Można? Można! Strzelanina z happy endem
Weszło

Można? Można! Strzelanina z happy endem

Pierwszy w XXI wieku zwycięski dwumecz z portugalskim zespołem. Bez cienia przesady najlepszy mecz, jaki dzisiaj rozegrano w Lidze Europy. W roli głównej Jagiellonia Białystok rozgrywająca znakomite, pełne polotu starcie, które zapamiętamy na długo.

Wiemy, że gra w piłkę polega również na defensywie, a w tym elemencie dzisiaj Jaga była momentami zorganizowana jak drużyna, która nawet na Orliku gra maksymalnie o piąte miejsce. Ale spodziewaliśmy się dzisiaj Jagi, która jeśli awansuje, to po murarce. Biciu po autach. Kradzieży czasu. Tańcu przy chorągiewce.

Zamiast tego był jednak taniec pod obiema bramkami, engelowy „Futbol na tak”.. Wymiana ciosów, która nie zakończyła się katastrofą. Miłe zaskoczenie. Ale to był ogółem mecz, w którym Jagiellonii co i rusz udawało się egzorcyzmować demony europejskich pucharów w wykonaniu polskich drużyn.

Szybko strzelili bramkę? Fajnie. Sheridan wyszedł idealnie w tempo, wykończył to znakomicie. Ale zaraz Portugalczycy zaczęli gonić, przyciskać coraz mocniej. Mało było bramki Galeno na 1:1, jeszcze zupełnie niepotrzebny faul i trafienie do szatni z rzutu wolnego. 2:1. Czym wtedy śmierdziało?

Wszyscy, którzy oglądali, doskonale wiedzą. Frustrującym wynikiem. Pięknym początkiem, przez który porażka będzie boleć tylko bardziej. Przecież jeden gol na 3:1 nie był żadnym mission impossible, tylko mission najbardziej possible ze wszystkich scenariuszy, jakie podsuwał rachunek prawdopodobieństwa.

A jednak Jaga, podobnie jak cały mecz, zaczęła drugą połowę z wielkim animuszem. Gol Romańczuka był konsekwencją przewagi, zupełnie zasłużonym wynikiem. W zwykłym meczu mogłoby to zamknąć spotkanie, ale tutaj po siedmiu minutach Gelson strzelił na 3:2 po totalnej zaćmie linii obrony przy stałym fragmencie, a Rio Ave atakowało dalej. Atakowało – bez cienia przesady – z furią. To był ich najlepszy moment.

Dwie minuty później nikt, naprawdę nikt nie wie jak to się stało, że nie było 4:2. To było podsumowanie dzisiejszej defensywnej dyspozycji Jagiellonii – Gelson wpada w pole karne. Mija jednego, drugiego, trzeciego. Kogoś chyba nawinął dwa razy. Nikomu nie potrzebuje podawać, sam się przebija i wychodzi sam na sam. I nie trafia. Niepojęte. A na powtórce jeszcze widać, że, po pierwsze, Romańczuk ciągnął go za koszulkę, po drugie, leżący Romańczuk szukał nóg rywala. Dwie – by tak rzec – czyste sytuacje, by gwizdnąć jedenastkę. I bez gwizdka sytuacja wybitna, ale skończyło się na strachu.

Ale też strachu przez tym, czy wynik uda się dowieźć.

A jednak niedługo co zrobił Pospisil? Strzelił z fałsza. Na portugalskiej ziemi kapitalny gol w stylu Quaresmy. Jak to smakowało! 3:3. Dopiero w tym momencie byliśmy przekonani, że to już koniec. W czym się pomyliliśmy, bo ukłuli jeszcze Romańczuk i Furtado, ale awans Jagi po trafieniu al’a mistrz gry z zewniaka można było uznać za klepnięty.

Jaga, zwyczajnie zaimponowała. Wszystkim – również nam – dała wszystkie dowody na to, że deszcz wcale nie musiał jej pomagać w Białymstoku. Skoro tak potrafią grać w ataku, to może wygraliby wówczas wyżej? Jasne, wyłączając emocje, trzeba zauważyć, że Jaga była diabelnie skuteczna, wykorzystywała swoje sytuacje ze znacznie większą efektywnością niż Portugalczycy, którzy mieli ich więcej. Ale przecież to również element gry, w praktyce najważniejszy.

Jaga miała do tej pory pucharowy kompleks. Miewała dwumecze – Qabala, Aris, Omonia – gdzie była równorzędnym rywalem z niezłym przeciwnikiem, a potem odpadała. Tym razem wreszcie udało się przełamać. Ta pucharowa przygoda może już zostać uznana za udaną, bo przecież Rio Ave było najmocniejszym przeciwnikiem, jakiego w tym sezonie trafił polski pucharowicz. A jednak udało się ograć.

Wierzymy, że mentalnie wzmocni to białostoczan i tak samo bez kompleksów zagrają w kolejnej rundzie.

RIO AVE – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 4:4

Galeno 27, 45, Gelson 63, Furtado 84 – Sheridan 6, Romańczuk 56, 79, Pospisil 71

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (120)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jaadam

Piekne dwa gole Romanczuka.Szkoda ze nie pojechal na mistrzostwa do Rosji.
Mamrot jako trener Jagi robi niesamowite postepy.
Zeby tylko Mioduski nie zabral ich do Warszawki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jaadam

Proste jak wal korbowy i plecy garbatego.
Jak mial zabrac jak nie wiedzial.
Lewy i Grosik mieli strzelac a Puszkin nastroj robic.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jaadam

Pod presja pierwszego z PZPN byl.
Lecial po dojsc nie bylo jak.
Trzeba bylo dyplomatycznie tak jak kazali.
Myslal ze do Legii wezma na managera a Mioduski nie chce brac.
Co tu teraz robic.Wez zgadnij jak nie wiesz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jaadam

Juz pil.

Urkides
Legia Warszawa

Meczu nie widziałem ale gratuluję Jadze. Może to będzie ten „magiczny” mecz na przełamanie Jagi w pucharach. Dobrze że zagrali bez bojaźni, żeby strzelać bramki nie można być przestraszonym. Może zapału wystarczy i na Belgów? Oby!!!!

qdlaty81
WIDZEW

Poza tym że Jaga ani przez chwilę nie goniła wyniku to 100% zgody.
Na chuj kompleksy skoro można po prostu awansować?!
Belgowie to miękkie rury. Jedziemy z nimi 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

piokon

Juz sie tak nie napinaj. Przed koncem poprzedniego sezonu tez sie napinales, ze jaga idzie na MP a jak wyszlo kazdy wie 😀 Zycze jadze aby dotarla do fazy grupowej LE. Dopiero pokaze charakter jak bedzie musiala walczyc na 3 frontach i zdobedzie MP.
Niech jaga, poznananskie slowiki i Legia awansuja do fazy grupowej LE i niech te 3 druzyny walcza o MP dopiero wowczas sie przekonamy kto ile jest wart.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hrabia Montmirail

Brawo Jaga! Szacun!

szybkiLopez

nie lubię jagi ale za to graty!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

No Jagiellonia, gratulacje.
Nikt normalny wam szans nie dawał, a wy wygraliście i zremisowaliscie z drużyną z Portugalii, a nie jak reszta naszych drużyn kompromitowała się ze Słowacją, Armenią czy Mołdawią.
Jeszcze raz bravo.Może nie macie takich graczy jak Legia, Lech czy Rio Ave, ale za to gracie z zaangażowaniem czyli z tym co dla takiej Legii czy Górnika jest na obecną chwilę obce.

z0rd

Pierdolisz. Jedyny gracz z Legii który obecnie mógłby wzmocnić Jagę to Carlitos (za Bezjaka).

technojezus
technojezus

Kto mówi obecnie?

z0rd

Kibic Jagi i (niestety) obserwator innych drużyn.

Re

Serio gościu uważasz, że taki Malarz czy Pazdan by nie byli wzmocnieniem dla Jagi? XD

z0rd

Owszem, tak uważam.

José Couceiro

Jakim wzmocnieniem byłby emeryt Malarz? Szanuje go ale zanim by się wkomponował w zespól to już by zawieszał buty na kołku.

Jakub_Bielski

Carlitos za Bezjaka to byłaby jakaś alternatywa, gdyby w Jadze nie byłoby Swiderskiego. Chłopak nie gwiazdorzy, tylko robi czego oczekuje od niego trener. Siła Jagiellonii, to nie układy piłkarzyków mających wyolbrzymienie ego, wielkie pieniądze ale zwyczajna przydatność dla drużyny. Carlitos był dobry w drużynie Wisły Kraków, w Legii jest nieakceptowany przez większość piłkarzy. Być może przez głupie palce skierowane nie w tę a inną stronę.
Bezjak, jako bezrobotny, powinien dziękować Jadze za zatrudnienie i nie dąsać się gdy Mamrot pomija go w powołaniu do wyjściowej jedenastce. Jest jeszcze młody Klimala i to ona powinien dostawać więcej czasu na granie.

technojezus
technojezus

No no
Jeszcze się okaże że Jagiellonia dysponuje lepszymi zawodnikami od Legii, a Świderski to lepszy gracz od Carlitosa.
I nie ma to jak gówno wiedzieć i pisać farmazony.Carlitos obecnie jest najlepszych zawodnikiem Legii jeżeli chodzi o grę.
Jeżeli jest na boisku to praktycznie sam robi najgroźniejsze akcje.Ma już asysty.
Dodatkowo technicznie najlepszy z Legii.
,,Carlitos był dobry w drużynie Wisły Kraków, w Legii jest nieakceptowany przez większość piłkarzy.”
Kolejne klamstwo.Jedyny kto go może nie lubić to emeryt Radović.
Po czym tak uważasz?

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Malarz, Pazdan, Jedza i Carlitos (ok. 2.4 mln eur) to w sumie zarabiaja 1/4 tego co cala Jaga i poza Carlitosem wzmocnieniami bym ich nie nazwal.
Same kwoty ich kontraktow powodowalyby ferment w szatni.

shav0
Melanż w Dudelanż

W Legii to jest problem mentalny. Tam się nikomu teraz nie chce grać. Nikt nie idzie do góry. Jeśli patrzeć na umietjętności i nazwiska to Legia jest daleko przed Jagą i powinna w naszej lidze golić frajerów po 4:0 w co drugim meczu ale nazwiska nie grają.

Jakub_Bielski

Carlitos jest nielubiany przez większość Legionistów nie tylko za obraźliwe gesty ale też ze względu na dużo większe zarobki.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Lechowi się udało dziś,ale to Jaga pokazała lwi pazur.Szacuneczek.

Murphy
KTS Weszło

Jagiellonia się nie obsrała. Nawet po tym jak straciła dwa gole, w tym jeden do szatni.
Przede wszystkim za to gratulacje. To zadecydowało o tym że zespół gra dalej.

areq
Kolejorz

Ojojojojoj taki meczyk a nie było transmisji..Gratki Białystok.Życzę powodzenia z Belgami.

Chata Kumba

W necie była

Szynkers88

Brawo, jestem dumny, bo Jaga pokazała, że jednak nasza Ekstraklasa nie jest w aż takiej ciemniej jamie. Przede wszystkim BRAWO za styl – nie murowali bramki, nie bronili tego 1:0, tylko zagrali jak profesjonalni piłkarze, czyli po prostu grając w piłkę nożną, kreując akcje, nie pękając.
Ogólnie to, gdyby nie wtopa Legii, to byłaby bardzo dobra runda polskich drużyn w europejskich pucharach – od Górnika nie oczekiwałem awansu, Jagiellonia sprawiła miłą niespodziankę – chociaż po tych kilku niepowodzeniach w Europie i takiej solidnej kadrze spodziewałem się w końcu przełamania, a Lech odprawił niebezpieczny Szachtior Soligorsk – jeżeli ktoś uważa, że to „ogóry” to niech weźmie pod uwagę fakt, że wszystkie drużyny z Białorusi z wyjątkiem Szachtiora, grają nadal w Europie: BATE, Brześć i Dinamo Mińsk. Niemniej Lech, przy całym szacunku, znowu pokazał DNA frajerstwa, dopuszczając do dogrywki!
I jeszcze jedna refleksja: jak tak przeglądam składy różnych drużyn, to procentowo w naszych drużynach gra stosunkowo dużo obcokrajowców… Taki Szachtior miał prawie samych Białorusinów, a u nas kadra z całego świata. To źle świadczy o naszym szkoleniu i rynku wewnętrznym Ekstraklasy. Chyba zbyt dużo zdolnych chłopaków zbyt wcześnie wypuszczamy z naszych klubów za granicę.

TrolloLollo

Górnik pokazał jak się kończy gra Polakami. Młodzi zdolni to są, ale nie u nas. Ale wolalbym, żeby wypożyczali/skupowali młodych zdolnych zza granicy niż 30 latków. Ale jak pokazuje przykład Lecha Gytkjear vs Tomczyk czy inny Tiba czy Amaral vs „młodzi zdolni 20parolatkowie z ekstraklapy” to nie mam pytan.

Chata Kumba

Młodzi i zdolni są wszędzie, także w Polsce tylko ich trzeba wyszkolić. Zamiast wymyślać kretyński przymus gry młodymi powinni wprowadzić przymus posiadania certyfikowanych akademii albo że powiedzmy 20% budżetu klub musi przeznaczyć na szkolenie.

Chata Kumba

O szkoleniu świadczy chujowo. O wypuszczniu zbyt wcześnie młodych? Jakich młodych? Ilu? Wszystkich można zliczyć na palcach dwóch rąk.Chorwaci sprzedają na pęczki gówniarzy i jakoś źle tym nie wychodzą. Chciałbym żeby nasza kopana była na chorwackim poziomie.

Szynkers88

Myślę o takich piłkarzach jak Jach, Piątek, Reca, Marcjanik, Piotrowski, Kurzawa, Kądzior, wcześniej Świerczok i wielu innych – polscy gracze z potencjałem nie idą do czołowych, pucharowych polskich drużyn – czyli Legii, Lecha, teraz do tego grona powoli dołącza Jagiellonia, a często wyjeżdżają od razu za granicę, z polskiego solidnego ekstraklasowego klubu. W wielu ligach na podobnym poziomie sportowym jest kilku hegemonów, którzy gromadzą najlepszych piłkarzy z danego kraju, dzięki temu budują swoją markę i narodowo-klubową tożsamość. Dla takich piłkarzy gra np. na Białorusi w BATE jest „marzeniem” i grają na całego dla tego klubu, a w Polsce młody zdolny gracz najpierw myśli o za granicy, a jak mu się nie uda, to ewentualnie rozważy ofertę polskiego klubu (kazus Kurzawy – który już oczywiście młody nie jest, również Frankowskiego w kontekście Legii).

Urkides
Legia Warszawa

Zgadzam się z Tobą że zbyt mało gra Polaków ale to nie z powodu że za dużo ich wyjeżdża, bo wyjeżdża ich mało. Za słabo szkolimy i jak mamy kilku obiecujących zawodników i część z nich wyjedzie, to resztą nie da się obdzielić wszystkich klubów.

Szynkers88

W sumie racja. Szczególnie brakuje nam zawodników kreatywnych, dlatego ściągamy Hiszpanów z niższych lig. Ale nawet jak się pojawi jakiś ciekawszy gracz, jak Piotrowski z Pogoni Szczecin, to niestety nie jesteśmy w stanie go dłużej utrzymać w Polsce.

shav0
Melanż w Dudelanż

Na dzisiaj to w Polsce nie ma żadnego sensownego szkolenia. Dopiero powstaje można powiedzieć to co powinno powstać 20-25 lat temu i zanim to okrzepnie to musimy poczekać. Pojawiają się wyjątki jak Wolski który przepadł czy Kownacki któremu może się uda ewentualnie jak Milik ale to są zawodnicy którzy by grali w poważną piłkę nawet jakby urodzili się na Gibraltarze. Ale i tak jest lepiej bo dawniej polska piłka potrafiła zmarnować nawet taki talent jak Citko i zrobiła to bez mrugnięcia okiem, teraz aż do takich patologii nie dochodzi bo każdy węszy w tym interes.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

I to jest dobry obraz polskiej ligi – nie megalomańska Legia, tylko takie walczaki jak Jaga. Podjęli rękawicę, nie bali się i od razu efekt. Bramka w siódmej minucie – no kto by się tego spodziewał! Można przed Belgami stać z podniesioną głową i powalczyć, a nie bezradnie patrzeć, jątrzyć, marudzić.

Gdzie wielcy krytycy tej żałosnej, podłej, przepłaconej ligi? Jak widać można i mnie to cieszy.

Spektakularny

Z calym szacunkiem, ale ta obrona to dla Belgow mlyn na wode. Rywal sporo mocniejszy tym razem

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Nie będę ukrywał, że belgijskie rozgrywki oglądałem dość rzadko w zeszłym sezonie, ale drużyny typu Gent czy Genk ze swoimi słabszymi rywalami w lidze też potrafiły niesamowicie męczyć oczy. Mam nadzieję, że obrona Jagiellonii jeszcze bardziej się ogarnie do czasu meczów, bo jakieś pogromy czy wpierdole wydają mi się niemożliwe, a jeśli i defensywę się poprawi, to i można spróbować operację Rio Ave 2.0. (no może bez tylu bramek straconych…)

sadio_mane

W Belgii mocne są Anderlecht czy Brugia a nie Genk czy Ghent, Nie ma co pekac przed taki ekipami

Bobek90

O ja pierdole, jak nisko upadaliśmy że przejście Rio Ave traktujemy jako dowód na mocarność naszej ligi. Liga portugalska jest bardzo specyficzną ligą, mianowicie różnica między wielką trójka + w ostatnich latach Braga, a resztą zespołów jest kolosalna. Wystarczy powiedzieć że Rio Ave, czyli 5 zespół ichniejszej ligi w poprzednim sezonie, miał ujemny bilans bramkowy… i 24 punkty straty do zespołu numer 4. Ja bardzo ciesze się z wyniku Jagi, to w naszych warunkach poukładany klub, ale kurwa nie róbmy z tego dwumeczu jakiegoś dowodu na siłę naszej ligi, bo to tylko śmieszne jest. My zamiast podniecać się tym że czołowy zespół polskiej ligi w ostatnich latach po kilku próbach w końcu wyeliminował kogoś troszkę poważniejszego niż pasterze z górskich wyżyn, lepiej porównajmy wyniki naszych zespołów w ostatnich latach z wynikami zespołów z lig takich jak czeska, szwajcarska, duńska, czy chorwacka. I tak, wtedy wyjdzie że jesteśmy dziadami, i mamy przepłacanych piłkarzy. Ale lepiej odwracać wzrok i udawać że jest dobrze. Ja uważam że lepiej problem zdiagnozować, a następnie starać się znaleźć rozwiązanie (szkolenie). Ty uważasz że lepiej udawać że problemu nie ma, i onanizować się na bazie pojedynczych wyskoków w pucharach. Masz do tego prawo, ale twoja recepta prowadzi prosto do tego że za lat 15 będzie to samo, czyli onanizowanie się wyeliminowaniem jakiegoś Rio Ave w rundzie przedeliminacyjnej do eliminacji do Ligi Europy. Jeśli nie zauważasz problemu, lub jeśli go lekceważysz, to nie szukasz rozwiązania. Czyli polski futbol w pigułce w ostatnich 30 latach.

klewandowski

Zdjęcie profilowe Bobek90 – bardzo dobry komentarz, podpisuje się pod nim obiema rękami i nogami. Niech bardzo dobry wynik Jagiellonii nie przyćmi faktu, że nadal jesteśmy klubami piłkarskiego trzeciego świata.

raw

Jesteśmy krajem 8 świata i piłkarsko szorujemy ryjem dno i dlatego właśnie wynik Jagiellonii i pokonanie drużyny z innego footballowego świata jest znakomitym osiągnięciem. Nie chwalimy polskiej ligi, że nagle stała się mocarna, nie jaramy się polską myślą szkoleniową, że tryumfuje nad portugalską. Po prostu cieszymy się, że polska drużyna pokonała zdecydowanego faworyta dwumeczu.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Na szczęście nic nie powiedziałem, że problemu nie widzę… mam nadzieję, że Jaga z biegiem czasu będzie coraz lepsza i będzie przykładem dla innych polskich klubów, które chciałyby stabilizacji i lepszego zarządzania przynoszącego więcej korzyści niż strat. Tyle, że nie ma co lamentować jak nisko upadliśmy, bo wcale nigdy za wysoko nie byliśmy… Dlatego taki wynik w kontekście tego, jak polskie kluby grają w eliminacjach z podobnymi pod względem potencjału klubami musi cieszyć i oby był pozytywnym zwrotem.

Dużo tu takiego populistycznego gadania w stylu Kowala, bo problem już naprawdę został zauważony parę lat temu i cały czas jest grillowany przy okazji kolejnej wielkiej porażki polskiego klubu w eliminacjach. Rozwiązania są znalezione… tyle, że jakoś nie wszystkim chce się je wprowadzać. Może przy okazji innych klubów można co chwile wspominać o tym szkoleniu – w przypadku Jagi jednak nie ma o czym gadać, bo z sezonu na sezon wygląda to coraz ciekawiej. Co więcej, Jaga wcześniej potykała się na słabszych przeciwnikach, a teraz jest w stanie narzucić wiele takiemu przeciwnikowi jak Rio Ave. Ale to ponoć jest śmieszne, że ktoś w ogóle śmie to docenić… obawiam się, że zwycięstwo z Juventusem też byłoby śmieszne, bo fartowne, a Jaga zatrudnia przepłaconych piłkarzy, którzy fartem wygrali.

Swoją drogą wydaje mi się, że Lech i Jaga spokojnie by takiego Spartaka czy Trencin przeszli…

HarryCallahan

Tak jak zawsze miałem bekę z wyczynów Białostoczan w pucharach tak dzisiaj szacun. Po kompromitacji Legii i wkalkulowanym eurowpierdolu Górnika cieszy awans Jagi i Lecha. Całkiem prawdopodobne, że w następnej rundzie odpadnie cała trójka XD ale bądźmy dobrej myśli, niech ten sezon będzie w końcu jakimś przełomem w kwestii LE.

Szynkers88

Jeżeli Legia odpadnie z Dudelangem, to chyba należałoby ten klub „zaorać”. Jednak nie przypuszczam, żeby było tak źle…
Myślę, że naszym odpowiada styl gry drużyn z BENELUX-u, więc powinno być nieźle – rok temu Lechowi z Utrechtem zabrakło szczęścia, Legia z Ajaxem dwa late temu walczyła jak równy z równym w 1/16 LE. Sądzę, że nam te drużyny dość leżą…., ale może jestem w błędzie. Zobaczymy jak się potoczy ta polsko-belgijska rywalizacja. To będzie dobra weryfikacja, czy rzeczywiście Ekstraklasa poszła trochę do przodu.

Urkides
Legia Warszawa

A jaki jest styl drużyn z BENELUXU? Przypomnę że Benelux to Belgia, Holandia, Luksemburg. Zgodzę się że te z Luksemburga nam pasują, z resztą mamy raczej złe wspomnienia.

Szynkers88

Nie chciało mi się pisać Belgii i Holandii, więc użyłem określenia „Beneluxu”, ale masz rację, że to pojęcie geopolityczne ma się nijak do piłki nożnej. Oczywiście wiem, że Benelux to także Luxemburg. Chodziło mi o pewną wspólną mentalność dla tych nacji i ich spojrzenie na futbol, myślę również, że w tych krajach metody szkoleniowe są do siebie zbliżone i wydaje mi się, że akurat drużyny z tego rejonu Europy nam dość leżą – w przeciwieństwie do np. Kazachów, z którymi się męczymy, czy Mołdawian. My chyba po prostu lubimy, gdy przeciwnik chce wziąć inicjatywę, rozgrywać piłkę, a nasi mogą skontrować.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zenobiusz

Wczoraj fachowcy z WESZŁO pisali, że Jaga ma najmniejsze szanse na awans ze wszystkich polskich drużyn……ot normalnie znafcy futbolu. Pozdrawiam

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

No i mieli racje.