post Avatar

Opublikowane 21.05.2020 09:02 przez

redakcja

Czwartkowa prasa to wyznanie Michała Listkiewicza dotyczące molestowania w dzieciństwie, brak zgody na sparingi klubów Ekstraklasy, rozmowy ze Stanislavem Levym i Łukaszem Matusiakiem, rosnące akcje Pawła Jaroszyńskiego i puszka Pandory, którą otworzył PZPN wprowadzając do II ligi i Hutnika Kraków, i Motor Lublin.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Kluby Ekstraklasy poprosiły o możliwość rozegrania między sobą sparingów. PZPN nie ma wątpliwości: to zbyt duże zagrożenie. Czy aby na pewno? Nie podoba się to na przykład Markowi Papszunowi, trenerowi Rakowa Częstochowa.

– Jeśli miałoby to być spotkanie z drużyną z niższej klasy rozgrywkowej, to niekoniecznie bym popierał ten pomysł. Rozmawialiśmy jednak o tym, aby pozwolono nam zagrać z zespołem z ekstraklasy, który tak jak my jest przebadany. Gdyby pojawiła się taka możliwość, byłbym na tak. To byłoby dobre przetarcie sportowe – stwierdza szkoleniowiec. Kiedy patrzy, jak funkcjonuje Raków, jak działają inne drużyny, to jest spokojny o bezpieczeństwo swoje i zawodników.

– Od początku powtarzam, że mimo zagrożeń musimy żyć dalej, nie dać się zwariować. Trzeba przestrzegać reżimu sanitarnego, robimy w tym kierunku dużo, nawet zdecydowaliśmy, aby dodatkowo przebadać zespół. Przed tygodniem były testy narzucone przez Ekstraklasę SA, we wtorek przeszliśmy ponownie testy z krwi żylnej, abyśmy cały czas mieli pewność, że wszyscy jesteśmy zdrowi. Z mojej perspektywy zagrożenie naprawdę nie jest zbyt duże – stwierdza. Wczoraj rano przyszły wyniki wtorkowych badań, żaden wynik w zespole Rakowa nie był pozytywny.

Były trener Śląska Wrocław, Stanislav Levy komentuje sytuację w Czechach. Nie zabrakło też odniesień do Polski.

(…) Cały czas śledzi pan polską ligę?

Bardzo dokładnie, mam dostęp do Canal+ i Polsatu, oglądam mecze, nie straciłem kontaktu z ekstraklasą i I ligą.

To jak pana zdaniem wygląda porównanie poziomów lig polskiej i czeskiej?

Jest podobny, ale nie rozumiem, dlaczego wasze kluby nie grają w fazach grupowych pucharów. Przecież macie pieniądze z telewizji, piękne stadiony, zainteresowanie kibiców. To wszystko wygląda lepiej niż u nas.

A pan teraz czym się zajmuje?

Koronawirus pokrzyżował mi plany, bo miałem dwie oferty, a teraz muszę poczekać do nowego sezonu. Poza tym pracuję dla szwajcarskiej firmy, dla której oglądam mecze i piłkarzy, a potem opracowuję raporty oraz analizy. Wiązało się to z podróżami po Europie, ale też do Afryki. Obecnie zdany jestem tylko na materiały wideo. To jednak nie jest to samo, no i oczy wychodzą już na wierzch…

Renoma Pawła Jaroszyńskiego we Włoszech wzrosła dzięki regularnej grze w Salernitanie.

Jaroszyński trafił do Salernitany latem ubiegłego roku. Transfer był zaskakujący. Najpierw piłkarz przeszedł z Chievo do występującej również w Serie A Genoi. Wydawało się, że lewonożny zawodnik będzie grał, ale zamiast tego wyjechał do Salerno. – Trener Genoi chciał koniecznie sprowadzić dwóch „swoich” zawodników. W tym czasie klub kupił jeszcze mnie, więc powstał nadmiar graczy na mojej pozycji. Szkoleniowiec przyznał, że nie będzie na mnie stawiał, a że przez dwa tygodnie praktycznie codziennie dzwonił do mnie Ventura z propozycją dołączenia do Salernitany, uznałem, że warto skorzystać z tej opcji. Powiedziałem dyrektorowi sportowemu Genoi, że chcę odejść i udowodnić, że będzie mógł na mnie liczyć za rok – opowiada uczestnik młodzieżowych mistrzostw Europy U-21 w 2017 roku.

Wychodzi na to, że udowodnił. Szefowie Genoi już zakomunikowali Jaroszyńskiemu, że z niego nie zrezygnują i chcieliby go sprawdzić w sezonie 2020/21. Pytanie, czy piłkarz będzie zainteresowany. Po pierwsze, sytuacja byłego klubu Krzysztofa Piątka jest nie do pozazdroszczenia, ponieważ zespół jest zagrożony spadkiem do Serie B. Po drugie, 25-latek nie narzeka na brak ofert.

Niektórzy zawodnicy Górnika Polkowice grę na szczeblu centralnym godzą z wydobywaniem rudy miedzi.

W drugoligowym Górniku Polkowice mają ludzi, którzy godzą grę w piłkę na szczeblu centralnym z górniczym etatem w KGHM. Trener bramkarzy Sebastian Szymański, kierownik drużyny Ariel Sworacki, a przede wszystkim dwaj istotni dla drużyny piłkarze: pomocnik Rafał Karmelita i napastnik Mariusz Szuszkiewicz po wyjeździe na powierzchnię nie idą do domu, tylko na trening.

– Gdyby mieli jakiekolwiek problemy z pogodzeniem tego wszystkiego, daliby sobie spokój najpóźniej rok temu, gdy awansowaliśmy do ogólnopolskiej ligi i pojawiły się dalekie wyjazdy. Choć nie da się ukryć, że teraz będzie to dla nich wyzwanie. W ramach dokończenia II ligi pojawiają się cztery terminy ligowe w środku tygodnia, których według kalendarza sprzed epidemii by nie było. Jestem dużym optymistą w kwestii tych chłopaków. W poprzednim sezonie Mariuszowi Szuszkiewiczowi zjazdy do kopalni nie przeszkadzały w nastrzelaniu w III lidze 27 goli, bez których o awans wcale nie byłoby nam tak łatwo. Ten, kto przyzwyczaił się do bardzo wczesnego wstawania, jest bardziej zahartowany – mówi Waldemar Jedynak, prezes Górnika Polkowice.

SPORT

Przed wznowieniem rozgrywek w Czechach stwierdzono zakażenie u piłkarza mistrza kraju Slavii Praga oraz w klubie, z którym ma rozegrać pierwszy mecz.

Czas przymusowej przerwy i ograniczonych przygotowań do wznowienia sezonu dobiega końca i w sobotę 23 maja rusza czeska liga. Tego dnia rozegrany zostanie zaległy mecz Teplice – Liberec, dwukrotnie przekładany z powodu złego stanu boiska. Na przyszły wtorek i środę zaplanowano 25. kolejkę, w programie znalazło się spotkanie Mlada Boleslav – Slavia i… jest problem. Na 1442 testy na koronawirusa, jakie przeprowadzono w klubach pierwszej i drugiej ligi, stwierdzono tylko dwa pozytywne przypadki i dotyczą wymienionych klubów. Obaj piłkarze są bezobjawowi.

Broniąca tytułu Slavia ma 8 punktów przewagi nad Viktorią Pilzno i nie rywale, ale niewidzialny wirus okazuje się jej najpoważniejszym przeciwnikiem. Slavia informuje, że zawodnik z pozytywnym wynikiem znajduje się obecnie w izolacji domowej i nie ma kontaktu z piłkarzami i innymi pracownikami klubu. Stacja Higieny Miasta Pragi przeprowadziła szczegółowe dochodzenie epidemiologiczne, którego wyniki nie wskazują na potrzebę wprowadzenia środków kwarantanny dla innych graczy. Mimo to nie tylko zawodnicy i trenerzy, ale także wszyscy pracownicy Slavii pozostają w domach. Jutro przeprowadzone zostaną kolejne testy. To nie jedyny problem Slavii. Na jednym z pierwszych treningów w maju złamał kość piszczelową Nigeryjczyk Peter Olayinka, po operacji czeka go trzymiesięczna przerwa.

Rozmowa z Łukaszem Matusiakiem, który zakończył piłkarską karierę i trafił do sztabu szkoleniowego Zagłębia Sosnowiec.

(…) Czuje się pan spełnionym zawodnikiem?

– Można było trochę inaczej pokierować tą swoją przygodą z piłką. Ale nie żałuję. Grałem i jednocześnie ciągle rozwijałem się w innych dziedzinach życia. Cieszę się, że nie poświęciłem się piłce w 100 procentach, a było też miejsce na rozwój osobisty i rodzinę. Futbol to coś, co kocham, ale trzeba też dbać o inne sfery życia. Na najwyższym poziomie nie zaistniałem. W ekstraklasie rozegrałem kilka meczów. Każdemu młodemu zawodnikowi życzę jednak, by tak trenował, obrał taką drogę, aby trafił chociaż na szczebel centralny. Wielu zawodników opuszcza tę czy inną akademię, odbija się od IV ligi i kończy na epizodach gdzieś w „okręgówce”. Wydaje mi się, że grając tak długo na zapleczu ekstraklasy wycisnąłem z siebie maksimum. Robiłem, co mogłem. Nigdy nie byłem jakimś wielkim piłkarzem, ale charakterem, pracą na boisku zawsze chciałem udowodnić, że jestem przydatny danemu zespołowi. Były wzloty i upadki. Cieszę się, że mogłem przebywać w wielu wspaniałych szatniach. To coś niesamowitego, czego najbardziej mi będzie brakować; tych relacji między zawodnikami, tworzenia więzi, wzajemnego zrozumienia, wspólnego spędzania czasu. Twierdzę, że mecze również wygrywa się szatnią. Atmosfera i więź między piłkarzami jest bardzo ważna.

Czy grając w I bądź II lidze da się „ustawić” na dalszą część życia?

– Nie dorobiłem się na piłce. Na tym poziomie nie ma na to szans. Nie ma takich kontraktów, a przynajmniej… nie na mojej pozycji, defensywnego pomocnika. Inni może mieli. Ci, którzy przychodzili do I ligi, zarabiali już zupełnie inaczej niż ci, którzy w Sosnowcu robili awans. Ale żeby była jasność: to normalna rzecz. Poza tym, każdy jest kowalem swojego losu. Ja nigdy nie miałem menedżera, który w moim imieniu podbijałby stawki. Nie to było moim priorytetem. 

Co uważa pan za swój największy piłkarski sukces?

– Wiosnę 2012. Przyszedłem do Zagłębia zimą, miało wtedy dosłownie kilka punktów. Wszyscy już skazali nas na spadek z II ligi zachodniej. Pamiętam mecz z Górnikiem Wałbrzych, który miał być dla nas „na przełamanie”, a przegraliśmy 0:2 po dwóch bramkach Marcina Orłowskiego. Zamiast pójść do przodu, dostaliśmy „dzwona”. Kibice wbiegli do klubu, wymieniliśmy pewne uwagi, było dosyć gorąco, trochę się poszarpaliśmy. Spisali nas na straty. Jako starsi zawodnicy – choć nie byłem wtedy taki stary! – wraz z Marcinem Lachowskim i Sławkiem Jarczykiem jakoś to poukładaliśmy. Ważną postacią był Tomek Szatan, do drużyny wchodził Marcin Sierczyński… Zaczęły się budować więzi, które lata później pomogły w awansie do I ligi.

Komisja ds. Nagłych PZPN podjęła wczoraj decyzję o tym, by z IV grupy III ligi awansował nie tylko Motor Lublin, ale też Hutnik Kraków. To obudziło… wicemistrzów innych grup.

– Już piszemy pismo do prezesa Bońka. Różnice punktowe chyba nie mają znaczenia. Skoro z jednej grupy awansują dwie drużyny, to znaczy, że z pozostałych trzech również. To logiczne. Skoro III liga będzie rozszerzona do 22 zespołów, to równie dobrze tak może być w II lidze. To by było uczciwe. Chcemy awansować – powiedział nam Sebastian Letniowski, trener Raduni Stężyca, która zakończyła sezon na 2. miejscu w tabeli grupy II. Nie poniosła porażki, lecz zdobyła 5 punktów mniej od KKS-u 1925 Kalisz.

W grupie I sytuacja jest bardziej skomplikowana niż w II. Wszystko przez to, że nie odbył się ani jeden mecz Sokoła Ostróda z rezerwami Legii Warszawa. Klub z Ostródy wygrał ligę (decyzja Warmińsko-Mazurskiego ZPN), mając o punkt więcej od Legii, ale ta nie rezygnuje z walki o swoje. Warto zauważyć, że sezon zakończyła jednak na… 3. pozycji. Między wódką a zakąską jest jeszcze Sokół Aleksandrów Łódzki, który ma tyle samo punktów co Legia, ale rozegrany mecz więcej. Warmińsko-Mazurski ZPN na 2. miejscu sklasyfikował właśnie klub z Aleksandrowa Łódzkiego. Czy zamierza podłączyć się do Raduni w zielonostolikową walkę o II ligę? – Traktuję to z przymrużeniem oka – mówi nam Dariusz Szulc, prezes Sokoła. – Zobaczymy, jak to wyjdzie. Trzeba przyznać, że to łakomy kąsek, do którego należy mądrze podejść. Na razie na głowie mamy ważniejsze sprawy, jak finanse klubu. W piątek wieczorem czeka nas zebranie zarządu i na nim będziemy decydować o wszystkich kluczowych sprawach – dodaje szef klubu z Aleksandrowa Łódzkiego.

SUPER EXPRESS

Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, wyznał, że jako dziecko był ofiarą molestowania. Felietonista „Super Expressu” przyznaje, że ofiary pedofilii mogą mieć traumę przez całe życie i uważa, że zachowania „przyjaciół domu” sprawiły, że długo miał kompleksy i stany depresyjne.

„Super Express”: – Poruszający był pański wpis, że molestował pana ksiądz i znany aktor…

Michał Listkiewicz: – Tak było… Ale chyba nie jestem gotowy na to, żeby mówić o tym szerzej. Rodzicom nie powiedziałem nigdy, wstydziłem się, krępowałem… Do śmierci się nie dowiedzieli i chyba tak będzie lepiej. Chodziło przecież o przyjaciół domu…

– Wspomniał pan o księdzu i znanym aktorze…

– Tak. Ja pochodzę z otwartego domu, u nas bardzo chętnie przyjmowało się gości, każdego z otwartymi rękoma. Kto chciał, zostawał dłużej, rodzina była wszystkim przyjazna. I był taki ksiądz, no można powiedzieć, że właśnie przyjaciel domu. Od niego się zaczęło w moim przypadku. Miałem wtedy 6-7 lat, na pewno nie więcej. Obnażał się przy mnie, dotykał mnie w różne miejsca. Straszne. To powoduje niezwykłą traumę i niestety poczucie wstydu… To stygmatyzuje i powoduje często trudne, albo po prostu nieodwracalne, zmiany w psychice molestowanego.

GAZETA WYBORCZA

Brak piłki.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 21.05.2020 09:02 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 16
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marian
Marian

„Niektórzy zawodnicy Górnika Polkowice grę na szczeblu centralnym godzą z wydobywaniem rudy miedzi.”
Osobiście pracuję w ZG Polkowice – Sieroszowice i nikt z nich nie pracuje na oddziałach górniczych. Są poupychani w różnych fuchach na dole od kalifaktorów po narzedziowców. Żaden z nich nie pracuje na przodku, nie piszcie głupot. Zjeżdżają na dół o 6:00 i o 12:00 wyjezdazają, a czasami w ogóle na dół nie zjeżdżają. Chuchają na nich i żaden z nich ciężko fizycznie nie pracuje

Radek
Radek

To wydobywa rudę miedzi tylko przodkowy? Bez tych narzędziowych, kalifaktorów, elektryków i innych osób, które wspólnie procują na jednej kopalni, zapierdzielałbyś łopatką, albo łomem, na lichach wciągał się na powierzchnię i martwił czy świeczek, ci na dole starczy, żeby po ciemku na kolację nie wracać.
Nie rozumiem osób, które nie doceniają innych, którzy pracują na to, żeby mieli jak najlepszy komfort pracy….

Marian
Marian

Człowieku 27 lat pracuję w kopalni i doceniam pracę wszystkich. Od mechaników, narzedziowców po kobiety, które przed zjazdem wodę wydają. Tylko wkurwia mnie takie pisanie, że muszą dzielić pracę z graniem w piłkę. Wiesz ilu ludzi u mnie w robocie pracuje i gra amatorsko po różnych A – B klasach. I grają za darmo, dla przyjemności. Nikt im nie płaci stypendia po kilka tysięcy złotych, tak jak grajkom z Górnika. Skoro tak ciężko pracują w kopalni to niech zrezygnują z grania, na żel i nowe dziary zarobią z samego grania. Napisałem tylko, że fizycznie za ciężko nie mają i niech nie narzekają, że muszą grać i pracować

Bormann
Bormann

A gdzie tam któryś z tych piłkarzy narzeka?

Juri
Juri

hahhhah Listkiewicz

Lecę na piwo
Lecę na piwo

Normalnie się Listkowi przypomniało.. Nosz coorwow 7

Pan Jaweł Drugi
Pan Jaweł Drugi

Jak Ci amebo nie wstyd? Wszystkich obrońców zboczeńców w sutannach powinni na kilka miesięcy skierować do seminarium, niech ci zbrodniarze się wami zajmą i ciekawe czy wówczas wysracie komentarz w podobnych tonie.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Pan Listkiewicz odzyskuje pamięć… jest szansa na wyjaśnienie kilkunastu dziwnych przypadków gdy sędziował, może z czasem o tym też sobie przypomni.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

np tego artyste co sędziował finał PP Amica Aluminium, co powiedzial ze dobrze sędziował i go nominowali potem na międzynarodowego ;D To żadna prehistoria , to już było po 2000r.

scianaogroch
scianaogroch

Widzę, że coś ci dzwoni tylko nie wiesz w którym kościele, finał Aluminium – Amica był w 98 i prezesem był wtedy Dziurowicz, a ministrem sportu Dębski- prawdziwi opiekunowie zepsutego polskiego futbolu, Listkiewicz później tylko (i aż) udawał głupiego i ślepego

klousek
klousek

Nie rozumiem tych kpin z Listkiewicza, ze dopiero odzyskuje pamięć. Przecież to są naprawdę traumatyczne przeżycia, o których łatwo się nie mówi i które ofiara stara się wypchnąć z pamięci.

Wujek Dobra Rada
Wujek Dobra Rada

A teraz z własnej woli postanowił mówić o tych traumatycznych przeżyciach. Ciekawe…

Jacek
Jacek

Tak, daje dobry przyklad, ze trzeba rozmawiac o problemie. Moze, ze gdyby w Polsce nie byloby takie tabu i ludzie sie nie smiali to moze dzieci nie wstydzilyby sie powiedziec przynajmniej rodzicom? Szkoda, ze wiekszosc komentarzy na ten temat to kpiny.

Paweł
Paweł

Panie Michale aktorów i księży jest mnogo. Myślę że te dwie CZARNE OWCE nie mogą rzutować na ogólny obraz tych środowisk.

Rrr
Rrr

Powiedz to sekielskim następny film będzie za u zebrane u ludzi kilka MLNPLN…

Jacek
Jacek

Jedyna grupa zawodowa w Polsce o strukturze mafijnej z zorganizowanym systemem unikania kar prawnych i nie placenia podatkow to niestety kler. Niestety, ale rzad powinien zreformowac strukture koscielna i wyszloby nawet kosciolowi na lepiej. Pewnie wiekszosc jest tam z powolania nie zdajac sobie sprawy jak to bagno wyglada.
Zaden z krajow, ktory unormowal prawnie religie na tym nie stracil i nie stracily na tym zadne grupy religijne. W dalszym ciagu sa ludzie, ktorzy maja powolanie.

Weszło
25.05.2020

Misja Futbol: Borek, Smokowski, Szpakowski, Podoliński

Misja Futbol – Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Dariusz Szpakowski i Robert Podoliński omawiają najważniejsze wydarzenia w piłkarskim świecie. 
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Od Nowaka do Lewandowskiego. Najlepsi Polacy w Bundeslidze

Władze klubów Serie A praktycznie co okienko wpadają do Ekstraklasy i zachowują się tak, jak emerytki na promocji karpia w markecie, ale jeszcze sporo milionów euro musi przepłynąć z Italii do naszego kraju, byśmy uznali tamtejszą ligę za najbardziej „polską” spośród tych najsilniejszych. Ten tytuł należy do Bundesligi. Z jednej strony nie jest to ostatnio […]
24.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

Kubica w dobrej formie, ale to simracerzy triumfowali w Orlen Stay&Play

Było szybko, wściekle i emocjonująco. Za nami finał turnieju w Assetto Corsa, w ramach projektu Orlen Stay&Play. Profesjonalni sportowcy stanęli w szranki z zawodnikami, którzy wcześniej przeszli przez otwarte kwalifikacje. Nie było jednak mowy o żadnych nowicjuszach. Na linii startu na Roberta Kubicę czy Jakuba Przygońskiego czekali bowiem esportowcy, specjalizujący się w symulatorach wyścigowych. Szans […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Robert Gumny: Prawie rok grałem z bólem. Pokazywałem 50 procent możliwości

Obrońca Lecha Poznań, Robert Gumny był gościem Łukasza Trałki, Michała Żewłakowa i Jakuba Wawrzyniaka w programie „Liga PL” emitowanym w Kanale Sportowym. Zawodnik „Kolejorza” opowiedział o spodziewanym powrocie do gry po kontuzji, silnej psychice, potrzebie rywalizacji i najsilniejszym punkcie poznaniaków przed meczem z Legią. Poniżej zapis tekstowy rozmowy.  Jak się czujesz? Dziękuję, bardzo dobrze. Od […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Polski Real i potęgi na kolanach. Finał rankingu polskich drużyn wszech czasów!

Milion dolarów oferowane przez Real za Włodzimierza Lubańskiego. Widzew Łódź w kilkanaście lat przechodzący od czwartej ligi do pokonania Liverpoolu, jednej z najlepszych drużyn w historii futbolu. Deyna z Gadochą siejący postrach na murawach Europy. Ernest Wilimowski jako kandydat do najlepszego piłkarza świata swoich czasów. Wyrabiający 577% normy przodownik pracy Wiktor Markiefka decydujący o losach […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Astiz: „Prawdopodobnie po sezonie zostanę w Legii. Albo jako piłkarz, albo w innej roli”

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy. Łukasz Trałka: – Jak przygotowania […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Przez lojalność nie mogłam iść do Lyonu. To jak transfer z Lecha do Legii

– Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Grosicki: – Chcę, żeby za kilkanaście lat moje nazwisko było wspominane

– Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Niedziela z Bundesligą. Czy RB Lipsk powróci na zwycięską ścieżkę?

Dwa remisy przed pandemią, jeden po wznowieniu rozgrywek. Nie da się ukryć, że kiepska passa RB Lipsk na przestrzeni trzech ostatnich kolejek Bundesligi mocno nadszarpnęła szanse tej ekipy na sięgnięcie po mistrzowską paterę. Obecnie podopieczni Juliana Nagelsmanna mają aż dziesięć punktów straty do liderującego Bayernu. Jeżeli nie zwyciężą dzisiejszego spotkania w Moguncji, pozostanie im już […]
24.05.2020

Robert Gumny i Inaki Astiz gośćmi Ligi PL!

Jest niedziela, jest Liga PL. Dzisiaj w studiu Michał Żewłakow, Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak, a gośćmi tego tercetu solidnych ligowców będą Robert Gumny z Lecha Poznań oraz Inaki Astiz z Legii Warszawa. Tematy? Łatwe do przewidzenia – rusza liga, rusza Puchar Polski, rusza to wszystko, za czym tak bardzo tęskniliśmy. Zapraszamy na Kanał Sportowy! […]
24.05.2020