LIVE: Czym dziś zaskoczy nas dzień z Wisłą?
Weszło

LIVE: Czym dziś zaskoczy nas dzień z Wisłą?

Kolejny dzień, kolejna relacja Live, w której temat może być tylko jeden – Wisła Kraków. Byliśmy pewni, że najwięcej świeżych informacji wypłynie za sprawą Stanu Futbolu, którego gośćmi byli: Rafał Wisłocki, prezes Wisły, Jarosław Królewski, biznesmen ratujący Wisłę, Andrzej Iwan, legenda Wisły i Michał Trela, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. I tak się stało. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, na czele ze zrzutką na spłatę piłkarzy.

Sytuacja z krakowską Wisłą jest jednak tak dynamiczna, że zapraszamy do śledzenia naszej relacji LIVE przez cały dzień.

19:32

19:31

I cyk, najważniejsze fragmenty Stanu Futbolu w wersji tekstowej.

***

Wisłocki: Żaden inwestor nie wejdzie do klubu wcześniej niż przed pierwszym meczem. Dlaczego? Prosta sprawa, ponieważ ten inwestor będzie chciał zobaczyć, co będzie działo się na stadionie podczas pierwszego spotkania ze Śląskiem Wrocław.

Stanowski: Właśnie. Zobaczymy, czy będą pozdrowienia do więzienia albo flaga z napisem: – Misiek, trzymaj się.

Wisłocki: Otóż to… Ważnych będzie kilka elementów, bo też atmosfera, jaka będzie panowała na trybunie C, która nadawała ton dopingowi. Patrząc nawet przez pryzmat ostatniego meczu jesienią, to było coś niesamowitego.

Stanowski: Niesamowite po tym meczu było to, że kibicom zostało wypłacone 40 tysięcy złotych w gotówce.

Wisłocki: Na tej trybunie było pięć tysięcy osób.

Stanowski: No tak, a reklamówkę przyjęła jedna osoba. Zdaję sobie sprawę, żeby nie generalizować.

Królewski: Sprawdziłem, jak to wygląda na świecie. Jest podział na trzy typy kibiców – rodzinny, ultras i bandyta. Uważam, że wśród tych ludzi, którzy robili oprawy jest wielu tych pierwszych i drugich. Nie generalizujmy, że teraz oprawy nie będzie, bo było tam kilka jednostek z grupy trzeciej.

***

Całość TUTAJ

18:19

Jak podał na Twitterze Sebastian Staszewski – piłkarze Wisły w piątek zobaczyli na swoich kontach po kilka tysięcy złotych obiecanych przez Leśnodorskiego, Królewskiego i Wisłockiego.

Pierwsza obietnica spełniona, tak jak mówił na antenie WeszłoFM Leśnodorski: „My zajmujemy się aspektem formalnym, pilnujemy tego, żeby nie było sytuacji, jaka miała miejsce wcześniej. W pierwszej kolejności piłkarze muszą mieć z czego żyć, to jest najważniejsze. Wszystko, co uda się pozyskać, w pierwszej kolejności trafi do zawodników”.

17:35

17:31

Jeszcze dziś na stronę wpadnie Stan Futbolu w wersji tekstowej. Spiszemy najciekawsze fragmenty i jakoś mamy przekonanie, że dość często będziemy cytować Jarosława Królewskiego.

16:12

Wydaje się, że pierwszy domowy mecz Wisły po całym zamieszaniu – druga kolejka w 2019, rywalem Śląsk – będzie kluczowy, mimo że wydarzenia boiskowe zejdą na dalszy plan. Bo najważniejsze będzie to, co na trybunach, bo wtedy okaże się, czy otoczka zrobi się normalna, czy może nadal będzie można usłyszeć pozdrowienia dla „Miśka” i innych uwięzionych.

Taki mecz może potencjalnemu inwestorowi pomóc w odpowiedzi na ważne pytanie. Czy klub wychodzi na prostą, czy może nadal tkwi w bagnie.

Duży test dla trybun.

15:56

15:51

A jeżeli ktoś przegapił Stan Futbolu, zapraszamy. Pozycja obowiązkowa.

15:23

Jak podał na Twitterze Michał Trela z „Przeglądu Sportowego”, Jesus Imaz złożył wezwanie do zapłaty. Ale w kontekście dzisiejszych informacji ze Stanu Futbolu, pewnie znowu nie zdoła rozwiązać kontraktu.

15:10

Jarosław Królewski dał dziś show w Stanie Futbolu. To odważny biznesmen-naukowiec działający na styku nauk ścisłych i humanistyki. Kim jest, czym się zajmuje, czym się kieruje?

Jesteśmy firmą ofensywną, odważną. Taką, jaką dziś powinna być Wisła Kraków. Jesteśmy firmą badawczą, wydajemy 20-30 milionów na badania. Kiedy mówię o tym w Polsce, że wydaję 30 milionów na badania i rozwój, to wszyscy mi mówią, że sprzeniewierzam pieniądze, że powinienem krótkotrwale atakować i jak najszybciej zdobywać profity. Jeśli pojedzie się kilka kilometrów na Zachód albo do Stanów, to tam różnica pomiędzy 1 milionem, 5 milionami czy 10 milionami euro jest taka sama, jak pomiędzy 1, 5 i 10. Skala tego, co chce się dzisiaj zbudować, zależy tylko od was. I teraz, żeby być bardzo klarownym – my, jako firma, jesteśmy na dorobku. Mamy 150 pracowników, 75 w Warszawie i 75 w Krakowie. Mam nadzieję, że przede wszystkim to szczęśliwi ludzie. I mamy wiele fuck-up’ów, czyli robimy wiele złych rzeczy, dlatego że eksperymentujemy. Ale też mamy odwagę wraz z naszymi partnerami, żeby razem robić też te złe rzeczy.

Nie jesteśmy firmą, która pociągnęłaby dziś Wisłę Kraków. Weszliśmy na rynek pod koniec 2017 roku. Pierwszą osobę do sprzedaży zatrudniliśmy w listopadzie 2017. Nasze przychody wyglądają w sposób następujący – w 2017 był to milion, bo nie sprzedawaliśmy, w tym roku będzie kilkanaście milionów, a w przyszłym roku mam nadzieję że będzie kilkaset milionów. Dlaczego? Bo my budujemy twarde aktywa, twarde IP, mamy jedną z najszybszych baz danych na świecie. Mamy jednych z najlepszych ludzi w sztucznej inteligencji. Potrafimy spotykać się z największymi firmami i nie odstawać. I może na koniec dnia przegramy tę walkę, ale nie będzie to walka o bycie przeciętnym czy nawet bycie liderem w byciu przeciętnym. Ważne jest dla mnie, żeby wyjść z defetyzmu, że się po prostu nie da.

W taki oto sposób w programie Stan Futbolu wypowiadał się Jarosław Królewski, CEO spółki Synerise oraz człowiek, który właśnie – tak jak jeden z jego partnerów oraz Kuba Błaszczykowski – włożył 1,3 miliona złotych w Wisłę oraz za cel postawił sobie, by pomóc tej Wiśle przetrwać. Na pierwszy rzut oka jedno wydaje się pewne – jest człowiek z zupełnie, ale to zupełnie innej bajki niż ci, którzy w ostatnich miesiącach mieli najwięcej do powiedzenia w kontekście Białej Gwiazdy. Począwszy od samego Miśka, po Sarapatę, Dukata, na Hartlingu kończąc.

Całość TUTAJ

15:01

14:53

14:49

Jakub Błaszczykowski – Mr Wisła Kraków

Piłkarze lubią gesty pod publiczkę. A to budzą się rano i nienawidzą Legii, bo pięć minut temu podpisali kontrakt z Lechem. A to pokazują legijną „eLkę”, choć dwa miesiące wcześniej nie wiedzieli o jej istnieniu.

Nie tylko prawdziwych przyjaciół, ale i prawdziwe uczucia wobec klubu poznaje się w biedzie. Najlepszym przykładem Jakub Błaszczykowski, Wiślak z krwi i kości.

Kuba nie odchodził z Białej Gwiazdy po ośmiu latach gry, poprzedzonych dziesięcioma latami w juniorach. Nie jest wychowankiem. Ale więź między nim a Wisłą przypomina stare małżeństwo, w którym nigdy nie wygasł ogień. W barwach Wisły nikt nie mógł mu odmówić walki za klub – z Panathinaikosem zagrał z pękniętą kością śródstopia, co przypłacił później ciężką kontuzją. Podczas derbów – żadnych nie przegrał – zawsze pokazywał dwieście procent zaangażowania. Gdy odchodził z Krakowa, podczas ostatniego meczu z ŁKS-em zaprezentował koszulkę ze słowami „JESZCZE TU WRÓCĘ”. To samo w sobie nie zdarza się często, ale co najistotniejsze, Kuba wielokrotnie w późniejszych latach przypominał, że te słowa nie były pustym sloganem.

Co kluczowe, dla kibiców tak samo. Błaszczykowski nie raz już pomagał Białej Gwieździe, nie raz dawał autentyczne dowody uczuć wobec Klubu. Błaszczykowskiego nie da się go posądzać w tym wypadku o interesowność. Choć tak trudno w dzisiejszych czasach uwierzyć w działanie bez patrzenie na własne korzyści, tak w tym wypadku jest to niepodważalne. Kuba chce, po prostu, że Wisła przetrwała. I rosła w siłę.

Całość TUTAJ

13:46

Koniec bardzo konkretnego Stanu Futbolu, poniżej w telegraficznym skrócie przedstawiamy, co w sprawie Wisły wydarzyło się wczoraj.

– Wyrazy wsparcia płyną od coraz bardziej znanych postaci: Czy to od Mathieu Flaminiego, czy to od Roberta Lewandowskiego. No i z coraz bardziej znanych klubów, na czele z KTS-em Weszło.

– Jak informował na Twitterze Sebastian Staszewski ze Sport.pl, po Zoranie Arseniciu przesądzone zostało odejście Tibora Halilovicia i Marko Kolara.

– Gościnnie (na razie) z Wisłą trenuje Łukasz Burliga, który w tym tygodniu rozwiązał kontrakt z Jagiellonią. „Biała Gwiazda” skróciła natomiast wypożyczenia Krzysztofa Drzazgi do Puszczy Niepołomice (jesienią 20 meczów, 7 goli), Wojciecha Słomki do GKS-u Katowice (6 meczów) i Kacpra Chorążki do Rakowa Częstochowa (bez debiutu). W obecnej sytuacji są dużo bardziej potrzebni niż wcześniej.

– Wisła z oczywistych względów do wiosny będzie się przygotowywać w Polsce, ale sparingi rozegra normalnie. Plan jest taki:16 stycznia – Wisła Sandomierz
19 stycznia – Garbarnia Kraków
23 stycznia – Puszcza Niepołomice
26 stycznia – Stal Mielec
2 lutego – MSK Żylina

– Na sport.pl (KLIK) pojawił się wywiad Pawła Wilkowicza z Jarosławem Królewski, właścicielem informatycznej firmy Synerise, najbardziej aktywnym uczestnikiem dzisiejszego Stanu Futbolu.

– Wisła spłaciła Martina Kostala. Głównie dlatego, że otrzymała konkretne oferty z innych klubów, a dzięki spłaceniu zawodnika w ciągu najbliższych kilku dni bardzo prawdopodobny jest transfer gotówkowy.

– Licencja dla Wisły wciąż zawieszona. Tym razem nie z powodów właścicielskich tylko finansowych.

13:29

13:09

Królewski i Błaszczykowski zrzucają się na Wisłę.

Do uratowania Wisły Kraków droga jest jeszcze dość daleka, ale widmo bankructwa jeszcze przed rozpoczęciem rundy wiosennej znacznie się oddaliło. Dzisiaj w programie Stan Futbolu Jarosław Królewski, prezes firmy Synerise i Partnerzy, zdradził skąd wzięła się decyzja o dokapitalizowaniu spółki akcyjnej Wisła Kraków. Na 4 miliony złotych mają się złożyć trzy osoby – sam Królewski, jego na razie anonimowy przyjaciel oraz – fanfary – Jakub Błaszczykowski. 

Każdy z trzech partnerów ma rzucić po 1,33 miliona złotych, przelewy mają dotrzeć w poniedziałek i bezzwłocznie powędrować dalej, do piłkarzy, którzy mają największe zaległości.

To wiadomość dobra z kilku przyczyn. Po pierwsze – oddala widmo bankructwa, oddala widmo wycofania z rozgrywek przed ich końcem i daje dość dużo czasu na dalsze ruchy. Ile konkretnie, trudno stwierdzić, bo według danych TS-u utrzymanie sekcji to 1,2 miliona złotych miesięcznie, więc w połowie lutego znów mogą pojawić się bardzo pilne zaległości. W obecnej sytuacji jednak, każdy kolejny tydzień tlenu jest na wagę złota. Tu zresztą pojawia się druga przyczyna – tego typu pożyczka stwarza szansę na zarobienie jakichś pieniędzy z transferów. Kostalem bardzo mocno interesuje się Jagiellonia Białystok, Imazem nie pogardziłoby pół ligi, znaleźć kupców na kilku innych piłkarzy też powinno być dość prosto. A przecież każdy taki wpływ to jak kroplówka, która pozwoli przeżyć kolejny miesiąc. Jeśli Królewski i Kuba nie pogubią telefonów niczym kambodżański Francuz, koło środy powinien się definitywnie zakończyć odpływ zawodników z Wisły.

 Całość TUTAJ

13:06

Stan Futbolu za chwilę przenosi się z TVP Sport na WeszłoTV!

12:31

Pan Królewski w Stanie Futbolu nie najgorzej wykorzystuje posiadanie mikrofonu.

12:13

Jarosław Królewski:

„W poniedziałek albo wtorek spłacimy piłkarzy. Chcemy żeby drużyna myślała o kwestiach sportowych”.

12:08

Deklaracja Jarosława Królewskiego:

„Potrzebujemy czterech milionów na wczoraj, dlatego wraz z Kubą Błaszczykowski i moim przyjacielem wpłacimy cztery miliony złotych. Każdy po 1,33 miliona złotych”.


Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (8)