post Avatar

Opublikowane 30.07.2018 22:28 przez

Michał Kołkowski

Korona Kielce to nie jest europejska potęga futbolowa. Nie jest to również polska potęga futbolowa. Można ją od biedy uznać za hegemona w województwie świętokrzyskim. Faktycznie – mały skrawek naszej planety, na dodatek niezbyt obfity w piłkarskie talenty. Ale, na litość boską, nie każdą porażkę można w ten sposób usprawiedliwić. Nie każdy żałosny występ można uzasadniać tym, że Korona to mały, biedny, osaczony przez super-potęgi klubik. Przede wszystkim dlatego, że nie jest to prawda.

Tymczasem Gino Lettieri właśnie taką wybrał metodę, żeby wyjaśniać coraz marniejszą postawę swojej ekipy. Jego podopieczni wygrali ledwie cztery z ostatnich dwudziestu ligowych meczów.

Korona zagrała w minionej kolejce 45 całkiem przyzwoitych minut i kolejnych 45 na poziomie urągającym wszelkim ekstraklasowym standardom, które nie są przecież przesadnie wyśrubowane. Szkoleniowiec kielczan tłumaczył tę zdumiewającą degrengoladę złą reakcją zespołu na niespodziewany strzał życia w wykonaniu Krzysztofa Mączyńskiego.

Nawet jesteśmy w stanie kupić to wytłumaczenie. Taki niezapowiedziany gong może zupełnie wytrącić drużynę z równowagi. Legia dysponuje mocniejszym składem od Korony, zatem, nawet będąc w kiepskiej dyspozycji, zdołała wykorzystać momentum i siłą inercji sięgnąć po trzy punkty. Choć tak naprawdę trudno o gościach z Warszawy powiedzieć, że ten astronomiczny gol Mąki ich jakoś niesamowicie nabuzował. Dalej grali nędzną piłkę, tylko Korona zjechała do tak marnego poziomu, że nawet fatalnie dysponowana Legia musiała z sytuacji skorzystać.

Tymczasem Lettieri postanowił jeszcze w swoim stylu ponarzekać: – Nie każdy zespół może mieć piłkarzy z Barcelony lub Realu. Próbujemy wyciągnąć z tego zespołu to, co najlepsze i dzisiaj wyglądało to całkiem nieźle.

Nie gadaj, Sherlocku! Wszyscy mieszkańcy Układu Słonecznego wiedzą, że Korona nie dysponuje kadrą na miarę Realu Madryt. Na szczęście nikt od niej nie wymaga poziomu prezentowanego przez Królewskich w Lidze Mistrzów. Chodzi tylko o to, żeby nie grać tak gównianej piłki jak w drugiej połowie starcia z Legią. To naprawdę nie są oczekiwania sięgające piłkarskich Himalajów. To nie są nawet Rysy. Ewentualnie skromna, kaszubska Wieżyca.

Zwłaszcza że Korona nie stanęła w szranki przecież z żadną europejską potęgą, tylko z warszawską Legią, której poziom dopiero co okrutnie zweryfikował Spartak Trnawa. Remis z mistrzami Polski byłby całkiem niezłym rezultatem i na pewno znajdował się w zasięgu kielczan, którym przecież w poprzednim sezonie udało się przeciwko Wojskowym na swoim obiekcie zatriumfować.

Jednak coś się w drugiej połowie, że zarzucimy klasykiem, popsuło i podopiecznych Lettierego nie było na boisku słychać. Drużyna spuściła z tonu, wypuściła z rąk pewne prowadzenie i trener powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało. Brak jakości u poszczególnych piłkarzy to wytłumaczenie po części prawdziwe, ale w tych okolicznościach – przede wszystkim populistyczne.

Dużo cieńszym od Korony ekipom zdarzało się ogrywać Legię, nawet przy Łazienkowskiej. Domniemany brak jakości u Kosakiewicza, Gardawskiego, Jukicia czy Górskiego nie przeszkadzał podopiecznym Lettierego wyjść w starciu z Wojskowymi na prowadzenie w pierwszej połowie i kontrolować przebiegu meczu. To jak to z tą jakością właściwie jest – pojawia się i znika? Nie wystarcza jej na całe spotkanie, za mało mieści się w kieleckim baku?

To są stare numery włoskiego szkoleniowca. Chyba nie ma drugiego trenera na świecie, który z podobną regularnością wylewałby kubły szamba na głowy swoich zawodników. Niemal każdą porażkę Korony jej trener puentuje tymi samymi spostrzeżeniami:

  • drużyna nie zrealizowała mojego planu taktycznego
  • mam do dyspozycji skład cienki jak sznurek do snopowiązałki
  • jesteśmy tylko małą, biedną Koroną, nie spodziewajcie się po nas nic więcej

Nawet jeżeli w każdym z tych argumentów, które Lettieri powtarza jak mantrę, tkwi ziarno prawdy, to przecież nie do tego sprowadza się chyba rola trenera, żeby urządzać sobie na konferencjach prasowych nieustające festiwale marudzenia. Przypomina to trochę postawę Jose Mourinho, wiecznie ostatnimi laty ględzącego i regularnie obrażonego na cały świat. Zwłaszcza na własnych zawodników.

Nie ma jednak przypadku w tym, że im bardziej Portugalczyk z Manchesteru United staje się zgorzkniałym malkontentem, tym gorsze wyniki notuje jako menedżer.

Rolą trenera nie zawsze jest dostać wyśnionych, idealnych zawodników i ulepić z nich dream team. Nawet w klubach zasilanych petro-wsparciem finansowym tak to się nie układa. Natomiast w takim zespole jak Korona szkoleniowiec musi niekiedy strugać piłkarzy z banana, zrobić baletnicę z kuternogi. Taka robota, nie zawsze przyjemna. Ale jak coś się uda osiągnąć, to z pewnością cholernie satysfakcjonująca.

Nieustanne użalanie się nad swoją sytuacją za wiele nie pomoże. Tym bardziej, że w polskiej ekstraklasie naprawdę dysproporcje między „potęgami” a „słabeuszami” nie są aż tak rażące, jak próbuje to rozrysować Lettieri, gdy akurat potrzebne mu jest alibi po kolejnym fatalnym występie jego podopiecznych.

fot. FotoPyk

Opublikowane 30.07.2018 22:28 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 26
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lluc93
Lluc93

Co wy znowu pierdolicie. Korona w tamtym sezonie miała dłuższy moment, że grała najfajniejszą piłkę w lidze. Przed sezonem stracili Kiełba, Kaczarawę, Cvijanovica i Aankoura. Teraz jeszcze kontuzjowany jest Soriano i Cebula. Czyli poza Jukicem cała ofensywa z tamtego sezonu. Górski, Janic i Gardawski to by w II lidze postrachu nie siali. Stracili całą ofensywę, nikogo mu nie sprowadzili, a on ma być zadowolony? Zresztą oglądając wywiad z tym Zającem to widać, że ananas wyższych lotów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Matełusz Bołek
Matełusz Bołek

Ja tam mu współczuję, że musi użerać się z tym Zającem i resztą ferajny. Wstydzić to się powinna Legia, że wygrała tylko 2:1 z taką ekipą jak Korona. Kto z obecnej kadry kielczan załapałby się do meczowej „18” w Legii? Może Jukić na rezerwę, bo on akurat coś tam potrafi i pewnie nikt więcej. Korona jest mocno osłabiona w porównaniu do zeszłego sezonu, bo rozmontowano całą ofensywę, a zastępców szuka się w piłkarzach pokroju Maćka Górskiego… Lettieri pewnie nie rzuci tego wszystkiego w cholerę i nie wyjedzie w Alpy tylko ze względu na comiesięczny przelew. A jak już rozstanie się z Koroną to coś czuję, że odepnie wrotki i udzieli paru interesujących wywiadów na temat sytuacji w Kielcach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

potępiony
potępiony

Artykuł na siłę, który jeszcze mogliście hmm uratować kończąc w taki sposób: Lettieri nie potrafi dotrzeć do swoich piłkarzy skoro nie realizują jego taktyki. Bo drugi i trzeci punkt to przecież jest prawda, nikt nie oczekiwał od Korony takiego wyniku i takiej gry jaką prezentowali w zeszłym sezonie. Skład też jest słabszy, więc powtórzenie tego będzie jeszcze większym osiągnięciem.

Chętnie przeczytałbym z nim wywiad, ale z wiadomych względów na tej stronie się nie pojawi.

asddsa
asddsa

juz byl wywiad

potępiony
potępiony

faktycznie, w takim razie przepraszam redakcję

Rafaello
Rafaello

Typowe weszlackie pierdololo, jakiś życiowy przegryw udający „dziennikarza” wyciągnął jedno zdanie z całego wywiadu i wysmarował wokół niego artykuł. Byle cokolwiek napisać.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Trzeba przyznać, że Gino rzeczywiście lubi szukać winy u zawodników, a do błędów się przyznawać nie lubi, ale w tym wypadku Go rozumiem. Drużyna została całkowicie rozmontowana. Wszyscy kluczowi zawodnicy ofensywni poszli w Polskę, albo gdzieś dalej. Odeszli dwaj bramkarze, został numer trzy. W zeszłym sezonie zbudował fajną ekipę i pomimo krótkiej kołdry bardzo długo grali i dobrze i bardzo ładnie. Jasne, popełniał błędy, ale naprawdę widać było Jego ręki i fakt, że wie co robi. Przyszedł nowy sezon i co mu zostało? Ledwie paru graczy. Cała praca w łeb. Przed meczem z Legią była rozmowa z prezesem Korony i Pan Zając jest w doskonałym humorze. Pół drużyny odeszło? Oj tam,. oj tam. Nie ma wzmocnień? Oj tam, coś tam sprowadziliśmy. Wygląda na to, że uważa, ze skoro rok temu wyszło fajnie i tanio, to teraz wyjdzie fajnie, ale jeszcze taniej. Obawiam się, że będzie problem. Z wyjątkiem może Rymaniaka, Żubrowskiego i Możdzęnia, odeszli wszyscy zawodnicy, którzy stanowili o sile i charakterze tej ekipy. Został 3 bramkarz Hamrol, super elektryk Diaw, falujący Kallaste, przeciętny Gardawski itd. Żaden z nich (poza wymienioną trójką) nie może powiedzieć o sobie, że ciągnął Koronę. Ci, którzy to robili są już gdzieś indziej. Tak, Gino bywa arogancki, tak Gino ma trudny charakter, ale czy w tej sytuacji można się dziwić, że się chłop zwyczajnie wkurza? Waldka Kinga szlag by trafił
PS. Dzięki za ten tekst. Teraz z pewnością Korona odpali i zacznie dobrze punktować, a zacznie od 3 punktów w następnej kolejce.

Voitcus
Voitcus

Ad. PS: Widzisz, ale jednak nie napisali, że Korona jest murowanym kandydatem do spadku…

IanCurtis
IanCurtis

O „murowanych kandydatach do spadku” boją się już pisać, tyle razy ich prognozy poszły się czesać.

Klejnot Nilu
Klejnot Nilu
Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Odeszli bo nie ccieli z nim pracowac

Joopiter
Joopiter

Gino Lettieri vel Wunderwaffe Zaimki w trzeciej osobie („go”, „jego”, „mu” itd.) piszemy mała literą (chyba, że piszemy o zmarłych itp.). Taka mała uwaga, bo to irytujący błąd, a można go łatwo wyeliminować 🙂 Pozdro.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Joopiter Dziękuję za Twoją uwagę. Człowiek uczy się całe życie. Również pozdrawiam 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Ten bufon na kazdej konferencji prasowej to mowi, jak wygraja to jego zasluga, jak przegrywaja to pilkarze.

zippedin
zippedin

O co chodzi z tym Zającem i jego wywiadem, bo nie oglądałem?

Lluc93
Lluc93

Zadowolony opowiadał, że skład jak co roku trzeba przewietrzyć, ale i tak mają mocną kadrę. I kogoś tam jeszcze ściągną. Jak tacy ludzie zarządzają polskimi klubami to co się dziwić, że jest jak jest?

shav0
shav0

Gino to powinien w Legii trenować w tym sezonie żeby pogonić gwiazdorów do roboty. A jakby to się udało to taki Spartak Trnava sztych by nie zrobił w dwumeczu. Ale woleli mieć wziąć trenera kobiet więc grają jak baby.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

To by Legia powalczyla o spadek. Zaraz by sprowadzil swoje lamagi, Janjicia, Gardawskiego i Petraka i by wchodzili mimo ze nie nadaja sie na 1 lige. Lepszych by wygonil jak Cvijanocia zeby nie bylo konkurecji dla jego pupilkow. Na Polakow zaraz by mowil POlaczki i zdejmowal w 1. polowie jak raz zle zagral pilke.

shav0
shav0

W Legii to by sobie nie sprowadzał bo by mu nie pozwolili sprowadzać mega szrotu. W Koronie może takie numery odstawiać bo Niemcy zrobili sobie z tego klubu przechowalnie dla łamag z niemieckich lig regionalnych i tam nikomu nie zależy na wynikach. Byle nie spadli a nawet jak spadną to co za różnica.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Czego spodziewac sie po 3-ligowym trenerze. Przejal druzyne co zajela 5 miejsce i jeedzie z nia do 1-ligii. Jak od stycznia zaczal wprowadzac swoje pomysly to jest tragedia. Przeciez druzyna po Bartoszku zostala jeszcze wzmocniona bo dostal Kaczarawe i Cvijanovica. Gdyby mial jakiekolwiek umiejetnosci trenerskie to by gral w pucharach z Korona, albo by nie przyszedl do polskiej ligii. Z lepszych zawodnikow odszedl mu tylko Palanka ktorego sam sie pozbyl. To jest ZERO a nie trener. Im dluzej pracuje tym marniej to wyglada.

Olala
Olala

Od weekendu w powietrzu śmierdzi insynuowaniem, jakoby Koroniarze się nie przyłożyli na 100 procent do walki….

Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

PRASA. Majewski: Ekstraklasa mnie nie chciała. Nie było zainteresowania

Co dziś słychać w prasie? Oprócz rzeczy poligowych, mamy ciekawą rozmowę z Radosławem Majewskim. – Bo ekstraklasa mnie nie chciała. Nie było żadnego zainteresowania. Miałem jedną konkretną i poważną ofertę, ale z klubu pierwszoligowego, liczącego się w tym sezonie w walce o awans. To był przełom czerwca i lipca. Uznałem, że jest jeszcze wcześnie na […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Mroczek: – Prezes Animucki nawet do mnie nie zadzwonił. To było nieeleganckie

– Należymy do kultury zachodniej, a nie białoruskiej, gdzie takie sprawy załatwia się przez układy i układziki. Bo komuś coś przyszło do głowy, zadzwonił do drugiej osoby, a ta osoba nie pytając nikogo, podejmuje taką decyzję. Jako klubowi jest mi przykro, że prezes Ekstraklasy nie znalazł czasu, żeby zadzwonić i przekazać, że chce podjąć taką decyzję. […]
29.09.2020
Weszło
28.09.2020

Najbardziej naiwny zespół Premier League?

Rusza na ciebie z pressingiem Sadio Mane, Roberto Firmino i Mohamed Salah. Linie podań do bocznych pomocników oddzielają Andrew Robertson oraz Trent Alexander-Arnold. Stoisz na piątym metrze od własnej bramki, golkiper jest dwa metry dalej, drugi ze stoperów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Co robisz? Wydaje nam się, że jakieś 99,5% piłkarzy świata wywala piłkę […]
28.09.2020
Inne sporty
28.09.2020

W Warszawie da się biegać, czyli jak zorganizowano cztery maratony w… dwa dni

Koronawirus, rzęsisty deszcz i porywisty wiatr – to wszystko nie zatrzymało uczestników 42. PZU Orlen Maratonu Warszawskiego. Impreza, która odbywała się w miniony weekend w stolicy, okazała się równie oryginalna, co udana. Cztery serie po 250 biegaczy. Pierwsza startująca w sobotę o 16, ostatnia w niedzielę o 13. Pomiędzy nimi elita biegnąca o 8 rano, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Stal Mielec doczekała się zwycięstwa, Piast okopuje się na dnie

Mielec świętuje! Od dziś ostatnim zwycięstwem Stali w Ekstraklasie nie jest 4:1 ze Stomilem z 11 maja 1996 roku. Beniaminek jako pierwszy w tym sezonie ligowym pozwolił Piastowi Gliwice na strzelanie goli, do siatki trafił nawet Dominik Steczyk, ale nic to gościom nie dało. Kolejny raz przegrali i nadal zamykają tabelę. Bracia Fornalikowie muszą się […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

WESZŁOPOLSCY: BIAŁEK, ROKI, PACZUL, MILEWSKI, SŁAWIŃSKI, SZCZYGIELSKI

Poniedziałek, 20:00, czyli czas na kolejną odsłonę „Weszłopolskich” w Kanale Sportowym i Weszło FM. Tym razem w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Leszek Milewski. Kogo dziś gościmy? Jarosława Mroczka, prezesa Pogoni Szczecin, Pawła Tomczyka, dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa oraz Damiana Zbozienia, piłkarza Wisły Płock. Nie zabraknie także części poświęconej pierwszej lidze, w […]
28.09.2020
Weszło Extra
28.09.2020

Jak szybko skończyć z graniem i nie żałować? „Zarabiam więcej niż jako piłkarz”

Większość zawodników kończy kariery w sposób mniej więcej kontrolowany. Grają do określonego momentu i wreszcie mówią „dość”, bo już brakuje sił, odzywają się stare kontuzje, zwyczajnie zaczyna im brakować motywacji albo zapalili się do czegoś nowego. Czasami są pechowcy, którzy schodzą z boiska przedwcześnie ze względu na poważne problemy zdrowotne. Wtedy więcej od nich do […]
28.09.2020