Bargiel ruszył w górę. Trzymamy kciuki!
Blogi i felietony

Bargiel ruszył w górę. Trzymamy kciuki!

Zaczęło się. Andrzej Bargiel rozpoczął akcję górską. Celem jest zdobycie wierzchołka drugiej góry świata – K2 (8611 m n.p.m.) i zjazd na nartach. Jędrek wspina się Drogą Cessena (zwaną również Drogą Basków). Ciąg logiczny śniegu – trasa zjazdu łączy trzy drogi, przechodzi przez arcytrudne i niebezpieczne miejsce – Trawers Messnera – a także przez Drogę Polską Jerzego Kukuczki i Tadeusza Piotrowskiego z 1986 roku, która nigdy nie została powtórzona. 

Nie ukrywam, że strasznie mnie ścisnęło w żołądku. Atak szczytowy planowany jest na 21 lipca. Szykuje się dla mnie kilka dni emocji, jakich doświadczam w sumie bardzo rzadko. To szczególne momenty. Rok temu uczestniczyłem w pierwszej z wypraw Jędrka pod hasłem K2 Ski Challenge w Karakorum. Wtedy się nie udało. Zawiodła w pewnym zakresie logistyka, wspinaczy pomagających Bargielowi dopadały choroby, zabrakło „siły” do pracy w górze, a całość dopełniła bardzo pogoda, bo było ciepło. W pewnym momencie „wycof” stał się decyzją nieuniknioną. Trzeba jednak pamiętać o ważnych słowach – powrót ekipy w komplecie jest najważniejszy. Tak też stało się przed rokiem.

37595604_1986998671331884_5435085138025250816_n

37398798_1986998371331914_6118881680016015360_n

Dwanaście miesięcy pozwoliło Jędrusiowi przygotować drugą próbę. Znalazł sponsorów, przygotował się fizycznie. Znów jest bardzo mocny. Najmocniejszy na świecie. Zmienił też pomysł na logistykę zdobycia Góry Gór. Do pracy w ścianie zatrudnił pakistańskich tragarzy wysokościowych (HAPs). To oni poręczowali trasę, transportowali zaopatrzenie do obozów. Silnym wzmocnieniem jest postać Janusza Gołąba. To jeden z najwybitniejszych wspinaczy świata. W latach 90. należał do tzw. „dream teamu”, a jego wyczyny wielkościanowe wyznaczały nową jakość światowego wspinania. Absolutny hit. Dziś bardziej niż na wielkich ścianach koncentruje się na górach najwyższych. Jest pierwszym zimowym zdobywcą Gasherbruma I. W marcu wrócił z zimowej wyprawy narodowej na K2. Dziś wyszedł kilka godzin przed Jędrkiem, by czekać na niego w jednym z obozów. Po pierwsze – będzie w stanie „obsłużyć” Jędrka, przygotować jedzenie, a nade wszystko picie. Po drugie zaś – będzie zabezpieczeniem w razie jakby co… W górze jest także czterech HAP-sów.

Mogę sobie wyobrazić, że w bazie cały czas ktoś będzie w kontakcie radiowym z uczestnikami akcji górskiej. Ktoś przyspawany do lunety non stop będzie wpatrywał się w kolorowy punkcik, którym będzie najpierw napierający w górę, a potem zjeżdżający na nartach Jędrek. W bazie został jego młodszy brat, Bartek. Pisałem o tym, że uratował kilka dni temu brytyjskiego wspinacza, który zaginął na Broad Peaku. Dokonał tego przy pomocy drona. Tym dronem kilka dni temu wleciał na pułap 8400 metrów. Możemy się spodziewać, że jego zdjęcia z góry, ze zjazdu Jędrka rzucą świat na kolana. Czekaliśmy na okno pogodowe, a kiedy ono się otworzyło, będziemy wpatrywać się zapis GPS i czekać na postępy.

Powtórzę: atak szczytowy planowany jest na 21 lipca. Życzę nam wszystkim, kibicom Bargiela i narciarstwa wysokogórskiego, cierpliwości. Trzymamy kciuki!

Dariusz Urbanowicz

Fot. Marek Ogień

KOMENTARZE (6)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mr.OTHER
Kartofliska.pl

Fajne pasje mają Ci ludzie :) Oczywiście ryzykowne… Ale latem taka spinaczka wydaje się względnie przyjemna (a przynajmniej wysiłek warty jest widoków, jakie można zastać na górze/po drodze). Zimą to po prostu walka o przetrwanie.

FC Bazuka Bolencin

Andrzejku, tym razem atakujesz samotnie czy jednak pod czujnym okiem prezesa-mentora? :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Takata
[ ⚫ ]

Bargiel niezły gość. Pamiętam jak przez Karakorum na sankach przeciągnął Leśnego. Jedną ręką!

Szczepek
Legia Warszawa

Powodzenia!

Pavlo Kravchuk
Pierwyj Ukrainskij FK "Legja" Manevichi

kiedy Leśny spierdoli się z wierzchołka, huk będzie słychać aż tutaj

wpDiscuz