Asystent Boba Bradleya, kumpel Salaha. W Sosnowcu biorą trenera-zagadkę
Weszło

Asystent Boba Bradleya, kumpel Salaha. W Sosnowcu biorą trenera-zagadkę

Zagłębie Sosnowiec szukało nowego trenera po rezygnacji Dariusza Dudka i szybko znalazło. Zdecydowano się postawić na kogoś spoza karuzeli, na kogoś zupełnie nowego na polskim podwórku. Jeśli nic się nie wysypie na ostatniej prostej, stery w zespole beniaminka przejmie Tomasz Kaczmarek i wcale nie chodzi o „agenta Tomka”.

To postać u nas prawie w ogóle nieznana, ale bardzo ciekawa. Kaczmarek urodził się we Wrocławiu, ale w wieku dziewięciu lat wyjechał z rodzicami do Niemiec. W założeniu chodziło jednak o wyjazd na jakiś czas, nie stałą emigrację. Nie tracił kontaktu z Polską, w kraju zdawał maturę i wtedy miał epizod w juniorach Legii Warszawa prowadzonych przez Krzysztofa Gawarę. Wcześniej trenował w Bayerze Leverkusen, ale talentu mu zabrakło i w wieku dwudziestu lat dał sobie spokój z kopaniem. Co nie znaczy, że odszedł od futbolu. Szybko zaczął się uczyć trenerskiego fachu. Skończył słynną szkołę w Kolonii, ma licencję UEFA Pro.

Pracował w Bonner SC, Viktorii Koeln i Stuttgarter Kickers. Najciekawszy etap jego dotychczasowej kariery miał miejsce od stycznia 2012 do listopada 2013 roku. Kaczmarek pełnił wtedy funkcję asystenta u Boba Bradleya w reprezentacji Egiptu. Gdy tam zaczynał, miał zaledwie 28 lat!

Jakim cudem ktoś tak młody i z tak skromnym dorobkiem dostał taką posadę? – Gdy studiowałem na kolońskiej AWF, wyjechałem do Ameryki na praktyki w słynnej akademii fitnessu Athletes’ Performance Marka Verstegena. Bradley był wówczas selekcjonerem reprezentacji USA, a siedziba federacji mieściła się w tym samym budynku. Wpadał do nas na zajęcia, tak się poznaliśmy, a jak wróciłem do Niemiec, byliśmy w stałym kontakcie – tłumaczył w „Przeglądzie Sportowym”.

Kaczmarek poznał wtedy Mohameda Salaha, z którym kontakt ma do dziś. Dzisiejszy gwiazdor Liverpoolu grając w Chelsea i Romie namawiał go, by prowadził mu treningi indywidualne, ale Polak odmawiał ze względu na kończenie kursu w DFB i posadę w czwartoligowym Stuttgarter Kickers, z którego odszedł w październiku ubiegłego roku. 34-latek w maju był nawet gościem w studiu telewizji Sky, gdzie opowiadał o swojej współpracy z Salahem.

Z Bradleyem Kaczmarek pracował później w norweskim Stabaek. O spróbowaniu przez niego sił w ojczyźnie pisano już w 2014 roku, gdy rozważano go jako kandydata do poprowadzenia Lechii Gdańsk po odejściu Quima Machado. – Był taki temat, rozmowy były naprawdę bardzo zaawansowane. Lechia się o mnie bardzo starała, ale ostatecznie kontrakt nie doszedł do skutku, bo wówczas nie miałem jeszcze licencji UEFA Pro i związane by to było ze zbyt dużymi problemami. Ale Lechia przedstawiła bardzo ciekawy projekt. Praca w polskim klubie nie jest dla mnie wykluczona. Musiałby to jednak być klub dobrze zorganizowany i szukający trenera, stawiającego na ofensywną piłkę – mówił w maju tego roku dla „PS”.

W Sosnowcu biorą więc młodego trenera z ciekawym doświadczeniem, który jest obyty w świecie, zna języki i uczył się od renomowanych szkoleniowców. Teraz będzie miał okazję przebić się na krajowym podwórku i rozpocząć w pełni poważnie pracę na własny rachunek. W pierwszej kolejności będzie musiał poradzić sobie z grą defensywną, Zagłębie traci zdecydowanie najwięcej goli w Ekstraklasie (aż 24) i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

Takie ruchy zawsze wiążą się z pewnym ryzykiem, ale trudno je krytykować, bo nie od dziś mówi się, że polskie środowisko trenerskie jest zbyt hermetyczne i za mało w nim świeżej krwi. No to właśnie trochę tego powiewu świeżości dostaniemy. Czy będzie to powiew adekwatny do miejsca i czasu, dopiero się przekonamy, ale Kaczmarek wiele do stracenia nie ma. Zagłębie – owszem.

KOMENTARZE (16)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Fort Czerniakowski
Legia

Tu był asystentem, tam na kursach… czyli od wynalazków w stylu Adam Owen czy Romeo Jozak różni go głównie narodowość. To widzę wystarczy u naszych ekspertów z weszło. Swoją drogą musicie opisać jakoś tą waszą teorię o wyższości Polaków na ławce rezerwowych, bo wyniki ni chuja jej nie bronią

Cerber24

Serio? Krytykujesz tę decyzję? Lepszy ktoś nowy, młody, niż mieli by brać tych co zawsze (bo można było się spodziewać np. Jacka Zielińskiego, którego już nie ma w Niecieczy – osobiście nic do niego nie mam, ale czas aby część trenerów opuszczała karuzele i robiła miejsce nowym). Jak biorą dobrych obcokrajowców typu Bjelica czy Berg to też po czasie wszyscy narzekacie. To jest Sosnowiec… raczej nie ściągną na ławkę Zidane’a czy Blanc’a.

Fort Czerniakowski
Legia

Nigdy nie krytykowałem Bjelicy ani Berga, obydwaj przychodzili z jakimś dorobkiem i potwierdzali w Polsce, że znają się na robocie…
Nie uważam, że ekstraklasa to dobre miejsce na trenerskie debiuty i tyle

Urkides
Legia Warszawa

Jedyną szansą żeby w Ekstraklasie popracował trochę ktoś wybitny, jest zatrudnić go póki jest nieznany. Mamy wielu znanych ale przeciętnych trenerów. Mamy wielu doświadczonych ale kiepskich zawodników. Ekstraklasa jest idealnym miejscem na eksperymenty, bo prawdopodobieństwo że będzie gorzej jest małe.
Potrzeba jest ludzi nieskażonych naszą filozofią piłkarską, to może zaczniemy fajniej grać?

Egon Olsen

Jasne lepiej brać Skorże, Wdowczyka albo Urbana. Niech sobie dopiszą 158 polski klub w życiorysie.

wczesny

Wykształcony, obyty w świecie, nauczony profesjonalizmu, czyli w Polsce popracuje najwyżej do zimy.

Laguna

Zimy kalendarzowej, czy do pierwszych przymrozków?

wczesny

Przymrozki już były.

shav0
Melanż w Dudelanż

Tu nie ma co trenować tu trzeba dzwonić.

Krzysztof.Reperowicz

Patrzac na zdjecie myslalem ze to Antiga z siatkowki, efekt moze byc podobny. A moze tak Malysza.

Jacek Nysa

Brawo poziom się podnosi od kiedy wypadli z karuzeli tacy krezusi jak Rumak .Urban.Zieliński,Moskal itp,Trzeba być ślepym i odpornym na fakty . aby nie widzieć jaką robotę wykonali zagraniczni trenerzy w najsłabszych kadrowo drużynach Koronie i Pogoni .
Oczywiście zaciąg z I ligi też zrobił swoje Nowak,Smółka,Mamrot.
Korona jest kadrowo słabsze od połowy drużyn z I ligi .

Krzysztof.Reperowicz

„sam jesteś słaby”

Zbigniew Malara

W Sosnowcu został ochrzczony jako Agent Tomek, nawet podobny.Też mam wątpliwości czy to nie za wysokie progi i dobry moment na naukę.Może to tez wersja oszczędnościowa, ale jest takie powiedzenie „tanio znaczy drogo”.

Gdyby zatrudnili tzw trenera z nazwiskiem , to ten przyszedłby ze swoją świtą i trzeba by zwolnić swoich zaufanych ludzi jak 2 trener.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

„W Sosnowcu biorą więc młodego trenera z ciekawym doświadczeniem, który jest obyty w świecie, zna języki i uczył się od renomowanych szkoleniowców.”
Biorąc pod uwagę, że ta liga jest pojebana, Gość w 10 meczach pewnie ugra 5 punktów i wiosną już go w Sosnowcu nie będzie.

shav0
Melanż w Dudelanż

I takich ludzi nam właśnie w tej lidze właśnie … nie trzeba. Kopacze zwolnią go za pare kolejek jak ich tylko przyciśnie na treningu.

pep pep

Kązdy ma szansę, ale warto zauważyć że jego drużyny charakteryzowały się tym, że traciły dużo bramek, po 5 po 4. . Często padały hokejowe wyniki , ba nawet niesamowite 7:6 ma na koncie w derbach Kolonii
Nie sądzę ,aby taki styl był odpowiedni do problemów Zagłębia Sosnowiec, w którym raczej trzeba wdrożyć dyscyplinę i organizację w tyłach

wpDiscuz