post Avatar

Opublikowane 31.03.2020 09:13 przez

Damian Smyk

Jeśli klub stać, to wysoki kontrakt nie jest problemem. A jeśli nie, to niech kupują tańszych graczy… Piłkarze wiedzą, że jest trudna sytuacja, mam odczucie, że zeszliby z pensji, ale myślę, że się nie zgodzą na 50 proc. To za dużo! – mówi Euzebiusz Smolarek, prezes Polskiego Związku Piłkarzy, na łamach „Super Expressu”. Co poza tym dziś w prasie?

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Restauracja Arkadiusza Milika gotuje dla personelu śląskich szpitali. 

Akcja rozpoczęła się 18 marca. – Znaleźliśmy szpital, zadzwoniliśmy z informacją, że za godzinę jesteśmy u nich z gorącymi obiadami. Byli bardzo mile zaskoczeni. Poruszyło nas, jak bardzo lekarze i pielęgniarki są szczęśliwi z faktu, że ktoś o nich pomyślał. Ich entuzjastyczne reakcje napędziły nas do kontynuowania tej inicjatywy – mówi Krzysztof Ciemiera, prezes spółki Inkunzi, właściciela restauracji. Codziennie jest na miejscu, nadzoruje, jak każdego dnia 30–40 posiłków dostarczane jest do kolejnego szpitala. – Najpierw sami wybraliśmy placówki, do których zawoziliśmy obiady. Gdy opublikowaliśmy pierwszy post, nasi goście, którzy są z nami mocno zżyci, wysyłali wiadomości z adresami kolejnych miejsc – Ciemiera relacjonuje, jak w tę inicjatywę zaangażowali się zwykli ludzie. Kiedy restauracja została zamknięta, wielu dopytywało, czy będzie dostarczała jedzenie na zamówienie.

Wielu było sceptycznych wobec Dariusza Żurawia, ale wydaje się, że wyglądało to w Lechu coraz lepiej. Trener się obronił?

Nie wycofał się ani z korzystania z młodzieży, ani z fi lozofi i gry nastawionej na atakowanie. Chociaż w obu tych kwestiach długo szukał odpowiedniego balansu. Od wspomnianego meczu z Zagłębiem, najsłabszego w ciągu roku jego pracy, gdy w wyjściowym składzie znalazło się aż sześciu wychowanków, uważniej dobierał już proporcje między młodością i doświadczeniem. Na starcie rundy wiosennej zaczęło to działać optymalnie, a wychowankowie odgrywali główne role i mieli udział przy 9 z 12 strzelonych goli w tym roku. Ofensywnego stylu, nazwanego już przez kibiców mianem „Żurawball”, też nie porzucił, chociaż zimą wyjęto mu z drużyny dwóch kluczowych pomocników – Darko Jevticia i Joao Amarala. Dopiero przed startem rundy do zespołu dołączył Dani Ramirez i wypełnił powstałą po nich lukę, dzięki czemu wszystkie tryby w poznańskiej lokomotywie mogły zacząć pracować jak należy.

Antolić może najgłośniej narzekać na przerwę w rozgrywkach, bo wiosną był w świetnej formie. Chorwat przyznaje, że mistrzostwo nie smakowałoby tak dobrze, gdyby zostało zdobyte w takich okolicznościach.

– Zajmujemy pierwsze miejsce w tabeli z dużą przewagą, ale trudno byłoby świętować zdobycie tytułu z taką euforią jak po pełnym sezonie – przyznaje pomocnik Legii. – Idealny scenariusz to dokończenie rozgrywek, ale warunki zewnętrzne muszą na to pozwolić. Każdy z nas chciałby normalnie trenować, a w weekend rozegrać mecz. Brakuje mi tego rytmu. Z powodu epidemii ucierpi futbol, kluby, zawodnicy, ale też każda dziedzina gospodarki. Świat sportu nie jest wyjątkiem – dodaje 30-letni piłkarz. Przed przerwą w rozgrywkach chorwacki pomocnik prezentował bardzo wysoką formę. – To był mój najlepszy okres, odkąd trafi łem do Legii. Jednak nie tylko mój. Dobrze funkcjonowaliśmy jako drużyna, mieliśmy wiele radości z gry, strzelaliśmy dużo goli przede wszystkim u siebie, a kibice wracali do domu zadowoleni.

Pelle van Amersfoort opowiada m.in. o tym, jak odchodziła jego mama, którą dopadł nowotwór. Zawodnik Cracovii był wtedy ledwie nastolatkiem.

Można powiedzieć, że zacząłem poważnie grać w piłkę dopiero w wieku 16 lat. Wtedy trafiłem do Heerenveen. Wcześniej występowałem w amatorskim zespole z Heemskerk. Trenowaliśmy dwa–trzy razy w tygodniu. W soboty rozgrywaliśmy mecze, a później szliśmy z kolegami coś zjeść i czegoś się napić. Przejście do Heerenveen było bardzo trudne. Po pierwsze, trafiłem do klubu, gdzie trenowało się sześć–siedem razy w tygodniu. Zajęcia były dużo cięższe. Po drugie, po przenosinach do tego miasta i poznaniu rodziny, u której mieszkałem, dowiedziałem się, że mojej mamie zostało tylko parę tygodni życia. Mama uprawiała rugby, podobnie jak mój tata. Występowała w najlepszym holenderskim klubie, grała też w reprezentacji kraju. Najpierw dowiedzieliśmy się, że ma raka mózgu. To był duży cios. Zaczęła chemioterapię, jakiś czas było lepiej. Wydawało się, że być może najgorsze ma już za sobą, ale rak powrócił. To stało się po moich przenosinach do Heerenveen, mama była w szpitalu. Wiadomo było, że z tego nie wyjdzie. Miała coraz mniej czasu. Wiedzieliśmy, że możemy się z nią tylko pożegnać. Świadomość, że bliska ci osoba jest umierająca, a ty nie możesz nic zrobić, jest bardzo trudna.

„SPORT”

Wisła Kraków chciałaby, żeby piłkarze trenowali nie tylko indywidualnie, ale też w parach, by nie zapomnieli jak się kopie piłkę.

– Ustaliliśmy, że do końca marca piłkarze wszystkich klubów będą ćwiczyć indywidualnie w domach, natomiast od 1 kwietnia postaramy się umożliwić im zajęcia w dwójkach, aby pracowali nie tylko nad aspektami fizycznymi, ale też piłkarskimi, zachowując oczywiście wszelkie środki ostrożności. Ostateczne decyzje nie zapadły, będzie jeszcze jedna wideokonferencja w tej sprawie. Chcemy, aby wszystkie kluby były solidarne, nikt się nie wyłamywał. Jeśli rzeczywiście mielibyśmy zacząć od środy czy czwartku zajęcia w takiej formie, to będą one dobrowolne. Każdy trener i piłkarz będzie miał prawo wyboru, czy chce w nich uczestniczyć – zastrzegł Artur Skowronek.

Ciekawa rozmowa z Marcinem Jaroszewskim, prezesem Zagłębia Sosnowiec. Głównie o przerwie w rozgrywkach i epidemii, ale Jaroszewski raczej nie należy do ludzi, którzy tylko odbębniają formułki.

W Zagłębiu będziecie próbować wykorzystywać rekomendacje maksymalnie, ścinając kontrakty o połowę?

– W poniedziałek mieliśmy pierwsze spotkanie z radą drużyny i na razie zostawmy to za zamkniętymi drzwiami. Zauważam, że cała narracja medialna idzie w stronę konfrontacji. Tak, jakbyśmy chcieli znaleźć winnego tej sytuacji. No bo zawodnicy mówią: „Przecież nie my jesteśmy winni”. Tak – nie oni są winni, nie związek jest winny, nie kluby są winne. Nie szukajmy tu jednej racji, bo jej nie ma. Czy mamy zakończyć ligę? Czy wyłonić mistrza, czy spadkowiczów, czy beniaminków? Dziś każdy ma prawo coś powiedzieć i każdy ma prawo taką opinię zanegować, polemizować z nią. Nie ma jednej racji, nie ma jednego winnego. Musimy się z tym problemem wszyscy razem zmierzyć, a nie wzajemnie ustawiać. Zawodnicy mają poczucie krzywdy? Odwrotnie! Powinni się cieszyć, że ktoś chce utrzymać ich stanowisko pracy za wszelką cenę. I oferuje im pieniądze, które pozwolą spokojnie przeżyć kolejne miesiące. Należą do nielicznej grupy szczęśliwców. Gdyby pracowali w innej branży, za 2-3 miesiące może musieliby pożyczać pieniądze od rodziców, sprzedawać swoje nieruchomości, korzystać z oszczędności, których ludzie zarabiający mniej nie mają.

Yyyyy… co? Tekst o tym, teraz miał być mecz Polski z Ukrainą na Stadionie Śląskim, a kiedyś już taki mecz tu był. I wspominka relacji z tamtego starcia. Serio?

Dalej – rozmowa z Ołeksandrem Szeweluchinem. byłym piłkarzem Górnika Zabrze, obecnie trenerem Karkonoszy Jelenia Góra. O niższych ligach, sytuacji Ukrainy i ukraińskiej ligi.

Jak to się dzieje, że na Ukrainie nie ma kłopotów z dopływem młodych i zdolnych graczy, a w Polsce już tak. Gdzie leży przyczyna?

– Po aneksji Krymu przez Rosję, po wojnie w Donbasie, wiele się u nas zmieniło, także w piłce. Na dzień dobry z najwyższą klasą rozgrywkową pożegnały się przecież dwa kluby z Krymu (Tawrija Symferopol i PFK Sewastopol – przyp. red.). Starsi piłkarze z powodu zawalenia się systemu finansowego porozjeżdżali się po świecie. Teraz w najwyższej klasie rozgrywkowej gra 12 drużyn i jest podział na dwie grupy. Kluby znalazły się w takiej sytuacji, że znacznie obniżyły kontrakty; starsi albo musieli się dostosować, albo szukać swojego miejsca gdzie indziej. Szeroko postawiono też na swoich młodych piłkarzy. Było na kogo stawiać, bo szkolenie w naszych klubach stoi na dobrym poziomie. Podobnie jest w reprezentacji, gdzie selekcjonerowi Szewczence pomagają doświadczeni asystenci, w tym Włoch Mauro Tassotti. Ten system szkolenia i wyłapywania najbardziej utalentowanych młodych graczy dobrze funkcjonuje.

Alberto Bertolotto, włoskim dziennikarzem, autorem książek o polskim futbolu. Trochę o włoskiej perspektywie na epidemię, o radzeniu sobie bez futbolu, o decyzjach władz włoskich i polskich w związku z epidemią.

Jak Włosi radzą sobie bez piłki nożnej?

– To dla nas trudne, kiedy nie możemy oglądać naszej ligi czy to w telewizji, czy na stadionie. Jednak w takich okolicznościach piłka nożna musi zejść na dalszy plan. Oczywiście nadal rozmawiamy o calcio, ale mniej niż zwykle. Myślę, że piłka nożna jest teraz bardzo ważna w zasadzie tylko dla klubów. Menedżerowie, prezesi zapewne rozmawiają całymi dniami o sytuacji albo o tym, kiedy ich piłkarze wrócą na boisko. Ale dla kibiców i dla zwykłych ludzi to nie jest czas, aby rozmawiać o piłce…

Czy Serie A nie zwlekała zbyt długo z decyzją o zawieszeniu rozgrywek?

– Za długo, zdecydowanie. Pamiętam, że pod koniec lutego i na początku marca było normalne, że piłkarze trenują i grają, a sytuacja już wtedy była bardzo poważna. Dla klubów najważniejszą rzeczą były pieniądze, dlatego grali do 8 marca. Oglądałem ostatni mecz przed zawieszeniem rozgrywek, Juventusu z Interem. Dla mnie i moich kolegów bardzo dziwne było, że rozegrali ten mecz.

„SUPER EXPRESS”

Euzebiusz Smolarek, prezes Polskiego Związku Piłkarzy, mówi, że 50% obniżki pensji zawodników to za dużo. I jak klubów nie stać na wysokie kontrakty, to niech kupią tańszych zawodników.

– Wspomnieliśmy o uchwale Ekstraklasy… Prawnie nie ma ona żadnego znaczenia…

– Oczywiście, że nie ma. Nasi prawnicy mówią to samo. No bo dziś mówią o 50 proc., a za miesiąc powiedzą 80 proc.? To nie Ekstraklasa decyduje o wysokości kontraktów! Każdy przypadek jest inny. Kolejny przykład: PZPN się zgodził, aby kluby mogły nie płacić zawodnikowi aż przez cztery miesiące. Dla piłkarza to dramat. Uczciwe kluby tego nie wykorzystają, ale nieuczciwe już tak!

– No to wprost: jesteś za obniżką kontraktów czy nie? Bo mówi się, że w tym nowym świecie te umowy już nie będą tak wysokie…

– Jeśli klub stać, to wysoki kontrakt nie jest problemem. A jeśli nie, to niech kupują tańszych graczy… Piłkarze wiedzą, że jest trudna sytuacja, mam odczucie, że zeszliby z pensji, ale myślę, że się nie zgodzą na 50 proc. To za dużo!

Ponoć już tylko podpisu brakuje pod nowym kontraktem Piotra Zielińskiego. Polak ma dostać podwyżkę, a w umowie ma zostać zawarta wysoka klauzula odstępnego.

Przede wszystkim Zieliński ma dostać sporą podwyżkę. Dotychczas zarabiał rocznie 1,1 mln euro, a teraz jego dochody urosną najpierw do 2,8, a potem do 3,5 mln euro rocznie. Do umowy Zielińskiego ma dodatkowo zostać wpisana kosmiczna suma odstępnego. Klub, który chciałby go wykupić przed zakończeniem kontraktu, musiałby zapłacić Neapolowi aż 100 mln euro! Dotychczasowa umowa Zielińskiego z Napoli obowiązuje do czerwca 2021 r. W tym samym momencie kończy się również kontrakt Arkadiusza Milika.

„GAZETA WYBORCZA”

Społeczeństwo siedzi w domach, lekarze apelują o zostawanie w domach, a piłkarze sobie podróżują. I to po całym świecie.

Paryż opuścili gwiazdorzy PSG: Neymar, Thiago Silva i Edinson Cavani. Pierwszy udał się na kwarantannę do swojej posiadłości w Mangaratiba na południu stanu Rio de Janeiro. Nie przestrzega jej zasad: na Instagramie zamieścił zdjęcie z liczną grupą znajomych i kolegów zaraz po meczu. Z podpisem: „Zmęczeni, ale szczęśliwi, nawet Davizinho [jego syn] trenował dzisiaj”. I oczywiście wzburzył mieszkańców Brazylii. Cavani wylądował w Salto, tłumacząc, że wrócił do Urugwaju, by pomóc w walce z koronawirusem. Zachowuje się odpowiedzialnie. W mediach społecznościowych prosi rodaków, by zostali w domach. Skrzydłowy hiszpańskiej Celty Vigo Pione Sisto miał ostatnio dobrą prasę. W doliczonym czasie gry zdobył zwycięską bramkę w meczu z trzecią w tabeli Sevillą. Dzięki temu Celta wydobyła się ze strefy spadkowej. Zaraz po tym meczu przerwano rozgrywki ze względu na koronawirusa. Piłkarze mieli być w domach. Do Sisto przyjechała z Danii siostra i oboje, bez zgody Celty, przebyli 3000 km w drodze do kraju. Samochodem, bo lotniska w Hiszpanii zamknięto.

Opublikowane 31.03.2020 09:13 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Placzul
Placzul

Jeżeli piłkarze nie wykonują swojego zawodu niech znajdą inny zawód.

jaro997
jaro997

smolarek, kolejny oderwany od rzeczywistości „I jak klubów nie stać na wysokie kontrakty, to niech kupią tańszych zawodników” to samo mogą powiedzieć pracownicy w zakładach pracy ” jak zakładów nie stać na wysoką pensję, to niech zatrudniają tańszych”. cięcia pensji są dziś na porządku dziennym. nie ma dochodu a nie chcesz wywalać ludzi na bruk bo ci na nich zależy to obcinasz wynagrodzenie. we włoszech dużo ludzi już jest bez pracy i dochodzi coraz częściej do napadów na sklepy spożywcze i to nie z chęci wzbogacenia ale po prostu z głodu. sytuacja gospodarcza zmieni także wysokość zarobków w futbolu. jeżeli ligi szybko nie wznowią rozgrywek i np. z 500 najlepszych klubów w europie upadnie tylko 5% czyli 25 to na rynku pojawi się kilkuset zawodników i to tylko z pierwszych składów a do tego trzeba doliczyć tych na wypożyczeniach i rezerwy, zrobi się tłoczno, pozostałe kluby jak czas bez grania będzie się wydłużał to też nowe kontrakty będą oferować niższe. będzie konkurencja bo kluby upadały gdyż piłkarzyki nie chciały iść na ugodę albo były źle zarządzane. posiedzi kopacz na bezrobociu z trzy miesiące to mu rura zmięknie i zgodzi się nie tylko na 30% 50% ale i zacznie rozważać 70% obniżki. zawodnicy którzy mają własne firmy i zatrudniają pracowników są jakoś bardziej skorzy do rozmów na temat zarobków niż ci żyjący tylko w bańce piłkarskiej. powinni sobie zadać pytanie co potrafią poza kopaniem piłki i czy niezgadzanie się na redukcje wynagrodzeń i doprowadzenie klubu do upadku jest w ich interesie?

semp99
semp99

jaro997 – komu tłumaczysz, to tylko PIŁKARZ 🙂 Ich naprawdę popierdoliło jak nie widzą , że cały świat zmienia się na naszych oczach.

wkolski
wkolski

Kolejny wartościowy głos w tej dyskusji. Czekamy na kolejne.

Czy piłkarze nie rozumieją, że każdą kolejną wypowiedzią coraz bardziej się kompromitują jako cała grupa zawodowa?

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

Pojawia się w tej chwili dużo populizmu w obie strony plus nałozone emocje. Krytykuje się piłkarzy i to wzbudza poklask, natomiast niech ludzie zrozumieją, że musi zaistnieć jakaś terapia szokowa dla klubów w Polsce, bo inaczej one nie nauczą się zdrowego zarządzania. Nawet prezes ŁKS-u wrzucił pomiędzy zdania tekst o „10 tysiącach” za siedzenie w domu. Ja tam piłkarzy bronić nie zamierzam, natomiast to jest próba przerzucenia odpowiedzialności moralnej za zły stan klubów na piłkarzy, zrobienie z nich publicznych wrogów, którzy za dużo zarabiają i jeszcze dziamgają że mają źle. Ktoś jednak tych piłkarzy wcześniej zatrudnił za tę dużą kasę, podpisał kontrakty nie licząc się z tym, co może być w wypadku jakiegoś załamania ekonomicznego, które przecież, niezależnie od koronawirusa, przydarzają się w Europie co jakieś 10 lat. Teraz jak się „biznes” sypnął zaczęli od obcinania kasy piłkarzom. Niech się mocniej klepią we własne piersi. I tu akurat tego średnio ogarniętego Smolarka popieram, tak jak i nielubianego generalnie przeze mnie Bońka w tej walce z „włodarzami” i ich pijarowymi zagrywkami w wywiadach. Jak ich piłkarze pocisną na kasę, dojdzie do upadków i utraty płynności, to się następni prezesi nauczą nie przepłacać i stawiać na młodych Polaków. Piłkarze to inna odmiana patologii, którą widać choćby w wywiadach z Koseckim, albo w panoramie „najbardziej barwnych postaci polskiego futbolu”, tą należy zająć się potem. Teraz trzeba ich wspierać, bo jeśli oni nie dojadą „włodarzy” i na zasadzie tłuczenia w psa Pawłowa pt. „nie płacimy średnim piłkarzom stawek w setkach tysięcy złotych”, to minie epidemia, zacznie się liga i znów będziemy dziwić się, czemu ograli nas kolesie z Luksemburga.

„Włodarze” walczą o status quo – czyli strumienie pieniędzy wyprowadzanych później przez wysokie kontrakty kiepskich zawodników i rozmaite prowizje. Nawet jeśli nie robią tego z premedytacją i uważają, że są mistrzami zarządzania, to przeniknęli złymi nawykami i patologicznymi procedurami i na dodatek boją się w tej sprawie postawić.

szabloc
szabloc

Popieram w całej rozciągłości. Dodałbym jeszcze fakt pomijania kibiców, którzy do istnienia piłki zawodowej są niezbędni i to nie przed telewizorami ale na stadionie. W Polsce jak widać nie jest to koniecznie. Dziś przed godziną 12 na Polsat News wypowiadał się wirusolog dr. Paweł Grzesiowski. Stwierdził , że jeśli od niego by zależało imprezy masowe zawiesił by do wiosny ’21. Wiadomo jak jest na Zachodzie i nie wiadomo czy tam wznowią rozgrywki nowego sezonu o czasie. Jak prezesi uzyskają pieniądze z abonamentu C+ jak wiadomo że abonament jest tam wykupywany przede wszystkim ze względu na Premier League a nie PKO BP Ekstraklasę.

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

Ja akurat wykupuję pakiet C+ tylko dla ESY, rzadko oglądam coś innego, z braku czasu i chęci, od czasu do czasu zerknę na jakiś hit w Anglii, albo coś z Bundes. Umówmy się – C+ dojedzie nasze kluby tak, że się długo z tego nie podniosą. To ogromne korpo globalne, z całym biurowcem dla prawników. Odłączą naszym klubom wtyczkę i będzie po zabawie. Zostaną z pustymi stadionami miejskimi, piłkarzami domagającymi się dopełnienia obowiązków wypłacania im kasy z tytułu kontraktu, kilkoma krzesłami i sekretarkami. Czy to źle? Nie, absolutnie. Kluby będą miały szansę wtedy na nowe życie. Podatnik może im pomóc – kasa z pensji starych Słowaków i Hiszpanów ma iść na szkolenie, trenerów młodzieży, boiska, bursy. Taką Esę wielu będzie chciało oglądać, i wtedy telewizje same przyjdą i może nawet przebiją ofertę C+. Na razie jednak trzeba to zaorać, a dobijaczami gwoździ mogą być bezwzględni piłkarze i telewizja. Jeśli to zostanie rozproszone i skończy się łataniem starego syfu, to ja wolę jednak żeby ta liga nie startowała. Znajdę sobie inne hobby.

szabloc
szabloc

Ja natomiast nie wykupuje C+ od trzech lat i tym bardziej nie robił bym tego gdyby nie było w ofercie ligi angielskiej. Kiedyś sobie tłumaczyłem kupiłem dla dobrych meczów angielskich hiszpańskich lub w mniejszym stopniu włoskich i francuskich. Potem zaczęli ligi obcinać i zrozumiałem że płacę prezesom klubów z ligi którą toczy gangrena. Zrezygnowałem po tym jak skasowali ligę hiszpańską i przy negocjacjach na nową umowę nie chcieli obniżyć abonamentu. C+ miałem 12 lat ligę polską praktycznie nie oglądałem przez ten czas wcale. Teraz ligę angielską oglądam z komentarzem nie polskim . Choć gdy miałem abonament C+ też tam oglądałem bo jestem zwolennikiem takiej drużyny, która nie była często i tak dalej jest pokazywana w C+.
Napisałem o kibicach na stadionach, którzy w piłce zawodowej są ważni. W tych krajach są zawodowe rozgrywki w których są nie potrzeba miejskich klubów ani podatników na trzecio- ligowych Hiszpanów albo Słowaków . Tam z tego powodu że kibice są na stadionach biją się o kontrakt telewizje, przychodzą reklamodawcy. U nas gdy nie było zarazy nikomu poza nielicznymi klubami nie zależało aby ktoś przyszedł na mecz. Są takie kluby dla których najlepiej by było gdyby odgórnie zakazano przyjścia na stadion. Nie trzeba byłoby płacić za organizacje a tym bardziej za szkody jakby komuś przyszło do głowy zdemolować obiekt a tak z C+ pieniądz pewny i bez wysiłku. U nas część klubów mentalnie nie są zawodowe , więc im zawodowstwo jest nie potrzebne. Nie twierdze że na Zachodzie jest tak wspaniale. Natomiast jeśli jest tam ktoś nie chce być zawodowcem nikt nikogo do tego nie zmusza. Anglicy i Niemcy moim zdaniem mają najlepszy system licencyjny . Kto się nie stosuje do zasad wypada z lig ( Bury ) które mają status zawodowy lub dostaje drastyczną karę punków ( Bolton) jeżeli ma jakiś proces naprawczy.
Nasza liga trochę się oczyści też mam taką nadzieję. Trochę to za mało i dlatego widzę to pesymistycznie. Chciałbym, aby ci którzy stworzyli bagno z płacami nie wymiernymi dla grajków o wątpliwych umiejętnościach razem z nimi tam zostali gdy zaraza się skończy. Chciałbym żeby zaraza była testem , kto jest odpowiedni by prowadzić kluby mam nadzieje już zawodowe.

Szymekk85
Szymekk85

Czy to nie jest najlepszy moment żeby wprowadzić zmiany konkretne w tych ligach?dlaczego wszyscy na górze kminia jak zwiększyć poziom lig w Polsce?teraz jest ta chwila gdzie wszyscy cierpią wiec zmiana tu i teraz zostawic 10 ekip w ekstraklasie zrobic 1 lige też 10 a 2 podzielic na pn , pd po 24 i juz mamy 10 najlepszych druzyn w esa ,poziom 1 ligi wzrasta i mecze mozna transmitowac dzieki temu i maja te swoje pieniadze za prawa do transmisji i jedni i drudzy a 2 liga to 2gr po 24 albo 4 po 24 i mamy baze dla masy mlodych pilkarzy i skrocone dojazdy do tego rezerwy ekstraklasowych ekip.2 liga bedzie musiala korzystac z mlodych bo nie beda mieli wyjscia wypleni sie byle kopaczy z szczebla centralnego i juz zobaczcie tabela teraz i kto z kim by mogl grac w 1 kolejce calkiem ciekawie i tak 4 razy

Weszło
31.05.2020

Marek Kozioł – polisa ubezpieczeniowa Korony Kielce

Główny problem Korony Kielce to nadal skuteczność. Złocisto-krwiści ze swoimi piętnastoma golami w dwudziestu sześciu meczach wyglądają jak Fiat Punto w salonie Mercedesa. Odstają i to mocno. Jeżeli mają się utrzymać, muszą zacząć więcej strzelać – oczywistość. Ale przy tym muszą być tak dobrzy w tyłach jak dotychczas, a akurat w tym aspekcie lista zarzutów […]
31.05.2020
Weszło
30.05.2020

Liga nie będzie ciekawsza. Legia pokonuje Lecha w Poznaniu

Z czym kojarzą nam się wieczory, gdy Lech Poznań spotyka się na zielonej trawce z Legią Warszawa? Z wielką pompą i sporym rozczarowaniem. Dziś nie było ani wielkiej pompy (uwaga opinii publicznej skupiona była raczej na powrocie ligi samym w sobie), ani wielkiego rozczarowania. Nie był to wielki mecz, ale generalnie – trzymał poziom. Nawet, jeśli […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Van der Hart? Raczej „van der Żart”

Zasadniczo świat jest tak skonstruowany, że byłoby fajny, gdyby osoba pracująca na danym stanowisku potrafiła spełniać wymogi przed nią stawiane. Wiecie o co chodzi – dobrze, gdyby kominiarz potrafił czyścić kominy. Żeby kucharz potrafił gotować. Żeby śpiewak potrafił śpiewać. No i żeby bramkarz umiał bronić. Lech Poznań niestety uznał, że woli bramkarza, który bronić nie […]
30.05.2020
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Typowy weekend Bayernu – Lewy strzela, rywal rozjechany

Czy Bayern gra w Monachium z kibicami, czy bez, jedno się nie zmienia. Każdy, kto tu przyjeżdża, właściwie z góry nastawia się na stratę punktów. Z podobnym nastawieniem do Bawarii przybyła ekipa Adama Bodzka i Dawida Kownackiego (grał tylko ten pierwszy). Fortuna Dusseldorf, co tu dużo mówić, zachowywała się jak typowa hypebae po koncercie swojego […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Do czternastu razy sztuka – Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe!

Długo zastanawialiśmy się nad tym, co przymusowa przerwa spowodowana pandemią koronawirusa zmieni w ekstraklasowym krajobrazie i przygotowaliśmy się praktycznie na wszystko. Tomas Petrasek zacznie przegrywać co drugą głowę? Okej. Korona Kielce będzie zdobywać po dwa gole w meczu? W porządku. Fabian Serrarens pokona bramkarza? Szok, ale da się z tym żyć. To wszystko może się […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Znowu zobaczyliśmy pistolety! Hertha wygrywa, Krzysztof Piątek strzelił gola z gry

Dwa mecze, dwa gole. Tydzień temu z karnego, teraz z gry. Na twarz Krzysztofa Piątka już na dobre może wrócić uśmiech. Polski snajper pokonał bramkarza Augsburg w doliczonym czasie gry i przyczynił się do trzeciego zwycięstwa Herthy po odmrożeniu rozgrywek. Wiemy, że ten wstęp brzmi banalnie, ale co tu więcej pisać – przecież właśnie o […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Legia wygrała w Poznaniu! Van der Hart podarował bramkę

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020