post Avatar

Opublikowane 16.10.2018 12:07 przez

Sebastian Warzecha

Zapewne nigdy nie słyszeliście o Rachel McKinnon. To Kanadyjka, wykładowczyni filozofii na Uniwersytecie Charleston i nowa mistrzyni świata w kolarstwie torowym, w kategorii wiekowej 35-39 lat. W teorii nic, co zwróciłoby naszą uwagę. Jest tylko jedno „ale”: na świat przyszła jako facet.

Swój wyścig wygrała w niedzielę w Los Angeles, stając się tym samym pierwszą w historii transpłciową mistrzynią świata, co ogłosiła na Twitterze. Wcześniej ustanowiła jeszcze rekord świata z czasem 11,92 s (na 200 metrów, pobity 10 minut później przez jedną z rywalek). W finale nie jechała tak szybko, a – jak sama twierdzi – wygrała dobrze przemyślaną strategią. Co zresztą by się zgadzało, bo do tej pory jej rezultaty nie należały do wybitnych, a na podium stawała bardzo rzadko.

Finał z Carolien Van Herrikhuyzen z Holandii wygrałam w dwóch wyścigach. W pierwszym to ona prowadziła i chciała przycisnąć mnie do poręczy, ale dobrze czuję się jadąc na czyimś kole. Na ostatnim zakręcie zdecydowałam się zaatakować pierwsza, objechałam ją i utrzymałam za sobą. W drugim wyścigu prowadziłam ja. To była fajna, ale trudna jazda. Bawiłyśmy się w kotka i myszkę. Dałam jej prowadzić do ostatniego zakrętu, a tam znów udało mi się wyskoczyć przed nią.

Na najniższym stopniu podium stanęła Jennifer Wagner z USA. Co zabawne, o ile Holenderka cieszyła się z sukcesu Rachel i publicznie wsparła osoby transpłciowe w sporcie, o tyle Wagner na Twitterze napisała tylko, że to „zdecydowanie nie było fair”. A skoro podział nastąpił u dwóch rywalek, to chyba nie musimy pisać, co zaczęło dziać się w Internecie?

Przepisy w tym względzie ustalił Międzynarodowy Komitet Olimpijski przed kilkoma laty. Unia Kolarska – jako sport olimpijski – się do tego dopasowała. Mówią one, że transpłciowi mężczyźni mogą rywalizować z innymi facetami… bez ograniczeń. Transpłciowe kobiety z kolei muszą kontrolować swój poziom testosteronu. Jeśli przekroczy on założone normy to pozostaje tylko pożegnać się z zawodami. Sęk w tym, że nie wszystkich to przekonuje. I, żeby było zabawniej, dotyczy to obu stron sporu.

Rachel McKinnon dla VeloNews:

Wiele czytałam o mitach dotyczących testosteronu. […] Uśredniając: mężczyźni mają go więcej niż kobiety, a kobiety mają z kolei więcej estrogenu. Niedawno przebadano jednak 2000 lekkoatletów i odkryto, że 1/6 mężczyzn ma bardzo niski poziom testosteronu. Te badania pokazują, że nie ma absolutnie żadnego związku pomiędzy testosteronem, a wynikami facetów.

Rachel dodała też, że ludzie mylnie uważają testosteron za doping. Faktycznie może tak działać,  jeśli wstrzykujemy go sobie więcej i nie polegamy tylko na tym, który wytwarza nasze ciało. Nie ma on jednak większego wpływu na to, jak zaprezentujemy się na bieżni czy na rowerze. Z kolei jego sztuczne obniżanie (co, przypomnijmy, jest wymogiem MKOl-u) zaniża wyniki, bo ciało nie jest do tego przyzwyczajone.

Czego chciałaby więc Rachel? Możliwości wystartowania w zawodach bez żadnych ograniczeń:

Tu nie chodzi tylko o sport, ale o prawa człowieka. […] Skoro mówimy o rozszerzeniu praw dla mniejszości, czemu pytać większość? Założę się, że wielu białych ludzi było wkurzonych, gdy zakończyliśmy segregację rasową w sporcie i pozwoliliśmy czarnym sportowcom na występy. Ale musieli jakoś to przeżyć. […] Nie możemy mieć kobiet legalnie uznawanych za transpłciowe w społeczeństwie i traktować je inaczej w sporcie. Nie powinniśmy się martwić tym, że osoby transpłciowe „przejmą” igrzyska olimpijskie. Powinniśmy się martwić o prawa człowieka.

Musimy pisać, że mnóstwo osób się z tym nie zgadza? Dowody są wszędzie – założymy się, że wielu z was traktuje badania poziomu testosteronu jako minimum przyzwoitości. Zalew tweetów, z którymi mierzyła się w ostatnich dniach Rachel, jasno dowodzi też, jaka jest reakcja dużej części społeczeństwa. Mogła z nich wyczytać, że jest oszustką, nie powinna mieć możliwości startów i pozostałe zawodniczki mogą się czuć pokrzywdzone. A wspominamy tylko te łagodniejsze wypowiedzi.

Dodać do tego możemy choćby stanowisko Jillian Bearden, innej transpłciowej kolarki:

Udowodniłam, jak potężny jest testosteron, gdy rywalizowałam jako mężczyzna. To nie działa tak, że im więcej go masz, tym jesteś silniejszy, ale hormon zapewnia wytrzymałość, która później cię zasila. […] Czuję się dobrze, gdy mogę rywalizować z 50 innymi kobietami, które wiedzą, że obniżyłam swój poziom testosteronu i zaliczyłam potrzebne wymogi. To powstrzymuje pytania i nękanie. Gdy stoję na podium, czuję się z tym komfortowo.

Badania poziomu testosteronu (i jego opcjonalne obniżanie) to najprawdopodobniej najmniej inwazyjny sposób na – choćby teoretyczne – wyrównanie szans. Takie, by czepiało się tego jak najmniej osób, a by rywalizacja była możliwa. Bo przecież taka jest idea sportu olimpijskiego – każdy ma mieć możliwość się zaprezentować.

Kiedyś badania były znacznie prostsze: najpierw szukano jaj (dosłownie), potem trzeba było przechodzić przez stosunkowo skomplikowaną operację chirurgiczną, na co mało kto się decydował i przesadnie nas to nie dziwi. Dziś robi się to terapią hormonalną. z czym najprawdopodobniej wszyscy będą musieli się pogodzić. Nawet jeśli, jak McKinnon, uważają, że stoi to w opozycji do ich praw.

Ashland Johnson z Kampanii Praw Człowieka:

Wszyscy sportowcy, niezależnie od płci, powinni być obiektem takich samych standardów dotyczących testów. Ich polityka nie powinna wyróżniać osób transpłciowych. Z drugiej strony nie uważam, by wytyczne MKOl-u były anty-transpłciowe, ponieważ faktycznie istniała pewna niesprawiedliwa przewaga powiązana z testosteronem.

Jedni dostają możliwość startów, drudzy pewność, że dba się o ich interesy. Jak ujęła to Joanna Harper, prowadząca badania dot. poziomu testosteronu w sporcie: „Pozwalamy na osiąganie pewnej przewagi (np. wzrostu czy masy), ale nie takiej, która przytłoczyłaby innych sportowców. Można to zrobić bez deptania praw pozostałych osób”.

I to właśnie z tym musi się pogodzić cała rzesza krytyków Rachel McKinnon oraz… ona sama.

Opublikowane 16.10.2018 12:07 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 22
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bydlak
bydlak

Czegoś tu nie rozumiem. Według przyjętej przez środowiska LGBT ideologii istnieją więcej niż dwie płcie. Znany portal społecznościowy oferuje bodajże 73 pozycje w polu „płeć”. Dlaczego więc dyskryminować osoby transpłciowe i nakazywać im starty w kategoriach męskich lub żeńskich? Czy tylko ja widzę tu sprzeczność? Ile w końcu mamy tych płci? Poważne pytanie, bez linczu proszę.

DeSToR
DeSToR

Według klasycznej antropologii. Czyli nauki o człowieku wykładanej na uznanych uczelniach na świecie, a nie wydumanej pseudonaukowej teorii. Człowiek rodzi się albo kobietą, albo mężczyzną. Co więcej genetyka udowadnia, że jednych i drugich rodzi się na świecie mniej więcej po połowie. Jest to naturalne przystosowanie człowieka do środowiska naturalnego, maksymalnie zmniejszające rywalizację wśród mężczyzn o kobietę. Do tego przyjaźnie wpływa to warunki życia w związku monogamicznym, gdzie w sposób optymalny zapewnia się nieocenioną opiekę i wychowanie potomstwa przez jednego ojca i jedną matkę. Ma to niebagatelny wpływ na rozwój psychiczny i społeczny dzieci.
A co to transpółciowości – są to marginalne przypadki urodzeń spowodowanych wadami genetycznymi, w których dochodzi do urodzenia dziecka z niejasno określonymi genitaliami. Środowisko LGBT chciałoby, aby za takowe uważać psychiczną sferę, tj. gdy np kobieta czuję się mężczyzną. Ale według naukowców to natura precyzuje nasza płciowość, a nie sfera psychiczna, która może być formowana poprzez psychospołeczne czynniki w trakcie rozwoju dziecka. Środowisko w jakim dziecko jest wychowywane ma wpływ na zachowanie dziecka i co za tym idzie powoduje, że w jakimś przypadku pomimo posiadanych genitaliów męskich, dziecko będzie czuło się kobietą. Jednak nauka i badania nad dziećmi przedszkolnymi jasno wykazują, że dziewczynki wolą lalki i zabawy w dom oraz różowe ubranka. Chłopcy zaś uwielbiają bawić się we wszelką zabawę, gdzie ktoś wygrywa – czyli rywalizować. Częściej wybierają kolor niebieski i ciemniejsze. Oraz częściej bawią się rzeczami technicznymi np: samochody przy czym dziewczynka jeśli już chwyta za zabawkowe auto to najpierw interesuje ją kolor tego auta. Itp. itd.

Fidel
Fidel

Jeśli chodzi o te badania, co wolą dziewczynki i chłopcy w wieku przedszkolnym to jest to uwarunkowane dokładnie tym o czym piszesz wcześniej czyli psychospołecznymi czynnikami w trakcie rozwoju. Dziewczynki wybierają lalki bo widzą i rejestrują, że inne dziewczynki z którymi miały styczność bawiły się lalkami lub same dostawały lalki do zabawy w domu. Stąd po nie sięgają. Tak samo jeśli chodzi o kolor. Od małego dziecko ubierane jest w dany kolor więc potem chętniej wybiera właśnie ten. Gdyby grupę dziewczynek od małego ubierać na niebiesko i dawać do zabawy samochodziki to po pójściu do przedszkola,wolałby by bawić się samochodzikami i bardziej podobały by im się zabawki w kolorze niebieskim.

Pilkarski_kibic
Pilkarski_kibic

Bzdura, dziewczynki chcą się bawić lalkami, chłopcy samochodami – nikt ich do tego nie zmusza, nikt im nie daje przykładu z góry. To takie proste.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Byłby to ciekawy eksperyment. Efekt nasladownictwa i instynkt stadny – ciekawe jaki procent ludzi ma taką konformistyczną naturę. Pewne, że jednak nie wszyscy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025
m1025

jakbys mial dzieci albo z nimi stycznosc to bys nie pisal takich farmazonow. Moja corks jak miala 4 lata i jej w upal chcialem nalozyc moją czapkę to pwoiedziala ze nie bo jest chlopacka, jak przychodze do siostry to z wielka radoscia sama sie chce opiekowac malym siostrzencem etc. Kazdy rodzic /normalny ? Ci to powie wiec nie pisz bzdur z g..wna rodem

Fidel
Fidel

Jakbyś ją izolował od innych dzieci i zakładał cały czas tę czapkę mówiąc, że jest w sam raz dla dziewczynki to by nie widziała różnicy. Naprawdę sądzisz, że jedyny powód jaki warunkuje to, że twoja córka uważa czapkę za chłopacką to fakt, iż urodziła się dziewczynką?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Zwyczajnie nie rozumie tych zagadnień.

wscieklybajpas
wscieklybajpas

„Niedawno przebadano jednak 2000 lekkoatletów i odkryto, że 1/6 mężczyzn ma bardzo niski poziom testosteronu. Te badania pokazują, że nie ma absolutnie żadnego związku pomiędzy testosteronem, a wynikami facetów.”
nie mam pojęcia o jakich badaniach mowa ale przytoczony cytat niczego tutaj nie tłumaczy. bo ważne są wyniki a nie sam fakt bycia lekkoatletą.

fronda
fronda

Też bym się pod tym gównem nie podpisał jak gamoń co to napisał.A może gamończyni?

Fidel
Fidel

Różnice wynikające z płci w sporcie wyczynowym w większości wypadków są na korzyść mężczyzn szczególnie w tych siłowych. Z ciekawości sprawdziłem jak wyglądają wyniki w podnoszeniu ciężarów i tu całkowity brak zaskoczenia. Weźmy kategorię do 69kg. Rekord w dwuboju mężczyzn wynosi 359 kg a u kobiet 276 kg różnica ogromna a masa ciała zawodnika taka sama. Ba! Rekord osiągnięty przez chińczyka Liao Huia w kategorii do 69 kg jest lepszy niż rekord w żeńskim podnoszeniu ciężarów w kategorii 90+ i to zarówno w rwaniu jak i podrzucie. 69kg szczawik (żart, kolo jest jednym mięśniem) podnosi więcej niż ponad 100kg Tatiana Kaszyrina. Nawet zakładając fakt że oboje jechali na koksie różnicy wynikającej bezpośrednio z płci tu nie zmienisz. Teraz taki Liao zmienia płeć i nawet kosztem spadku wyników po terapii hormonalnej i tak kosi na miękko żeńską konkurencję. Jest to ciężki temat i niestety chcąc uniknąć dyskryminacji jednych prowadzi się do dyskryminacji innych.

Pavlo Kravchuk
Pavlo Kravchuk

Akurat w podnoszeniu ciężarów doszło do precedensu gdy pewien niezbyt mocny nowozelandzki ciężarowiec nagle odkrył że od zawsze czuł się kobietą i poddał się operacji
Na szczęście złamał/a rękę podczas zawodów także jego/jej kariera nie trwała długo

pepe72
pepe72

Być może jedynym plusem „transów” w sporcie będzie całkowity uwiąd sportów kobiecych. Taka Serena Williams przegrała z 203 czy 206 zawodnikiem ATP. W konsekwencji będzie trzeba przywrócić normalność.

Kozio
Kozio

„Tu nie chodzi tylko o sport, ale o prawa człowieka. […] Skoro mówimy o rozszerzeniu praw dla mniejszości, czemu pytać większość? Założę się, że wielu białych ludzi było wkurzonych, gdy zakończyliśmy segregację rasową w sporcie i pozwoliliśmy czarnym sportowcom na występy. Ale musieli jakoś to przeżyć. […] Nie możemy mieć kobiet legalnie uznawanych za transpłciowe w społeczeństwie i traktować je inaczej w sporcie. Nie powinniśmy się martwić tym, że osoby transpłciowe „przejmą” igrzyska olimpijskie. Powinniśmy się martwić o prawa człowieka.”

Mnie tam przekonała xD

Jozef Wojciechowski
Jozef Wojciechowski

Liczą się prawa człowieka, prawa ludzi się nie liczą.

mcfly
mcfly

dlatego może należy w ogóle zrezygnować z podziału na płcie. Niech wygra najlepszy człowiek i tyle. Ale by był pisk.

Pilkarski_kibic
Pilkarski_kibic

Ten problem można łatwo rozwiązać – niech wszyscy startują razem.

DeSToR
DeSToR

Szalone to co napisałeś, ale byłby to przełom w sporcie na miarę odkrycia Kopernika. Skończyłoby się to gadanie o emancypacji, multipłciowości itp. Poza tym, ile jest przypadków, że sport kobiecy przykuwa uwagę sponsorów, kibiców i czy jest generalnie na niego zapotrzebowanie? Taki eksperyment i przełom uświadomiłby rolę mężczyzny, która jest ciągle podkopywana i marginalizowana przez różne środowiska. Uświadomiłby społecznie, że natura wyposażyła mężczyzn w siłę, wytrzymałość fizyczną i takie cechy, które sprawiają, że jego rola jest nieoceniona dla świata. Gdyby, dajmy na to, taka Anita Włodarczyk nie powąchała medalu Mistrzostw Polski, jakież byłoby to uzdrawiające dla wizerunku mężczyzny w Polsce.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Obniżenie poziomu teścia na rok czy tam dwa i tak pozostawia wielką przewagę, jaką dało wcześniejsze bycie mężczyzną. Bardziej gęste kości, wytrzymalsze ścięgna, rozwinięta muskulatura i nie tylko ta zewnętrzna, ale przede wszystkim mięśnie toniczne.
Nie ma możliwości aby zwykła kobieta była w stanie rywalizować z facetem który przez rok czy dwa łyka hormony i zbija testosteron.

Niech LQBTQWERTY utworzą sobie swoje Igrzyska i rywalizują między sobą. Niech spiszą wszystkie możliwe krzyżówki żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony, ale niech się odpierdolą od prawdziwego sportu.

Hivth
Hivth

To samo chciałem napisać, wprowadzić trzecią płeć na Igrzyskach i problem się rozwiąże. Chociaż pomysł podany wyżej, by wszyscy startowali razem, podoba mi się jeszcze bardziej. Wtedy dopiero będzie pełna równość, no i bluescreen u feministek, które otrzymają „równe prawa”, a jednocześnie masowy wpierdol na bieżniach i boiskach.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Tylko wtedy stracą na tym normalne kobiety, które chcą rywalizować między sobą, bo wiedzą że do wyników mężczyzn nie mają startu ze względu na płeć.

Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Zerkamy na klasyfikację najlepszych strzelców w Ekstraklasie, a tam najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wciąż jest Jarosław Niezgoda. Ten sam, który zimą wyfrunął do Stanów Zjedoczonych i od pół roku nie biega po boiskach Ekstraklasy. Obcokrajowcy dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za strzelanie goli. Zatem w najnowszym #AleNumer pytamy was o to – ile goli strzelą w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia, Lech, a może Raków? Kto został królem zimowego polowania

Jak już kilka razy w ostatnich tygodniach wspominaliśmy, całkiem nieźle wyszło ekstraklasowym klubom zimowe okienko transferowe. Oczywiście nie zabrakło zwożenia szrotu (zakaz wjazdu do Hiszpanii dla Krzysztofa Przytuły, natychmiast!), oczywiście to nie tak, że nagle nasze zespoły zbudowały prawdziwe działy skautingu i teraz nadepniemy pedał gazu w pościgu za Europą. Nic z tych rzeczy. Ale […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie ufam politykom, to oni podzielili Polskę

– Nie idę na drugą turę, bo nie ma mojego kandydata. W takiej sytuacji mogę zacytować powiedzenie, że to jak wybór między dżumą a cholerą. A ja nie chcę chorować, chcę być zdrowy. A nawet gdybym się wybrał, bo tak wypada, bo frekwencja i tak dalej, to przekreślę obu kandydatów – mówi Wojciech Kowalczyk w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020