post Avatar

Opublikowane 22.09.2019 11:22 przez

Michał Kołkowski

Robert Lewandowski zapisał się już w historii Bundesligi na sto różnych sposobów, jest żywą legendą tych rozgrywek. Jeszcze w tym sezonie Polak najprawdopodobniej wskoczy na trzecie miejsce wśród najlepszych strzelców w dziejach niemieckiej ekstraklasy, a potem rozpocznie pogoń za drugim na liście Klausem Fischerem. Jest jednak coś, czego nie zdołał w Bundeslidze dokonać ani Fischer, ani Heynckes, ani nawet sam Gerd Mueller, czy jakikolwiek inny super-strzelec. Równo cztery lata temu Pep Guardiola wpuścił „Lewego” na drugą połowę meczu ligowego z Wolfsburgiem w miejsce Thiago Alcantary, chcąc odebrać rywalom jednobramkowe prowadzenie i uniknąć wpadki przed własną publicznością. Reszta jest już historią.

Cóż – wpadki udało się uniknąć. Pięć goli w dziewięć minut. A konkretnie – 8 minut i 59 sekund. Ten wyczyn Lewandowskiego sprawia, że inne wielkie eksplozje strzeleckie wydają się jak gdyby trochę mniej donośne.

Najwięcej bramek w historii Bundesligi strzelonych z pozycji zmiennika? Lewandowski z Wolfsburgiem. Najszybciej skompletowany hat-trick? 3 minuty i 22 sekundy, Lewandowski z Wolfsburgiem. Najszybciej zdobyte cztery gole? 5 minut i 42 sekundy, Lewandowski z Wolfsburgiem. I tak dalej, i tak dalej. Osiągnięcia, które wydają się niemożliwe do pobicia. Poza zasięgiem jakiegokolwiek śmiertelnika. Tego się nie da osiągnąć nawet w grze FIFA. A gdyby jakiś napastnik dokonał czegoś takiego w ramach Football Managera, każdy szanujący się gracz zacząłby psioczyć na niedostatecznie dopracowany realizm rozgrywki. „Lewy” za swój występ zgarnął zresztą cztery dyplomy od przedstawicieli Księgi Rekordów Guinnessa.

– Często wspominam ten dzień, ale wciąż nie potrafię wyjaśnić, jak to się stało. To było niesamowite uczucie. Myślę, że nikt tego wyczynu już nigdy nie powtórzy – mówił sam Robert Lewandowski na łamach oficjalnej strony Bayernu. I trudno mu nie przyznać racji. – W trakcie meczu w ogóle sobie nie zdawałem sprawy, czego dokonałem. Byłem tak skupiony na grze. Wtedy mieliśmy bardzo napięty terminarz i tak naprawdę to dopiero po trzech miesiącach do mnie dotarło znaczenie tamtego wieczoru. Nacieszyłem się swoim osiągnięciem dopiero w trakcie świąt.

Nie byłoby całej tej niesamowitej historii, gdyby Pep Guardiola tamtego dnia nie postanowił posadzić Lewandowskiego na ławce rezerwowych. Polak nie zagrał w poprzedniej kolejce Bundesligi z powodu urazu stawu skokowego i Hiszpan zapewne nie chciał go za bardzo forsować już na pierwszym etapie sezonu. Ostatecznie w tamtych czasach Bayern był w teorii wystarczająco potężny, by z Wolfsburgiem radzić sobie nawet bez swojego najlepszego napastnika. Choć trzeba pamiętać, że „Wilki” również sroce spod ogona nie wypadły i nie bez kozery do przerwy prowadziły w Monachium. Zresztą – poprzednie starcie obu ekip zakończyło się wygraną Wolfsburga 4:1.

Goście przed szóstą kolejką sezonu 2015/16 zajmowali trzecią pozycję w Bundeslidze (Bayern był drugi), grało tam paru klasowych zawodników. Choćby Dante, który właśnie z ekipą Bawarczyków zdobył Puchar Mistrzów. Albo Naldo, swego czasu czołowy stoper niemieckiej ekstraklasy. Lewandowski nie zdeklasował byle ogórków. Pokazał, że jest napastnikiem absolutnie poza zasięgiem dla stoperów o uznanej renomie. Ustanowił niewyobrażalne rekordy w ligowym meczu na szczycie. To się naprawdę rzadko zdarza.

Od tego czasu Polak wyjątkowo polubił zresztą starcia z „Wilkami”. W sumie zdobył 21 goli w 18 meczach z tych oponentem.

Screenshot_2019-09-22 Robert Lewandowski - Rekord vs VfL Wolfsburg

Na liście największych strzeleckich wyczynów Roberta i tak da się oczywiście znaleźć jeszcze potężniejszą, bramkową eksplozję – cztery gole władowane Realowi Madryt na poziomie półfinału Ligi Mistrzów, gdy na punkcie Polaka oszalała cała piłkarska Europa. Wspomnienia tych niesamowitych wieczorów, podczas których kapitan reprezentacji Polski wspinał się na poziom na co dzień dostępny tylko dla Leo Messiego i Cristiano Ronaldo, a nawet przyćmiewał dwójkę tych piłkarskich kosmitów, uświadamiają nam tylko dodatkowo, z jak niesamowitym zawodnikiem mamy do czynienia. I jak długo możemy się nie doczekać kolejnego piłkarza tego kalibru.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 22.09.2019 11:22 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Zerkamy na klasyfikację najlepszych strzelców w Ekstraklasie, a tam najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wciąż jest Jarosław Niezgoda. Ten sam, który zimą wyfrunął do Stanów Zjedoczonych i od pół roku nie biega po boiskach Ekstraklasy. Obcokrajowcy dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za strzelanie goli. Zatem w najnowszym #AleNumer pytamy was o to – ile goli strzelą w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia, Lech, a może Raków? Kto został królem zimowego polowania

Jak już kilka razy w ostatnich tygodniach wspominaliśmy, całkiem nieźle wyszło ekstraklasowym klubom zimowe okienko transferowe. Oczywiście nie zabrakło zwożenia szrotu (zakaz wjazdu do Hiszpanii dla Krzysztofa Przytuły, natychmiast!), oczywiście to nie tak, że nagle nasze zespoły zbudowały prawdziwe działy skautingu i teraz nadepniemy pedał gazu w pościgu za Europą. Nic z tych rzeczy. Ale […]
09.07.2020