post Avatar

Opublikowane 01.06.2020 16:41 przez

Damian Smyk

Tęskniliśmy za powrotem ligi, za tymi wszystkimi emocjami, też i za poczuciem, że oglądamy coś „naszego”. Nie tęskniliśmy jednak za sędziowskimi wtopami. Już podczas oglądania pierwszych kolejek Bundesligi po wznowieniu przeszła nam przez głowę myślę „cholera, przecież u nas też się będą mylić”. No i się pomylili. Na pierwszy ogień poszli – Szymon Marciniak w derbach Trójmiasta oraz Paweł Gil w starciu Cracovii z Jagiellonią Białystok.

Bez wątpienia Marciniak miał najtrudniejszy mecz do poprowadzenia. I do czasu wychodził ze wszystkich decyzji obronną ręką. Gdyby ten mecz zakończył się w 90. minucie, to laurka dla najlepszego arbitra kolejki trafiłaby bez wątpienia do arbitra z Płocka. No bo tak:

Karny dla Lechii za zagranie ręką Helstrupa był jak najbardziej słuszny. Obrońca gości wykonuje paradę obronną i musi się liczyć z tym, że zostanie trafiony w rękę. Gdyby nie blokował strzału tym rzutem – okej, przypadek, gramy dalej. Ale jeśli tym padem chce zatrzymać strzał, to przepisy mówią jasno – nawet przypadkowe zagranie ręką jest karane wskazaniem na wapno.

Karny dla Arki po kuriozalnym faulu Fili – też bez wątpliwości. Obrońca Lechii wykonuje wślizg, mija się z piłką, łokciem podcina rywala. Dziwne przewinienie, ale jednak przewinienie.

Kolejny karny dla Arki – mieliśmy początkowo obiekcję, ale jednak Marciniak miał rację. Zwoliński pomaga sobie ręką, wykonuje ruch całym ciałem w kierunku piłki i ułatwia sobie w ten sposób przejęcie posiadania. Popełnił błąd w oszacowaniu linii lotu piłki i próbował się ratować. Działał z premedytacją, zatem wapno.

Nieuznanie bramki Lechii – znów bardzo przytomna redakcja sędziego, bo Conrado zyskał na przypadkowym zagraniu piłki ręką, a okólnik do przepisów mówi wprost, że jeśli zawodnik bezpośrednio przed strzeleniem gola uzyskał korzyść z zagrania ramieniem, to bramkę anulujemy. I tak było w tym przypadku.

Helstrup nie faulował Nalepy

I jeśli zakończylibyśmy te wyliczankę na tym nieuznaniu gola dla Lechii, to byłby to występ perfekcyjny arbitra. Sęk w tym, że w doliczonym czasie gry odgwizdał jeszcze jedno wapno dla gospodarzy.

Kontakt nogi obrońcy z napastnikiem (no, Nalepa to obrońca, ale w tym przypadku atakuje) jest. To nie podlega wątpliwości. Natomiast nie każdy kontakt oznacza faul. Helstrup zagrywa też piłkę, natomiast jeśli zrobiłby to przez nogi rywala, to też mielibyśmy faul.

Sęk w tym, ze tutaj nie ma klasycznego zagrania „przez nogi”. Zawodnik Arki nie jedzie wślizgiem i nie zabiera wszystkiego po drodze. Mamy tu włożenie stopy między nogi Nalepy, a tenże Nalepa najzwyczajniej w świecie mija się z piłką i próbuje ją w jakiś dziwny sposób zastawiać. Rywal ją zagrywa, później lekko trąca Nalepę w łydkę, a ten z lekkim opóźnieniem wyrzuca ręce w powietrze i pada na murawę.

Nalepa szukał karnego i go znalazł. Naszym zdaniem – sędzia w tej sytuacji popełnił błąd. Nie róbmy z piłkarzy atakujących nietykalnych – Helstrup sprytnie i zgrabnie wygarnął piłkę między nogami rywala, jego celem było zagranie piłki i zrobił to bez naruszania przepisów.

Wynik derbów tym samym weryfikujemy na remis.

Fruwające łokcie – raz karny, a raz nie?

W tej kolejce mieliśmy dwa zagrania łokciem, które zostały ocenione w kompletnie inny sposób. A wydaje się, że powinny skutkować tym samym – czyli rzutem karnym. Ale do rzeczy.

Faul Petraska na Pichu jest klarowny. Można zastawiać piłkę, można wykorzystywać swoje warunki fizyczne, można dbać o to, by zostać na wygranej pozycji. Ale – jak to było w klasyku polskiej kina – „a jebnąć z łokcia, można?”. I odpowiadamy – wykluczone. Nie wiemy, czy obrońca Rakowa był sfrustrowanym naciskającym go rywalem, ale takie machanie łokciem z impetem i premedytacją musi być karane wskazaniem na wapno i żółtą kartką za nierozważność. Dobra decyzja arbitra.

Szkoda, że podobnie konsekwentny nie był Paweł Gil w Krakowie. Chociaż u tego pana widzimy konsekwencje – w Pucharze Polski przecież nie wyrzucił z boiska Karlo Muhara za zdemolowanie łokciem Michała Żyro. To i pewnie nie chciało mu się gwizdać faulu w polu karnym Pelle von Amersfoorta na Bogdanie Tiru. Zamysł Holendra był ewidentny, Tiru skończył mecz ze złamanym nosem. Gdzie był sędzia? Teoretycznie – na boisku. Szkoda, że nie zagwizdał. Dopisujemy gola Jagiellonii.

Prawidłowe decyzje w Szczecinie i Płocku

Jeśli chodzi o nasze weryfikacje – to na tyle. Bo w pozostałych meczach decyzje arbitrów w kluczowych sytuacjach były słuszne. Na przykład zgodnie z nowymi wytycznymi nie należało przerwać akcji bramkowej Zagłębia Lubin, gdy piłka odbiła się od ręki Bartosza Białka.

Piłka trafia w rękę (zresztą faulowanego) napastnika gości i lubinanie strzelają po tej korzyści gola, natomiast nie jest to sytuacja choćby zbliżona do trafienia Conrado z derbów. Tutaj mamy jeszcze jedno podanie na skrzydło i dopiero strzelonego gola. Sędzia nawet pokazał piłkarzom Pogoni, że po ręce Białka mieliśmy dwa zagrania piłki, więc o anulowaniu gola nie ma mowy.

Tak samo jak nie było mowy o tym, by dyktować rzut karny dla Wisły Płock po tym zagraniu ręką.

Odgwizdywanie tu jedenastki byłoby klasycznym karaniem piłkarzy za posiadanie rąk. Żadnego ruchu ręki do piłki (wręcz ucieczka ręką od futbolówki), ręce ułożone naturalnie, relatywnie bliska odległość. Grać dalej.

A nasza tabela po weryfikacjach 27. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy prezentuje się tak:

Opublikowane 01.06.2020 16:41 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 26
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MICHAŁ
MICHAŁ

Przecież obrońca Arki kopnął piłkę przez nogi Nalepy, tylko wybraliście inna kamerę, na której nie do końca widać całą sytuację.

nep
nep

I o to chodzi, żeby nie było widać.

17wojownik.
17wojownik.

Odpowiedź brzmi: Kołakowski.

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Kariery p. Gila nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem. Czy on musi sam oberwać w ten sposób, żeby zrozumiał co gwizdać i za co dawać kartki?

Wojak
Wojak

Patrzę na tę sytuację z ręką Białka i tak myślę, no dobra, są takie zasady, ktoś je ustalił, uznał, że fakt, że piłka ociera się/odbija się od zawodnika, może nawet i przypadkowo, bez intencji, nie powinien być podstawą do przerywania gry od razu, chyba, że od razu potem jest strzał. Dobrze, przyjęcie plus strzał to byłaby zagrywka tania i nie fair, nawet jak to wszystko zdarzyło się przypadkiem(czyli strzał Conrado). Jednak patrząc na tę sytuację, próbuje ją sobie wyobrazić inaczej, co by było, gdyby tej ręki tam nie było, typu, byłaby przy ciele, nie powiększała obrysu ciała. I gdzie ta piłka by wtedy poleciała. Prawdopodobnie tak idealnie by do Starzyńskiego nie poleciała. Piłka dotarła do niego jak na tacy, a potem wiadomo jak to się skończyło.
Wiem, że zagranie ręką to jedna z tych bardziej kontrowersyjnych zasad, i od lat zmienia się interpretacja tego, szczególnie, jak dzieje się to w polu karnym. Sam myślałem, że Zwoliński bardziej rękę cofał od piłki niż wykonał ruch do niej(plus na pierwszy rzut oka to zagranie można było uznać za przypadkowe, bo zawodnik nie miał czasu na reakcję), ale pewnie to kwestia zobaczenia powtórek parę razy.
Wracając, nie to, że sądzę, że sędziowie podjęli złą decyzję. Takie są wytyczne, nie ma wyboru. Tylko zastanawiam się nad samą tą zasadą, drużyna , po zagraniu ręką otrzymała przewagę, piłkarze przeciwni odpuszczają(choć nie powinni), bo widzą, że piłka zmienia tor lotu piłki po interwencji obrońcy(to, że tam był faul to inna sprawa), ta trafia do kolegi z tamtego zespołu i uznają, że to zasługuje na odgwizdanie, tamci grają dalej, wykonują jeszcze jedno podanie i kończą akcje.
Pomyślałem przez chwile, no to dobra, może kopmy piłkę w ręki swoich kolegów, oczywiście przypadkowo, ta piłka poleli nie wiadomo gdzie, może dojdzie do naszego, tamten znajdzie się blisko bramki, poda do kolegi, a tamten strzeli. Oczywiście to absurdalna myśl, ale patrząc na ten przypadek po prostu to mi przychodzi do głowi.
Do tego, intencja, słowo, które pojawia się w wielu zasadach. Patrzmy na zagranie ręką, intencja tam się liczy, patrzymy na faule, no tam nie zawsze. W faulach liczy się skutek i tylko skutek. Co z tego, że nie chcieliśmy kogoś tak sfaulować jak jego noga przez naszą interwencję musi jechać drugim, osobnym ambulansem. Faul, jest, kartka, jest, nawet i czerwona. Przy rękach jest, no właśnie, mamy tu czasami obrys ciała, przypadek, małą odległość. I to jest dobre podejście do tego, bo inaczej wszyscy by strzelali obrońcom po rękach by wymuszać karne.
W tej sytuacji co mamy, mamy większy obrys ciała, mamy powiedzmy przypadek(no faul, piłkarze tak mogą reagować na faul), mamy małą odległość, ale też dzięki temu mamy przewagę, bo piłka dociera do kolegi z drużyny.
Rozumiem, zasady nie są idealne, nie można takich zrobić, ale takie właśnie rzadkie przypadki sprawiają, że człowiek się zastanawia, kto na te zasady wpadł, mimo tego, że pewnie w większości przypadków zasada ta jest logiczna.

A i sędzia Marciniak…
Coś tu chyba nie zrozumiałem, albo dostaje sprzeczne informacje. Jak pamiętam sędzia dostaje informacje od VARu, że coś jest nie tak i, albo VAR mu mówi, że to jest ewidentny błąd, albo mówią, żeby sędzia sam zobaczył. Marciniak w wywiadach mówił, że wątpliwości VARu zawsze chce sprawdzać i nawet jak ma pewność to i tak sprawdzi, jeśli sam VAR ma wątpliwości.
Komentatorzy mówią natomiast, że to sam sędzia decyduje czy w ogóle chce skorzystać z podpowiedzi VAR. I tamci mogą krzyczeć by sprawdzał, a jemu wystarczy własna pewność.
I co tutaj jest prawdą?
Czy to sędzia jest tu winny, czy jednak VAR ma problem z dostrzeżeniem błędów i skutecznym powiadomieniem o tym sędziego głównego.
Albo to my nie znamy się na sędziowaniu i te wszystkie przedstawione weryfikacje są błędne 😀 (buahaha nieee, raczej nie)
VAR i Marciniak to jak ogień i woda, a takie mecze raczej nie pozwolą mu zedrzeć z siebie łatki, że jemu VAR jest niepotrzebny.

Patrząc na tabele, wow, Piastowi sędziowie jeszcze nic nie zrobili, widocznie ani nikomu nie zapłacili, ale też nie podpadli 😀
A najciekawiej wyglądają pozycje spadkowiczów, gdzie tutaj ŁKS miałby jeszcze szansę na utrzymanie, a Arka czułaby się bezpieczniej.

Bodek
Bodek

Raczej zapłacili, bo samo „nie zaszkodzili” jest już pomocą.

Tomasz
Tomasz

Zajebista ocena rozłożona na czynniki w zakresie intencji faulu i ręki polu karnym. Szacunek. Inna sprawa dotycząca Marciniaka. Lechia mu leży, dlatego wszelkie wątpliwości są na ich korzyść. Tak jak w Szczecinie, gdy gwizdał Dobrynin, a Marciniak na varze, i ten pierwszy nie dostrzegł faulu Lechii, po czym padł dla nich gol.

Kris
Kris

Nie do końca jestem pewny bo miałem gówniana jakość ze strony Ekstraklasa tv ale czy po kontakcie Nalepy z rywalem piłka nie poleciała do flavio i on nie został zerżnięty wślizgiem przez arkowca?

Gość
Gość

Nie oddał strzał który nic im nie dał zresztą w sumie nie wiem czy w takiej sytuacji nie powinien puścić gry dalej skoro wykorzystali korzyść

Kikkhull
Kikkhull

jeśli oddał beznadziejny strzał, to gdzie tu korzyść?

Jarek1965
Jarek1965

W waszej tabelce też jest błąd – 3 Ślask 4 Lech – Mecz i rewanż między tymi drużynami się odbyły , wygrana Ślaska na wyjeździe i remis we Wrocławiu. Przy takiej samej liczbie punktów Śląsk jest wyżej w tabelce.

Kikkhull
Kikkhull

dopiero po wszystkich kolejkach

Staszek Anioł
Staszek Anioł

A to dlaczego?

Kikkhull
Kikkhull

1. zawodnik Lechii stoi w rozkroku, kopnięcie w jedną z nog powoduje upadek. Gdyby to było dla legii to byście nawet nie zająkneli się.
2. dlaczego nie ma sytuacji z ewidentnym karnym dla Piasta przy wyniku 1:0? 30 sek później padła 2 bramka, oliwa sprawiedliwa, ale ciągnięcie Wisły przez VAR żenujące.

Marcin
Marcin

Moim zdaniem karny dla Lechii, obejrzyjcie powtórki jeszcze raz i zobaczcie przed trafienie w piłkę Helstrup trafia Nalepe w łydke.
Teraz wszyscy płaczą z Gdyni, szkoda że tak nie było przy ręce Siemaszki w meczu z ruchem
Zawsze nad wami LG

KwadratABG
KwadratABG

Ciekawi mnie dlaczego nikt nie zauważył faulu w meczu łksu przy golu, obrońca chciał wykopać piłkę został popchnięty i przez to w nią nie trafił xD nikt nigdzie tego nie zauważył.

Jeison Klarstein
Jeison Klarstein

No ja pierdolę. „Naszym zdaniem – sędzia w tej sytuacji popełnił błąd”. Zdecydujcie się w takim razie, czy Marciniak był perfekcyjny i w „mundialowej formie”, jak piszecie w pomeczówce, czy jednak popełnił błąd. Bo albo macie jedną linię redakcyjną, albo przestańcie pisać „my” i nazwijcie cykl „Niewydrukowaną Tabelą Damiana Smyka”.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Nie zgadzam się, oglądałem tą sytuację kilka razy, karny dla Lechii jak najbardziej prawidłowy, jest uderzenie w łydkę przeciwnika i nie ma co na siłę szukać, to już te wcześniejsze były bardziej kontrowersyjne.

Grzegorz
Grzegorz

Czemu mieszacie? Był kontakt, kopnięcie, jest faul i koniec dyskusji.

antyant
antyant

niech ta ściera z gdyni z ukradzioną datą powstania i która gra na stadionie Bałtyku wreszcie zdechnie. pseudoklubik.

Wartosc
Wartosc

ukradziona data powstania? Sugeruję udać się na leczenie. Jak takie bzdety wymyślasz to dodam, że lechja też ukradła datę powstania i też nie gra na swoim stadionie tylko go wynajmuje. Pseudopolacy dodatkowo.

antyant
antyant

data powstania waszej ściery to 1952. ukradliście datę innemu klubowi, nie mającego żadnego powiązania z waszym komunistycznym klubikiem. Gracie na stadionie Bałtyku, bo swojego nie macie, u was na ul. Ejsmonda są korty tenisowe. Stadion Bałtyku został szumnie nazwany miejskim, abyście mogli na nim grać. jesteście największą pomyłką Polskiej piłki kopanej.

Nic mi do Lechii, inna strona Polski, nie związanany jestem z nimi. A tak apropos Lechia ukradła? mogła sobie wpisać kontynuacje Lechii Lwów i datę powstania 1903 i moglibyście sie cmoknąc w wasze puste dzbany. Nie zrobiał tego i chwała jej za to.

Wyzywasz gdańszczan od pseudopolaków? Zapewne twoje korzenie są od armii wyzwoleńczej spod czerwonej gwiazdy. Jak ci tę wieś wyzwalali.

Grzegorz
Grzegorz

Pustaku taki jesteś internetowy chuligan? Daj namiar leszczu

Grzegorz
Grzegorz

Ściera to cię śmieciu urodziła

Piotr
Piotr

Ta wasza tabela tez troche taka wydrukowana sie robi, bo na siłe naciągneliście wynik derbów trójmiasta na remis, teraz przez VAR błędów mniej to trochę trzeba sobie pomóc 😉

George
George

31.05.2020 (dzień wcześniej)

https://weszlo.com/2020/05/31/derby-trojmiasta-dla-lechii/

„Na wrzutkę zareagowali tak, jakby ktoś wrzucił w szesnastkę bombę. Kopanie byle jak, byle gdzie, kiks Marciniaka, Helstrup zamiast w futbolówkę sadzi kopa w nogi Michała Nalepy. Na swoje nieszczęście – nie kolegi z drużyny. Karny numer cztery(…)”

Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020