post Avatar

Opublikowane 04.11.2018 23:40 przez

redakcja

Wydawało się, że prezesi Lecha Poznań dobili już do granicy kompromitacji. Że wyczerpali już pulę złych decyzji. Ale nie – można jednak zabrnąć dalej. Kilkanaście minut po porażce z Lechią Gdańsk prezes Karol Klimczak, wiceprezes Piotr Rutkowski i dyrektor sportowy Tomasz Rząsa podjęli decyzję o zwolnieniu Ivana Djurdjevicia. Wskazali winnego i teraz to oni mają czyste ręce. Obwołali kierownika budowy zbawcą, a nie dali mu ani cegieł, ani ekipy budowlanej, ani czasu na postawienie fundamentów. I są w szoku, że budynek nadal nie powstał.

Zaraz po potwierdzeniu przez Lecha informacji, że Ivan Djurdjević został zwolniony, miałem przed oczami konferencję prasową, na której Piotr Rutkowski przedstawił Serba w roli nowego trenera. Wiceprezes grzmiał wtedy: – Nie postawiliśmy kropki nad i. I to w każdym z ostatnich sezonów. To był największy problem Lecha. Mieliśmy w szatni zawodników i ludzi w klubie, którzy nie wierzyli w ten sukces. My i trener nie zaraziliśmy piłkarzy przekonaniem, że jesteśmy najlepsi i powinniśmy zająć pierwsze miejsce. 

Miałem wrażenie, że Rutkowski mówił to już kilka razy. Że w tej drużynie brakuje mentalności zwycięzców, że gdy trzeba wbić w decydującym momencie gwóźdź, to lechitom drżą ręce i wypada im z nich młotek. Znów zapowiedziano rewolucje. Znów miało być czyszczenie szatni i praca nad nowym Kolejorzem. Nad klubem, który porwie tłumy. Jak to wyszło? Oddano do Pogoni Radosława Majewskiego i wypchnięto rezerwowego Nicklasa Barkrotha. Situm i Dilaver właściwie odeszli sami. Wynalazków typu Chobłenko czy Koljić nawet nie liczę, bo to tak, jakby podciągać pod rewolucję wymianę klamek w szatni gości. A zatem – czy to naprawdę była rewolucja? Czy faktycznie Djurdjević działał na kompletnie nowym organizmie? Czy jednak – jak zwykle w Poznaniu – zrobiono drobny lifting i uznano, że teraz to musi wypalić?

Skoro sami piłkarze w szatni powiedzieli po jednym z meczów, że ich ta presja przerasta i że to dla nich za wiele, to o jakiej drużynie zwycięzców mówimy? Pewnie, jakościowo to zespół lepszy od Piasta Gliwice czy Wisły Kraków. Być może na poziomie Lechii Gdańsk czy Jagiellonii. Nikt nie powie, że Gytkjaer to piłkarz słaby, że Tiba nadaje się do tarcia chrzanu, że reprezentanta Makuszewskiego nie chciałby każdy klub w Polsce, a Gumnego czy Jóźwiaka nie oglądają skauci z zachodu. Natomiast gra w Poznaniu zasadniczo różni się od gry w tych przykładowych Gliwicach. Dobrze określił Djurdjević w jednej z rozmów – czujesz się jak kelner, który idzie po sali i ma pełne ręce talerzy, a ktoś do ciebie podchodzi i wkłada ci w dłonie kolejne naczynia. Ty masz to dźwignąć. Idziesz do sklepu – pytają o Lecha. Idziesz do kościoła – pytają o Lecha. Nawet gdy lechici ostatnio pojechali na groby przed 1 listopada, to zaczepiali ich kibice. Presja zjadła w tym klubie niejednego. I wielu, ale to naprawdę wielu zawodników tego zespołu już jest spalonych. Niezdolni do powstania z kolan.

Oczywiście Djurdjević popełniał błędy. W pewien sposób go to przerosło – odważnie rzucił się na wyzwanie. Rozmawiałem z nim przed sezonem i był pełen przekonania, że podjął dobrą decyzję. – Gdy przychodzą do ciebie władze klubu, który kochasz całym sercem, by zaproponować ci robotę, to ją bierzesz. Nie zastanawiam się „czy jestem gotowy?”, po prostu zrobię wszystko, żeby nie zawieść ludzi – mówił wtedy. Ale ta robota go zaskoczyła. W rezerwach i juniorach skupiał się głównie na trenowaniu, choć w pewnym sensie odgrywał też rolę mentora. W pierwszym zespole musiał robić rzeczy, których wcześniej nie doświadczył. Odbudowa mentalna piłkarzy, poddanie się kompletnie innej presji wyniku, funkcjonowanie w innej szatni. Treningów nie prowadził prawie wcale – tym zajmowali się jego asystenci, którzy nie mieli pogłosu w szatni.

To jednak Djurdjević był twarzą tego projektu. I to projektu, który rodził się na fatalnym gruncie i przy katastrofalnej atmosferze. Zdecydowanie najgorszej w erze nowego Lecha po roku 2006. To także on w pewnym sensie był projektem – najważniejszym projektem trenerskim Kolejorza. Przechodził przez kolejne szczeble w akademii, jeździł po całej Europie na staże, chłonął kolejne książki. Ale żaden zespół juniorski, żaden staż i żadna książka nie nauczy cię tego, co robić, gdy widzisz zawodników bezradnych, którzy sami przyznają, że wyżej dupy nie podskoczą. Dziwię się jedynie, że dano mu tak mało czasu na zaprowadzenie ruchów, o których mowa. Skoro Rutkowski mówił w maju, że przez lata nie mieli mentalności zwycięzców, to jakim cudem oczekiwał, że ta mentalność narodzi się w ciągu trzech miesięcy gry o wynik? I to narodzi się z sytuacji beznadziejnej, bo taka panowała w Kolejorzu po zeszłym sezonie.

Pewnie, Djurdjević zawalił kilka rzeczy. Nie docisnął mocniej o sprowadzenie obrońców Niepotrzebnie żonglował ustawieniem. Może niepotrzebna była też rotacja opaską kapitańską. Może źle zrobił, że wziął sobie tak przeciętny sztab. Ze Zbigniewa Pleśnierowicza piłkarze żartowali na obozie, że zaraz dostanie zawału. Marek Bajor i Maciej Stachowiak nie budzili respektu wśród zawodników, a to przecież asystenci w głównej mierze odpowiadali za treningi. Być może Djurdjević powinien zostać otoczony znacznie mocniejszym sztabem. Może.

Lech nie był skory do puszczenia swojego trenerskiego wychowanka do GKS-u Katowice, gdy sam Ivan był przekonany do tego projektu. Jeśli miałbym wskazać coś, czego mu brakowało, to własnie otrzaskania się – nawet chwilowego – z presją mimo wszystko mniejszą niż w Poznaniu.

Pewnym jest natomiast, że decyzja o zwolnieniu Djurdjevicia pokazuje totalna niedojrzałość władz Lecha. W maju Serb miał być trenerem na lata, który wyczyści szatnie z leni i zawodników niegotowych na walkę o trofea. W listopadzie wydali wyrok, że to jednak nie to. I tu należy zadać pytanie – czy to z Djurdjeviciem było coś nie tak, czy jednak to jednak zespół jest niereformowalny? Bo co, jeśli ci sami piłkarze w lutym powiedzą to samo nowemu trenerowi – „sorry, nie dajemy rady”?

To jak zatrudnianie kolejnych korepetytorów do słabo rozgarniętego ucznia. Przychodzi profesor z politechniki, ale nic nie może zdziałać. Przychodzi znajomy sąsiadki – młody nadal nie kapuje. Przychodzi kolega z klasy – wciąż nie pomaga. To może spróbować kogoś z ogłoszenia? Nic, nadal bez efektów. Po ósmym nauczycielu trzeba sobie powiedzieć wprost – to nie z uczącymi jest problem, a z nauczanymi.

Prezesi Lecha pokazali, że sami nie wiedzą czego chcą. Djurdjević miał – zgodnie z zapowiedziami – dostać czas na budowę zespołu po swojemu. Także w kontekście tego, że latem 2019 roku wielu piłkarzom kończą się kontrakty i wielu z nich nie zostaną zaproponowane nowe umowy. Tymczasem cierpliwości wystarczyło na trzy miesiące grania. To tak, jakby ściągnąć z trasy maratończyka, bo poślizgnął się przy starcie.

I wiesz, drogi kibicu Lecha, co jest dla ciebie najgorsze? Że z tej pętli „kryzys – zwolnienie trenera – kryzys” już ten zarząd klubu nie wyjdzie. Wpadli w pułapkę myślenia. Sprawa się rypła, perspektyw nie widać. To jak w ankiecie, którą zrobiliśmy wśród kibiców Lecha przed tym meczem z Lechią – niektórzy zakładają czyste majtki na brudny tyłek i liczą, że bielizna się nie pobrudzi.

DAMIAN SMYK

fot. grupa Luntrusy

Opublikowane 04.11.2018 23:40 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020