mechaniczną. Dublet Jimeneza, gol i asysta Angulo. Wiślacy mieli pełne prawo stanąć przed mikrofonem i powiedzieć to, co Radosław Janukiewicz po Olimpii Elbląg. Że mają mikołajki do dupy i ogólnie jedno wielkie wkurwienie.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 27.06.2020 11:17 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Ciekawe czy Górnik dziś wystawi okrężnicę do penetracji GTSowi…

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Pewnie nie, ale Ty juz to pare razy zrobiłeś

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Nie mierz wszystkich swoją miarą, GTSiaku.

Wislak93
Wislak93

Ha, tak jak myślałem. Jak tylko pojawi się coś o Wiśle, to od razu pojawią się też pasiaste zjeby. Ciekawe, że o penetracji mówią „kibice” klubiku, który razem z sędziami i PZPN ruchał przeciwników w 2 lidze, a później także wyruchał ŁKS spuszczając go niezasłużenie z ligi.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Wislak93, skąd pomysł, że jestem nożownikiem z drugiej strony Błoń? To, że ktoś docenia GTS nie oznacza, że zaraz musi być za Cracovią. Każdy to powie, że są 3 k…. w Krakowie.

k....jankowska
k....jankowska

Pan tomek widzę z braćmi na weekend do Krakowa wpadł i tak ładnie się reklamuje. do kiedy zostajecie i hasło o 3 k…. będzie aktualne? bawcie się dobrze, tak jak lubicie a może i coś zarobicie przed powrotem na swoją wioskę

KwadratABG
KwadratABG

Mam nadzieję że znowu sędziowie nie zrobią takich jaj jak ostatnio. Wisła okradziona z prawidłowego strzelonego gola i rzutu karnego, przy stanie 0:3 do przerwy inaczej by się mecz potoczył, myślę że gdyby nie przerwa i 3 ukradzione pt z górnikiem Wisła grała by o górną 8.

LechPoznań
LechPoznań

Wisła wygra, górnik jest chujowy na mydło się nadaje

Dupa
Dupa

srakowia -30 ptk i spadek hahaha

Weszło
16.07.2020

Lech już wicemistrzem, a Arka bliska utrzymania kosztem Wisły Kraków

Przed ostatnią kolejką w Niewydrukowanej Tabeli kwestie mistrzostwa, wicemistrzostwa i pucharów mielibyśmy już rozstrzygnięte. Ale nadal trwałaby walka o utrzymanie między Arką Gdynia a Wisłą Kraków. I emocje byłyby ogromne, bo w ostatniej kolejce gdynianie wybierają się właśnie do stolicy Małopolski… Tak jakoś wyszło, że w tej kolejce kontrowersji jakoś strasznie nie było. Z jednej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS: „Nie przyjedzie do ligi inwestor, bo zostałby zlinczowany z nienawiści”

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020