post Jan Mazurek

Opublikowane 20.05.2020 16:43 przez

Jan Mazurek

Tu nie ma sensu bawić się w konwenanse. Trzeba stwierdzić wprost, że Borussia Dortmund po prostu zrobiła to, co do niej należało – przedłużyła kontrakt z legendą swojego klubu o kolejny rok. Mowa tu oczywiście o Łukaszu Piszczku, który na bundesligowych boiskach pogra jeszcze do 30 czerwca 2021 roku. I tak, bez dwóch zdań polski defensor stał się ikoniczną postacią na Signal Iduna Park i tak, bez dwóch zdań zasłużył na jeszcze jeden pełen sezon w żółto-czarnych barwach. To piłkarz, który starzeje się z klasą. Co to oznacza dla wszystkich stron?

Najpierw trochę kontekstu, bo kwestie zakończenia pięknej przygody Łukasza Piszczka w Dortmundzie przewijały się od dobrych dwóch lat. Padały różne daty, różne deklaracje, sam zainteresowany też trochę się chyba w tym wszystkim miotał, bo niby wiedział, że pociąg odjeżdża, najlepsze lata już za nim, ale z drugiej strony nie można mu było zarzucić braku klasy czy gracji. Utrzymywał się na wysokim poziomie.

Parę wypowiedzi z tego okresu.

2018 (wywiad dla Kickera): – Przedłużenie umowy do 30 czerwca 2020 roku? Do tego czasu stać mnie na grę na najwyższym poziomie. Zakończę karierę w Borussii. To odpowiednia data. 

2018 (wywiad dla Wirtualnej Polski): – Minął mój czas eksploatacji. Czuję, że nie jestem w stanie zagrać całego sezonu w klubie i reprezentacji na poziomie, na którym bym chciał Czternaście sezonów w profesjonalnej piłce zostawia ślady. Nie mam już 21 lat, nawet 28, kiedy po 50 meczach w sezonie można nadal grać, bo niczego się nie czuje. Odczuwam trudy każdego meczu. Czytałem ostatnio wyniki jakichś badań, że Ronaldo jest jak 21-latek. No ja nie jestem. Nie każdy jest takim fenomenem, jak Cristiano.

2019 (wywiad dla Przeglądu Sportowego): – Priorytetowo traktuję przedłużenie umowy z BVB, zobaczymy, czy władze klubu też będą tego chciały. Zamierzam pograć w piłkę do czerwca 2021. 

2020 (wywiad dla Sport.pl): – Już od dłuższego czasu rozmawiamy z Borussią o nowym rocznym kontrakcie. Takiego chcę i ja, i klub. A w czerwcu 2021 będę się już pakował na powrót z Niemiec do Polski.

Wszystkie jego słowa wyglądały na bardzo samoświadome. W międzyczasie Piszczek zakończył karierę reprezentacją po nieudanych Mistrzostwach Świata 2018, żeby jesienią 2019 roku rozegrać jeszcze pożegnalne spotkanie z orzełkiem na piersi ze Słowenią, do tego wyszło mu to nieźle i chyba sam było trochę zdziwiony tym, jak dobrze konserwuje się jego ciało mimo przybywających lat na karku. Wtedy też pojawiały się głosy, że dokończy sezon w Borussii, po czym wróci do Polski, żeby tam grać sobie w czwartoligowych Goczałkowicach, ale zdaje się, że to po prostu nie miałoby sensu. Jest na to na razie za dobry. Dużo za dobry.

No, i stało się.

Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że to informacja dnia w Dortmundzie. Piszczek to gość, który ma tam szacunek wszystkich. Przychodził do BVB po dobrej grze w Hercie, ale chyba nikt nie spodziewał się, że rozwinie się w aż takim stopniu. Momentalnie wywalczył sobie miejsce w składzie i zanim się wszyscy spostrzegliśmy już wymieniano go jednym tchem w gronie najlepszych prawych obrońców na świecie.

– Ten gość jest najlepszy – krzyczał do dziennikarzy Jurgen Klopp po mistrzostwie Niemiec.

Charyzmatyczny szkoleniowiec nie mógł wyjść z podziwu nad jego kunsztem, podkreślając, że naprawdę nie zna innego, tak grającego obrońcy na świecie. Porównywał go do Daniego Alvesa, wskazując, że łączą ich ciągłe aktywności, szaleńcze szarże ofensywne, ale przy tym Brazylijczyk nie jest tak dobry w defensywie, jak Piszczek. I coś w tym wszystkim było.

Klopp z Borussii odszedł, ale pozycja Piszczka dalej była mocna. Zachwycali się nim wszyscy kolejni szkoleniowcy BVB. I choć z czasem nie był już tak świetny, jak przez pierwsze lata swoich występów na Signul Iduna Park, to przeważnie grał regularnie. I u Tuchela, i u Bosza, i u Stogera, i w końcu teraz u Luciena Favre. I nieprzypadkowo podkreślamy osobę Favre’a, bo to szkoleniowiec, któremu Piszczek zawdzięcza bardzo dużo – w Hercie wymyślił dla niego pozycję prawego obrońcy (a może to dla pozycji prawego obrońcy odkrył Łukasza Piszczka – niby to samo, a jednak brzmi inaczej), a teraz przedłużył mu piłkarski żywot na bardzo wysokim poziomie.

Co mamy na myśli?

Ano to, że Piszczek nie gra już na prawej obronie, a w trójce środkowych obrońców jako ten pół-prawy stoper. Na swojej nominalnej pozycji nie był już tak szybki, nie był już tak przebojowy, nie był już tak dynamiczny, nie był już tak sprawny. Pewne rzeczy stracił z czasem, coraz młodsi skrzydłowi innych drużyn może nie kręcili nim niemiłosiernie, ale coraz częściej sprawiali mu coraz większe kłopoty. W międzyczasie w tej roli coraz odważniej zaczął sobie poczynić młody Achraf Hakimi.

Trudno było ten problem rozwiązać. Lucien Favre stanął przed dylematem: całkowicie odstawić doświadczonego i dalej przyzwoitego Piszczka, żeby odważnie postawić na samego Hakimiego czy dalej trzymać Haikimiego na zapleczu w roli dublera Piszczka. I kiedy pierwsza opcja wydawała się coraz sensowniejsza, Favre wpadł na świetny pomysł, godny swojego trenerskiego kunsztu: młodego Achrafa Hakimiego usytuował na wahadle, a Piszczka we wspomnianej trójce obrońców. Efekt? Gra BVB zaczęła się zazębiać.

2020 rok? Jedenaście spotkań – dziewięć zwycięstw. Mecze z Piszczkiem? Dziesięć spotkań – dziewięć zwycięstw. W siedmiu z nich Piszczu wyprowadzał swoich kolegów na boisko w roli kapitana. Lider. Zresztą widzieliście, jak wygląda polski obrońca w derbowym meczu z Schalke po odmrożeniu rozgrywek. Wyglądał dobrze. Po prostu dobrze.

Dlatego też to przedłużenie umowy traktujemy jako oczywistość. Symboliczne jest też to, że tego samego dnia kontrakt z Bayernem przedłużył Manuel Neuer. I Niemiec, i Polak najlepsze momenty w swoich karierach mają już za sobą, ich prime już minął, ale obaj dalej są kluczowymi postaciami w szatniach swoich klubów. I to nie tylko w szatni, ale też, a może przede wszystkim, na boisku. Generalnie w takich sytuacjach często podśpiewuje się, że zawsze trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. W przypadku Piszczka można to nieco sparafrazować i powiedzieć, że wie, kiedy jeszcze z niej nie schodzić…

Fot. Newspix

Opublikowane 20.05.2020 16:43 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

Przedziwna jest ta kariera Piszczka, moim zdaniem chyba jeszcze dziwniejsza niż Lewego. Pamiętam go z ligi jako trochę taki ligowy dżemik obudowany klasyczną dla polskiej piłki łatką talentu, któremu nawet właściwie trudno znaleźć miejsce na boisku. Potem transfer do Herthy. Obserwowałem ten ruch, bo to były czasy gdy człowiek cieszył się każdym przejściem polskiego piłkarza do przeciętnych klubów na zachodzie. A potem wiadoma trasa – napastnik – prawa pomoc- prawa obrona – Borussia. Tam grał wtedy taki czarnoskóry reprezentant Niemiec na prawej obronie, taki z dredami, już nie pomnę nazwiska. Owomoyela? Myślałem – jak wejdzie czasem na boisko to będzie dobrze. Mamy potem mistrzostwa, finał LM, kapitalne mecze i wysokie miejsce w rankingu RD. Wiadomo – potem jak się rozbujał, to ja go już oczami duszy widziałem w Barcelonie albo Realu, bo póki co to nadal jest topowa ścieżka dla piłkarza, i jakoś naszym się to nie udaje (Dudka nie liczę). Trochę niespełniony w kadrze, chyba obrońcy nasi nie doskoczyli do jego poziomu tak jak napastnicy. A teraz legenda – to slow jest sprane ale innego nie wymyślę – BVB i człowiek wyglądający na ogarniętego pomimo sukcesu.

I tu jest pytanie – ilu naszych piłkarzy którzy dobrze się zapowiadają nie wykorzystują tej szansy i przepadają gdzieś w Rosji czy Turcji w najlepszym razie, mogliby wskoczyć na ten level? Kariera Piszczka moim zdaniem może być nawet bardziej inspirująca dla młodych piłkarzy, bo to historia człowieka z tylnych formacji, gdzie trudniej o jakiś efektowny sezon, swoje można wyszarpać pracą i podejściem. Stawiam odważna hipotezę – gdyby w kadrze nie było Lewego a pięciu takich ludzi jak Piszczek to nasza kadra grałaby lepiej.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Czasem o wszystkim decyduje przypadek. Jako napadzior był szybki, miał ciąg na bramkę, ale ogólnie im dalej tym gorzej było.
Przyszła kontuzja, Lucian Favre go do obrony przesunął uznając, że jego warunki fizyczne będą atutem w defensywie. Sam Piszczek to gość ogarnięty i szybko się w nowej roli odnalazł (pomogło mu też przesunięcie Friedriecha na stopera).
Według mnie historie Piszczka i Lewego się uzupełniają. Obaj inteligentnii i ogarnięci. I obaj to tytani pracy.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Błaszczykowski udłyszsł tą wiadomość i uronił kilka łez…

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Usłyszał *

Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Od Nowaka do Lewandowskiego. Najlepsi Polacy w Bundeslidze

Władze klubów Serie A praktycznie co okienko wpadają do Ekstraklasy i zachowują się tak, jak emerytki na promocji karpia w markecie, ale jeszcze sporo milionów euro musi przepłynąć z Italii do naszego kraju, byśmy uznali tamtejszą ligę za najbardziej „polską” spośród tych najsilniejszych. Ten tytuł należy do Bundesligi. Z jednej strony nie jest to ostatnio […]
24.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

Kubica w dobrej formie, ale to simracerzy triumfowali w Orlen Stay&Play

Było szybko, wściekle i emocjonująco. Za nami finał turnieju w Assetto Corsa, w ramach projektu Orlen Stay&Play. Profesjonalni sportowcy stanęli w szranki z zawodnikami, którzy wcześniej przeszli przez otwarte kwalifikacje. Nie było jednak mowy o żadnych nowicjuszach. Na linii startu na Roberta Kubicę czy Jakuba Przygońskiego czekali bowiem esportowcy, specjalizujący się w symulatorach wyścigowych. Szans […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Robert Gumny: Prawie rok grałem z bólem. Pokazywałem 50 procent możliwości

Obrońca Lecha Poznań, Robert Gumny był gościem Łukasza Trałki, Michała Żewłakowa i Jakuba Wawrzyniaka w programie „Liga PL” emitowanym w Kanale Sportowym. Zawodnik „Kolejorza” opowiedział o spodziewanym powrocie do gry po kontuzji, silnej psychice, potrzebie rywalizacji i najsilniejszym punkcie poznaniaków przed meczem z Legią. Poniżej zapis tekstowy rozmowy.  Jak się czujesz? Dziękuję, bardzo dobrze. Od […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Polski Real i potęgi na kolanach. Finał rankingu polskich drużyn wszech czasów!

Milion dolarów oferowane przez Real za Włodzimierza Lubańskiego. Widzew Łódź w kilkanaście lat przechodzący od czwartej ligi do pokonania Liverpoolu, jednej z najlepszych drużyn w historii futbolu. Deyna z Gadochą siejący postrach na murawach Europy. Ernest Wilimowski jako kandydat do najlepszego piłkarza świata swoich czasów. Wyrabiający 577% normy przodownik pracy Wiktor Markiefka decydujący o losach […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Astiz: „Prawdopodobnie po sezonie zostanę w Legii. Albo jako piłkarz, albo w innej roli”

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy. Łukasz Trałka: – Jak przygotowania […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Przez lojalność nie mogłam iść do Lyonu. To jak transfer z Lecha do Legii

– Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Grosicki: – Chcę, żeby za kilkanaście lat moje nazwisko było wspominane

– Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Niedziela z Bundesligą. Czy RB Lipsk powróci na zwycięską ścieżkę?

Dwa remisy przed pandemią, jeden po wznowieniu rozgrywek. Nie da się ukryć, że kiepska passa RB Lipsk na przestrzeni trzech ostatnich kolejek Bundesligi mocno nadszarpnęła szanse tej ekipy na sięgnięcie po mistrzowską paterę. Obecnie podopieczni Juliana Nagelsmanna mają aż dziesięć punktów straty do liderującego Bayernu. Jeżeli nie zwyciężą dzisiejszego spotkania w Moguncji, pozostanie im już […]
24.05.2020

Robert Gumny i Inaki Astiz gośćmi Ligi PL!

Jest niedziela, jest Liga PL. Dzisiaj w studiu Michał Żewłakow, Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak, a gośćmi tego tercetu solidnych ligowców będą Robert Gumny z Lecha Poznań oraz Inaki Astiz z Legii Warszawa. Tematy? Łatwe do przewidzenia – rusza liga, rusza Puchar Polski, rusza to wszystko, za czym tak bardzo tęskniliśmy. Zapraszamy na Kanał Sportowy! […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Zauważalnie inni. Z wizytą w akademii FC Köln

Mistrz świata Ron-Robert Zieler, zdobywca Pucharu Konfederacji Jonas Hector, wicemistrz olimpijski Timo Horn, mistrzowie Europy U-21 Yannick Gerhardt i Mitchell Weiser. Co oni wszyscy mają ze sobą wspólnego? Każdy z nich przeszedł przez kilka – albo i wszystkie – szczeble juniorskiej i młodzieżowej kariery w Kolonii. W akademii FC Köln, jednej z najbardziej niedocenianych w […]
24.05.2020