Arsenal sięga po mistrza, a w kadrze zespołu… Michal Papadopulos

redakcja

Autor:redakcja

25 kwietnia 2016, 08:58 • 2 min czytania

Reklama
Arsenal sięga po mistrza, a w kadrze zespołu… Michal Papadopulos

Umówmy się: obserwowanie ostatnich lat w angielskiej Premier League nie dało nam zbyt wielu powodów, by podejrzewać Arsenal o to, że jednak kiedyś sięgnął po tytuł. To, co widzimy to ciągłe frajerzenie się, nieustanne witanie się z gąską i odrąbywanie ręki.

Reklama

A więc rozwiewamy wątpliwości:

a) tak, Arsenal kiedyś jednak wygrał Premier League

b) tak, wbrew pozorom działo się to jeszcze w tym wieku

25 kwietnia 2004 roku po tytuł wprawdzie jeszcze nie sięgnął, ale piłkarze już mogli wygodnie rozkładać się w kanapach i do każdego kolejnego meczu podchodzić ze świadomością, że trofeum nikt im już z rąk nie wydrze. Okoliczności zdobycia mistrza miały szczególny smak – dokonało się to na stadionie odwiecznego rywala. White Hart Lane, 2-2. Punkt, który przesądził sprawę: przewaga w tabeli stała się na tyle bezpieczna, że tytuł londyńczykom mógł zabrać już co najwyżej coś w rodzaju angielskiego Trybunału Arbitrażowego.

Reklama

Ówcześni „Kanonierzy” – ależ to była ekipa. Na czele Thierry Henry, dosłownie każdym meczem pracujący na swoją legendę, który zakończył sezon z trzydziestoma trafieniami. Stał się rzecz jasna królem strzelców, ale towarzystwo mające chętne na koronę też było doborowe – by wspomnieć choćby Ruuda van Nistelrooya czy Alana Shearera. Piłki posyłał mu szalejący Dennis Bergkamp, ze skrzydeł szarpali Pires z Ljungbergiem. Za tyły odpowiedzialne trzy skały – Patrick Vieira rozbijający ataki w drugiej linii i Sol Campbell z Kolo Toure.

Ale nie te nazwiska sprawiają, że po latach najbardziej otwieramy gęby, a… Michal Papadopulos. Tak, zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. Ten Papadopulos z Zagłębia – jako małolat pukał do pierwszej drużyny mistrzowskiego Arsenalu. Czech do sukcesu nie dołożył ani kamyczka, ale sam fakt, że w ogóle znalazł się w takim towarzystwie zakrawa o mocne science-fiction.

To był szczególny sezon Arsenalu. Jeśli chcecie poznać rozmach, z jakim zaorali całą Premier League, poszukajcie na zestawieniu ich meczów czerwonego koloru. Miłej zabawy.

aa

Reklama

 

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
16
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama