post Avatar

Opublikowane 15.01.2020 20:38 przez

Kamil Gapinski

Z Marcinem Gortatem spotkaliśmy się kilka dni po Balu Mistrzów Sportu. Łodzianin opowiadał nam m.in. o wrażeniach z tej imprezy, o konflikcie z prezesem PZKosz, a także o swoich planach na przyszłość.

Rozmawiamy na początku nowego roku, ale podsumujmy jeszcze poprzedni. Jaki był dla ciebie rok 2019? Przestałeś grać w NBA, trochę nowa rzeczywistość…

Był to prawdopodobnie najlepszy rok w moim życiu. Z wielu powodów – nie tylko biznesowych, ale też personalnych. Można powiedzieć, że chciałem żeby się nie kończył. Wiele rzeczy się wydarzyło. Jeden etap się kończy – gra w koszykówkę, a nadchodzi kolejny, w którym będzie trzeba znaleźć sobie nowe miejsce w życiu. Patrzę w przyszłość bardzo optymistycznie.

Fakt, że polska reprezentacja została drużyną roku, wzbudził u ciebie wyłącznie radość, bo wreszcie koszykówka została doceniona? Czy może przewinęła się z tyłu głowy myśl: szkoda że z nimi nie grałem i nie miałem w tym udziału sportowego?

Radość jest bardzo duża, ponieważ wspierałem tych chłopaków od początku. Zawsze ich dopingowałem, a z większością grałem przez dziesięć lat. Jestem z nich dumny, zostawili kawał serducha na parkietach, zrobili super wynik. Niestety ten cały entuzjazm opadł po komentarzach prezesa. Na pewno nie oczekiwałem takiej szpileczki wbitej we mnie. Zdziwiłem się.

Gdzie tkwi ta kość niezgody pomiędzy tobą a prezesem?

Ciężko stwierdzić. Mieliśmy spotkanie, gdzie przedyskutowaliśmy i wyjaśniliśmy sobie wiele rzeczy. Niestety, tak jak powiedziałem, po tym co stało się na Balu Mistrzów Sportu, tamte rozmowy poszły do piachu. Mam do czynienia z karierowiczem, a nie kimś, kto chce zbudować coś w koszykówce. Jeśli pan prezes uważa, że jestem tylko liderem w mediach społecznościowych, to dzisiaj koszykówka chyba kogoś takiego potrzebuje, a reszta chłopaków niech będzie liderami na parkiecie. Potrzebujemy również lidera na stanowisku prezesa PZKosz, a kogoś takiego nie ma.

Może chodzi o żal, że nie pojechałeś na mistrzostwa świata? Namawiał wielokrotnie…

Namawiał mnie wielokrotnie, ale ja powiedziałem jak wygląda sytuacja. Po pierwsze, nie byłem zdolny do gry w koszykówkę. Po drugie, trzy lata temu zakończyłem karierę w reprezentacji. Po trzecie, nie zrobiłbym takiego świństwa, zabierając miejsce w kadrze chłopakowi, który sobie je wcześniej wywalczył. I finalnie, nie grałem w koszykówkę od lutego. Powiedziałem, że nie ma szans, żebym pojechał na taką imprezę. Mieliśmy to uzgodnione, spotykaliśmy się potem na kolejnych eventach, gdzie ze sobą rozmawialiśmy. I nagle taka sytuacja pojawia się w mediach. Niestety, prezes bardzo mocno podzielił świat koszykarski. Z perspektywy czasu, patrząc jego poprzednika – Bachańskiego, to przynajmniej był to człowiek, który robił wszystko, aby koszykówka funkcjonowała na jak najwyższym poziomie. A dzisiaj jest, jak jest.

Przed tym wbiciem szpilki, myślałeś o tym, żeby się zaangażować w polską koszykówkę poprzez współpracę ze związkiem?

Jestem gotowy choćby dziś, nawet po tym co powiedział prezes, aby pomóc. W jakikolwiek sposób. Nie potrzebuję żadnego finansowego wsparcia od PZKosz, ani ich obecności. Ja daję moje możliwości. Ale aby pomóc, również związek z prezesem na czele, muszą wyjść z własną inicjatywą: eventem, pomysłem. Czegoś takiego nie było i prawdopodobnie nie będzie, ponieważ – tak jak mówiłem – potrzebujemy lidera na najwyższym stanowisku. Proszę się zapytać prezesa, czemu wychodzi na środek i w obecności najlepszych polskich sportowców, dzieli naszą dyscyplinę. Pokazuje, że w naszym własnym podwórku, jest po prostu bałagan. Dla mnie to niezrozumiałe.

Skąd według ciebie wynika niechęć prezesa do twojej osoby?

Proszę się zapytać prezesa. Jeśli miałby jakieś problemy ze mną, to ma mój numer. Tak jak rozmawiano o mojej grze w reprezentacji i przyjechałem na spotkanie, tak teraz jestem dostępny. Może uważa, że zaatakowałem Mateusza Ponitkę. Ale ja go nigdy nie zaatakowałem. Jestem z nim w dobrych kontaktach, rozmawialiśmy telefonicznie i nie ma między nami żadnego problemu. Nigdy nie było.

To był dla ciebie pierwszy Bal Mistrzów Sportu. Jak wrażenia, z kim najdłużej pobalowałeś?

Z kim pobalowałem…przede wszystkim dziękuję Piotrowi Gruszce, który przygotował mnie do tego balu. Powiedział mi, żebym coś zjadł, bo padnę w połowie. Dziękuje również osobom, które siedziały ze mną przy stoliku – Pawłowi Fajdkowi, Agnieszce Radwańskiej, Robertowi Lewandowskiego, zawsze się z nimi fajnie rozmawia. I wielkie gratulacje dla Bartosza Zmarzlika. Mam nadzieję, że znajdzie dla mnie motor z ramą XL, abym mógł się przejechać. Wielkie podziękowania również dla dyrektora Kmity z Polsatu za to, że Bal wystartował na czas. Podczas mojej wizyty na premierze serialu Wiedźmin, pojawiły się spore opóźnienia i teraz powiedziałem, że jak będzie ponad 45 minut zwłoki, to idę na kebaba. Ale wszystko wystartowało na czas, a całe wydarzenie było bardzo, bardzo miłe.

Został miesiąc do zakończenia okienka transferowego w NBA. Były telefony, czy już nawet nie czekasz na żadne połączenia?

Nie czekam. Trzeba zakończyć sagę tego mówienia, czy gram, czy nie gram. Jest już koniec. Muszę to jeszcze oficjalnie ogłosić, co zrobię to w połowie lutego, ponieważ wtedy zamknie się okienko transferowe. Jeżeli nie wydarzy się coś niespodziewanego, jak kontuzja jakiegoś zawodnika, to na sto procent zakończę karierę i rozpocznę nowy etap w moim życiu. Dostałem kilka telefonów, ale nie oferty, ponieważ rozmowy zaczyna się bardziej powierzchownie. Pytano w jakim jestem stanie, czy mogę i chcę grać, czy jestem w stanie zaakceptować taką i taką rolę. Pewne propozycje może i dawały szanse na obecność w NBA, ale mnie nie każda rola interesuję.

Nie chciałbyś jednak powalczyć w finale NBA? Nawet jeśli grałbyś tylko kilka minut…

Co najwyżej oglądałbym finał z perspektywy ławki. Nie ukrywajmy: nieważne do jakiego zespołu bym dołączył, na pewno nie grałbym w pierwszej piątce. Prawdopodobnie nie załapałbym się nawet do rotacji. Trzeba mieć również oferty z drużyn aspirujących o mistrzostwo. A od nich akurat telefonu nie było.

Będziesz chciał zorganizować jakiś pożegnalny mecz?

Zobaczymy, to jest rzecz która może być, ale nie musi. Nie ucinam tej możliwości. Mamy dużo inicjatyw i eventów, które tworzymy. Bardzo mocno chciałbym się zaangażować w działalność związku zawodowego koszykarzy jako przewodniczący, jak i również tworzyć możliwości dla młodych zawodników.

Nie jest już trochę tak, że o ile mecz wciąż wywołuje u ciebie młodzieńczą radość, to brakuje już motywacji, aby na każdym treningu zasuwać i dawać z siebie maksa? W polskiej lidze, na przykład w Anwilu wciąż miałbyś możliwość gry i bycia wiodącą postacią.

Korzystając z sytuacji, chciałbym bardzo podziękować Anwilowi Włocławek i podkreślić jak profesjonalną są oni organizacją. Zadzwonił do mnie trener Milicic. Była to bardzo miła rozmowa, nie spodziewałem się że mamy aż tylu wspólnych znajomych. Pytał się czy dobrze słyszeli, że podczas Balu Sportowca powiedziałem, że gdybym miał grać w PLK, to właśnie w Anwilu. Oczywiście nie ma to szans. Dalsza gra nie pomoże moim kolanom, ani kręgosłupowi. To jest taka drobna rzecz, która niestety jest problemem. Stawy ma się jedne. Na szczęście moje wciąż są w takim stanie, że mogę wciąż normalnie funkcjonować. Wracając do pytania, treningi nie sprawiają mi tyle przyjemności, co kiedyś. Nie potrafiłbym tłumaczyć młodym chłopakom schematów zagrywek, podań, zasłon, ponieważ ja to robiłem przez siedemnaście lat. Pewne rzeczy się kończą i nie sprawiają już przyjemności. Mecz to co innego. Jak gram z kolegami w Łodzi, to nikt nie chcę być ze mną w zespole, bo biorę to na poważnie. Przez całe życie koszykówka była moją pracą, więc nie potrafię wyjść na parkiet i zagrać na pół gwizdka.   

Cały czas czekamy na kolejnego Polaka w NBA, ale na razie nasi rodacy przechodzą do MLS. Jarek Niezgoda do Portland, Adam Buksa do New England, mamy też Przemka Frankowskiego w Chicago. Dla ciebie Stany to druga ojczyzna, co byś doradził chłopakom?

Niech wykorzystają swoją szansę. Liga amerykańska na każdej płaszczyźnie daje bardzo dużo. Społecznie, biznesowo, czy marketingowo. Tym bardziej, jeżeli żyją w dużych miastach, niech na tym naprawdę korzystają. Druga sprawa, muszą pamiętać że reprezentują nasz kraj, nie tylko swoje nazwisko, rodzinę oraz klub. To ważne, aby kontynuowali, to co robiło wielu sportowców: Andrzej Gołota, Tomasz Adamek, Mariusz Czerkawski, czy ja. Ale co najważniejsze, niech strzelają bramki. To im w końcu pomoże najbardziej.

Jaką historię z parkietów NBA zapamiętasz najbardziej?

Finałowy mecz w barwach Orlando Magic, kiedy zablokowałem LeBrona Jamesa. Zrobiłem też kilka wsadów na rywalami. Takie rzeczy się zapamiętuje. Do tego spotkanie, w którym zdobyłem 31 punktów i 16 zbiórek przeciwko Indianie, dzięki czemu przypieczętowałem swój duży kontrakt. Czasami się łza w oku zakręci, kiedy człowiek pomyśli co robił kiedyś na parkietach, a obecnie rano wszystko go boli.

Będziesz teraz więcej czasu spędzał w Polsce, czy Stanach Zjednoczonych?

Będę ten czas dzielił po połowie. Okres, który teraz po raz pierwszy od siedemnastu lat spędziłem w Polsce, był dla mnie dużym zaskoczeniem. Wyjeżdżając w wieku siedemnastu, osiemnastu lat z kraju widziałem śnieg za oknem, a teraz przyjeżdżam i go nie ma. Pamiętam, że podczas kariery w NBA, kiedy lądowaliśmy w Minnesocie, wręcz płakałem z powodu klimatu i mówiłem: zagrajmy ten mecz i wracajmy do ciepełka. A teraz człowiek zaczyna doceniać ten element.

Polska Noc w NBA – jak wyglądają przygotowania do tego wydarzenia, jak będzie wyglądać w tym roku.

Polska Noc odbędzie się 15 lutego w formie balu, ponieważ nie jestem już zawodnikiem NBA i nie będziemy mogli pójść na mecz, jak to było dotychczas. Na balu wystąpi Edyta Górniak. Pojawi się około 250 gości, w tym wielu konsuli, ambasadorów z NATO i Unii Europejskiej, paru senatorów, reprezentantów Polski, którzy reprezentowali nasz kraj za granicą. Będzie Adam Kownacki, Andrzej Fonfara, a z branży filmowej: Maciej Musiał, Rafał Zawierucha. Z mojej dziedziny pojawi się dwóch bardzo ciekawych gości, ale to akurat ma być niespodzianka.

Będą organizowane kolejne edycje tego wydarzenia?

Nie ukrywam, że Polską Noc organizuję samemu i zajmuję mi to bardzo wiele czasu. Staram się zawsze upewnić, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Zobaczymy jak Polska Noc zostanie odebrana w mediach. Na koniec wszystko musi się spinać, nie tylko pod względem finansowym, ale też organizacyjnym.

ŁKS się odzywał? Szukali stopera, a ty ze swoimi warunkami fizycznymi mógłbyś pomóc im w rundzie wiosennej.

Proponowałem Tomkowi Salskiemu moje usługi. On mnie zna i widział jak strzeliłem bramkę w meczu charytatywnym. Miałem też asystę do Marka Saganowskiego, co było strasznie ekscytujące. Szkoda, że się nie odezwali. ŁKS jest teraz w sytuacji, w której potrzebuje punktów, musi po prostu wygrywać mecze. Cieszę się, że pięciu chłopców z mojej szkoły sportowej pojechało z pierwszą drużyną ŁKS-u na obóz przygotowawczy. Jest to dla mnie coś naprawdę wielkiego.

ROZMAWIAŁ I NOTOWAŁ WOJCIECH PIELA

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
06.04.2020

Ranking: TOP 10 meczów Premier League (2010-2020)

Precyzyjne podania Kevina De Bruyne, atomowe strzały Marcusa Rashforda, zimna krew Jamiego Vardy’ego, a nawet chaotyczne dryblingi Mohameda Salaha. Za tym wszystkim kibice Premier League tęsknią niczym księżniczka uwięziona w zamkowej wieży wypatrująca w oknie swojego wybawcy. Okres kwarantanny ma jednak również swoje plusy. Można choćby dowiedzieć się, co znajduje się pod warstwą kurzu za […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Facet czyta 365 dni, odcinek 5: Lipińska odkryła jeden prosty trik, by zmienić Wasze życie seksualne (klik)

W końcu! Nareszcie! Zrobił to! Na 190 stronie powieści don Massimo Toriccelli spenetrował Laurę Biel! Prawdę powiedziawszy, penetrował ją nawet dłużej, bo opis polsko-włoskiego seksu trwał prawie jedenaście stron. Po tej lekturze marzę tylko o jednym: o tym srebrnym wibratorze z filmu „Men in Black”, którym Tommy Lee Jones i Will Smith kasowali ludziom pamięć. […]
06.04.2020
Anglia
06.04.2020

Nietęga mina angielskiego futbolu

Wyobraźcie sobie duże miasto, stolicę, może być Londyn. Miejsce akcji nie jest tu najważniejsze, bo wszystko dzieje się przede wszystkim za kulisami. A co się dzieje? Spory gabinetowe, dyskusje prezesów z prezesami, oburzenie zamierzchłych autorytetów, silne głosy władzy i związków zawodowych. Brzmi jak opis dokumentalnego filmu politycznego, prawda? No, brzmi, ale w rzeczywistości to opis […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

FIFA po jednej stronie z UEFA. Celem dogranie sezonu

W czwartek, gdy tylko Belgia ogłosiła, że zamierza kończyć sezon, UEFA zareagowała listem do wszystkich federacji i lig: nie róbcie tego. Powalczmy o to, by sezon 19/20 dokończyć na boisku, nawet jeśli będzie to wymagało gry za zamkniętymi drzwiami. Europejska federacja pogroziła nawet palcem: kto skończy przedwcześnie sezon, może mieć grę w pucharach z głowy. […]
06.04.2020
Bukmacherka
06.04.2020

Szybki powrót do gry w Bundeslidze? Szanse są spore

Niemcy przez lata służyli za stereotypowy przykład dobrej organizacji. Bundesliga wcale od tego nie odbiegała. Niemieckie stadiony były wypełniona po brzegi, a kluby dzięki stabilnemu zarządzaniu były przykładnymi korporacjami. Niewykluczone jednak, że zmieni się to, jeśli nie uda się szybko dograć obecnego sezonu. Dlatego nasi zachodni sąsiedzi chcą wrócić na murawę nawet wtedy, kiedy oznaczać […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Marx, trójka z Florencji, Hubers – świat sportu wygrywa z koronawirusem

„Z radością informujemy, że Patrick Cutrone, German Pezzella i Dusan Vlahović uporali się z koronawirusem” – oznajmiła oficjalna strona Fiorentiny. Dobre wieści w dobie pandemii to coś, czego nam wszystkim trzeba. Tercet z Florencji zaliczył negatywny rezultat testów, więc każdego z zawodników można uznać za wyleczonego. Fiorentina swój komunikat wykorzystała nie tylko do przekazania dobrej […]
06.04.2020
Anglia
06.04.2020

Geneza spadku formy Manchesteru City

Bycie kibicem Manchesteru City w roku 2019 było sielanką. W Anglii zebrali bardzo obfite żniwa, wygrali wszystko, co tylko mogli, włączając mistrzostwo po historycznej walce z Liverpoolem. Nawet nie można było specjalnie przyczepić się do odpadnięcia w Lidze Mistrzów, albowiem przegrany dwumecz z Tottenhamem okraszony został licznymi kontrowersjami. Jedynie Vincent Kompany, z zawodników tych bardziej […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

QUIZ: Czy pamiętasz z kim odpadały w pucharach polskie kluby?

Wszyscy pamiętamy eurowpierdole, wszyscy pamiętamy heroiczne porażki z potęgami europejskiej piłki. Ale od sezonu 90/91 polskie kluby łącznie ponad 130 razy odpadały z europejskich pucharów. Czy jesteś w stanie wymienić większość z nich? Zadanie jest pozornie łatwe – przecież boje pucharowiczów śledzi się uważnie. Ale część meczów przykryła patyna czasu, a inne – cóż – […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Szczepionka i rekordowy transfer Karbownika do końca roku

– W sprawie Macieja Rybusa byłem na spotkaniu w jednym klubie europejskim, bardzo dobrym klubie europejskim. Byliśmy nawet wstępnie dogadani, ale wsadziliśmy na razie ten temat do zamrażarki z wiadomych powodów – zadeklarował w rozmowie z prowadzącymi Misję Futbol na antenie Kanału Sportowego agent piłkarski, Mariusz Piekarski, który opowiadał też o swoim optymizmie w kwestii […]
06.04.2020
Bukmacherka
06.04.2020

Counter Strike z eWinnerem? Sprawdź ofertę specjalną!

Legalny polski bukmacher eWinner serwuje nam dziś ciekawe propozycje dla fanów e-sportu! U tego buka znajdziemy zakłady specjalne na Counter Strike’a Global Offensive. Gracze mogą typować CS’a w pojedynkach dniach czy też w ofercie Combo Dnia. Na co postawić? Sprawdźcie sami! Combo Dnia eWinner Znacie już ofertę Combo Dnia w eWinnerze? Dzięki niej możemy obstawić dwa […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Własne piwo, korupcja i objawienie Serie A. Pokrętna historia Francesco Caputo

„Wszystko będzie dobrze. Zostańcie w domach” – to napis, który zaprezentował światu Francesco Caputo po bramce strzelonej w meczu Sassuolo z Brescią. 32-latek trafił do siatki dwukrotnie i wielce prawdopodobne, że były to jedne z ostatnich goli, jakie w tym sezonie obejrzeli włoscy kibice. Cieszynka z wyjątkowym przekazem rozsławiła „Ciccio” na cały świat, ale we […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Janczyk: Niedawno miałem oferty z Kataru. Psychicznie jestem dziś niziutko

– Od klubu dostaję też obiady. Albo odbieram sam, albo przywożą do mieszkania. No i praca. Zaczynam o 7, kończę o 15, normalny etat. Nie chcę zdradzać, co robię. Ale jest fajnie, trochę posiedzę przy biurku, trochę polatam po mieście. Nie ma nudy. A jak trzeba będzie iść na budowę, to pójdę i na budowę. […]
06.04.2020
Weszło
05.04.2020

Facet czyta 365 dni Lipińskiej, odcinek 4: mam dość tych cholernych pustaków!

Kiedy biegnę maraton, kryzys przychodzi mniej więcej na 35 kilometrze. Tu pojawił się wcześniej – nie jestem jeszcze w połowie drogi, a już mam powoli dość Laury i Massima. Dlaczego? Bo to cholerne pustaki. Ja naprawdę nie wymagam, żeby dwoje poznających się ludzi rozmawiało tylko o impresjonistach, europejskim kinie czy jazzie. Żądam natomiast, aby tematem […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Piłkarz miesiąca. 1/3 miesiąca…

Na początku zeszłego miesiąca żyliśmy w innej rzeczywistości. Jeszcze nie spodziewaliśmy się, że piłkarza marca trzeba będzie wybierać po zaledwie kilku spotkaniach, po zaledwie kilku dniach grania. Koronawirus wszystkim pokrzyżował szyki i wypada tylko życzyć sobie i wam, by znów można było w kandydatach przebierać jak w ulęgałkach. Bo to by oznaczało powrót do znanej […]
05.04.2020

Awantura o starych Słowaków! Tylko w Lidze Minus!

Co tu się będzie działo! Załoga Ligi Minus ostatnio mierzyła się w formie niezobowiązujących quizów z nagrodami. Tym razem nadajemy tej rozgrywce określony format: Liga Minus dziś zamienia się w… AWANTURĘ O STARYCH SŁOWAKÓW! Roki. Białek. Paczul. Piela. Kowal. Starzy Słowacy. To znaczy: ta piątka to nie starzy Słowacy, ale uczestnicy awantury. Co my wam […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (21-30)

Artur Boruc broniący po jointach. Czesław Michniewicz sikający przy ławce rezerwowych. Zbigniew Drzymała i ustawione mecze w tenisa. Roast Franciszka Smudy w wykonaniu Michała Żewłakowa. Marcin Wasilewski robiący wślizg we wrocławskim pubie. Oj, wchodzimy już na naprawdę wysokie pułapy w rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki XXI wieku. MIEJSCA 91-100 – KLIK! MIEJSCA 81-90 – KLIK! […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Zebranie odpowiedniej liczby drużyn na kolejny sezon może być wyzwaniem

– To zabrzmi pesymistycznie i w ciemnych barwach, ale nawet jeśli zachowamy limity drużyn w rozgrywkach, ich miejsca, jeśli podejdziemy do nich z dużym sitem licencyjnym, to zebranie odpowiedniej liczby zespołów będzie wyzwaniem. Trzeba przecież wziąć pod uwagę kluby, które jeszcze przed połową marca miały problem z regulowaniem płatności. Gdzie mamy szukać pocieszenia, jeżeli 20-30% […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Limity bukmacherskie

Limity bukmacherskie dla jednych są niepotrzebną barierą, dla innych pożyteczną sprawą. Na czym polegają? Za co możemy je otrzymać? Czy da się je ominąć? W naszym poradniku dokładnie przyglądamy się tej tematyce i wyjaśniamy wątpliwości. Czym jest limit bukmacherski? Zacznijmy od podstaw, bo nie da się grać w piłkę, nie potrafiąc biegać. Czym więc jest […]
05.04.2020