Krok ku normalności: PZPN umożliwia drukowanie biletów kibicom
Weszło

Krok ku normalności: PZPN umożliwia drukowanie biletów kibicom

Jak bumerang przy każdym meczu reprezentacji powracał ten sam problem: kibice psioczyli na fakt, że do ceny biletu muszą dopłacać 20 złotych za przesyłkę kurierską (albo 40, jeśli tak jak przy okazji starcia z Portugalią, wybierali bilet kolekcjonerski). Związek tłumaczył, że w te koszta wlicza się również choćby druk i pakowanie, a poza tym, że to bat na windujących ceny do góry koników. No, ale portfel fana od tych tłumaczeń grubszy nie był. Na szczęście koniec z tym: PZPN umożliwi drukowanie kibicom wejściówek w domu.

Decyzja zapadła dzisiaj. – Wychodzimy naprzeciwko oczekiwaniom kibiców, usługa będzie darmowa. Natomiast ryzyko jest takie, że wejściówki będą pojawiały się w internecie, historia to pokazuje. Niejednokrotnie spotykaliśmy się z sytuacją, że kibice kupowali wejściówki na aukcjach z dużą przebitką. To jeden problem, a drugi jest taki, że wiele osób kupowało ten sam bilet, a weszła tylko jedna, bo sczytany kod kreskowy stwierdzał, że ten bilet został wykorzystany. Dochodziło do nieprzyjemnych sytuacji na bramach. Trzeba więc do ludzi apelować, by nie kupowali biletów z niesprawdzonych źródeł – mówi rzecznik PZPN-u, Jakub Kwiatkowski. I dodaje: – Najprawdopodobniej tę możliwość włączymy jutro, zależy to od kwestii technicznych.

Trzeba jasno stwierdzić, że to krok w dobrą stronę. Jeśli ktoś jest rozsądny i nie szuka biletów na mniej lub bardziej dziwnych aukcjach, po prostu nie zostanie oszukany. Kupi bilet na stronie związku, ściągnie go na dysk, wydrukuje i nie musi się już niczym martwić. Ani tym, że został niejako zmuszony do dopłacenia 20 złotych, ani tym, że czeka go zabawa w kotka i myszkę z kurierem, bo przecież każdy z nas coś kiedyś zamawiał i wie, jak różnie to bywa z dostarczaniem przesyłek.

Warto podkreślić, jak szybko to wszystko się działo. Od paru dni narastała burza wywołana przez cykliczne niezadowolenie kibiców, a my, jeszcze dziś rano, rozmawialiśmy z Kwiatkowskim na temat starego systemu rozprowadzania biletów. Rzecznik mówił to co zwykle: paczka kosztuje 20 złotych bez względu na liczbę zamówionych biletów, to cena ustalona dawno temu, zawiera się w niej nie tylko koszt przesyłki, ale i druku oraz pakowania. Mieliśmy wręcz poczucie, że odbijamy się od ściany, że PZPN nic tutaj zmieniać nie chce. Co gorsza – nie dało się nawet uzyskać informacji, czy PZPN po prostu nie potrafił wynegocjować korzystniejszej ceny u kurierów, czy po prostu część z tej 20-złotowej opłaty trafia jako zysk ze sprzedaży biletów do związkowej kasy.

Brzmiało to trochę jak słynne tłumaczenia polityków: „ta kwota wynika z podejmowania różnych takich działań” i niewiele da się zrobić, kibicu, płać dwadzieścia i się ciesz, że możesz obejrzeć kadrę w akcji. Jaka część kwoty to drukowanie, jaka część przesyłka, jaka część zysk – nikt nic nie wie.

Aż tu nagle, może 30 minut po tej rozmowie, odezwał się do nas rzecznik, że podjęto decyzję o umożliwieniu kibicom druku biletów w domu. Szast-prast i nagle znikają opłaty za druk czy kurierów, a co ważniejsze – znikają też wątpliwości w kwestii żądanej przez związek kwoty.

Dobrze więc, że związek słucha ludzi, ale pewnie jest w tym wszystkim drugie dno. Mianowicie, po słabym mundialu istniało ryzyko odwrotu ludzi od kadry, a przecież dopłacanie do interesu za oglądanie takich paździerzy jak z Irlandią, dla nikogo nie jest przyjemnością. Umożliwienie ludziom drukowania biletów na własną rękę to krok w taką stronę, by na frekwencji i wpływach z niej nie stracić. Poza tym przy spadku frekwencji znika zainteresowanie biletami u koników. Nie ma sensu asekurować się przed ich działaniem, jeśli na mecze kadry i tak bilety można dostać niemalże w dniu meczu.

Jakiekolwiek są motywacje związkowych decydentów: normalny i rozsądny kibic będzie się cieszył. Pytaniem otwartym pozostaje, czy przy powrocie boomu na kadrę, nie powrócą również koniki, drukowanie biletów przez centralę i wątpliwe ceny przesyłki. Na razie trzeba się zadowolić tym, że związek wreszcie wysłuchał swoich klientów.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (15)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

To ruch PRowy po ostatnich sukcesach naszych i frekw.we Wroclawiu a wy sie rozpuszczacie jak cukier na patelni. To powinno byc zrobione juz dawno a nie jak bilety przestaly schodzić

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

14:troll:14
Cska Warszawa

Myć was okradł w Gdyni, racja, rzekomy faul Trałki na Zbozieniu, toż to Skandal, na miejscu Rutkowskiego bym wysłał pismo do Przesymckiego aby ten cwaniaczek Myć wam więcej nie sędziował, ale co ja tam mogę…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Piotr R.
PKS Amica Wronki

To jaki sędzia wam pasuje?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wersy2

Na koników jest przecież jeden prosty sposób – bilety imienne. Po co wymyślać kwadratowe jaja?

Piotr R.
PKS Amica Wronki

Po to by samemu handlować pod stadionem jak np.Greń

igor91

Czyli ci, którzy kupili bilety na najbliższe mecze zaraz po uruchomieniu sprzedaży (w tym ja), są lekko w dupie, bo już zdążyłem zapłacić cenę wliczoną z kurierem (zresztą, nie było innej możliwości dostarczenia biletów), a ponadto, ponieważ sprzedaż wejściówek na mecz z Włochami ruszyła dzień później, zapłacę za dwie przesyłki, czyli 40 zł. Sprzedaż jeszcze trwa, bilety jeszcze są i co, ci którzy teraz kupią wejściówki, będą mogli je sobie za darmo wydrukować? Oddadzą mi kasę za kuriera i dadzą możliwość wydruku samemu (bo też tak wolałbym)?

pilkarzyk

Dobre pytanie. Kontaktuj się z PZPN, dzwoń, pisz. Coś ten PZPN się ugina ostatnio przy większej presji – raport Nawałki, teraz bilety.
To nie fair, że zmienia się zasady podczas meczu. Jeśli zostały jednak zmienione, to kibice którzy zakupili przed zmianą powinni mieć możliwość reklamacji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Puchatek

Teraz rzecznik poinformował, że już będzie można drukować bilety? Byłem na meczu reprezentacji we Wrocławiu – nie doplacilem żadnych 20 zł, bo był do wydrukowania. Albo źle zrozumiałem artykuł, albo rzecznik i Państwo Weszło są lekko spóźnieni.

wpDiscuz