post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 01.04.2019 19:24 przez

Krzysztof Stanowski

Dariusz Mioduski nie okazał należytego szacunku trenerowi Sa Pinto i niestety wywalił go na zbity ryj. Oczywiście zrobił to w przypływie emocji, jak to ma w zwyczaju, a teraz trzeba do tego wymyślić odpowiednią narrację PR-ową, która pozwoli właścicielowi Legii udawać, że różni się od Józefa Wojciechowskiego nie tylko wielkością majątku.

Zwolnienie Sa Pinto jest oczywiście decyzją bardzo dobrą, lepszą byłoby jedynie zwolnienie go wcześniej, ewentualnie niezatrudnianie w ogóle. Ale nie oczekujmy po Mioduskim zbyt wiele. Na razie w życiu zatrudnił trzech trenerów.

Pierwszy nie był trenerem.
Drugi był trenerem kobiet.
Na trzeciego zęby ostrzyli sobie psychiatrzy.

Był moment, gdy Sa Pinto ugasił kilka pożarów i wprowadził dość sprawnie młodych zawodników do składu, ale to jednak trochę strażak-piroman: tu gasił, tam rozpalał, w jednej ręce gaśnica, a w drugiej kanister. A jak już coś powiedział to niektórzy z zażenowania musieli się przejść po pokoju, a inni pobiec maraton. Dariusz Mioduski jest jedynym nam znanym człowiekiem, który mógł obserwować codzienne poczynania portugalskiego furiata i uznawać, że to całkiem w porządku facet i mógłby pracować w Legii przez trzy lata.

Aż nagle Wisła wygrała 4:0 i okazało się, że jednak nie trzy lata, tylko jeszcze ze trzy godziny.

Sytuacja jest o tyle niecodzienna, że nie można powiedzieć, iż Sa Pinto zawiódł czyjeś oczekiwania. Otóż nie. Sa Pinto zrobił dokładnie to, czego można było po nim oczekiwać po wykonaniu chociażby minimalnego researchu internetowego. Najpierw wstrząs, potem kłótnia ze wszystkimi wokół, na koniec dymisja. Jego praca w Legii przebiegała identycznie, jak w poprzednich stu klubach, więc tajemnicą Mioduskiego pozostanie, jakim cudem ubzdurał sobie wspólną przyszłość i dał Portugalczykowi tak długi kontrakt. Warto zresztą zacytować wypowiedź właściciela Legii sprzed kilku dni (dokładnie ze środy):

– Czy kontrakt z Sa Pinto jest podpisany bezwarunkowo do czerwca 2021?
– To sztywna umowa, ale w tym momencie w ogóle nie myślę w takich kategoriach. Koncentruję się, by ze wszystkich sił pomóc trenerowi w zrealizowaniu zadań.

Tak się pan Dariusz skoncentrował na pomaganiu trenerowi w realizacji zadań, że aż go zwolnił po kilku dniach.

z24376426Q,Dariusz-Mioduski-czule-obejmuje-Ricardo-Sa-Pinto

W Legii jest permanentny bałagan i totalna tymczasowość. Trudno wskazać tam kogokolwiek, kto zna się na piłce, za to jest kilka osób, którym się sporo w tym temacie wydaje. Dodatkowo właściciel/prezes zdaje się być osobą, której wyjątkowo zależy na tym, aby stworzyć coś naprawdę autorskiego, toteż sili się na nieoczywiste rozwiązania personalne. Dlatego dzisiaj Legia potrzebuje nie trenera, ale trenera, prezesa i dyrektora sportowego jednocześnie. Zespół to składak z ery poprzednich władz, zaciągu chorwackiego oraz zaciągu portugalskiego. Co chwilę ściągani są piłkarze zupełnie zbędni, generujący jedynie koszty. Polityka transferowa nie jest słaba, tylko kompromitująca. Odkąd Mioduski przejął klub, sprowadzono Hildeberto, Sadiku, Mączyńskiego, Pasquato, Vesovicia, Agrę, Rochę, Medeirosa, Carlitosa, Kante, Stolarskiego, Wieteską, Antolicia, Martinsa, Eduardo, Phillipsa, Remy’ego, Cafu, Mauricio, Astiza, Kwietniewskiego, Monetę czy Briana Iloskiego. Nad tym bałaganem ktoś musi zapanować i nie może być to żaden obecny amator.

No chyba że chcemy się bawić dalej, ku uciesze np. gdańszczan.

Decyzja o zwolnieniu Sa Pinto nie jest zresztą za dobra dla Lechii Gdańsk. W szatni na Łazienkowskiej Aleksandar Vuković otworzy okno i wpuści trochę świeżego powietrza. Do tej pory klub się dusił, na Portugalczyka nie mogli patrzeć szeregowi pracownicy, o wielu zawodnikach nie wspominając. Gra też – powiedzmy sobie to szczerze – była albo nieprzekonująca, albo beznadziejna (na zmianę). Z tego powodu śmieszy nas panika, jaką wywołała porażka z Wisłą Kraków, bo pod względem sportowym ten mecz w wykonaniu Legii był na mniej więcej takim poziomie, jak zwycięski mecz ze Śląskiem Wrocław. Z tą różnicą, że wtedy piłka trafiła w rękę Tarasovsa, a teraz Rochę. Ale jak ktoś wyznaje zasadę, że „styl nieistotny, liczą się trzy punkty”, to potem tak się miota od ściany do ściany i wychodzi na durnia.

Stylu nie było ani jesienią, ani wiosną, zespół grał w sposób prymitywny, często wygrywał przypadkowo albo dzięki pojedynczym, niezorganizowanym akcjom, a prezes i kibice udawali, że wszystko jest w porządku. Nagle obudzili się z ręką w nocniku, a Mioduski do długiej listy decyzji, które wpędziły klub w gigantyczne finansowe problemy może dopisać kolejną. Powinien sobie w gabinecie zamontować niszczarkę pieniędzy, byłoby to najlepsze zobrazowanie jego działalności.

Cóż, długie lata może trwać odkręcanie tych szaleństw. Na razie czekamy, kto zostanie wylosowany jako nowy tymczasowy trener (nie liczymy Vukovicia, bo jego tymczasowość jest aż zbyt dosłowna). Proponujemy szkoleniowca z Wysp Zielonego Przylądka, który ściągnie do Legii czterech piłkarzy z Wysp Zielonego Przylądka.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 01.04.2019 19:24 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech żądny rewanżu z Lechią

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020
Hiszpania
11.07.2020

Barcelona wygrała w najgorszym możliwym stylu

O ile ostatnie mecze Barcelony najczęściej nie porywały, o tyle mecz z Valladolid chwilami nas żenował. „Blaugrana” sprawdzała dziś, jak wielką padakę może zagrać i mimo to wygrać. Poprzeczkę w tej kwestii zawiesiła bardzo wysoko, trudno będzie to pobić.  Naprawdę, chwilami oczy nam krwawiły. Nie wiemy, czy chodziło o zmęczenie (gospodarze mieli dzień odpoczynku więcej), […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

7 zwycięstw, które zadecydowały o mistrzostwie Legii

Teoretycznie w rozgrywkach ligowych nie ma meczów mniej ważnych i ważniejszych. Punkty to punkty, zawsze ważą tyle samo. Zdarzają się jednak na całym dystansie zmagań o mistrzowski tytuł takie spotkania, które w końcowym rozrachunku można wskazać jako kluczowe dla losów sezonu. Ze względu na ich kontekst, wyjątkowe okoliczności. Legia Warszawa w tym sezonie również zanotowała […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Snajperzy, Vuković, Karbownik… Najważniejsze filary mistrzowskiej Legii

Może i w ostatnich tygodniach kwestia tytułu dla Legii trochę się przeciągała. Może i koronację trzeba było odkładać w czasie. Ale faktem jest, że ten dzień prędzej czy później musiał nadejść, bo w takich okolicznościach ciężko było spodziewać się innego rozwiązania. Warszawski klub wraca na tron i jest to efekt stabilnego, w miarę równego sezonu. […]
11.07.2020