Kibice Wisły zaglądają pod choinkę a tam… skarpetki. Niby miłe, w wesołe wzorki, ale to skarpetki

Piotr Tomasik

22 grudnia 2015, 19:53 • 2 min czytania

Reklama
Kibice Wisły zaglądają pod choinkę a tam… skarpetki. Niby miłe, w wesołe wzorki, ale to skarpetki

Jeśli kibice Wisły mieli nadzieję na fajną niespodziankę pod choinką, to właśnie wyciągnęli spod niej prezent, rozpakowali i… tak, to jest ta mina, z której można wyczytać jedno słowo: skarpetki. Miłe w dotyku, w wesołe wzorki, nawet przyjemne, no ale kurwa mać: skarpetki.

Reklama

Zwolnić Kazimierz Moskala, żeby nie zatrudnić nikogo i przegrać wszystkie kolejne mecze. Nie był to plan godny nagrody z zarządzania. Teraz na opuszczony stołek ładuje się wesoły Tadzio. Nie wiadomo, czy – podobnie jak w Śląsku – obnaży się na pierwszej konferencji prasowej, ale miejmy nadzieję, że jednak nie.

Zobaczcie, jak niewiele trzeba, by wskoczyć na trenerską karuzelę. Może cię nie być w zawodzie przez długie, długie lata, ale ktoś nagle sobie przypomina: hej, jest ten Pawłowski, nasza legenda. Mieszka w Austrii. Zadzwońmy do niego!

Początek masz dobry, naprawdę. Niestety, im dłużej pracujesz, tym gorsze efekty. Na ogół od trenerom daje się czas, aby pokazali co potrafią. Ale z Pawłowskim jest ten problem, że robi tylko dobre pierwsze wrażenie. A potem – dupa. Wyniki coraz gorsze, gra taka, że zęby bolą.

Kolejno punktujesz tak (punkty na mecz):
pierwsza runda – 1,92
druga runda – 1,84
trzecia runda – 1,27
czwarta runda – 0,88

Reklama

A mimo wszystko już się na karuzeli kręcisz, już jesteś, już masz karnet do wesołego ligowego miasteczka. Ściąga cię Wisła, czyli jakkolwiek patrzeć – jeden z najbardziej renomowanych klubów w kraju. Nie ugasiłeś pożaru we Wrocławiu, nie zdołałeś podeprzeć budowli, która zaczęła się walić, więc teraz dostajesz robotę, w której masz się wykazać dokładnie tym, co ci nie wyszło. To jak zatrudniać człowieka od rozbiórek jako konserwatora zabytków.

Na obronę Pawłowskiego można i trzeba powiedzieć, że stracił kilku piłkarzy – to oczywiste. Ale trzeba też powiedzieć jasno to, że ci którzy zostali grali pod jego wodzą pięć poziomów poniżej możliwości – Celeban, Dudu, Kokoszka, Pawelec, Hołota, Kiełb, Biliński, Paixao… No da się z tych ludzi wyciągnąć więcej. A to, jakich zawodników sam Wesoły Tadeusz sobie ściągnął, to przecież nie nasza wina, tylko jego.

Spaść to Wisła raczej nie spadnie – ma po prostu za dobrych piłkarzy. Obrona swoje zrobi, Brożek swoje strzeli, Mączyński czy Guerrier przeprowadzą kilka akcji. Ale żeby powiedzieć, że klub właśnie wykonał ruch we właściwym kierunku – no cóż, jakoś trudno nam do tego wniosku dojść. Coraz bardziej nam to pachnie lekkim domem wariatów.

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Wisła reaguje na karę dla Legii! Królewski wystosował pismo do PZPN

Mikołaj Duda
10
Wisła reaguje na karę dla Legii! Królewski wystosował pismo do PZPN

Weszło

Reklama