Nawałka oficjalnie odchodzi. Godne pożegnanie na konferencji
Weszło

Nawałka oficjalnie odchodzi. Godne pożegnanie na konferencji

Kości zostały rzucone. Na dzisiejszej konferencji prasowej obyło się bez niespodzianek. Potwierdziło się to, czego się spodziewaliśmy – Adam Nawałka selekcjonerem reprezentacji Polski będzie do 30 lipca 2018 roku. Na nazwisko nowego trenera musimy trochę poczekać, ponieważ Zbigniew Boniek nie zaczął jeszcze selekcji. 

Spotykamy się tutaj w smutnych okolicznościach. Mam przede wszystkim na myśli nasz mundial. Myślę jednak, że to miejsce nie jest przypadkowe. Stadion Narodowy, na którym doświadczyliśmy wiele radości. To były fantastyczne chwile, dlatego cieszę się, że tutaj możemy się pożegnać… Patrzę jednak optymistycznie na przyszłość reprezentacji i mojej dalszej kariery. Dzieliłem się swoją wiedzą ze wszystkimi i nabrałem tutaj doświadczenia. Uważam, że polska piłka podczas mojej kadencji zrobiła krok do przodu. Godnie żegnam się z tą reprezentacją. Mam satysfakcję z tego, że mogłem poprowadzić drużynę z dolnych miejsce tabeli w rankingu FIFA do wyżyn tego zestawienia. Oczywiście to nie tylko moja zasługa, ale całego sztabu. Chciałbym przede wszystkim podziękować prezesowi Bońkowi i PZPN za fantastyczne warunki, które nam stworzono – mówił Nawałka.

 – Nie osiągnęliśmy zakładanego celu i w bardzo krytyczny sposób podchodzę do tego, co się wydarzyło. Popełniłem wiele błędów, które miały wpływ na nasza postawę. Biorę całkowitą odpowiedzialność za to, co się wydarzyło. Zdawaliśmy sobie sprawę przed mundialem, że będzie trudno, bo nie mieliśmy najlepszej sytuacji personalnej… Nie trafiłem ze składem. Poszerzyliśmy selekcję, starałem się wydobyć świeżą krew z tej drużyny – bił się w piersi trener. 

Nie wiadomo jeszcze, kto będzie nowym selekcjonerem, o czym poinformował Zbigniew Boniek: – Wydaje mi się, że Adam zrobił dobrze. Ostatnio był mocno krytykowany i każda kolejna porażka byłaby jeszcze mocniej napiętnowana. Nie jestem człowiekiem, który potrafi pracować na dwóch frontach. Nie myślałem jeszcze o wyborze nowego selekcjonera. Mamy jeszcze czas, żeby podjąć decyzję. Podkreślę raz jeszcze, że liczyłem na to, że są możliwości – przy małych korektach – by pójść dalej tym samym składem.

– Przy wyborze nowego trenera będę kierował się doświadczeniem i intuicją. Na moim biurku już leży mnóstwo CV, bo praca z reprezentacją Polski to atrakcyjna sprawa. Ja się nie ograniczam czy ma to być trener z Polski, czy może zagraniczny. Musi to być jednak szkoleniowiec, który zna więcej niż jeden język, jeżeli postawimy na obcokrajowca. Nie będę również rozmawiał przez różne agencje, bo chcę z nowym szkoleniowcem normalnie pogadać – dodał prezes PZPN.

***

Kadencja Adama Nawałki trwała prawie pięć lat, a to naprawdę kawał czasu w futbolu. Oczywiście końcówka tego okresu była dla nas niezwykle bolesna. Selekcjoner odpływał w nieznane nam rejony absurdu, a kadrowicze zapomnieli, że potrafią grać w piłkę. Nie sposób jednak nie zauważyć tego, co było wcześniej. A było wiele dobrego, bo przede wszystkim kibice długo nie musieli się wstydzić za drużynę narodową. Ba, mogli być z niej dumni, bo to właśnie Adam Nawałka pokazał, że nie musimy klękać przed nikim. Na Narodowym wygraliśmy ze świeżo upieczonymi mistrzami świata, do których wcześniej nie mieliśmy nawet podjazdu. Zameldowaliśmy się na mistrzostwach Europy, gdzie doszliśmy do ćwierćfinału odpadając po serii rzutów karnych z Portugalią.

Dalsze losy już tak kolorowe nie były, ale faktem jest, że po dwunastu latach znowu zagraliśmy na mundialu. Smutna końcówka nie może i nie powinna zamazać całego obrazu. Kadencja Adama Nawałki dla kibiców urodzonych na początku lat 90. musiała być czymś wspaniałym. Pierwszy raz mogli poczuć choćby namiastkę tego, o czym opowiadali im ojcowie i dziadkowie. Dziękujemy trenerze za wszystko i życzymy powodzenia na nowym etapie kariery.

Fot. FotoPyk