Dzikusy z Luszowic ukarane. Jest dożywotnia dyskwalifikacja
Weszło

Dzikusy z Luszowic ukarane. Jest dożywotnia dyskwalifikacja

Pisaliśmy ostatnio o sprawie z Luszowic, gdzie pseudopiłkarze, a bardziej zawodowi chuligani czy bandyci, pokazali, że z akcją #SzacunekDlaArbitra mają tyle samo wspólnego co jamnik z wyścigiem hartów. W kierunku sędziego padały takie słowa jak „pojadę za tobą, znajdę cię, zajebie cię”, osobniki z LKS-u Luszowice pokusiły się również o zajeżdżanie drogi arbitrom samochodem, czy też użycie gestu w typie „podetnę ci gardło”. No, bardziej jakiś film od Vegi niż mecz A-klasy. Cały tekst przeczytacie TUTAJ.

Czekaliśmy więc na kary i te się naturalnie pojawiły.

Komisja Dyscypliny PPN Żabno postanowiła tak:

– Dzikus Józef za „wybitnie niesportowe zachowanie wobec sędziego, blokowanie drogi i grożenie sędziom” otrzymał karę dożywotniej dyskwalifikacji.

– Dzikus Arkadiusz za „wybitnie niesportowe zachowanie wobec sędziego, współudział w blokowaniu drogi i grożenie sędziom” doczekał się rocznej banicji.

– Dzikusy Paweł i Kamil za to samo przewinienie co dzikus Arkadiusz, tylko najwyraźniej przy mniejszym udziale, otrzymały karę dyskwalifikacji do końca sezonu 19/20.

To oczywiście nie koniec, bo ukarany został sam klub, który pozwala grać takim ciężkim przypadkom w swoich barwach. LKS Luszowice musi więc zapłacić łącznie 3400 złotych, a do końca sezonu 19/20 boisko jest bezwzględnie zamknięte i mili państwo na mecze „domowe” muszą sobie szukać miejsca oddalonego o co najmniej 15 kilometrów.

Cóż, jesteśmy zadowoleni, że ci pseudopiłkarze doczekali się kar dyskwalifikacji, jeden nawet dożywotniej, świat A-klasy na pewno nie będzie bez niego uboższy. Z drugiej strony: szkoda, że ta finansówka nie jest szczególnie wysoka. Jasne, dla takiego klubu jak LKS, będzie to kwota odczuwalna, natomiast parę tysięcy więcej jeszcze wzmocniłoby przekaz. Nie ma miejsca dla takich cudaków w piłce, a skoro macie ich w swoich szeregach, trudno, będziecie płacić.

Druga ważna kwestia jest taka, że mimo dyskwalifikacji, te dzikusy przecież nie przestaną grać w piłkę. Pójdą na orlik, na jakiś turniej szóstek czy gdziekolwiek indziej. Wówczas przecież mogą zachowywać się podobnie, bo dzikus może wyjść z A-klasy, ale dzikus z człowieka już trudniej. Tutaj jednak trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do komisji, bo przecież ta ma lepsze rzeczy do roboty niż śledzenie czterech dziwnych osobników, czy akurat nie grają w piłkę.

W tym momencie musi pomóc państwo i zainteresować się tą sprawą. Gdyby w galerii handlowej ktoś łaził i groził ludziom śmiercią, szybko wylądowałby na dołku, a potem miałby sprawę. Boisko wciąż – nie wiedzieć dlaczego – jest miejscem wyjętym spod prawa. Odpowiednia interwencja w tej kwestii dałaby dobry przykład.

KOMENTARZE (22)