„Czekam na zapowiedziane procesy”. Przeczytaj rozmowę z Szymonem Jadczakiem
Weszło

„Czekam na zapowiedziane procesy”. Przeczytaj rozmowę z Szymonem Jadczakiem

Gigantyczną burzę wywołał materiał Szymona Jadczaka na temat Wisły Kraków. Dzisiaj Szymon gościł w Weszło FM, gdzie przez niespełna dwie godziny opowiadał o kulisach pracy nad swoim reportażem i cierpliwie odpowiadał na pytania Kamila Gapińskiego, Dariusza Urbanowicza, użytkowników Twittera oraz słuchaczy. Jeżeli ktoś nie ma czasu czy możliwości, żeby przebrnąć przez dwugodzinne słuchowisko (choć gorąco do tego zachęcamy, warto) – zapraszamy do wersji tekstowej. Wyciągnęliśmy z rozmowy najgorętsze wątki.

*

Podejście wielu kibiców Wisły Kraków do reportażu można podsumować tak: „wszyscy już to wiedzą, prasa lokalna od dawna o tym pisała”.

Facet, który brał udział w zabójstwie pracuje w Wiśle na kasie, ma dostęp do danych kibiców, do ich adresów. Faceci, którzy bili kolegów za nic, pluli, kopali, zostali skazani i otrzymali zakazy stadionowe – potem też pracują w klubie. Też mają dostęp do danych osobowych. Mogą sobie sprawdzić, czy ten, kogo wcześniej pobili wciąż chodzi na mecze. Wiceprezesem klubu był facet, który miał zorganizować akcję ostrzelania ich stadionu, po czym Wisła miała gigantyczne problemy. Zadaje się z bojówką wiślacką, będącą regularnym gangiem. Jeżeli ja tych kibiców nie przekonam swoim materiałem, to ich już nic nie przekona. Jeżeli uważacie, że to jest normalne, spoko. Bawcie się dalej. Wisełka na pierwszym miejscu, nie ma żadnych problemów.

Padają argumenty, że podobny materiał może powstać o każdym polskim klubie.

Czytałem akta dotyczące innych klubów, na przykład Lecha Poznań. Tam też są mocne rzeczy, ale tak mocnych jak tutaj – nie ma. Pokażcie mi materiały o innych klubach, o nich też zrobię reportaż. Drążyłem i kopałem wokół Cracovii, nie znalazłem takich nieprawidłowości. Sam nie chcę za bardzo zdradzać, czym się w tej chwili zajmuję, żeby nie ułatwiać zadania przeciwnikowi.

Jak to wygląda w Ruchu Chorzów?

Tam jest inna sytuacja, bo katowicka prokuratura ma inne podejście do tematu niż krakowska. Rozwiązuje te sprawy w dość zdecydowany sposób. Ruch jest regularnie rozbijany, choć to wszystko się wciąż odradza. Ostatnio też zostało zatrzymanych ileś osób z Ruchu. Ta bojówka została skutecznie, na tę chwilę, rozbita. Dlatego, że policja działa regularnie, nie narodziła się taka legenda jak „Miśka”. Wiem, że podchody pod wejście do klubu też w Chorzowie były.

Śledziłeś całą drogę „Miśka”?

To jest w Krakowie legenda. Każdy mówi: „ktoś za nim musiał stać”. Jest parę osób, które twierdzą, że uwierzyły w jego resocjalizację. Są tam tragiczne historie. Ktoś mu pomógł, on później tak tego kogoś potraktował, że ta osoba do dzisiaj odczuwa bolesne tego skutki. Tragiczne są historie byłych działaczy, którzy przez to, co się tam kiedyś wydarzyło musieli się pożegnać z klubem, albo z samochodem. Który spłonął.

Wkrótce „Misiek” zapewne wystąpi o list żelazny i tutaj przyjedzie. Ileż można się ukrywać i jeździć po świecie. Zostawił partnerkę, dziecko, zostawił przede wszystkim Wisłę. Czego o nim nie mówić, on naprawdę kocha ten klub. Siedzi teraz gdzieś w ciepłych krajach i podejrzewam, że najbardziej mu brakuje tych trybun, kumpli, wszystkiego co związane z Wisełką.

Jakie są relacje „Miśka” z politykami?

Wiem o jego relacjach z co najmniej jednym politykiem, który działa w Krakowie. Sam „Misiek” mówił, że tego gościa ma już dość, bo ciągle mu truje. Wiem, że ten polityk wciąż do „Miśka” na loży podchodził, zagadywał, obiecywał, chciał robić wspólnie różne rzeczy. „Misiek” mówił, że on nie lubi chodzić na lożę, bo wszyscy go zaczepiają. Woli siedzieć z kibicami, na zwykłych miejscach.

Opowiem wam historię, jak to było z procesem „Miśka”, kiedy on pozwał Gazetę Wyborczą. Tam pierwszy raz pojawia się pani Marzena. Jak się odsłuchuje nagranie z tej rozprawy, to jest komedia. Najpierw pani Marzena próbuje przekonać sąd, że pozew, który napisała jest napisany dobrze. Sąd twierdzi, że nie. Przepychanka na poziomie pierwszego roku prawa. Potem się okazuje, że na rozprawie nie ma pana M. Sędzia pyta, gdzie on jest? Pani Marzena coś tam kluczy, że szedł ulicą i nie dotarł. Okazało się, że pan „Misiek” został zatrzymany w szwedzkim areszcie podczas wyjazdu Śląska Wrocław na mecz z IFK Goeteborg. Na trzecią rozprawę ani pani Marzena, ani pan „Misiek” już w ogóle nie przyszli.

Pani Marzena funkcjonuje jako kobieta, która reprezentowała „Miśka” ale znalazłem też jedną sprawę, w której reprezentowała Damiana D. Pan Damian wszedł na płytę boiska, a ochrona uznała, że nie ma prawa tam przebywać. W końcu dowódca podjął decyzję, że trzeba go wyprowadzić siłą. Sprawa trafiła do sądu. Raz został skazany, drugi raz też. Wedy pani Marzena została jego obrońcą i napisała taką apelację, że finalnie został uniewinniony.

Po co mówić o Damianie Dukacie per „Damian D.”? O prezes Sarapacie wypowiadasz się pełnym nazwiskiem.

Nasi prawnicy uznali, że ciężar zarzutów, które przedstawiamy jest na tyle poważny, że ze względów prawnych powinniśmy go tak nazywać. Natomiast nie przedstawiłem tego kalibru zarzutów wobec pani prezes.

Czy to nie jest celowy zabieg, żeby zrobić wrażenie, iż mówimy o osobie skazanej, o przestępcy?

Ja czekam na te zapowiedziany procesy, jakieś już informacje o nich się pojawiły. W materiale zamieściłem 10% tego, co udało mi się zebrać w temacie Wisły. Jak zaczną się takie procesy to będę mógł w końcu spokojnie przepytać pana Damiana i panią Marzenę Sarapatę na sali sądowej. Myślę, że takie procesy będą się cieszyły potężnym zainteresowaniem i dopiero tam zaczną wychodzić ciekawe rzeczy. To będzie też kopalnia tematów dla mediów.

Pan Dukat informuje wyraźnie, że 8 marca 2013 roku przebywał w Barcelonie, a nie w Krakowie, więc nie mógł ostrzelać stadionu. Ma na to twarde dowody.

Ekstra, bo ostrzelanie odbyło się rok później. Myślę, że przez rok mógł jednak wrócić do Polski.

Podobno data została już sprostowana. To zmienia odbiór społeczny materiału.

Niech pokaże te dowody, zawsze jest droga prawna. Jeżeli Wisła uzna, że nie ma problemu i obecność pana Damian D. jej nie przeszkadza, to niech on dalej tam rządzi. W aktach widziałem dużo więcej nazwisk osób skazanych, ich też można pozatrudniać na kasie. Kolejnych gangsterów, ich partnerki. Jeżeli ktoś uważa, że takie zabiegi pomagają Wiśle, można to wszystko zrobić.

W lipcu pan Damian D. zrezygnował z funkcji wiceprezesa. Może to ma jakiś związek, może nie, ale tuż przed tą rezygnacją przyszedł do klubu anonim. Dostałem go również ja, autor tekstu podpisał się jako „Psi detektyw”. Ten anonim zaczyna się od tego, że jeżeli zarząd nie poda się natychmiast do dymisji, to ujawnione zostaną takie rzeczy: zdjęcie pana Damiana z wytatuowanymi emblematami „Sharksów”, zdjęcie na imprezie z „Sharksami” i opisy interesów. Autor anonimu twierdzi, że firmy powiązane z panem Damianem i panią Marzeną mają podpisane z Wisłą niekorzystne dla klubu umowy, które służą do zarabiania pieniędzy dla osób spokrewnionych z zarządem Wisły. Nie byłem w stanie tego sprawdzić, ale tuż po tym anonimie pan Damian zrezygnował z członkostwa w zarządzie.

Damian Dukat twierdzi, że nigdy nikogo nie uderzył.

Oglądałem monitoringi z jego udziałem i, jak to się mówi, jego oświadczenie nie polega na prawdzie. Wtedy był konflikt na trybunach Wisły, wewnętrzny, między kibicami. Pan Damian razem z bojówką „Sharksów” pacyfikował kibiców własnego klubu. Jeśli coś mi się nie mieści w głowie w związku z tą sprawą, to właśnie fakt, że kibice Wisły bronią takich ludzi.

Z jakim odbiorem materiału się spotkałeś?

Bałem się, że to zostanie zamilczane. Mieliśmy takie sytuacje, że próbowaliśmy ludzi zaprosić do studia, żeby to skomentowali. Nikt nie chciał. Wszyscy bali się o swoje rodziny. Rozumiem to, też wiem kim są ludzie, których przedstawiłem. Wiem, dlaczego dziennikarze nie chcą na ich temat rozmawiać. Ale zamilczenia nie ma. Są dwa rodzaje reakcji. Pierwsza to trolle. Od wczoraj mogę ich wreszcie wszystkich na Twitterze blokować. Wcześniej chciałem być na bieżąco, więc musiałem ich czytać i z nimi rozmawiać. Chłopaki – dzięki za współpracę, ale przytyki, że jestem żałosnym kibicem Radomiaka czy żałosnym dziennikarzem TVN-u już mnie nie interesują. Jeżeli uważacie, że nic się nie stało, zgoda. Za rok znowu będziecie mieli problem, znowu będziecie pisali: „pomóżcie ratować Wisłę”. To widocznie już kwestia przyzwyczajenia ludzi w Krakowie. Spoza Krakowa reakcje są takie, że odbiorców to zszokowało.

Ironia losu polega na tym, że akurat wczoraj Wisła zmiażdżyła Lechię i wskoczyła na fotel lidera.

Klubowi życzę jak najlepiej, naprawdę. Ale nie wierzę, że coś tam się zmieni. Na wczorajszym meczu w loży zasiadał wicepremier Gowin, prezes TVP Kurski. W tej samej loży był pewien człowiek, który jest bardzo dobrym kolegą „Miśka”. Nie chcę za dużo zdradzać. Ten facet robił różne ciekawe rzeczy z różnymi kibolami. Jeżeli on jest w tej loży, a obok niego znaczący politycy, to myślicie, że coś się tam zmieni?

Skąd przyzwolenie w klubach na powiązania z półświatkiem?

Jeżeli patrzeć na to od strony właścicieli, głównym powodem jest strach. Nikt nie chce mieć problemów z bandytami. Rozmawiałem z ludźmi, którzy próbowali z tym walczyć. Pogróżki to wówczas standard. Jednak jeżeli pod szkołą twojego dziecka o ósmej rano pojawia się banda kiboli, albo na twoim prywatnym domu widnieją nienawistne napisy, to zaczynasz się zastanawiać. I dochodzisz do wniosku, że warto się dogadać.

Zarzuca się TVN-owi, że jest to stacja znana z anty-kibicowskiej retoryki. Tobie natomiast, że materiał jest inspirowany i oparty na anonimowych wypowiedziach i ogólnikach.

Ogólniki i anonimy… Pismo pani Marzeny Sarapaty, wysłane na papierze firmowym Wisły do krakowskiego sądu, tydzień po tym, gdy facet zostaje skazany na trzy lata więzienia. W którym ona pisze, żeby temu człowiekowi uchylić areszt, to ona go zatrudni jako kasjera. Jeżeli to jest anonim, to chyba się nie dogadamy.

Co do teorii spiskowych, to jest tego trochę. Ja sobie to śledzę na różnych forach Wisły. Najbardziej mi się podoba teoria, że zrobiłem ten materiał, ponieważ Bogusław Leśnodorski był zainteresowany przejęciem Wisły. I w porozumieniu z nim zbijam cenę klubu. Powiem wam, że ktoś naprawdę grubo szyje. Śmiejemy się z tego, ale to mnie uderza. Kibice Wisły mają totalny problem w klubie. Dopiero co zostali cudem dopuszczeni do rozgrywek. Co chwilę pojawiają się jakieś kłopoty organizacyjne. Tymczasem – co jest problemem? Jadczak i TVN. To, że nie można znaleźć inwestora, że nie ma z czego zapłacić za stadion, o tym nie słyszę.

Jak sobie radzić ze świadomością, że wiele osób z Wisły będzie próbowało cię ośmieszyć? Masz dowody, które okażą się wystarczające dla sądu?

Co do ludzi z Wisły, to przede wszystkim chciałbym im przy okazji podziękować. Chyba wszyscy dobrze wiemy, że bez pomocy ludzi związanych z klubem ja bym tego materiału nie zrobił. Nawet mimo tej psychozy strachu znalazło się zaskakująco dużo ludzi, którzy chcieli mi pomóc. Nawet wśród „Sharksów” są tacy, którzy stwierdzili, że wszystko zaszło już za daleko i zdecydowali się mi pomóc przy tworzeniu reportażu. A że później wyzywają mnie w Internecie… Może tak trzeba, żeby podczas prywatnych spotkań mogli ze mną normalnie rozmawiać. Godzę się z tym. Co do procesu – to wiąże się z przesłuchaniami wielu osób, z wyciąganiem różnych dokumentów. Taki proces mógłby być bardzo oczyszczający dla samej Wisły.

Gdy próbowałeś dotrzeć do Sarapaty i Dukata, dlaczego nie zadawałeś im pytań w trakcie konferencji?

Za panem Damianem D. i panią Marzeną Sarapatą biegałem od pół roku. W grudniu wysłałem pierwsze pytania, wtedy jeszcze pracowała w Wiśle poprzednia pani rzecznik. Wymieniliśmy kilkadziesiąt maili. Widać w reportażu, co zrobiła. Umówiła się ze mną na rozmowę w cztery oczy i zamieniła ją w konferencję prasową. Gdybym wywalił te wszystkie materiały przy innych dziennikarzach, to mógłbym równie dobrze sobie ten reportaż opublikować o trzeciej w nocy. W TVN Meteo. Nikt by na to nie zwrócił uwagi. Moja praca polega na robieniu ciekawych materiałów, a nie na dzieleniu się wiedzą z resztą dziennikarzy.

Czy było w porządku przepytywać Damiana Dukata, gdy ten szedł na cmentarz?

Pojechałem pod cmentarz, wiedziałem, że Damian D. tam będzie. Unikał mnie przez pół roku. Zobaczyłem jego służbowe Volvo sto metrów przed cmentarzem. Gdy pokonywał te sto metrów, zadałem mu pięć pytań. Gdy wychodził, spróbowałem dopytać. Ani na chwilę nie przekroczyłem granicy cmentarza.

Wisła wydała oświadczenie w sprawie twojego materiału.

Wiem, że zostało wynajętych kilka kancelarii prawnych, żeby się tym zająć. Jak to przeczytałem po tej informacji o prawnikach to stwierdziłem, że coś tu jest nie tak. Nie bardzo rozumiem. Ja po swoim materiale, żeby wszyscy zrozumieli jego istotę, pokazałem jedenaście punktów, które wskazują na związki Wisły z gangsterami. Do ilu punktów się odnosi to oświadczenie? Jak mamy konkretnie rozmawiać, to nie piszmy, że klub zakazał sektorówek. Jaki to ma w ogóle związek z reportażem?

Daję 5% szans, że coś się w klubie zmieni i dla tych pięciu procent warto było zrobić ten materiał. To jest płonna nadzieja, lecz ja chciałbym konkretnych rozmów z władzami Wisły. Kiedy idę na konferencję poświęconą związkom Wisły z gangsterami, to nagle rozmawiamy tam o temacie Paula Bragiela. Koledzy dziennikarze – egzekwujcie, żeby odpowiadano wam na pytania i trzymano się faktów. I dla was będzie lepiej i dla Wisły. Bo to, że ktoś wyjdzie i zacznie opowiadać totalne farmazony o inwestorze niczego nie zmieni. Zawsze jak się coś wydarzy, to pojawia się temat potencjalnego inwestora. Gdyby się pojawił ktoś chętny, żeby kupić Wisłę, to na pewno porozmawiałby wcześniej z Bogusławem Cupiałem. A to co oni zrobili Cupiałowi na końcu… Po pierwsze, ani pan Cupiał już nigdy do Wisły nie wróci, ani nikogo nie zachęci do inwestowania. Zniechęcili go skutecznie.

Wstrząsające były relacje o podpalaniu samochodów i laniu wrzątku do ust.

To jest szokujące, że ci ludzie gorzej traktują swoich kolegów niż przeciwników. Katowanie swoich kibiców na trybunach, opluwanie kumpli po szalu… Kurczę, ci ludzie mówią o wierności, miłości do klubu, przywiązaniu do barw? Jak można to połączyć?

*

TUTAJ ZNAJDZIESZ CAŁOŚĆ ROZMOWY

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (69)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Gdy zaczną spadać liście…

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

W mojej legii obowiązywało ,,marche or die”
takie polskie ,, pała, gaz i ciasne drzwi”, co powinno być obowiązkowe niedoszłym mafioźnikom.T

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pozniej wymysle nick

jeżeli bawisz się ogniem to się możesz sparzyć, jeżeli dopuszczasz do władzy stowarzyszenie kibiców, to musisz być świadomy, że wśród nich muszą się znaleźć również osoby z półświatka. To dla mnie w zasadzie żadne zaskoczenie, tak samo jak mam świadomość, że w Wiarze Lecha też na pewno jest niejeden gagatek. Nie rozumiem aż takiego szumu, tak jakby wszyscy byli ślepi, albo aż tak naiwni.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Może jednak dobrze, że szum się zrobił i coś, co było do teraz tajemnicą poliszynela, stało się kwestią powszechnie omawianą. Często próby wchodzenia na takie tematy kończyły się zarzutami o złej woli i niechęci do środowisk kibicowskich (patriotycznych wszakże). Czy patologia jest w każdym klubie? Jest pewnie w wielu, ale różni je skala.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Wisła to wspaniała marka, którą grupa bandytów podciera sobie mordy. I w imię czego? Oni kochają swój klub, a może wykorzystując barwy kręcą własne lody?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

No popatrz. A ja czytałem tu wpisy, że to przecież niecny atak złego TVN na Wisełkę… Komu wierzyć?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

efrenbatareyes

Gdyby miał, to by pokazał. To tv, im większy news tym lepiej. Nawet nazwiska nie podają z obawy o proces (Damian D). Reportaż to jedno, a sąd co innego.

emperor

Prawdziwie wielki temat społeczny, to by nie były jednak kryminałki, ale to jak „stowarzyszenia” aktualnie szantażują de facto polityków, bo przy ich sprzeciwie nie wygrasz wyborów na głupiego radnego dzielnicy pewnie w żadnym ligowym mieście do końca tabeli II aktualnie ligi.

Ale to już wyższa liga biznesu, polityki, krążącej i przekrętów niż Misiek od noża w głowie Dino B. Ruszenie tego tematu wykończyłoby nie tylko lokalnych bonzów, ale i część twarzy z pierwszej ligi naszej polityki. Korzenie sięgają zresztą szaro-bandyckich lat 90., jeśli nie wcześniej. I dotyczy to zarówno komunistycznych aparatczyków ds sportu, ale i antykomunistycznych czołówek kibicowskich z pięknych lat 80. A miasta na fali ME 12 pobudowały stadiony na kredyt lub z dotacji i teraz zostały z nimi jak Hamilsbach z angielskim.

qdlaty81
WIDZEW

Hehe. Kibole wrzucaja na Tuska, Wałęsę i PO że przy okrągłym stole określili układ który potem wiele lat zarabiał na Polsce, ale jak sami czerpią z lokalnej patologii politycznej to wszystko ok bo oni sa przeciez patriotami.
Z ciekawości jak się nazywa skrzyżowanie hipokryty z patriotą? Hipopatriot? Maciarewicz?

emperor

Blisko mi do tej opinii, ale pamiętam jeszcze jak za pierwszych rządów PiS to PO próbowała się przyklejać do klubów i stowarzyszeń i na samym początku koniunktury związanej z Euro (kupionego przez ukraińskich pokomunistycznych oligarchów i z polską delegacją w składzie Listkiewicz i Lech Kaczyński) PO próbowało przynajmniej negocjować. Zaczęła się chryja jak rząd próbował rozbijać właśnie quasimafijne powiązania przed Euro 2012 i wykorzystać to politycznie. Niestety w najgłupszy możliwy sposób, bo np. okrzyk „kurwa mać, x grać” był nieledwie taką samą winą jak oklep, o handelku prochami już nie wspominając.
I muszę przyznać, że PiS bezpośrednio do kumatych nie startował, co najwyżej przejął część postulatów z okolic marszu niepodległości (dla mnie te wszystkie stadionowe rocznice są na granicy profanacji i to spłycenie rzeczywiście strasznych wydarzeń z historii, ale to kwestia gustu) i w jakimś stopniu „rząd Ma Tole” rzeczywiście obalili kibole. Gazeta Polska może być dumna.

Czaro

Jak znaleźć tą audycje?
chciałem nadmienić, że dla osoby która nie wchodzi regularnie na WeszłoFM strona jest nieintuicyjna. Wiem że mam szukać audycji Panów Kamila Gapińskiego i Dariusza Urbanowicza. W tym art nie ma wzmianki jaki audycja na tytuł. Weszło FM nie pomaga w znalezieniu.

elchullogrande
CF Granma

No przecież masz na Weszlo odrębny arykul z audycją: http://weszlo.com/2018/09/16/szymon-jadczak-o-reportazu-temat-wisly-krakow/

Czaro

dziękuję

elchullogrande
CF Granma

Proszę

StaszekPrawy

Kogoś boli, że kibole zarządzają klubem bez wielkich sponsorów tak dobrze, że jest w czubie tabeli.
Wesz(L)o atakowało Wisłę wiele razy, ostatnio przy wymuszeniu transferu Carlitosa, ktoś chce tanio przejąć jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce. Boguś Lesnodorski lub Wandzel.

Jozef Wojciechowski
Bułka z Bananem i Zupa w Pięć Minut

Tak zajebiście zarządzają, że tydzień przed startem ligi nie było wiadomo, na którym stadionie zagrają.

StaszekPrawy

Bo Majcher dał opłaty z kosmosu za stadion. Czemu jego Cracovia tyle nie płaci?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Gdyby tyle płaciła, to nie byłoby jej stać na pensję dla Probierza!

1234qwer

Zacznijmy od tego, że Cracovia za stadion płaci w przeciwieństwie do Wisły.
Po drugie Cracovia jest operatorem stadionu.
Po trzecie wysokość opłat za stadion Wisły wcale nie jest nadzwyczajna są to realne stawki.
Po czwarte Wisła z biletów, skyboxów itp. wyciąga tyle, że jest w stanie za stadion zapłacić i nawet by zostało, ale po prostu sobie bimbała okradając miasto.
Po piąte Wisła sama sobie te stawki wynegocjowała i również mogła być operatorem, ale z tego zrezygnowała.
Po szóste Wisła miała kilkukrotnie umowy odnośnie spłat w późniejszym terminie i rozkładane spłaty na raty.
Po siódme Wisła jakoś 500 tys na Lisa znalazła, jakoś na robienie transfery kasa była.

Wisła nie miała zamiaru płacić za stadion, ale czerpać z niego korzyści potrafiła, to się fachowo nazywa kradzież.

Ps. Czekam na argument o molochu i o tym, że Wisła nie potrzebowała tak dużego stadionu. Jak się stadion budował to jakoś jego wielkość i konstrukcja nikomu nie przeszkadzała, a wręcz wiślacy byli dumni z 35 tys stadionu.

Wy jesteście jebnięci i bezkrytyczni.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

1234qwer

Zarówno stadiony Wisły jak i Cracovii są stadionami miejskimi i kluby te stadiony jedynie wynajmują, dlatego nie wiem co ma wspólnego z niepłaceniem za czynsz kwestia do kogo nalżały grunty pod stadionami, to miasto te stadiony budowało i to ono „załatwiało” ziemię i do niego można mieć pretensje. Pewnie chodzi o to, że grunty pod Cracovią należały do sióstr Norbertanek, o ile się nie mylę, to dostały one rekompensatę za tę grunty, ale chuja mnie to obchodzi, bo to jest budynek miasta, a nie Cracovii, tak samo stadion Wisły należy do miasta, poza tym nawet po tego typu operacjach stadion Wisły jest sporo droższy w budowie od stadionu po drugiej stronie błoń. Odnośnie drugiego pytania, to według raportu EY zarówno Wisła jak i Cracovia dostała za rok 2017 zero zł. W tym roku niestety miasto występuje na strojach tych klubów i dostają one już hajs, ale dostają oba.

Teraz ja mam pytanie, dlaczego miasto dało Wiśle w 2007 roku tereny warte bajońskie sumy? Kto zapłacił za muzeum Wisły?

Odpowiadałem na post dlaczego Wisła nie płaci za stadion, a ty wyjeżdżasz z jakimiś pytaniami z dupy.
Niestety kibice kierujący się sympatiami klubowymi reprezentują politykę Kalego, Kali ukraść krowę dobrze, Kalemu ukraść krowę źle, zamiast uczciwie podejść do sprawy.
Osobiście uważam, że jeżeli ktoś chce się bawić w klub piłkarski to powinien mieć na to hajs, a jak nie ma, to „koniec balu panno Lalu”,
tymczasem w tym chlewie za pieniądze podatnika wspiera się tego typu przedsięwzięcia. Na przestrzeni ostatnich lat (nie piszę o czasach dawnego ustroju, gdzie wspierany był gts, a Cracovia była niszczona) miasto wspierało zarówno Wisłę jak i Cracovii i doszło w tym czasie do wielu patologii, którym jestem przeciwny. To, które kluby były lepiej traktowane zależało od aktualnych władz i ich sympatii klubowych, a bywało różnie, raz lepiej dla jednych, raz dla drugich, dlatego tym bardziej jak najszybciej trzeba ukrócić proceder wspierania klubów przez miasta. Jak widzę gdy ktoś pisze, że miasto powinno dać bo klub to historia miasta, albo dać bo klub A dostał, a klub B nie, to chuj mnie strzela. Chuja powinien dostać, najsmutniejsze jest to, że tak jest nie tylko w sporcie, ale właściwie wszędzie, zamiast patrzeć się na siebie to się zagląda do sąsiada i wyciąga łapę do państwa.

Ps. Uważam, że miasto nie powinno budować żadnego z tych stadionów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

1234qwer

Cracovi a płaci mniej, bo jest operatorem i ponosi wszelkie koszty z tego tym związane, stadion Cracovii jest też mniejszy. Fakty są takie, że miasto na czynszu Cracovii zarabia, natomiast na czynszu Wisły traci(nawet jeżeli ta by płaciła w terminie). Odnośnie banerów to jest to od strony prawnej wina wyłącznie miasta i mi się ten wał strasznie nie podoba. Hala z tego co wiem jest miasta, a Cracovia ją jedynie wynajmuje, zresztą nie tylko Cracovia z niej korzysta. Uważam również, że hala ta nie miała prawa powstać, bo są pilniejsze potrzeby w Krakowie niż sport. To że koszykarki Wisły grały w lidze mistrzów, to żaden powód mogły grać nawet w lidze międzygalaktycznej, a i tak miasto nie ma prawa sponsorować budowy obiektów prywatnym firmom czy to jest Wisła, Cracovia, czy inny Hutnik. Co do ostatniego zdania, miasto nie powinno dawać nikomu i nie ma mowy o żadnych innych alternatywach. Wyobraź sobie, że w samym Krakowie jest więcej klubów i wytęż umysł i zastanów się co by się stało gdyby wszystkim tym klubom „dawać po równo”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

1234qwer

Napisałem, że hala nie powinna była powstać i że przeznaczanie jakiejkolwiek ilości środków przez miasta prywatnym klubom niezależnie od osiągnięć to patologia. Proszę czytać uważnie, na moje pytania z poprzedniego postu nadal nie odpowiedziałeś.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gorham

Klasyczny bełkot pseudointelektualny . Kali … Jak miasto pomagało cracovii na początku 21 wieku to dobrze i zrobiło klub miejski to dobrze (co to wogóle za patologia do tej pory , dalej miasto ma 30% udziałów), jak teraz miasto pomagało Wiśle poprzez tolerowanie opóźnień w zapłatach to źle .
Oczywiście jest też „legenda ludowa” jak to cracovia była niszczona za komuny , taaa… oczywiście , a może trzeba wreszcie przyjąć że ten twój klub był i jest fatalnie zarządzany ! Taka przypadłość nie do naprawienia . Ale oczywiście winni są wszyscy na zewnątrz.
I jeszcze miej pretensje że z publicznych pieniędzy daje się na Wawel itp

gorham

Zacznijmy od tego że cracovia płaci 5 razy mniej za stadion niż Wisła . Owszem , jest operatorem tylko to „operatorstwo” nie przekłada się na jakiekolwiek inwestycje na stadionie (a powinna to robić) . A jak już robi to powstają patologiczne sytuacje z rozliczaniem band reklamowych
Realne stawki płaci Wisła , ciekawe co ty nie powiesz , wg jakich ekspertyz ?
Co do stawek za bilety to interesuj się tym aby twoja cracovia miała przychody choć na poziomie 50 % Wisły bo na razie jest to na poziomie nieco ponad 20% .
Co do stadionu to problem jest taki że jest to totalny bubel , niefunkcjonalny z ograniczonym wykorzystaniem komercyjnym . No cóż miasto ubzdurało sobie , nie uzgadniając nic z Wisłą , że będzie tu Euro 2012 i „rzuciło” w błoto 600 mln zł . Euro nie było bo być nie mogło (beznadziejny marketing i sposób lobbowania za tym) , kasa wyrzucona , stadion postawiony , Wisła ma problem . Ale tą rażącą niegospodarnością na poziomie kilkuset milionów żaden Jadczak się nie zajmie .
Warto za bić pianę że Wisła opóźnia płatność paru milionów (które i tak w końcu zapłaci)
Twoje definicje kradzieży są żenujące. Ale jeśli jedynym twoim paliwem jest „nienawiść do gts-u” to nie ma co się dziwić

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

1234qwer

Chłopie jebnij się w czerep, jedyną osobą, która zieje nienawiścią póki co jesteś ty.
Chuja mnie obchodzi ile Cracovia wyciąga z biletów, bo ona się z umów za stadion wywiązuje i miasto na czynszu Cracovii jest na plus.
Nie pierdol głupot, bo doskonale pamiętam jakie były nastroje jak powstawał wasz obiekt i jak wszyscy byli zachwyceni, że budują 35 tys. stadion, bo Wisełka jest potężna i bez problemu go zapełni. Naprawdę jesteś tak naiwny, że myślisz, iż ludzie związani z Wisłą mieli gówno do gadania przy budowie?
Poza tym jak weźmiesz kredyt hipoteczny i kupisz mieszkanie które po kilku miesiącach okaże się bublem i nie będziesz za nie płacił, to nikogo to nie będzie obchodzić tylko bank cię wypierdoli na zbity ryj. Umów trzeba dotrzymywać. I nie pierdol, że to bubel, bo Wisła wyciąga tyle kasy ze stadionu, że stać ją na zapłacenie czynszu i jeszcze by zostało. Zarząd specjalnie nie płacił za stadion, żeby kontraktować lepszych grajków i dawać im większe kontrakty, przecież to jest nieuczciwe w stosunku do klubów, które wszystkie płatności mają uregulowane i przez to nie mogą sobie już pozwolić na wydatki, gdyby miasto się nie postawiło to ten proceder trwał by w nieskończoność. Poza tym jak tak wam się nie podoba stocznia to fora ze dwora.
Do band się już odniosłem wyżej i napisałem jasno, że to wałek, ale od strony prawnej winne jest miasto, nie klub.
To, że Cracovia jest klubem miejskim to też jest patologia.
Piszecie, że jesteście pokrzywdzeni więc ponawiam pytanie o muzeum i o tereny przekazane przez miasto w 2007 roku? Ja na wasze zarzuty odpowiedziałem.

gorham

Pozwól że odpowiem ci nie używając bliskich ci form wyrazu typu „jebnij się „, „nie pierdol” itd. W dalszym ciągu w twojej argumentacji widzę brak logiki , mieszanie wątków oraz bronienie swoich opinii wbrew faktom .
A więc po kolei :
1. Cały czas czepiasz się że Wisła „okrada” podatników bo nie płaci za stadion .
Tak jak ci pisałem , Wisła płaci … ale z opóźnieniem ! Była to ukryta forma wsparcia przez miasto klubu w ciężkiej sytuacji . Takie samo wsparcie otrzymała twoja cracovia na początku 21 wieku . I nie rób z cracovii „dziewicy orleańskiej” bo nią nie jest. Takie są fakty .
2. Nie zgadzam się z tobą że miasto nie ma prawa wspierać klubów sportowych .
Jest naturalną rzeczą że takie wsparcie kluby w całej Polsce otrzymują .Wynika to z tego że kluby o dużej tradycji są naturalnym elementem miejskiej tkanki społeczno-kulturalno-rozrywkowej . Oczywiście zgodzę się że ważny jest kontekst tej pomocy . W każdym razie jest oczywistym że to kilkusettysięczne miasta (czasami z pomocą budźetu centralnego) budują stadiony , hale . I to jest reguła a wyjątkiem są kluby typu Termalica ale tam chodzi o czysty biznes . Z resztą trudno by było aby wieś licząca 700 osób z własnych środków budowała stadion bo nie miałoby to żadnego uzasadnienia społecznego . Innym elementem wspierania klubów jest opłata za promowanie miasta. Tak , klub sportowy jest też „nośnikiem reklamowym” i to się wykorzystuje . Natomiast mogę się zgodzić że jakimś nieporozumieniem jest regularne wspieranie milionami złotych bieżącej działalności czego najlepszym przykładem jest Wrocław . No ale pewnie mieszkańcom Wrocławia to pasuje bo jakoś nikt nie grzmi i w wyborach wybiera właśnie tych co wspierają
3 . Wracając do stadionu Wisły to obiektywnym faktem jest że zbudowany stadion jest przepłacony (co najmniej 200 mln) . To przepłacenie wynika z tego że bardzo fajnie wydaje się nie swoje pieniądze ( są to pieniądze podatników!!!) .Poza tym są tu elementy co najmniej niegospodarności . I jakoś nikt tym się nie zajmuje .A to wg mojej opinii przekręt na setki milionów! Ale łatwo bić pianę że Wisła doi podatników . I jeszcze jedno – Wisła chciała stadion na 24 tyś natomiast to miasto zdecydowało (mając chore urojenia o Euro 2012) o rozbudowie go do 33 tyś .
I jest to decyzja miasta a nie Wisły !
4. Klasyczny przykład bełkotu to twój przykład z mieszkaniem . Owszem , jak podpisałeś umowę o kredyt to musisz go spłacać . Natomiast do wykonawcy od którego kupiłeś bubel masz pełne prawo do odszkodowania/rekompensaty z tytułu gwarancji/rękojmi . A tu do kogo Wisła ma złożyć reklamację na totalnie niefunkcjonalny stadion . I nie mów że „widziały gały co brały” . Bo Wisła nie ma alternatywy a granie przy Reymonta jest DNA tego klubu
5. Piszesz że „chuja mnie obchodzi ile cracovia wyciąga z biletów” . Idąc twoją poetyką odpowiem ci że niech cię „chuja obchodzi ile Wisła wyciąga z lóż”
6. Dalej brniesz jaka to krzywda dzieje się cracovii że Wisła opóźnia płatności za stadion ale stać ją za to na kontrakty dla zawodników . Wiesz , w biznesie zazwyczaj są o wiele bardziej złożone relacje niż wg twojego opisu .Czasami trzeba wybierać aby nie stracić najważniejszego . Częściowo wyjaśniłem ci to w pkt.1
7. Co do terenów przekazanych klubowi to wyjaśnienie jest proste . Wisła to klub z ponad 100-letnią tradycją , twardo wpisany w krajobraz Krakowa i dostał tereny na których funkcjonował . I tyle . Resztę wyjaśniłem ci na początku pkt.2.
A jak tego nie potrafisz zrozumieć to niech cię dalej „strzela chuj”

1234qwer

1. Nigdzie nie napisałem, że Cracovia jest święta, a nawet napisałem min. że sprawa z banerami to wał. Wisła z pełną premedytacją nie płaciła za stadion i nie miała zamiaru płacić, a zaczęła płacić tylko dlatego, że jest do tego zmuszona.
2. Tu swojego zdania nie zmienię, ale rozumiem, że w kraju, w którym panuje socjalizm można mieć takie podejście jak twoje.
3. Zgodzę się, że stadion Wisły to przekręt, dyskusja nie dotyczyła rozliczania miasta, więc co to ma do rzeczy? Jak stadion powstawał to żeście się cieszyli z tego, że powstaje tak duży obiekt i nie rób ludziom wody z mózgu.
4. Wisłą teoretycznie jest krakowskim klubem, co nie przeszkadza jej jakoś urzędować w Myślenicach, coś to jej DNA działa wybiórczo.
5. W cały czas rozważamy dlaczego Wisła nie płaciła za stadion i wyciągasz argumenty, że stadion Wisły jest tak skonstruowany, że nie można na nim zarabiać. W tym kontekście to ile Wisła zarabia na stadionie według mnie ma kluczowe znaczenie, ilość pieniędzy zarabianych przez Wisłę jednoznacznie pokazuje, że stadion sam na siebie zarabiał i to obala mit bubla. A dopóki Cracovia z umów z miastem się wywiązuje dopóty mnie chuja obchodzi ile wyciąga z biletów.
6. Nie Cracovii, ale mieszkańcom/podatnikom. Chyba tylko w cebulandii stosowane są takie praktyki w „biznesie”. Rozumiem, że robienie transferu Lisa za 500 tys. gdy masz niezapłacony stadion jest ok, powtórzę raz jeszcze Wisła nie miała zamiaru płacić i nie wynikało to z planu „biznesowego”, ale z tego, że po prostu stwierdziła, że miasto i tak jej gówno zrobi, przeszarżowała.
7. O kurwa, nie wierzę w to co przeczytałem. To jest po prostu WAŁ.

Mnie nie strzela chuj, to was strzela jak ktoś wam zacznie zwracać uwagę. Polecam również nauczyć się czytania ze zrozumieniem, bo niektóre wątki pomijasz, a inne nadinterpretujesz.

RadWad

Z mojej strony stanowcze nie dla sponsoringu klubów przez miasta i spółki skarbu państwa … dopóki kluby nie będą miały normalnych właścicieli dopóty będą tego typu historie jak ta ze Śląskiem,GKS Katowice,Zagłębie Lubin itd. gdzie topione są miliony złotych nie wiadomo na co … jedyny sponsoring samorządowy(miejski) jaki jestem zaakceptować to dotowanie Akademii i mniejszych klubów szkolących najmłodszych.Cała Ekstraklasa i 1 Liga powinna być sponsorowana przez prywatnych właścicieli a ich sytuacja powinna być transparentna i dostępna dla Wszystkich … tak to widzę :)

StaszekPrawy

Co złego, że skazany (albo jeszcze nieskazany) pracuje jako kasjer? Skazani mają się resocjalizować, mają wracać do społeczeństwa, mają dostawać pracę. Myślicie, że wielu pracodawców da robotę skazanemu.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Ok. Masz pewnie rację, ale trzeba zapytać za co ten przykładowy człowiek był skazany. Resocjalizacja? Ok , ale (wybaczcie przykład) nie jest dobrym pomysłem resocjalizowanie pedofila dając mu pracę w przedszkolu.
Jak na tym tle wygląda zatrudnianie w klubie sportowym osoby skazanej za… rozróby stadionowe? Zgrzyta?

january

Bardzo złe porównanie. Pedofil i małe dzieci to adekwatny przykład do sytuacji Janczyka i chlejących na umór (nie kryjących się z tym) ludzi z KTS Weszlo. Co ma zatrudnienie jako kasjer do akcji z czlowiekiem sprzed lat, który dostał w zemście za uwalenie innemu kibicowi maczetą ręki?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Ma o tyle, że nie bez znaczenia jest jego pracodawca. Naprawdę nie widzisz tu zgrzytu? Ja widzę.
Napiszę troszkę konkretniej. Uważam, że zatrudnienie do pracy w klubie sportowym osoby, która brała czynny udział w kibolskich porachunkach (i została za to skazana) nie jest dobrą decyzją.
Dla mnie takie działanie klubu jest niczym innym jak udzielaniem przyzwolenia na tego typu praktyki. Dlaczego? Bo mi osobiście się wydawało, ze w interesie klubu powinno być eliminowanie takich ludzi ze stadionu i trzymanie jak najdalej. Co robi Wisła? Daje im pracę. Co jeszcze? Wstawia się za nimi po aresztowaniu. Możesz się ze mną nie zgadzać, ale dla mnie to patologia.

mdxkrk
Wisła Kraków

To ma, że każdy kibic Wisły 2 razy się zastanowi zanim napisze jakąś krytykę w stronę klubu używając swojego nazwiska. Świadomość że tacy ludzie mają dostęp do naszych danych skutecznie zamyka buzie. Skrytykujesz bandytów, po czym ktoś Ci spuści wpierdol, bo wyszuka w klubowej bazie gdzie mieszkasz. Brzmi makabrycznie, ale takie zaczynamy mieć realia. Kolejna sprawa dukat. Jeśli prawdą jest że organizował ostrzelanie stadionu i bił kibiców, lub brał w tym udział w jakikolwiek inny sposób, to niech wypierdala z Reymonta i więcej się tam nie pokazuje.

Poker

haha, jezeli jest gangsterem to bardziej resocjalizacyjna bylaby praca przy myciu toalet lub pomaganiu przy zaopatrzeniu stoisk z kielbaskami, noszeniu 30 litrowych beczek z piwem i z napojami a ni praca na kasie z dostepem do gotówki a co jeszcze gorzsze, z dostepem do danych osobowych ludzi którzy wchodza na stadion

january

Muszę przyznać iż red. Jadczak jest bardzo dowcipny w dwóch kwestiach.
1) Prokuratura i sądy – wielokrotnie pisze o tej złej i nieobiektywnej części aparatu państwowego jak nie potrafi czegoś udowodnić/potwierdzić. Ale jednocześnie jak tylko brał teksty ludzi wykpiwających się wyrokom za dowolne bajeczki jakie mogli opowiadać prokuraturze to jest to rzecz jasna dowód na wszystko, bez względu na to, że w kilku punktach został już obalony.
2) „Opublikował jedynie 10% i to nie najmocniejszych rzeczy” – to już żart i kpina.

Dodatkowo wiele ciekawych smaczków :
-dwa lata pracy nad materiałem i co? W KRS cymbał nie potrafi podstawowych rzeczy zweryfikować (wybory w TS Wisla)
– cała akcja z zasłanianiem Dukata – tvn już w strachu przed procesem przed emisją?
– Dukat w Barcelonie, ale to on pod stadionem kierował akcją rzucania rac w stadion (już się Jadczak próbuje wycofać słowem „zachęcał”, ale tak to nie działa. Choć brany tu jest przykład Stanowskiego i jego wycofywania się chyłkiem z akcji bankructwa Legii widzę nie bez powodu jedna miernota drugą promuje
– ma materiały na Dukata, ale ich nie udostępnia!
– właściwie wszystkie domniemania wzięte „od tajemniczych informatorów” (po akcji z butelkami wiarygodność tvn jest tu wiadomo jaka jest). Na tej zasadzie można opublikować materiał z informatorami, którzy powiedzą, iż wiedzą że Stanowski jechał po Cionku dlatego, iż ten regularnie rypał jego konkubinę, żonę czy coś tam. Ba można dorzucić informatora mówiącego, iż Stanowski rozważał test na ojcostwo swojego dziecka, bo kobitka z niego co tydzień rogacza robiła. Wszystko przez takich „informatorów” bez jakichkolwiek materiałów można wypisać, a wartość tego wynosi 0.
– Jadczak wprost przyznaje, iż „zależało mu na rozgłosie medialnym bardziej niż na obiektywizmie dziennikarskim”
– ale czego wymagać od hieny, która atakuje człowieka w drodze na pogrzeb? Nawet kamerzyści z tvnu z tego co czytam odmówili i Jadczak musiał prywatnie sobie to załatwiać.
– dziesiątki aluzji o politykach, sędziach, prokuraturze – zero konkretów (bo pogadać sobie każdy może pierdoły, ale Jadczak wie, że poszedł by siedzieć za zniesławienie).

Wstyd weszlo.com, że promujecie takie rynsztokowe „dziennikarstwo”. Wstyd.

Stabwound2

ad1. Najgrubsze zarzuty akurat są dobrze udowodnione. To, co on sądzi o sensie niektórych wyroków, nic nie zmienia.
ad2. Nie rozumiesz, jak działa prawo prasowe i ochrona źródła informacji. Co do aluzji – zupełnie otwartym tekstem napisał, kto był wczoraj w loży. Wielu z takich rzeczy (od bycia wspólnie na meczu do znajomości i załatwiania sobie różnych rzeczy) udowodnić się po prostu nie da.

Co mnie osobiście śmieszy, to to, że Wiśle wypomina się milicyjny rodowód, a tymczasem przestępcy przejęli klub.

Michal Sz

Wstyd to jest bronienie patologii pokazanej czarno na białym. Raczej nie znajdziesz tu poklasku swoimi wypocinami, chyba że wśród podobnych osobników z klapkami na oczach.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Jakiego poklasku? Co ty bredzisz,to jest ocena materiału dziennikarskiego, a że subiektywna? Podobnie jak sam materiał.
Wstrzymywałem sie z komentarzem do momentu obejrzenia tego wiekopomnego dzieła i prawdę mówiąc nic tam nie ma. Same powszechnie znane fakty, tyle, że zebrane do kupy.
Wybacz, ale nie kupuję tej „wielkiej afery”. Podobnie jak nie kupiłem „hucznych urodzin Hitlera” na piec osób, z hajlowaniem w chaszczach i swastyką z ciasteczek.