post Avatar

Opublikowane 04.10.2019 10:00 przez

redakcja

Jeszcze rok temu Pelle van Amersfoort grał w holenderskiej młodzieżówce z Frenkiem de Jongem i Justinem Kluivertem. Miał renomę w Eredivisie, w ostatnim sezonie balansował pomiędzy pierwszym składem a ławką Heerenveen. W letnie okno wszedł z kartą na ręku, więc na brak ofert nie mógł narzekać. 

Mimo to… wybrał Cracovię. Rzadko zdarza się w naszej lidze obcokrajowiec, który nie przychodzi się odbudować, nie ma żadnego ukrytego feleru, a do tego prezentuje bardzo porządne CV. Wygląda na to, że van Amersfoort należy do tej elitarnej grupy. Holender zwyczajnie uznał, że w Cracovii postawi kolejny krok w swojej karierze, bo na angielskie czy niemieckie kluby, z których miał propozycje, było jeszcze za wcześnie. – W Polsce mogę czuć się bardziej jak mężczyzna, a nie dziecko. Jeśli nie grasz, czujesz się na zasadzie “widocznie jestem młody, więc to naturalne, że inni grają więcej”. Potrzebowałem czuć się ważny. Poziom ligi jest może niższy, ale myślę, że gdybyśmy grali z Heerenveen, raczej byśmy nie przegrali.

Dlaczego nieprzedłużenie kontraktu z Heerenveen przeszkodziło mu w regularnych występach? Jak Martin Odegaard reagował na wielkie oczekiwania i setkę dziennikarzy na treningu? W jaki sposób Frenkie de Jong wchodził w polemikę z trenerem? Jak wyglądają polowania, które są pasją van Amersfoorta i dlaczego wbrew obiegowej opinii jest w nich więcej dobra niż zła? No i najważniejsze: dlaczego Cracovia? Zapraszamy na rozmowę z dziesiątką „Pasów”, która może stać się jedną z czołowych postaci ligi.  

***

Thierry Henry powiedział kiedyś: “synu, nie wzoruj się na Ronaldo czy Messim, patrz na Müllera!”. To prawda, że go podpatrujesz?

Zgadza się.

Czego piłkarz może się nauczyć patrząc na zawodnika, który nie jest demonem techniki i wiele osób zastanawia się, choć ja do nich nie należę, jak w ogóle znalazł się w takim towarzystwie?

To podobny typ piłkarza do mnie. Nie jest zbyt fizyczny, ale jest zawsze na właściwym miejscu, dzięki czemu strzela dużo bramek. Podobnie jak on, jestem chudy. Nie musisz być wielkim, napakowanym gościem, by grać na tym poziomie. Mimo swoich warunków, Müller wygrywa pojedynki. Ludzie nie zauważają jego techniki, ale ja uważam, że ma ją na wysokim poziomie. Świetnie porusza się między liniami i doskonale czuje przestrzeń. Można myśleć, że zazwyczaj strzela łatwe bramki, ale z czegoś się to bierze – potrafi znaleźć się w dobrym miejscu w odpowiednim czasie. To jego jakość. Podpatruję go w meczach Bundesligi i reprezentacji. Podoba mi się ten styl gry.

Dlaczego byłeś porównywany do Petera Croucha?

Głównie dlatego, że też jestem wysoki i chudy. Rozumiałem te porównania, ale jestem zupełnie innym typem piłkarza. Może nie wyglądam na zbyt mocnego fizycznie, nie jestem szeroki, za to jestem silny. W tym kierunku myślano porównując mnie do Croucha. I jeśli tak patrzymy na sprawę, to komplement.

W Holandii zapamiętano cię bardziej jako dziewiątkę niż dziesiątkę?

Generalnie jestem dziesiątką, ale w ostatnim roku grywałem częściej jako dziewiątka. Obowiązywał ostatni rok mojego kontraktu. Latem poprzedniego roku próbowano go ze mną przedłużyć, ale przedstawiona oferta nie była zbyt dobra. Wiedziałem jednocześnie, że jeśli nie przedłużę, przez następny rok prawdopodobnie nie będę grał. Powiedziałem, że najlepiej byłoby, gdybym odszedł od razu, wtedy klub też zyskałby jakieś pieniądze. Powiedziano mi jednak, że skoro nasza dziewiątka odeszła do innego klubu, muszę zostać, bo w kadrze zostałby wtedy tylko jeden napastnik. Upierałem się, że nie chcę siedzieć przez rok na ławce, ale finalnie wyszło dobrze – grałem całkiem sporo, mimo że kompletnie tego nie oczekiwałem.

Choć w pierwszych dwóch-trzech miesiącach praktycznie nie grałem. I czułem, że niezależnie co bym zrobił, to się nie zmieni. Sytuacja poprawiła się, gdy przyszedł do nas nowy trener. Rozumiałem to, taka jest piłka. Inni mieli dłuższe kontrakty, więc widziano w nich przyszłość. Czasami byłem wkurzony, no bo jak to jest: trenuję ciężko, jestem jednym z najlepszych piłkarzy, gdy gram strzelam bramki i… to nie ma znaczenia? Czasami zdarzało się, że siadałem na ławce po tym, jak zdobyłem bramkę. Byłem strasznie wkurzony, ale trener to szef, on decyduje, jeśli cię nie lubi możesz iść w kąt i się rozpłakać, nic więcej. Brutalny świat.

U nas ten problem także występuje, gdy lądujesz na ławce to jeszcze pół biedy.

Rozumiem to, gra toczy się o duże pieniądze. Kończy ci się kontrakt, klub włożył w ciebie sporo i za chwilę pójdziesz wolny. Taki wybór pracodawcy, możesz się z nim pogodzić, albo możesz się dogadać tak, żeby klub też na tobie zarobił.

DUNAJSKA STREDA 11.07.2019 PIERWSZY MECZ I RUNDA ELIMINACYJNA LIGA EUROPY SEZON 2019/20: DAC 1904 DUNAJSKA STREDA - CRACOVIA KRAKOW - UEFA EUROPA LEAGUE FIRST QUALIFYING ROUND FIRST MATCH: DAC 1904 DUNAJSKA STREDA - CRACOVIA KRAKOW PELLE VAN AMERSFOORT FOT. MICHAL CHWIEDUK / 400mm.pl

Twój transfer do Cracovii to spora niespodzianka. Jeszcze rok temu grałeś w reprezentacji U-21 z takimi piłkarzami jak Frenkie de Jong, Justin Kluivert czy Donny van de Beek. W Eredivisie też miałeś jakąś markę, w zeszłym sezonie balansowałeś pomiędzy pierwszym składem a ławką. To dla ciebie w ogóle krok do przodu czy do tyłu?

Oczywiście do przodu, bo teraz gram wszystko, poza krótką przerwą spowodowaną kontuzją. W Holandii tak nie było. W Polsce mogę nauczyć się fizycznej gry i zrobić w tym zakresie kilka kroków do przodu. Mogę czuć się bardziej jak mężczyzna, a nie dziecko. Jeśli nie grasz, czujesz się na zasadzie “widocznie jestem młody, więc to naturalne, że inni grają więcej”. Potrzebowałem czuć się ważny. Poziom ligi jest może niższy, ale myślę, że gdybyśmy grali z Heerenveen, raczej byśmy nie przegrali.

Które miejsce miałaby Cracovia w Eredivisie?

Od szóstego do dziesiątego.

Podobny pułap co Heerenveen.

Dokładnie. Przede wszystkim to zupełnie inna liga. W Holandii liczy się głównie taktyka, technika. Tu… każdy klub może wygrać z każdym. W Holandii masz Ajax, PSV, AZ i jest mega ciężko urwać im punkty. My jedziemy na Lecha i tak naprawdę nie wiadomo, kto jest faworytem. W Polsce panuje znacznie większa fizyczność. W Holandii grasz piłką po ziemi, nie wchodzisz tak często w pojedynki, bo piłka toczy się szybciej. Granie długiej piłki jest wręcz w złym tonie. Gdy to robisz, słyszysz, że nie powinieneś. Trenerzy dają zakaz.

Idealne warunki dla młodych piłkarzy, mecze wymagają myślenia.

Tak, musisz myśleć. Jeśli grasz wystarczająco szybko, unikasz pojedynków. Dla młodych to bardzo dobre, chociaż jakby młody miał wybrać granie w Polsce albo siedzenie na ławce w Holandii, to wiadomo, że w Polsce rozwinie się szybciej. Jak najszybciej powinieneś grać duże mecze.

Druga strona medalu jest taka, że w tej fizycznej lidze, napakowanej agresywnie grającymi piłkarzami, możesz jeszcze bardziej uwypuklić swoje najlepsze cechy.

Teraz wychodzę w znacznie więcej więcej pojedynków. Lubię techniczną piłkę, granie pozycyjne. Piłkarze jak Janusz Gol czy Sergiu Hanca są świetni taktycznie i bardzo dobrze mi się z nimi gra. Nie wypada mi oceniać swojego zespołu, ale dochodzą do mnie opinie, że gramy dobrą piłkę. Odczuwam to podobnie. Jeśli miałbym oceniać teraz, była to bardzo dobra decyzja. Mam 23 lata, więc jestem jeszcze dość młody. Po roku, dwóch, a może dziesięciu opuszczę Cracovię i wtedy ocenimy.

Jakie inne oferty miałeś przed sezonem? Jako zawodnik z kartą na ręku co chwilę odbierałeś telefony od klubów. Mówiłeś wywiadach o propozycjach z Anglii i Niemiec, ale więcej szans na grę widziałeś w Cracovii, co też pokazuje, że rozsądnie podchodzisz do planowania kariery.

Interesowało się mną wiele klubów z 2. Bundesligi czy Championship, ale nie czułem ich zaangażowania, nie miałem poczucia, że będą bardzo usatysfakcjonowani, gdy mnie podpiszą. Czułem się bardziej, jakbym miał tam iść jako uzupełnienie składu, jeden z trzydziestu piłkarzy w kadrze. To była trudna decyzja, bo nigdy wcześniej nie myślałem, że mógłbym grać w Polsce. Wraz z moją dziewczyną, z którą jestem sześć lat, długo o tym dyskutowaliśmy, także z rodziną, bratem.

Zdecydowaliśmy po tym, jak przyjechaliśmy do Krakowa. Pokazano nam wszystko, nawet szpital i warunki w jakich pracują fizjoterapeuci. Nie spodziewaliśmy się, że miasto jest tak piękne. Dla mnie Kraków to dziesiątka najpiękniejszych miast w Europie. Cracovia powiedziała, żebym podjął decyzję w ciągu dwóch-trzech dni, w innym wypadku będą się rozglądać dalej. Spytałem dziewczyny: “to co robimy?”. Ona stwierdziła, że to ja muszę podjąć decyzję, bo to duży i ważny krok dla mojej kariery.

Wszyscy przyjaciele słysząc gdzie chcę podpisać kontrakt reagowali na zasadzie “Cooo?! W Polsce?!”. Pokazałem im na YouTube fragmenty meczów i stwierdzili, że w sumie jest tu całkiem dobrze. Myślałem, że może być ciężko, ale jestem szczęśliwy.

Jak wyobrażałeś sobie Polskę zanim przyjechałeś?

Że jest szaro, niezbyt ładnie, że ludzie nie mają zbyt wielu pieniędzy, bo w Holandii wielu Polaków przyjeżdża do pracy. Raczej tego typu myślenie. Różnica jest też taka, że Holandia jest płaska, a tu masz góry. Ale podoba mi się to. Byłem bardzo zaskoczony, pozytywnie oczywiście.

A w naszej lidze? Co cię zaskoczyło?

W Holandii stadiony bywają pełne, ale ludzie tylko oglądają mecz. Tu kibice żyją, śpiewają, krzyczą. Ekstraklasa to nie jest zła liga, choć ludzie trochę nie mają tego świadomości. W holenderskiej masz po prostu topowe drużyny jak Ajax. Jestem tu dopiero trzy miesiące, ale już teraz mógłbym polecać Ekstraklasę młodym holenderskim piłkarzom. Szkoląc się w Holandii jesteś trochę bardziej techniczny i możesz pomóc drużynie w inny sposób niż reszta. Prezentując inny styl łatwiej o jedenastkę.

Dziewczyna zamieszkała z tobą?

Tak. Znalazła tu pracę w korporacji. Zadeklarowała jasno: jadę z tobą, ale nie po to, by nic nie robić i siedzieć w domu. Bardzo mi się to podoba, nie jest typową dziewczyną piłkarza. Będzie pracowała pięć dni w tygodniu, ja mam codziennie treningi, więc będziemy widywać się wieczorami. Może zdarzą się dni wolne, w których będziemy mogli porobić coś razem.

Szybko jej poszło.

W Krakowie jest wiele możliwości dla osób, które mówią po angielsku i holendersku. Podejrzewam, że nie żyje tu zbyt wielu Holendrów.

Jak ważne dla ciebie były przykłady Piątka czy Kapustki, którzy poprzez dobrą grę w Cracovii znaleźli się w topowych ligach?

Mój agent pokazywał mi te przykłady. Oczywiście, to też było jednym z argumentów. Mam 23 lata, to jeszcze nie koniec mojej kariery. Może zagram jeden bardzo dobry sezon i Cracovia będzie mogła zarobić na mnie pieniądze? W piłce wszystko się może zmienić jak za pstryknięciem palcami. Kontuzja i możesz już nie grać. Ale nie myślę o tym, jestem skupiony na Cracovii i chcę byśmy zagrali fantastyczny sezon, napisali historię.

DUNAJSKA STREDA 11.07.2019 PIERWSZY MECZ I RUNDA ELIMINACYJNA LIGA EUROPY SEZON 2019/20: DAC 1904 DUNAJSKA STREDA - CRACOVIA KRAKOW - UEFA EUROPA LEAGUE FIRST QUALIFYING ROUND FIRST MATCH: DAC 1904 DUNAJSKA STREDA - CRACOVIA KRAKOW PELLE VAN AMERSFOORT SERGIU HANCA RADOSC FOT. MICHAL CHWIEDUK / 400mm.pl

Był w twojej karierze moment, gdy zapowiadałeś się na piłkarza znacznie większego formatu?

Trenerzy mówili, że mogę zajść daleko, bo jestem wysoki, a przy tym silny i strzelam dużo bramek. Zawsze trwała jednak dyskusja: na której pozycji powinienem grać? Wcześniej zawsze byłem na dziewiątce. Rzucano mnie na skrzydło, ale to kompletnie nie była moja pozycja. Grałem też jako ósemka, szóstka i dziesiątka. Stwierdziłem potem, że na ósemce i dziesiątce czuję się najlepiej. Mogę atakować, potrafię też bronić. Najlepiej oddaje moją jakość.

Jak mówiłem, Cracovia nie jest dla mnie krokiem do tyłu. W ogóle nie rozpatruje tego w tych kategoriach. Rozumiem, że ludzie mogą postrzegać to w ten sposób, ale to nie jest prawda. Nie grałem wszystkiego w Eredivisie, tu gram wszystko. Jak mówię, Ekstraklasa to naprawdę poważne rozgrywki.

W młodzieżowych reprezentacjach często grałeś z Frenkie de Jongiem. To taka skala talentu, że od zawsze każdy wiedział, że będzie piłkarzem światowego formatu?

Grałem z nim w czterech rocznikach – U-18, U-19, U-20 i U-21. W reprezentacji U-19 dostaliśmy się na mistrzostwa Europy. W grupie mieliśmy Niemcy, Rosję i Hiszpanię. Doszło do kuriozalnej sytuacji, bo każda z drużyn miała taki sam bilans meczów: zwycięstwo, remis, porażka. Wszystkie cztery zespoły, więc decydowały bramki. Strzeliliśmy tylko dwie i odpadliśmy. Wygraliśmy z Rosją, zremisowaliśmy z Hiszpanią, a obie znalazły się w finale. Na samym turnieju Frenkie był niesamowity. Zapamiętałem go głównie z inteligencji. Wszystko łapał bardzo szybko. Gdy trener mówił coś o taktyce, zdarzało mu się powiedzieć “nie, ja się z tym nie zgadzam”.  Wymieniał swoje argumenty i dyskutował z trenerem o sprawach taktycznych negując jego zdanie! Zawsze był krok do przodu. Mnie się to podobało, to o wiele lepsza postawa niż ciągłe przytakiwanie wszystkim. Przy tym w ogóle nie jest arogancki, nie pokazuje, ile zarabia. W ogóle się nie zmienił.

Kto miał wtedy największy talent? Frenkie właśnie?

Jairo Riedewald. Lewy obrońca, teraz gra w Crystal Palace. Zadebiutował w Ajaksie jako 17-latek. Wszedł na ostatnie dziesięć minut i… strzelił dwie bramki. Dwie! Lewy obrońca! W dziesięciominutowym debiucie! A gdy wchodził, Ajax przegrywał 0:1. Nie wiem, czy w historii piłki się coś takiego wydarzyło. Najbardziej utalentowany piłkarz jakiego spotkałem, ale teraz nie gra zbyt wiele, nie wiem nawet za bardzo, co się z nim dzieje.

W Heerenveen grałeś też z Martinem Odegaardem. Jak ocenisz jego skalę talentu? Może jeszcze stać się czołową postacią Realu? 

Może. Przyszedł na moją pozycję, więc po tym jak do nas dołączył częściej siedziałem na ławce. To nie był zbyt dobry czas, bo wiedziałem, przyszedł z Realu Madryt nie po to, by siedzieć na ławce. Na treningu nie możesz zabrać mu piłki na, po prostu nie możesz. Ciężko to wytłumaczyć, musiałbyś po prostu zobaczyć. Będzie wielkim piłkarzem. Gdy do nas przyszedł, miał osiemnaście lat. Wszyscy oczekiwali, że przyszła wielka postać, która strzeli w jedną rundę dwadzieścia bramek. Heerenveen wcale nie jest dużym klubem, gdyby poszedł do Ajaksu, może i by strzelił dwadzieścia. Oczekiwano od niego zbyt wiele.

Patrząc na suche liczby, raczej rozczarował w Heerenveen. Wydawałoby się, że skoro to perełka światowego formatu, w Holandii powinien wymiatać.

Rozumiem to, ale naprawdę – wszyscy oczekiwali zbyt dużo. Na pierwszy trening przyszło ze stu dziennikarzy z kamerami. Wszyscy tylko dla niego! Reszta piłkarzy doceniła wtedy, jak normalne ma życie. Gdziekolwiek nie pójdzie, wszyscy go rozpoznają. Myślę, że to niezdrowe, zwłaszcza gdy jesteś tak młody. Został najmłodszym debiutantem w historii Realu, więc talent ma ogromny. Dwa-trzy lata i będzie wielkim piłkarzem.

Oczekiwania mu zaszkodziły?

Tak. Wyobraź sobie, że wszędzie gdzie grasz słyszysz, że jednak nie jesteś tak dobry jak wszyscy myśleli. Możesz powiedzieć, że to cię nie boli, ale jednak boli. Każda osoba czyta o tobie artykuły, ludzie cię nie lubią, wygwizdują. To boli, ale taki jest futbol, musisz to zaakceptować. Zarabiasz tak duże pieniądze, że musisz sobie z tym radzić. Najgorsze, że nie mógł powiedzieć mediom “nie rozmawiam z wami”, bo wszyscy stwierdziliby, że mu odbiło. Jako Norweg jest bardzo spokojny, grzeczny, pomocny. Dla niego ten cały szum był już normalnością.

DUNAJSKA STREDA 11.07.2019 PIERWSZY MECZ I RUNDA ELIMINACYJNA LIGA EUROPY SEZON 2019/20: DAC 1904 DUNAJSKA STREDA - CRACOVIA KRAKOW - UEFA EUROPA LEAGUE FIRST QUALIFYING ROUND FIRST MATCH: DAC 1904 DUNAJSKA STREDA - CRACOVIA KRAKOW MATEUSZ WDOWIAK DAMIAN DABROWSKI PELLE VAN AMERSFOORT FOT. MICHAL CHWIEDUK / 400mm.pl

Miałeś już okazję polować w Polsce?

Właśnie nie! Może jesteś w stanie mi pomóc znaleźć jakąś możliwość?

Czego potrzebujesz? Miejsca? Ludzi?

Miejsca i ludzi. Mam licencję, ale nie wziąłem do Polski swojej strzelby. Nie muszę nawet strzelać, wystarczyłoby mi pójść z kimś i towarzyszyć. Polska jest znacznie większa, więc siłą rzeczy jest tu więcej zwierząt. Holandia jest mała, tereny są bardziej rozwinięte. Może w okolicy Krakowa uda się znaleźć jakieś miejsce.

Czyli jeśli ktoś poluje i czyta ten wywiad, może się zgłaszać.

Tak. Chętnie bym spróbował.

Jak wygląda typowy dzień na polowaniu?

Jadę wtedy, gdy mam dzień wolny. Sprawdzam dzień wcześniej, o której jest wschód słońca, tak by zameldować się na miejscu ze sprzętem godzinę przed nim. Czasami wschód jest o 4:30, więc o 3 dzwoni budzik, o 3:30 wyruszam z domu. Na polu rozkładam sztuczne zwierzęta, by zwabić cele. Ludzie myślą, że myśliwy strzela do wszystkiego, co się rusza. Tak naprawdę pomagamy rolnikom, bo zwierzęta potrafią zrobić duże szkody. Zimą przylatują do Holandii setki tysięcy ptaków z Danii czy Norwegii, a to zbyt wiele dla takiego małego kraju jak Holandia. Rolnicy tracą przez nie plony. Strzelamy też do królików, wron, gołębi. Nie jest miło zabijać, ale miło pomagać rolnikom. Nawet jak nic nie ustrzelę, dzięki polowaniu mam udany dzień. Wstaję rano, widzę wschód słońca, obserwuje zwierzęta, naturę. Wielka satysfakcja. Polowanie polega generalnie na czekaniu.

Jak długo zdarza się czekać?

Czasami po minucie strzelam, gdy ptaki myślą, że na pole przyszedł rolnik. Nie są głupie, gdy zauważą strzelbę, boją się podlecieć. Wielokrotnie tak miałem, że leciały z daleka, ale zobaczyły mnie i nagle zawróciły. Czekasz czasami nawet godzinę na jedną okazję. Masz dwa strzały, potem musisz przeładować i ptaków już nie ma. Wracam do domu o jedenastej, wciąż jest wcześnie, odsypiam, wstaję o piętnastej i zaczynam dzień od nowa.

Co rajcuje cię w tym najbardziej?

Cisza, spokój. Lubię przebywać na zewnątrz, też chodzić na spacery czy rower. Generalnie źle się czuję w miastach, wolę raczej spokojne miejsca. Teraz mieszkam w mieście, ale w Krakowie czuję się akurat dobrze, bo jest piękny. Po karierze na pewno zamieszkam na wsi z wielkim placem do polowania. To moje marzenie.

Lubisz zwierzęta?

Może wydawać się to szalone, ale kocham je bardzo. Robimy to też dla samych zwierząt. W Polsce na przykład żyją wilki, które są drapieżnikami. Drapieżnik sam dba o porządek w naturze. W Holandii ich nie ma, więc bywa, że w pewnych miejscach robi się zbyt dużo zwierząt. Cierpią, bo nie wystarcza im pożywienia. Myśliwy czasami jest proszony o to, by coś z tym zrobić. Wtedy to już nie polowanie, a pomaganie ludziom. Idziesz we wskazane miejsce, zabijasz zwierzynę, która nawet nie ucieka. Musimy przestrzegać ścisłych zasad, by zachować odpowiednie proporcje populacji. Przed polowaniem idziemy na pole i liczymy zwierzęta. Widzimy trzydzieści królików, więc strzelamy tylko do dziesięciu. To zdrowe dla ekosystemu. Łowcy naprawdę kochają zwierzęta. I wszystko, co upolujemy, zjadamy. Nie wyrzucamy.

Sam później przygotowujesz zwierzynę?

Tak, ustrzelę swój cel, biorę go do domu i oporządzam w garażu. Mięso jem. Jakie mięso jest zdrowsze niż te ze zwierzęcia, które żyło w naturalnych warunkach? Mięso sklepowe jest faszerowane, żeby szybko rosło i szło na ubój.

Żeby dostać licencję, trzeba posiąść odpowiednią wiedzę. Muszę potrafić rozpoznać każde zwierzę, nie do każdego mogę strzelać. Polować można tylko na dużym terenie jak czterdzieści hektarów, to jak osiemdziesiąt boisk. Tylko czterdzieści procent chętnych zdaje każdego roku egzamin. Mi się na szczęście udało za pierwszym, ale to moja pasja, więc nauka poszła sprawnie. Jak coś lubisz, przychodzi ci to łatwo. Potem policja musi sprawdzić broń z numerem seryjnym i czy w twoim domu jest bezpiecznie. Ale dobrze, że nie jest łatwo. W innym wypadku każdy mógłby to robić.

Przyjechałeś tu jednak, by być łowcą bramek i asyst. Masz jakiś wynik, po którym powiedziałbyś, że to dobry sezon?

Jeśli miałbym na koncie około dziesięć-piętnaście bramek i asyst, powiedziałbym, że to całkiem dobry sezon. Ale wolałbym jednocześnie strzelić cztery bramki i być mistrzem.

Czujesz presję, że wraz z Rafaelem Lopesem musicie dorównać duetowi Cabrera-Hernandez?

Nie czuję. W ogóle nie narzucam sobie presji. Oczywiście byłoby miło, gdybym miał bogaty dorobek, ale przede wszystkim chcę wygrywać każdy mecz, grać dla drużyny. To bardzo dobry duet, ale mam nadzieję, że możemy strzelać więcej i pomożemy grać o mistrza. Musimy wygrywać w każdym meczu. I może się uda?

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK 

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 04.10.2019 10:00 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
30.10.2020

„Podpisałem kontrakt pięć minut przed końcem okienka. Nie wiem, gdzie potem był problem”

– Dokumenty podpisałem na pięć minut przed końcem okienka i nie wiem, kto ten problem zrobił. Ale nie chcę nikogo za to winić. Tak musiało być. Podkreślę: od samego początku nie było tak, że ja bardzo chciałem odejść z West Bromwich Albion. Wiedział o tym i trener, i dyrektor sportowy. Znam swoją wartość. Nie powiedziałem […]
30.10.2020
Weszło FM
29.10.2020

Piątek, piąteczek, piątunio z WeszłoFM

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”. O poranku przywitają Was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Audycję zdominuje mecz Rangers – Lech w Lidze Europy, a nasi prowadzący porozmawiają o tym z wyjątkowymi gośćmi. O 10 „Kierunek Tokio”. Do swojego programu Dariusz Urbanowicz zaprosił mistrza olimpijskiego w Judo, Pawła Nastulę. Dwie godziny później spotkacie się z […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Przyzwoicie, ale bez błysku. Noty po Rangersach

Nie będzie pojazdu w notach. Nie będziemy pisać, że ten grał beznadziejnie, tamten się nie nadaje, a jeszcze inny powinien zmienić zawód. Byłyby to oczywiste kłamstwa, bo Lech zagrał przyzwoicie, ale właśnie… Przyzwoitość na tym poziomie to za mało. Zabrakło czegoś ekstra, zdecydowanie. Lecimy z cenzurkami, skala 1-10. Filip Bednarek 5 Gdyby nie jeden strzał […]
29.10.2020
Blogi i felietony
29.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”. Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Morelos, przestań mi polskie kluby prześladować!

Alfredo Morelos. Cholerny Alfredo Morelos. Co ci te biedne polskie kluby zrobiły, że jesteś wobec nich tak bezlitosny? Że tak bardzo nie masz dla nich serca. Mógłbyś być altruistą, przyjacielem narodu, super fajnym nieskutecznym napastnikiem z rozregulowanym celownikiem, który muchy by nie skrzywdził, a co dopiero ekipy znad Wisły. Ale nie, ty nie chcesz się […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Znów o klasę gorsi

Rok temu wyrzucił z pucharów Legię Warszawa. Dziś zabrał choćby punkt Lechowi Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Morelos raczej nie będzie mile widziany na plaży w Sopocie, gdy zechce mu się wpaść na wakacje nad polskie morze. Starcie Kolejorza z Rangersami nie było tak rockandrollowe jak spotkanie z Benficą. Dzisiaj oglądaliśmy raczej obustronnego bluesa. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

LIVE: Lech z drugą porażką. W Glasgow nie oddał celnego strzału

Pierwsze koty za płoty – Lech już wie, z czym się te Ligę Europy je. To co, teraz czas na pierwszą wygraną? No dobra, aż tak wiele nie wymagamy, bo wiadomo, że „Kolejorz” ma dzisiaj utrudnione zadanie. Brak Pedro Tiby i Jakuba Kamińskiego nie wróży niczego dobrego, ale… nie takie rzeczy się ze szwagrem robiło. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Udawanie psa, groźby, taniec w gaciach – piłkarze, których przerósł internet

William Remy dołączył do elitarnego grona piłkarzy, którzy odwalili jakiś przypał w mediach społecznościowych. Generalnie z social-mediów można korzystać na tyle sprytnie, by zdobyć sobie poklask tłumów. Ale niestety część zawodników na Facebooku czy Instagramie działa tak, jakby nie zdawali sobie sprawy z siły rażenia tych narzędzi. Złośliwi powiedzą, że to tylko zwierciadło, w którym […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Byłem już na testach w Celticu, gdy do sprawy włączył się prezydent Rangersów”

– Na pewno atutem Rangersów jest to, że w lidze mogą sobie pozwalać na rotowanie składem, a i tak wygrywają. Ostatnio dali odpocząć paru ważnym zawodnikom w starciu z Livingston i zdobyli trzy punkty. Lech z Cracovią zrobił tak samo i punkty stracił. Rangersi spokojnie mogą pożonglować jedenastką, nawet jeśli grają w trybie czwartek – […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Ile warty jest spokój Lewandowskiego? Według Kucharskiego 20 milionów euro

Kolejny dzień, kolejna odsłona wojenki pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim. Choć trzeba przyznać, że słowo „wojenka”, kojarzące się raczej ze słownymi przepychankami na łamach prasy, staje się w tym przypadku coraz mniej adekwatne. Przypomnijmy, że doszło już do zatrzymania byłego agenta Lewandowskiego przez funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji i przeszukania, a wczoraj Prokuratura Regionalna przedstawiła […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Gdy Celtic wyda 5 funtów, my wydamy 10”. Co doprowadziło do upadku Rangersów

Jeszcze w 2008 roku grali w finale Pucharu UEFA, w latach 2009 – 2011 zdobyli trzy mistrzostwa z rzędu. Tymczasem sezon 2012/2013 rozpoczęli na czwartym poziomie rozgrywkowym. Mowa oczywiście o Rangers FC, którzy są nie tylko najbardziej utytułowanym klubem w Szkocji, ale również w Europie. Jasne, że mistrzostwo Szkocji nie waży tyle co np. mistrzostwo […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

CSKA Sofia. Przez bankructwo do fazy grupowej Ligi Europy

Losy CSKA Sofia są niezwykle burzliwe. Począwszy od czasów komunistycznego prosperity pod czujnym okiem armii, po przemiany ustrojowe i ciągłe roszady w strukturze właścicielskiej, które ostatecznie spowodowały bankructwo klubu i degradację do trzeciej ligi. Kilka lat temu drużyna ze stolicy Bułgarii za sprawą wykupienia licencji od Litexu Łowecz powróciła do najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym sezonie po 10 […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Kim jest Szymon Czyż, który wczoraj zadebiutował w Lidze Mistrzów?

Kolejny Polak zadebiutował wczoraj w Lidze Mistrzów. Dziewiętnastoletni Szymon Czyż dostał blisko pół godziny w barwach Lazio Rzym. Nie da się ukryć – Czyż wyskoczył trochę sensacyjnie, od razu debiutując na tak dużej scenie. Jak do tego doszło? Kim jest? Czy ma szansę sprawić, by wczorajszy mecz nie był tylko epizodem, a początkiem czegoś fajnego […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Rangersi vs polskie drużyny? Szkoci przeważnie górą, ale tylko Amica nie powalczyła

Jeżeli polskie kluby dostają w europejskich pucharach rywali ze Szkocji, najczęściej nie traktujemy tego jako bardzo złej informacji. Przeważnie dominuje myślenie, że zawsze można było trafić gorzej. Akurat jednak w przypadku Glasgow Rangers (czy też Rangers FC, trzymając się sztywnego nazewnictwa) to od dawna wiadomość zwiastująca kolejne niepowodzenie. „The Gers” od kilku dekad są na […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Gdyby superbohaterowie bronili naszych kościołów…

Marcin Najman dokonał bohaterskiego czynu. Gdy w świat poszła informacja, że Jasna Góra będzie oblężona przez antychrystów niczym Helmowy Jar we „Władcy Pierścieni”, nasz wojownik ruszył z odsieczą. Być może na miejscu nikogo nie zastał, ale czy to jest aż tak istotne? Liczy się sam gest. Sam zryw serca, który pociągnął El Tosta na barykady. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Granie z Rangers na remis nie ma większego sensu. Trzeba ich usadzić”

– Cała ofensywa jest na dobrym, europejskim poziomie. Ryan Kent, Ianis Hagi – bardzo dynamiczni zawodnicy. Alfredo Morelos – najskuteczniejszy zawodnik Rangers, wyrobił sobie tam pozycję gwiazdy, nawet mimo swojej czupurności, bo nagminnie łapie kartki, nieobliczalny facet, trudny do sklasyfikowania. Najbardziej obawiałbym się jednak boków obrony. Z prawej strony James Tavernier. Specyficzny boczny obrońca. Parędziesiąt […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Liga Europy, czyli miejsce, gdzie gwiazdy odpoczywają

Rozpędzony AC Milan i odpoczywający Zlatan Ibrahimović. Resetujący zmęczone ciała Kane i Son. Powstająca szansa dla Garetha Bale’a, który w końcu musi zacząć udowadniać, że dalej można zaliczać go do wielkich gwiazd europejskiego futbolu. Nieprzekonująca rewolucja Mikela Artety, która dziwacznie zacznie przypominać blade czasy Unaia Emery’ego i wielka szansa na odbicie się od dna w […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Typowi wyspiarze”? Otóż nie. Analizujemy grę Rangersów

Pierwsze miejsce w lidze, ani jednej porażki po dwunastu kolejkach. 28 bramek strzelonych, ledwie trzy stracone. Zwycięstwo w derbach z Celtikiem. W eliminacjach do Ligi Europy triumf nad Galatasaray, w pierwszej kolejce fazy grupowej dość spokojne 2:0 na wyjeździe ze Standardem Liege. Ośmielimy się stwierdzić, że nie najgorzej zaczął się sezon 2020/21 dla Rangers FC. […]
29.10.2020