Lech godnym rywalem Legii? Bądźmy poważni…
Weszło

Lech godnym rywalem Legii? Bądźmy poważni…

Lech Poznań w kompromitującym stylu prezentuje się w grupie mistrzowskiej, gdzie w pięciu meczach zdobył cztery punkty i przegrał wszystkie trzy spotkania na własnym terenie. Na dwie kolejki przed końcem ligi traci 5 oczek do Legii oraz 2 do Jagiellonii, a jego perspektywy na tytuł są tak naprawdę żadne.

Według matematycznego modelu Pawła Mogielnickiego z 90minut.pl, szanse na pierwsze miejsce dla Kolejorza wynoszą 6,6 procenta. Ale też ten model nie uwzględnia żenującej formy zespołu, który tak naprawdę w fazie finałowej nie zagrał ani jednego dobrego meczu. Wczoraj Lech był całkowicie bezradny na boisku, a Jagiellonia zdawała się kontrolować przebieg wydarzeń od początku do końca. Rzecz jasna dopóki piłka w grze, wszystko może się jeszcze zdarzyć, zwłaszcza w tak nieprzewidywalnym sezonie, jak ten obecny. Wiele jednak wskazuje na to, iż będą to kolejne rozgrywki, które Lech zakończy z niczym, jako największy przegrany. A tak się stanie, jeśli Legia wygra u siebie z Górnikiem albo Lech nie zwycięży w Krakowie z Wisłą.

Dopełnienie się najbardziej prawdopodobnego scenariusza będzie dla Lecha podwójnie przykre. Raz, że nie zrealizuje absolutnie żadnego celu sportowego na ten sezon i dwa – trzeba będzie nieco zweryfikować spojrzenie na ten klub, który pozycjonuje się na lokalnego giganta oraz największego rywala warszawskiej Legii. Tymczasem najczęściej kończy się na samym robieniu szumu, a do gabloty nie ma czego wstawić, bo puchary wędrują właśnie do Warszawy.

Weźmy Łukasza Trałkę, czyli zdecydowanie najdłużej grającego piłkarza Lecha z pola, który jest podstawowym zawodnikiem poznaniaków już szósty sezon. Jeżeli w najbliższym czasie nie wydarzy się jakiś cud, przez te długie sześć lat jedynym znaczącym trofeum, jakie wywalczył, pozostanie mistrzostwo Polski z sezonu 2014/15. Dla porównania, w tym samym czasie Michał Kucharczyk będzie miał 4 albo 5 tytułów mistrzowskich oraz 4 Puchary Polski. W korespondencyjnym pojedynku wynik będzie zatem brzmieć osiem lub dziewięć do jednego. Przepaść.

Jakkolwiek spojrzeć, Lech bardzo lubi stawiać się na równi z Legią, lubi też nazywać bezpośrednie starcia derbami Polski. Jak jednak wczoraj słusznie zauważył jeden z kibiców na Twitterze, najprawdopodobniej po raz 23. w ostatnich 25 latach w tabeli końcowej Lech będzie niżej od Legii. Dwa lata temu Kolejorz był siódmy, przed rokiem trzeci, teraz na dwie kolejki przed końcem także jest trzeci. A analogiczne lokaty warszawian to jeden, jeden, jeden.

Liczby nie kłamią. Równorzędna rywalizacja pomiędzy Lechem i Legią to bardziej życzeniowe myślenie ludzi związanych z Kolejorzem oraz tamtejszych kibiców. Zresztą oni są w tym naprawdę nieźli, bo jakieś dwa tygodnie temu Karol Klimczak wymarzył sobie zagranie ostatniego meczu z Legią już jako mistrz Polski. Problem w tym, że rzeczywistość dosyć brutalnie rozjeżdża się z tymi życzeniami. Tak naprawdę ostatnim wieloletnim, godnym rywalem dla Legii była Wisła Kraków Bogusława Cupiała, z tym tylko zastrzeżeniem, że wtedy to Legia w większości przypadków pełniła rolę dzisiejszego Lecha i po prostu patrzyła z dołu, jak rywal święci triumfy. W latach 1999-2011 Biała Gwiazda zdobyła osiem tytułów mistrzowskich, a warszawianie triumfowali w lidze ledwie dwa razy.

Obecnie Lech Poznań dla Legii jest więc największym papierowym rywalem, ale o boisku naprawdę trudno powiedzieć to samo. W Poznaniu mogą rywalizować z warszawianami na budżety (gdyby Gumny odszedł zimą, raczej prześcignęliby Legię) i na inne poboczne sprawy, ale ich najczęstszym zajęciem jest oglądanie, jak cieszą się inni, czy to w lidze, czy w Pucharze Polski. Patrząc po ostatnich dwóch latach, na Legię zdecydowanie mocniej naciska Jagiellonia. Przed rokiem, już po zakończeniu swojego meczu w 37. kolejce, warszawscy piłkarze z drżeniem serc oglądali na monitorach końcówkę meczu białostoczan, którym brakowało jednego gola od tytułu. Obecnie to także Jaga stanowi dla nich największe zagrożenie – gdyby nie ona, w Warszawie właśnie szykowano by się do wielkiej fety.

A Lech? Kto wie, czy nie będzie musiał się zadowolić możliwością odebrania tytułu Legii właśnie na rzecz Jagiellonii, co być może będzie nieźle smakować, ale większego prestiżu nie przyniesie. Co najwyżej może być tak, jak w 2012 roku, kiedy Lech skończył za Legią, ale – jako że ta nie sięgnęła po tytuł – Semir Stilić i kilku jego kolegów miało swoje powody do świętowania. Bo z własnych sukcesów w ostatnich latach Kolejorz cieszył się naprawdę rzadko…

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (201)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Strudzio
ŁORSOW FANS!!

Akurat rywalizacja Legia – Wisła, Wisła – Legia za czasów Cupiała była naprawdę wyrównana, oczywiście co Legia jechała do Krakowa to w dupę, ale to działało w dwie strony. Ale jednak Legia potrafiła wyrwać puchar, czy mistrzostwo. A w takim sezonie 2008/2009 (już dobrze nie pamiętam, a nie chce mi się sprawdzać) na 3 kolejki przed końcem była liderem i dopiero mecz w Krakowie po 1-0 dał Wiśle lidera. Na dodatek czy to nie Legia zakończyła SERIE 37(!) meczów bez porażki Wisły? Proszę nas nie porównywać do Lecha, ani „derbów” pomiędzy Lechem a Legia nie przyrównywać do klasyka Wisła-Legia bo to śmieszne :)

jeremy

No Twoja wyliczanka robi wrażenie. Jeśli wyrównaną rywalizacją nazywasz 15 punktową przewagę Wisły to co powiesz o tym sezonie? Od 1998 do 2005 Legia tylko raz ukończyła ligę na 2 miejscu, więc opanuj swoją radość i przestań bredzić, zacznij brać coś na pamięć. Ale z drugiej strony to cała Polska pamięta, że passę 37 meczów bez porażki Wisły przerwała właśnie Legia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

Obawiam sie ze nie Legia ja zakończyła, ale mogło mi sie pomylić z zakończona seria twierdzy Reymonta po chyba 75 meczach u siebie 2:3 z Bełchatowem Lenczyka z Matusiakiem,Boguskim czy Garguła w składzie

Strudzio
ŁORSOW FANS!!

Kolejne mecze bez porażki w I lidze:
38 (25 października 2003-22 maja 2005) -2005.05.22 Legia Warszawa – Wisła Kraków 5:1

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

Polski Real Madryt, gole z dupy i do przodu 😉

sevs

Tym gorzej świadczy to o postawie Lecha, czy nawet Jagielloni. Bo skoro tak słabej Legii nikt nie jest w stanie odebrać tytułu, to o czym my tu mówimy.

Nie chcę się czepiać, ale...

Bo Legia nie jest słaba względem naszej ligi, tylko słaba względem oczekiwań wobec niej.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mówimy o drukowaniu. Lech jasne jest słaby: 3:0 w Poznaiu i 1:1 w Warszawie + doroczny druk Marcinkiewicza. Jeżeli Lech jest tak słaby, to co powiedziec o Legii, która ma z nim jak dotąd ujemny bilans w tym sezonie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

krysiapawlowicz

a ty możesz męczyć bułe kiedy chcesz i gdzie chcesz…..dupa, zawsze z tyłu………..

Lukson33

Oczywiście, Legia jest lepsza od dłuższego czasu, ale artykuł jak zwykle bardzo tendencyjny. Czemu akurat od 25 lat? Bo 25 lat temu Lech mistrzostwo zdobył? Weźcie pod uwagę ostatnie 30 i już jest trochę więcej na korzyść Lecha. Nie piję jednak do tego. Lech zaczął walczyć o tytuły tak naprawdę w sezonie 08/09 i od tamtej pory w prawie każdym sezonie rywalizujemy do końca z Legią. W większości przypadków zwycięsko wychodzą z tych pojedynków stołeczni, ale gdyby wziąć pod uwagę tabele od wspomnianego przeze mnie sezonu to Legia zdobyła w tym czasie około 40 punktów więcej od Kolejorza oraz ponad 120 więcej niż trzecia pod tym względem Wisła. Wychodzi około 4 punktów przewagi na sezon, dużo? Skoro Lech nie jestem godnym rywalem, to kto nim jest? Skoro Legia jest bezkonkurencyjna, to dlaczego trzęsie portkami do końca sezonu rok w rok? Czemu znacznie słabsza pod każdym względem Jagiellonia zdobywa w meczach z nimi 7 punktów. Dlaczego muszą walczyć do ostatniej kolejki o mistrzostwo z Piastem Gliwice? Dla mnie 40 punktów różnicy przez 10 lat to jest nic w porównaniu do tego jakim, według dziennikarzy, jest hegemonem. Odniosę się jeszcze do tego, że Jagiellonia mocniej na Legię naciska podobno. Przez ostatnie 2 sezony zdobyli 4 punkty więcej. Znowu 4 punkty są dla was wartością wystarczającą do określenia kto jest hegemonem, kto walczy o mistrzostwo, a kto o tym tylko mówi? Nie neguję, że Lech jest cienki i w ogóle najgorszy, bezpłciowy, bez charakteru, bez ambicji, ale skoro Legia nie potrafi uciec na więcej niż kilka punktów i do ostatniej kolejki musi liczyć na Lecha (tak jak rok temu lub w tym sezonie kiedy przyjadą na Bułgarską) to jaka jest Legia? Mocna? Nie sądzę, to inni są słabi, a i tak to o Legii mówi się najwięcej. Najbardziej medialni, stołeczna drużyna, najbogatsi, najlepsi trenerzy, zawodnicy, pracownicy, każdy chce tam grać. Dominuje to Celtic albo Dinamo Zagrzeb, Legia to co najwyżej jest przeciętna przy słabości innych, więc skończcie pierdolić o wielkiej Legii, bo takiej nie ma. Czytając o niej mam wrażenie, że wygrali wszystkie mistrzostwa w historii naszego kraju, a oni ledwie mają 5 więcej niż ten cienki Lech. I to akurat te kilka więcej co zdobyli za komuny kiedy nawet ściany im pomagały.

I na koniec dodam i jeszcze raz wytłumaczę fanbojom Legii – TAK WIEM, ZDOBĘDZIECIE MISTRZOSTWO, LECH JEST CIENKI. Ja tego nie neguję, Lech się sfrajerzył kolejny raz, ale powtórzę raz jeszcze – Legia nie jest taka wielka jak się wszystkim na Weszło wydaje, ale trzeba napisać artykuł grillujący Lecha (434 raz w tym sezonie) i zwalić gruchę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Dlaczego Lech zamiast Jagi – mniejsza kompromitacja?
Jak sportowo różnią się na dziś obie drużyny?

vincent van cock

Na dziś się nie różnią ,ale Lech czasem jednak coś pokazuje w pucharach , stąd nadzieja ,że nawiąże do swoich osiągnięć , a Jaga do czego ma nawiązać w pucharach ?

JesusChristPose
Legia Warszawa

Róznica między Lechem a Jagiellonią według ostatnich testów jest w proporcjach jak 0 do 2

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AmoN

Tak , przekonales mnie.
Poznan to jednak stan umyslu. Ps. Powinno byc liczone do 2006. Pozniej sprzedaliscie swoje barwy i herb panom Rutkowskim. Od 2006 w Poznaniu tylko Amica.
Niebieskie pionki jestescie Amica Wronki buahahahha

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No to Legii powinno sie liczyć od 1945 – wybitny komuszy klub złodziei piłkarzy.

kuras

Artykul troche z dupy bo gdyby ktos udajacy dziennikarza napisal to rzetelnie to…po pierwsze by wspomnial ze juz w poprzednim sezonie Legie do mistrzostwa pociagnal jeden zawodnik. I nie byloby tych wystraszonych min patrzacych w monitory po ostatnim meczu gdyby nie duza pomoc Marciniaka i spolki. Pamietacie jak Gil 3 lara temu przekrecil Jagiellonie w Warszawie. Najpierw go schowali na miesiac a potem kariera tego slabego sedziego poszybowala. Bledy Marciniaka i wypychanie go do europy itd. Oczywiscie, kibice legii zaleja mnie minusami ale czy zmieni to rzeczywistosc? Nie mam swojej druzyny wiec mam luz ale tych „mistrzow” z poprzednich lat nie szanowalem bo do konca to czyste nie bylo. Var to troche wyrownal (choc wczorajsza bramka Kucharczyka…) wiec wszystkie te beznadziejne druzyny maja podobne szanse…

pad

Za komuny ściany Legii pomagały ? Wolne żarty ! Każdy kto pamięta tamte czasy wie, że mistrzem mogl zostac kazdy, byle nie Legia. Najwięcej w ówczesnej spółdzielni (przynajmniej w latach 80 tych) mial do powiedzenia Górnik Zabrze. „Piłkarski poker” nieźle ramte realia pokazał.

vincent van cock

do pad: pisałem komuś wcześniej ,że to tak jak tłumaczyć Rosjanom ,że w 39 to była agresja a nie pomoc itp itd , tak nie wytłumaczysz ,że Górnik zdobył 14 tytułów za komuny i górnictwo zwalniało od wojska i tam się szło na zawsze a nie na 2 lata , to jest po prostu niemożliwe , kłamstwo powtarzane milion razy staje się prawdą i dla nich to Legia była pupilkiem pzpr a nie Górnik , na tej samej zasadzie jak dla Rosjan to ,że w 39 nie było żadnej agresji tylko bratnia pomoc

pad

Górnicy mieli mnóstwo (lewej) kasy i możliwości. Wojsko mogło wziac w kamasze ale, załatwic mieszkanie itp. – ale takich mozliwosci finansowych i przekrętowych jak kluby resortowe nie miało. Poza tym spółdzielnia grała przeciw Legii.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Biedna Legia – spóldzielnia grała przeciw niej… Tak jak i dziś – jak tylko Górnik nie ogrywa Lecha, to znaczy, że mecz sprzedany. To takie zabawne. :)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No wiesz – Lechowi Okońskiego czy Araszkiewicza ukradła jednak Legia, a nie Górnik. Co tu tłumaczyć? To są fakty.

pad

Zawisza ile ty masz lat ? Ja chodziłem na mecze już w latach 70-tych i dobrze pamiętam te czasy. Legia zdobyła za komuny tylko 4 tytuły mistrzowskie. Dwa w latach 55-56 i dwa w latach 69-70. Więc twierdzenie, że jej nawet ściany wtedy pomagały nawet z tego powodu jest śmieszne. Gdyby tak było, tych tytułów byłoby z pewnością więcej. Owszem, Legia brała do wojska – ale Śląsk też brał, kluby milicyjne też z tego korzystały.. Takie były czasy. Ale w wojsku nie było raczej lewych kas, wojskowi nie organizowali panienek dla sędziów itp. – bo to jednak wojsko było. Takich ograniczeń nie miały wtedy inne kluby, a największa kasa i siła przebicia była w górnictwie. Do tego jak w końcówce ligi ktoś miał przegrać z kimś, żeby Legii utrudnić – to przegrywał. Tak działała własnie była spółdzielnia sportretowana w „Pilkarskim Pokerze”. To są fakty oczywiste dla każdego kto pamięta te czasy. A coś mi sie wydaje, że ty jednak chyba inne pokolenie jesteś. Legia, żeby zdobyć mistrzostwo musiała być sporo sporo lepsza od innych. A często niestety nie była i nie ma co ukrywać. Ale pamiętam zwłaszcza sezon 1985/86 gdzie Legia miała bardzo mocny skład i grała świetnie i wydawało się , że mistrzostwo jest na wyciągnięcie ręki. Wyjechała do Zabrza i przegrała 3-0 w niewytłumaczalny sposób. Bez walki właściwie. Były jakieś plotki, że Górnik zapłacił niektórym Legionistom – nie wiem czy to w końcu zostało wyjaśnione. A ostatnie kolejki wiadomo – ci co mieli przegrać -przegrali i z mistrzostwa nici.

pad

Poza tym o ile pamiętam i Okoński i Araszkiewicz wrócili do Poznania po odbyciu „służby wojskowej” więc można mówić co najwyżej o wypożyczeniu 😉

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Klasyk to był zawsze Legia – Górnik, Legia – Widzew, Legia – Wisła. Natomiast Legia – Amica, to nie może być klasyk, bo to brzmi śmiesznie. Nawet jakby za miesiąc Nieciecza kupiła Messiego, Ronaldo i Ibrahimowicza, zaczęła wygrywać ligę co roku, wyprzedzając Legię, to i tak mecz Legia – Nieciecza nie byłby klasykiem, tak samo nie może być rywalizacja Legia – Amica klasykiem, bo to nie ten kaliber klubów. Gdyby zaś jeszcze istniał Lech Poznań, to wtedy tak, niestety nie istnieje i w sądach prawnicy udowodnili że taki klub przestał istnieć, jest tylko Amica.

ice numéro cinq
Sparta

KKS Lech Poznań to nie jest ani WKP Lech Poznań, ani KS Amica Wronki. Apeluję o używanie prawidłowej nazwy klubu z Poznania.

Uvuvwevwevwe Onyetenyevwe Ugwemubwem Ossas
Amica Wronki

kks lech poznań gra na licencji amiki wronki mośku. lech spadł a amica zmieniła nazwe na lech i przeniosła sie do poznania. Ja wiem ze dla was poznaniaków to bolesna prawda ale jednak prawda.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JesusChristPose
Legia Warszawa

Korona nie była założona na Wołyniu, tylko w Warszawie. Co ty fanzolisz? Owszem doszło do fuzji Legii i Korony. Ale nikt przy zdrowych zmysłach dzieki temu nie przypisuje sobie do historii Legii ani osiągnięć Korony (nie wystawiła nosa dalej niż Radom) ani roku założenia (1909). Przyszły rok w sumie mógłby być idealną okazją do wspomnienia o tym fakcie i upamiętnieniu tych zdarzeń (110-lecie utworzenia Korony Warszawa). Nawet myślę, że to by było ciekawe, bo wielu kibiców Legii o tym fakcie nie ma za dużej wiedzy. A szkoda, bo był czas kiedy Korona z tego co pamiętam nawet była piłkarsko lepsza od Legii :)

Z tych starych klubów, to oprócz Polonii Warszawa, możnaby też wspomnieć Warszawiankę, której byłem członkiem w sekcji szermierczej przez chwilę. Rzucam temat, dziennikarze do piór!

ice numéro cinq
Sparta

Otóż Mośku nie masz racji. Jak napisałem powyżej obecny KKS Lech Poznań nie jest spadkobiercą ani WKP Lecha, ani KS Amici. Wynika to z bardzo błahego powodu. Mianowicie gdyby był spadkobiercą, to mógłby być obarczony długami oraz aferą z ustawianiem meczy, w które zamieszane były oba kluby. A tak nie jest. KKS powstał w 2006 r. Co najzabawniejsze nie jest to na rękę ani kibicom Lech (wiadomo dlaczego), ani Legii, bo argument o amikorzu traci rację bytu.

vincent van cock

Ma to większą rację bytu niż nazywanie legionistów azjatami albo słoikami , bo jednak Amica przeniosła się na Bułgarską a skąd się wzięła Azja w środku Europy albo od kiedy słoiki zmieniają barwy i zamiast klubom ze swoich miejscowości kibicuja Legii ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

nie znam ani nie znam nikogo kto by znał słoików ,którzy zmienili barwy , wręcz przeciwnie , wszyscy których znam wręcz nienawidzą i Legii i w ogóle Warszawy , nigdy nie słyszałem żeby ktoś nagle został legionistą bo się przeprowadził , przecież oni i tak na weekendy wyjeżdżają do siebie więc siłą rzeczy nie chodzą na mecze. to zjawisko jest powszechne w chorej wyobraźni internetowych awanturników jak ty, ale w rzeczywistości po prostu nie występuje , nie wyobrażam sobie takiej sytuacji , przekonać się możesz tylko w jeden sposób : musiałbyś zamieszkać w Warszawie i wtedy przyznałbyś mi rację , chyba ,że zostałbyś pierwszym słoikiem zdrajcą. No może nie pierwszym , pewnie są jakieś wyjątki , ale tak jak mówię , nigdy nawet nie słyszałem o czymś takim ,a pracowałem w wielu miejscach z wieloma przybyszami z całej Polski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ma to taka rację bytu jak tłumaczenie kibicom LA Lakers, ze kibicują ekipie z Minnesoty, a Utah Jazz, ze tak własciwie są fanami druzyny z Nowego Orleanu Azjato. :)

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Otoz mylisz sie. Klub KKS Poznan nie gra na licencji Amicii Wronki tylko od Amicii licencje odkupil (pozwalaly na to przepisy). Jednoczesnie nabyl prawa do herbu i historii od WKP Lech Poznan. Jest to dopuszczalne a handel herbamii i historia ma sie w Europie calkiem solidnie.
Do fuzji doszlo pomiedzy spolkami a nie klubami. Klub Amica Wronik dalej wystepowal, tyle ze od 3.ligii (na nowej licencji, ale zachowujac herb i historie).

I jakos nikomu nie przeszkadzalo jak Gornik Zabrze gral na stadionie Adolfa Hitlera. Zero podsmiechujek. Widocznie bol dupy jest zwiazany z konkretnym klubem.

ice numéro cinq
Sparta

Oczywiście, że nie gra na licencji Amici dlatego twierdzenie, że Lech to amikorz wynika z niezrozumienia procesu, który zaszedł w 2006 roku, albo z warszawskiego bólu dupy.
Jednak co do możliwości kupienia historii, to tu już mam pewne obiekcje. Zdaję sobie sprawę, że jest to kreatywna prawna księgowość. Bo interesujące jest to, ze rozpruwasz klub i wyciągasz z niego to co Cię interesuje. Bierzesz barwy, historię, a zostawiasz długi i zarzuty korupcyjne. Tu akurat nie stoję po stronie ślepo oddanych fanów Kolejorza.
Co do Ślązaków to się nie wypowiadam, bo tam panuje inny stan umysłu. Podejrzewam, że na pytanie: Jesteś Polakiem, czy Niemcem?, 80% odpowie: Ślązokiem. Także…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mozliwości sa dwie: albo kibicujesz klubowi z Wołynia albo komuszym złodziejom – obydwie możliwości równie zabawne.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Daj spokój. Klasyk Legia-Widzew do 1939? Ile niby było tych spotkań? Ubawiłes mnie Azjato.

Uśmiech Koali

… a i Legia od dłuższego czasu silna tylko słabością rywali 😉

Blizbor

Może znowu im się trafi Dundalk w eliminacjach. Inaczej znowu będzie wpierdol.

matej2001

Żeby się trafił Dundalk, to najpierw trzeba było na taką możliwość zapracować. Regularnie grali w pucharach, to mieli. A w lidze, jednooki królem wśród ślepców.

vincent van cock

i oby to była Legia bo inaczej będzie wpierdol nawet z Dundalk ( i Jaga i Lech odpadali już z gorszymi zespołami)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

wpierdol nie wpierdol, 4:8 ogladalo sie znakomicie 😉

pad

Jak jakas polska druzyna strzeli Borussi na ich boisku 4 bramki to pogadamy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

to chyba dla ciebie jest jakiś wyższy poziom zaczadzenia ,to napawanie się czyjąś porażką , jakim trzeba być tłukiem żeby aż tak się lubować w tym, ciągłe wspominanie i nazywanie tego przecweleniem ,gwałtem , widać o czym marzysz, albo co cię ukształtowało

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

Szeryf z Mołdawii dwa razy zremisował , gdzie drugi remis uratował dzięki czerwonej dla Pazdana więc to jest zupełnie inna para kaloszy niż mecze z Borusią ,oba były zupełnie inne , po pierwszym wyleciał trener i była to dzięki niemu kompromitacja jak najbardziej , w drugim gra była o niebo lepsza a wynik za wysoki , z Malarzem w bramce można byłoby się pokusić o remis , jednak Cierżniak przepuścił każdy strzał oprócz tego co wypluł pod nogi przeciwnika. Tak czy inaczej ,jak którakolwiek polska drużyna przegrywa to nazywam to ze smutkiem tragedią a ty z radością gwałtem , taka mała różnica świadcząca o czymś, o czym nie masz nawet pojęcia, współczuję.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Tak, Szeryf to wybitna ekipa. Maja budżet 2 razy wiekszy od Legii. Jakbyście dostali wjeb od Dundalk (duzo nie brakowało) to tez by się okazało, że to tytani futbolu.

vincent van cock

ale jak tak nie napisałem to dlaczego mi to potwierdzasz ?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie smiej się. Legia tworzy historię. Jednego roku odniesli pierwszy w historii świata zwycięski pogrom 4:14, a drugiego pierwszy doubleagrowpierdol. Człowiek chciałby popisac merytorycznie, ale zleciały się słoiki i nawijaja o bajernie dla ubogich.

vincent van cock

to chyba nie do mnie , a i literówka ci się wkradła , w każdym razie merytorycznie by się przydało , wiem ,że potrafisz

pad

Ja wiem, że porażka z Jagiellonią bardzo boli, ale bądź może łaskaw dawać upust swoim więzienno-seksualnym fantazjom na jakimś bardziej ku temu stosownym portalu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Pogadamy jak jakas polska druzyna wyeliminuje Juventus z pucharów… Czyli nigdy.

vincent van cock

czemu nie ? trzeba być optymistą , na razie skupmy się na wygraniu z kimkolwiek , czego życzę i Lechowi i Jadze , mam nadzieję ,że kiedyś ochłoniesz z nienawiści i też będziesz to potrafić

vincent van cock

bo nikt nie awansował do takiego etapu by się o tym przekonać , jakby Wisła jakimś cudem przeszła Levadię czy innych amatorów albo Lech Islandczyków ( nie mówiąc o innych polskich klubach) a potem grali z kimś na poziomie to ten wynik byłby zagrożony , zresztą to nie jest prawda ,że nikt nie zebrał takiego wpierdolu , rekord polski to 0-9 Widzewa, w L:M kiedyś Roma przegrała 0-7 , a jeśli chodzi o historię europejskich pucharów to żaden klub nie zdobył dla polski więcej punktów niż Legia ,to po pierwsze , nie wiem dlaczego tak lubujesz się w wytykaniu porażek i wpierdoli Legii jakby to był najgorszy klub pod tym względem w Polsce , liczby nie kłamią i mówią coś przeciwnego : nie ma w Polsce klubu ,który by dał w pucharach więcej i nie chodzi mi o aktualny ranking , tylko całą historię występów polskich klubów w pucharach

JesusChristPose
Legia Warszawa

„no, ale takiego wpierdolu, takiego gwałtu jak 4:14 w dwumeczu z Borussią”

w dwumeczu było 2:11. Też niezły wynik. A Widzew wydawał się wtedy także mocny…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

jesteś niereformowalny , może inicjacja seksualna cię wyleczy ? Chodzi mi o współżycie z kobietą nie gwałt przez złych ludzi czy tam nie wiem kto cie skrzywdził

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Legia – Bayern 4:10 w dwumeczu. Nie zapominajmy!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Sam nie wiem co śmieszniejsze: doubleagrowpierdol czy 4:14 z Dortmundem.

WieslawWojnar

Przecież ten Wasz Lech przyjąłby dwadzieścia od Dortmundu.

pietrek

Największym rywalem Legii jest sama Legia, która w każdym sezonie lubi sobie komplikować życie, by potem z pieśnią o Warszawie na ustach bohatersko walczyć o tytuł, na który zdaniem warszawiaków ma monopol. Lech może i w tym roku nie sprostał wymaganiom, ale uważam że mają kim grać i potrzebna jest tam tylko stabilizacja na stołku prezesa i trenera, co oczywiście prostym zadaniem nie jest. Jagiellonia natomiast znowu robi 300% normy na ten budżet i kadrę, jakimi dysponuje, ale nie może być tak chimeryczna, że gra świetny mecz, by kolejnego nie dało się oglądać na trzeźwo. Niemniej życzę im jednak, by udało się zdobyć mistrza nie po to żeby ugrać coś w pucharach, bo jestem realistą i wiem że LM nie wygrają, ale po to by udowodnić pozostałym że sukces nie zależy od ulokowania w Warszawie czy w Poznaniu, ale od charakteru.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

No właśnie: Trałka. Ktoś to już pisał w komentarzu pod innym tekstem: w jaki sposób zespół z Trałką w składzie może zdominować tę ligę? Przecież to jest śmiech na sali. Równie dobrze Nawałka może zaorać Brazylię czy Niemcy na MŚ wystawiając Peszkę na szpicy. A najlepsze jest to, że piłkarz Lecha rozgrywa najprawdę przyzwoity sezon i ma niezłe liczby. To tylko świadczy o słabości różnych wynalazków typu: Szitum, Bankrut, Radut czy Chobłenko…

allende73

Po pierwsze, bądźmy poważni i przestańmy tę ligę traktować na poważnie. Po drugie, piszecie, że Lech nie godnym rywalem Legii (w tym sezonie, bezpośrednie starcia są na korzyść Lecha). Dziwnym trafem jednak największe kompleksy i ból dupy kibiców Legii związany jest z Lechem i oczywiście vice versa. Odnosząc się do obecnego sezonu równie dobrze można powiedzieć, że Legia nie jest godnym rywalem dla Jagi (w tym sezonie dwa przegrane mecze i jeden remis). Lech rok rocznie, z drobnymi wyjątkami, walczy o mistrza, rywalizując często praktycznie do końca z Legią. Legia co prawda ostatnio najczęściej wyszarpywała tytuł, ale właśnie wyszarpywała, nie potrafiąc uciec ani Lechowi, ani innym drużynom na więcej punktów, by sobie na te 3-4-5 kolejek przed końcem zapewnić mistrza. Jak na dominatora to jednak trochę słabo. Zeszły sezon – 2 pkt przewagi nad Lechem na koniec, 3 sezony temu – 2 pkt przewagi nad Lechem, 4 sezony temu – 10 pkt przewagi, 5 sezonów – 6 pkt, 6 sezonów temu – 1 pkt, 7 sezonów – 4 pkt, 8 sezonów temu – strata 12 pkt do Lecha, 9 sezonów temu – 2 pkt przewagi, 10 sezonów – 6 pkt przewagi. To jest ta dominacja Legii nad Lechem? No proszę – jak chcecie zobaczyć czym jest dominacja w lidze to spójrzcie na przewagi Wisły nad drugimi zespołami w poszczególnych sezonach w poprzedniej dekadzie. Nadmienię, że nawet obecnie sytuacja Lecha nie jest w cale taka beznadziejna. Wystarczy, że Legia przegra z Górnikiem, a Lech wygra z Wisłą i nastroje w Poznaniu oraz Warszawie mogą być zupełnie inne. To jest ekstraklasa, tu jest wszystko możliwe, zwłaszcza że Legia to aż w tak lepszej dyspozycji od Lecha nie jest.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

allende73

Ekhm, co jest w tym manipulatorskiego? Nawet sam przyznałeś podając wyniki, że Lech w tym dwu meczu był lepszy od Legii: wygrana i przegrana, lecz miał lepszy stosunek bramek (4:2), co przy określonej sytuacji ligowej mogłoby mieć przełożenie na miejsce w tabeli. Zatem nie wiem.

PhoenixLk
Legia Warszawa

w małej tabeli Legia jest druga, za to Lech – przedostatni… 😉 jak w starym dowcipie…

allende73

Daleko mi do twierdzenia, że Lech to jest w tym sezonie super ekipa 😉 nie, nie jest (chociaż o kim w tym sezonie tak można powiedzieć? w sumie to Górnik, Jaga i Wisła P. bardzo pozytywnie zaskoczyły tylko) i jak dla mnie to byłoby mocno niesprawiedliwe gdyby w tym sezonie majstra zdobyli – nie za taką totalną padakę jaką grają. Patrząc jednak z perspektywy kilku lat, trudno jest mówić o hegemonii Legi nad Lechem oraz hegemonii Legi w lidze. Można powiedzieć o przewadze, trochę podpartym doświadczeniem i umiejętnościami, trochę szczęściem, ale jednak daleko temu do hegemonii.

Buncol

Masz mylna perspektywę.
jeśli patrzysz na ten sezon czy poprzedni to faktycznie Legia nie jest hegemonem.
Ale jeśli spojrzysz na tę dekadę jako całość to się okaże że na 8 sezonów Legia zdobędzie aż 5 mistrzostw Polski i 5 pucharów polski.
To jest absolutna dominacja. Większa niż ta za czasów Wisły Cupiała ponieważ tamta Wisła zdobywała mistrzstwa ale podwójnych koron nie miewała za wiele a i w pucharach europejskich średnio sobie radziła.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No faktycznie – nie ogrywamy Legii tylko CSKA Warszawa.

Buncol

Przez trzy ostatnie dwa lata przegraliście z Legią 5 meczów z rzędu , w tym sezonie raptem raz wam się udało i już piejecie jak to Legię ogrywacie.
Jakie to żałosne a jeszcze bardziej żałosne będzie jak dostaniecie od tej cienkiej Legii wpierdol w ostatniej kolejce.
Zaliczycie kolejny sezon za Legią i kolejny z gorszym bilansem meczów bezpośrednich

Buncol

Te liczby punktów oczywiście przedstawiles już po podziale na pół żeby wydawało się mało. To sobie sprawdź różnice po sezonie zasadniczym a
przed podziałem

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Sprawdzam i wychodzi, że po 30 kolejkach w ubiegłym sezonie prowadziła Jaga, a w tym Lech.

bastion79
KS Milan

Czy bieżący sezon też będzie zaliczony do „walki o mistrza do ostatniej kolejki”? Statystyki, statystyki… Za kilka lat ktoś podliczy, wyliczy, uśredni i wyjdzie z liczb, że niewiele zabrakło, a rzeczywistość jest inna, jak w finale PP z Arka. Słabi, zwyczajnie słabi. Brak mentalności do wygrywania. Nie ten rozmiar kapelusza.

Topinambur

Te porównania dzisiejszej Legii do potężnej, Cupiałowej Wisły to jakiś żart, prawda? Przecież nie można na poważnie porównywać tych dwóch klubów.
Spójrzmy, jaką Wisła przewagę miała, gdy wygrywała ligę:
2010/2011 – 7 punktów nad wiceliderem
2008/2009 – 3 punkty nad wiceliderem (no tu akurat walka do końca)
2007/2008 – 14 (!!!) punktów nad wiceliderem
2004/2005 – 11 punktów nad wiceliderem
2003/2004 – 5 punktów nad wiceliderem
2002/2003 – 6 punktów nad wiceliderem
2000/2001 – 9 punktów nad wiceliderem
1998/1999 – 17 punktów nad wiceliderem

Czyście z tym porównaniem na głowę upadli? Tylko raz była walka do samego końca, zazwyczaj to już na parę kolejek przed końcem legioniści przestawali się łudzić (a próbowała jeszcze dyscobolia), nawet jeśli szanse pozostawały matematyczne, ostatnia kolejka to zazwyczaj formalność.
Nie widzę tu najmniejszego powodu do porównania z obecnym Lechem. Zwłaszcza, że gdyby już wówczas był VAR, Wisła nie miałaby przerw w zdobywanych mistrzostwach w sezonach 2009/2010 i 2005/2006.

Tymczasem Legia tylko z początku z przytupem zgarnęła mistrzostwo, ostatnie dwa sezony to męczenie buły, które zakończyłoby się wicemistrzostwem, gdyby nie błędy sędziowskie.
Co tu w ogóle porównywać?

Pele77

Zgadza się a inna sprawa jest jeszcze styl jaki prezentowała Wisła. Efektowna gra w bardzo szybkim tempie, rywale w tunelu proszacy o jak najniższy wymiar kary. Legia wygrywa ale ich grę ogląda się z bólem oczu. Wisła przede wszystkim 2002-2005 to był poziom górnej połówki Bundesligi, Legia by co najwyżej walczyła o utrzymanie. To była dominacja a teraz wynikami końcowymi tabeli też to tak niby wygląda ale spójrzcie na różnice punktowe i różnice w srtzelonych straconych bramkach jakie wtedy miała Wisła a jakie ma Legia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

irman

Nie no facet daj spokój z tym wejściem do LM. Ja nigdy tego nie będę poważał biorąc pod uwagę to z kim wtedy Legia grała żeby wejść (i jak grała). Potem w grupie seria kompromitacji, gra treningowa z Realem na Łazienkowskiej i wreszcie Sporting u siebie. No i tutaj fakt, za to zwycięstwo w meczu o wyjście z grupy należy się szacunek. Ale to jest jeden mecz na 10 w całych rozgrywkach.

JesusChristPose
Legia Warszawa

irman, jakim cudem w grupie 4 zespołowej wyszło ci „jeden mecz na 10”. czy liczysz do tego także mecze kwalifikacyjne do LM?

irman

Tak. Mecze z Dundalk i Trencinem też były żałosne aczkolwiek zwycięskie.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przypominam tylko, bo pamięc niektórych zawodna, że Sporting ograli sędziowie, a nie Legia.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

Żeby dostać się wtedy do LM trzeba było zagrać z nieco lepszym zespołem niż Dundalk… Pamiętaj też o nożu w głowie Dino Baggio, które skończyło się wykluczeniem na cały sezon z rozgrywek europejskich Wisły, która była wtedy z zajebistej formie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...

Nie ta runda

jazwima

to jak już zaczynasz zdaniami „To ja się zapytam czy Wisła Cupiała grała w LM?” to sprawdź proszę jakich to rywali musiała pokonać Wisła, aby awansować do LM przed erą Plattiniego, a kogo raczył Legii przydzielić los w drodze do LM, Legia miała wielkiego farta w losowaniu a i tak drżała o awans, a awansować z Barceloną czy Realem w dwumeczu… abstrakcja, nawet Panathinaikos (frajersko stracony awans) czy te kilka minut z Apoelem… to nie Trencin czy Dundalk FC

Buncol

Nie pamiętam wszystkich rywali Wisły ale pamiętam Qarabach, traktorzystow z Oslo czy pasterzy z Tbilisi i Nikozji. Poza Barca i Realem Wisła odpadła w pucharach rywalami pokroju Anderlecht czy wspomnianych pasterzy. Legia poza ostatnim sezonem takich wtop nie zaliczala. Spartak Raid Bukareszt, Sporting, Metalist Utrecht. Ogólnie Legia golila ekipy z lig znacznie silniejszych od polskiej. Wiśle zdarzały się często wtopy

jazwima

cyt. ” Legia poza ostatnim sezonem takich wtop nie zaliczała”..?? serio, Legia zaliczyła wtopę jakiej żaden inny klub nie zaliczył, a później wypisywaliście do UEFA – Let’s the football win – to Celtic, a jak wypominasz pasterzy z Nikozji to Ci przypomnę Vetrę Wilno i do przerwy 2:0 zweryfikowane na 3:0 po występie jej kibiców i wykluczenie z Pucharów na 2 lata – pamięć krótka i wybiórcza jak widać

Buncol

Więc dodam że Legia sportowych wtop nie zaliczała.
Bo chyba nie porównasz opierdolenie 5:1 Celticu z przegraniem 2:1 z Valarnga Oslo
A Vetra Vilno to przepraszam w którym roku było?
Skoro Legia gra regularnie w pucharach a ostatnią wtopę zaliczyła ponad 10 lat temu to niejako przywołując Vetrę sam przyznałeś że Legia wtop nie zalicza.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Zapytajmy sie kogo znanego Legia ograła w tych pucharach? Chyba tylko Spartak miał jakis poziom. Wisła, Lech, a nawet Groclin ogrywały poważniejsze ekipy.

allende73

W pewnym stopniu masz rację, że nie ma prostego przełożenia pomiędzy piłką sprzed dekady a obecną, ale jednak to samo czynisz w odniesieniu do LM, co jest o tyle zabawne, że zmieniły się zasady kwalifikacji doń… na o wiele łatwiejsze (co nie za dobrze świadczy o naszej piłce, że eliminując z grona potencjalnych rywali w kwalifikacjach zespoły pokroju Barcelony, a raczej dając średniaków pokroju Steaua dalej nie mogły wejść).

Topinambur

No dobra, a jakie to ma znaczenie w kontekście rozgrywek ligowych?
Już pomijając to, że te szanse na grę nie były takie same te kilkanaście lat temu, gdzie albo byli rywale nie do pokonania, jak Real czy Barcelona, albo porażki, które nikomu wstydu nie przynoszą (poza Levadią).
Owszem, Anderlecht to była konkretna wpadka, ale w dalszym ciągu to nie była słaba drużyna. Z Panathinaikosem awans załatwił sędzia do spółki z Majdanem. Z APOELem, późniejszym ćwierćfinalistą, brakowało kilku minut i lepszej dyspozycji bramkarza.
Znów chcesz to porównywać do Legii, która nie miała jak powalczyć z Szachtarem, a potem to gdy te szanse zostały zwiększone przez reformę, znowu na ogół wstyd, kompromitacja organizacyjna z Celtikiem, dwumecz z rumunami, w którym Legia ani przez chwilę nie grała jak równy z równym i zasłużenie odpadła, pomijając fakt, że miała farta, iż w ogóle w nim zagrała, no i gra w LM przez śmieszne wylosowanie pasterzy, których wyeliminowali znów po karnym z dupy w pierwszym spotkaniu, w drugim drżąc o wynik prawie do ostatnich minut.
Nie ośmieszajcie się. Ani poziom ligi nie skoczył do góry, ani poziom Legii. Skoczyły tylko budżety, a pasterskie kraje dawno nas doścignęły.
Rzecz jednak w tym, że Legia mimo największego budżetu, nie jest w stanie zdominować rozgrywek, pomimo tego, że zdobywa trofea. To jest wciąż drżenie do ostatnich kolejek.

vincent van cock

ze Shahtarem powalczyła , gdyby nie błędy obrońców ( i brak kontuzjowanego Choto) bramki Nędzy by wystarczyły do awansu, ze Steuą od bramki Koseckiego Legia była zdecydowanie lepsza i przycisnęła ich konkretnie w Bukareszcie ( nie pamiętasz jak panicznie się bronili już do końca Rumuni ? ) , w rewanżu poza katastrofalnymi , bramkowymi błędami Furmana i Vrdoljaka Legia też była lepsza o tą jedną bramkę ( nieuznaną przez sędziego ale jak najbardziej prawidłową , Kucharczyk nie był na spalonym , brakowało 2 metrów do spalonego) , więc nie wiem dlaczego piszesz ,że ani chwili nie była lepsza i zasłużenie odpadła. Co do Wisły również żałowałem nieuznanej, prawidłowej bramki w Atenach bo w przeciwieństwie do ciebie kibicuję wszystkim polskim drużynom w pucharach jednak poza Levadią była jeszcze Valerenga , Qarabasch i jeszcze coś by się znalazło

Blizbor

Chuja żeście grali w tej LM, historyczne wpierdole i to tylko dlatego, że mieliście największego farta ever w eliminacjach. I proszę, nie mów „remis z Realem”, bo jak ktoś się podnieca remisem z Realem to wiadomo, że ogór.

Legia grała w nich przeważnie z ogórami, a roku, w którym awansowała to było apogeum ogórów. Do Wisły tego nie ma co porównywać, bo ci w latach swojej świetności musieli grać dwa razy z Barceloną, raz z Realem i jeszcze z kilkoma innymi silnymi zespołami.

vincent van cock

jeszcze dziwniejsze i śmieszniejsze jest podniecanie się Wisły zwycięstwem z Barceloną ,które nic nie dawało , remis z Realem dał punkt ,który przyczynił się do 3 miejsca i jakoś żaden inny zespół z tamtej grupy tego remisu z nimi nie osiągnął , a Wisła nie odpadała tylko z Realem i Wisłą , ktoś już tu wymienił kluby z którymi Wisła zaliczyła historyczne wpierdole w latach swojej świetności , to śmieszne pisać o kompromitacji Legii z Borusią a zapominać o własnych żenujących występach

Buncol

No to wymieńmy te ogóry z którymi grała Legia z dobrym wynikiem
Spartak Moskwa, Utrecht. Trabsonspor, Metalist, Rapid Bukareszt, Sporting Lisbona, Steaua Bukareszt, Celtic Glasgow, Molde, Real Madryt
No faktycznie same ogóry. Pewnei Wisła Cupiała by wszystkich tych rywali ograła. Szkoda tylko że nie mieli okazji bo odpadali z takimi potęgami jak
Anderlecht, Apoel, Dinamo Tibilisi. Valarenga Oslo. czy Quarabach

Tak wiec dalej żyj tymi Barcelonami a prawda jest taka że połowa występów Wisły to były wpierdole na azjatyckich pastwiskach i skandynawskich fiordach. Poza dwoma świetnymi sezonami i jednym wjściem z LE to nędza i upokorzenia.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Utrecht? Ten sam z którego szydziliście rok temu? Jeszcze Dundalk dodaj. Wyeliminowaliście tylko Spartak + Sporting po prenzencie sędziego.

vincent van cock

z Utrechtem było 6-2 w dwumeczu , a po szydzeniu z dwóch remisów Legii trudno było się odwzajemnić gratulacjami za dwa remisy z Utrechtem

Topinambur

APOEL był w tamtym sezonie ćwierćfinalistą LM, cymbale.

Buncol

A sherif tiraspol zrobił bardzo dobry wynik w LE cymbale. Jakoś nikomu nie przeszkadza się śmiać z Legii

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Odpadnięcie z Ligi Mistrzów nazywasz wyjściem? A i 3. pozycja to podarunek od sedziów po przecweleniu Sportingu co red. Twarowski nazwał wzrostem prestizu Legii w Europie.

vincent van cock

dla kogoś kto pamięta błędy w obie strony to tych przerw w zdobywaniu mistrzostw byłoby więcej a nie mniej , ty jednak pamiętasz w jedną , pamiętasz w jakim meczu w 2002 czy 2006 sędzia pomógł Legii? Ja pamiętam mecz w Krakowie kiedy Saganowski i Surma mieli czyste sytuacje sam na sam z bramkarzem Wisły a sędzia gwizdnął spalone ,których nie było i nie było to na styku , nie był sędzia zasłonięty , nie było żadnych wątpliwości ,że nie było spalonego , a jednak sędzia gwizdnął. Za to rację masz co do meritum , Wisła była mocniejsza od Legii bardziej niż teraz Legia od Lecha , co nie tyczy się bezpośrednich meczów bo tu często Legia miała lepszy bilans od Wisły. Wiśle łatwiej było dominować bo grała mniej meczów w pucharach , Legia dopiero w tym sezonie nie awansowała do pucharów

JesusChristPose
Legia Warszawa

Ja mam pytanie. To skoro ta reforma Platiniego to taki cud miod to kto broni Wisle czy Lechowi po prostu wygrac lige, przejsc eliminacje i sobie pyknac jakas Barcelone czy inny PSG?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JesusChristPose
Legia Warszawa

ale w ogóle co to jest za absurd sformułowanie „derby Polski”. Derby to może grać o, Cracovia z Wisłą czy Hutnikiem. Legia z Polonią czy inną Gwardią. ŁKS z Widzewem. Ujdzie jeszcze mecz Miedzi z Zagłębiem czy Śląskiem, chociaż mają we Wrocku jeszcze Polar, nieprawdaż? a jak już Zagłębie vs. Śląsk to „święta wojna” czyli KSG z GKS, czy Ruchem albo Piastem. ewentualnie Lech z Wartą czy inną Olimpią. Czy mecz Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok też będzie derbami Polski? To w takim razie co nimi nie będzie?

irman

Pomijając stronę sportową tej niby rywalizacji w ostatnich latach. Mnie od dawna bardzo interesuje sprawa ogromnej niechęci kibiców Lecha do Legii, całej religii jaka jest z tego stworzona w Poznaniu, tej ogromnej spiny na mecze z Legią. Czym to jest spowodowane i jaka jest tego przyczyna? Niech mi to ktoś na serio wyjaśni.

Rozumiem, że taka niechęć mogłaby być wśród kibiców Wisły i Legii. Wiadomo, klasyczna rywalizacja miasta nr 1 z miastem nr 2. Wieloletnia dominacja Wisły w lidze za czasów Cupiała i kompleksy Legii z tym związane. Porównywalne osiągnięcia jeśli chodzi o ilość tytułów mistrzowskich. Duże kompleksy Krakowa wobec Wawy i odwrotnie (znacznie mniejsze). Powodów znalazłoby się dużo. Tymczasem, wiadomo, zawsze jest miło wygrać z Legią, ale jednak rywalizacja z Cracovią jest tym co dla kibiców Wisły najważniejsze.

Podobnie Łódź i Widzew. Łódź zawsze dostaje w dupę przez to, że niecałe 100 km od niej jest najważniejszy ośrodek w Polsce, który wysysa z Łodzi i ludzi i kapitał. Przez to Łódź jest chyba najbardziej przegranym dużym miastem po 89 r. Podłoże niechęci więc jest, do tego słynne mecz z 1997 r, i świętowanie mistrza na Legii. Powodów też byłoby sporo ale dla Widzewa zawsze najważniejsze będzie spuszczenie lania ŁKSowi.

Nie inaczej jest np. w Zabrzu (Ruch) czy w Gdańsku (Arka), a więc innych dużych ośrodkach. We Wrocławiu nie mają żadnego lokalnego rywala ale na mecze z Legią mają wywalone.

Tymczasem Poznań wymyślił sobie, że nienawidzi Legii, choć nie ma ku temu żadnych powodów historycznych, czy jak to wyżej wykazano w artykule, sportowych. O co tu chodzi? O to, że wobec braku lokalnego wroga trzeba było sobie jakiegoś znaleźć, a że Legii nikt nie lubi to nadawała się idealnie?:) No chyba mi nie powiecie, że chodzi o słynny rok 1993. Przecież wtedy to Lech zgarnął mistrza kosztem Legii, a nie odwrotnie:)

Voitcus

To się nie wzięło od wczoraj, można sobie przypomnieć choćby finał Pucharu Polski w Częstochowie (bodajże 1980, ale sprawdź sobie dla pewności), gdzie polała się krew.
Warszawy nikt nie lubi – czy to przez taką butę (niektórych/wielu) jej mieszkańców, czy przez „cały naród buduje swoją stolicę”, czy też że każda pani z telewizji jest stąd. Widać to silnie np. wśród kibiców Jagi; myślę, że w Lechu mają więcej klasy, żeby to nie wyglądało jak kompleksy (w końcu tzw. słoików z Wielkopolski raczej w Warszawie nie ma).
Może to trwa na zasadzie po pradziadek kiedyś pługiem wjechał na miedzę sąsiada, a teraz się nienawidzą, a już nikt nie wie czemu?

Buncol

„cały naród buduje swoją stolicę”, – myślę ze to raczej powód do dumy a nie nienawiści. Cały naród odbudował Berlin i Niemcy są z tego dumni wiec dlaczego Polacy mieliby nie być?
Tym bardziej że na tym samym poziomie co Warszawa odbudowany został Wrocław. Skoro Wrocławianom nikt nie wypominam odbudowy na poziomie 85% to tym bardziej chyba Warszawie nikt nie powinien tego wypominać.

Wydaje mi się że rywalizacja opiera sie na rywalizacji gospodarczej. Poznaniacy czują się zamożni i rozwinięci. Ale jest na wschodzie miasto znacznie bardziej zamożne i rozwinięte i to może rodzić frustrację.
Kwestie sportowe też pewnie są tu istotne. Przecież w ostatnich latach poza Legią to Lech najczęściej kończy sezon na pudle

Voitcus

Niestety, wiele razy słyszałem, że „myśmy wam odbudowali miasto, a wy nic”. Taki skrót myślowy

JesusChristPose
Legia Warszawa

Nie tylko Warszawa. Nie tylko Wrocław. Gdańsk był zniszczony wg niektórych danych w 80-90%. Pomijam coś, co ludziom umyka, że z państwowych pieniędzy, czyli naszych stawiano fabryki, elektrownie, walcownie, albo naprawiano, jeśli umiano, poniemieckie zakłady. „Cały naród buduje swoją stolicę” jest tak daremnym argumentem, że szok. Jeden z moich byłych kolegów, też tak pierdolił, bo na cegłę do Warszawy, rozebrano w Osterode (się czuje Niemcem więc Ostróda mu przez język nie przechodzi) jakiś tam pałacyk czy coś. NO ALE KURWA tam mieszkali Prusacy, którzy poparli Hitlera i chętnie zrzucali na tę Warszawę bomby, nieprawdaż? Jak się daje komuś w mazak to fajnie, a jak się samemu zarywa to nie fajnie.

Topinambur

„Duże kompleksy Krakowa wobec Wawy i odwrotnie (znacznie mniejsze).”

Co ty pierdolisz XD

JesusChristPose
Legia Warszawa

Puchar Polski, Częstochowa, 1980. Poszukaj na ten temat.

PhoenixLk
Legia Warszawa

ciekawostka… przypomnijcie sobie proszę – czyje mecze były (w ciągu ostatnich 40 lat) nazywane Derbami Polski… Legia – Górnik, Legia – Widzew, Legia – Wisła, Legia – Lech… coś przegapiłem?

Za każdym razem mamy do czynienia z Legią… i zespołem, który w danym momencie (trwającym kilka, czasem kilkanaście lat…) jest naszym największym rywalem…

Jeśli pominąłem jakiś inny mecz, pomiędzy dwoma innymi zespołami, który został nazwany derbami polski – proszę o odpowiedź… Chętnie uzupełnię lukę;)

Topinambur

Wisła Kraków – Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski.

PhoenixLk
Legia Warszawa

ok – nie słyszałem;) Dzięki

Nie chcę się czepiać, ale...

Dobra, ale zastanów się przez kogo te mecze są tak nazywane? Czy przypadkiem nie przez warszawskich dziennikarzy?

vincent van cock

nad czym tu się zastanawiać ? Nie przypadkiem są tak nazywane nie przez warszawskich dziennikarzy tylko środowisko związane z Lechem , nigdy nie słyszałem żeby ktokolwiek w Warszawie tak nazwał ten mecz

JesusChristPose
Legia Warszawa

mi by w życiu nie przyszło do głowy nazwać jakikolwiek mecz „derbami Polski”. To co? Są jakieś dwie sąsiadujące Polski i grają o prymat?

Nie chcę się czepiać, ale...

Hola, hola! Nie mam kontaktu ze środowiskiem kuchennych (szczerze, to ogółem Poznań jakoś szczególnie mnie nie interesuje), natomiast określenie „derby Polski” słyszałem wielokrotnie w telewizji, prasie, radiu, ogółem w mediach. A media (tak jak wszystko w tym kraju, niestety) na swoje siedziby obierają najczęściej Warszawę. Zresztą, myślę, że to są te same osoby, które używają równie debilnego tekstu: derby Europy (na mecze hiszpańskich drużyn).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Futbol na peryferiach

Jak to było?
Czy Lech zostanie mistrzem i pięć razy „tak”?

JesusChristPose
Legia Warszawa

Oj chyba nawet siedem razy tak było w arcie, nie chce mi się szukać 😀

Nie chcę się czepiać, ale...

„Tak naprawdę ostatnim wieloletnim, godnym rywalem dla Legii była Wisła Kraków Bogusława Cupiała” – czyli tak: Lech nie jest godnym rywalem dla Legii, ale Legia była godnym rywalem Wisły, mimo że Legię dzielił do Wisły taki sam dystans jak dziś Lecha do Legii. Mam sugestię: przestańcie pić w pracy! (a propos picia: coś o Mili nie wspominacie?)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

flowek

Wisła dla Legii była godnym rywalem, Legia dla Wisły juz chyba nie.

Tak samo jest teraz. Dla Lecha Legia to najwazniejszy mecz sezonu, obecnie najwiekszym zmartwieniem kibicow z Poznania jest to, zeby Legia nie swietowala na ich stadionie a nie to, ze kompromituja sie co mecz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zieLu

W zeszlym roku Legia zdobyła mistrza Vadisem a w tym lechem

Bbfan

Chyba Furmanem!

JesusChristPose
Legia Warszawa

Podejrzewam, że można znaleźć więcej spotkań, gdzie o wygranej Legii zaważył łut szczęścia. No ale szczęście ponoć sprzyja lepszym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Podoba mi sie.
W ciagu 1.5 roku budzet Legii magicznie sparowal z 200 mln pln do 100 mln (tyle mialby Lech sprzedajac Gumnego). Oczywiscie Legia nie miala dlugow, Hasi ze sztabem zrzekli sie kasiory, VOO z agentem % z transferu, a na transfery wydano 30 mln pln.
Kurwa za grosz przyzwoitosci i rzetelnosci.
Byl Lesny krol kredytow to nawet powieka nie drgnela, gdy pierdololo odchodzilo o 200 mln budzecie (chuj, ze dlug w tym czasie wynosil ponad 110 mln pln), gdy mydlono oczy ze finanse Legii sa w rozkwicie (faktycznie w latach 2011-17 budzet Legii urosl raptem o 10% wiecej niz Lecha) czy milczano o horrendalnych wydatkach.

Lech ma budzet na poziomie 75 mln pln, Legia ponad 100 mln pln. W tej klasie rozgrywkowej to olbrzymia kasa. 5-6 Vadisow. Niestety gowno z tego w praktyce wynika. Wychodza kwiatki Bogusiowe, i ogolna malizna lepiona pod haslem „tu i teraz”.
Legia zdobyla 4 tytuly w 5 sezonow i pewnie zaraz zdobedzie 5. Tyle tylko, ze zdobyla je w ogorkowej lidze. W 5 sezonow raz sie przyfarcilo z LM i raz wyszla z grupy LE. 2 razy pokazano im drzwi w Europie a raz zebrali ostre lanie w LE. To pokazuje faktyczna pozyje klubu.
Tak to znaczy ze inne kluby sa jeszcze chujowsze. „Legia krolem wsrod chujowych druzyn” nie brzmi juz jednak tak jedwabiscie.
Jako postronny obserwator, ktory marzy o dwu polskich klubach w fazie grupowej LE mam wyjebane czy mistrzem zostanie X czy Y. Jak patrze na gre „pretendentow” to mam uzasadnione obawy czy zapora nie do przejscia nie okaze sie jakas potega z Armenii czy Wysp Owczych.

PS. Ja kibicuje klubowi, ktory ma problem z zalapaniem sie do rozgrywek europejskich, ale zaden kibic nie pierdoli, ze „idziemy na mistrza”, „jestesmy lepsi niz X z 4 ligii”. Po prostu dopinguja swoja druzyne.

vincent van cock

artykuł sponsorowany przez fanów Lecha liczących na klątwe weszlo , bo jak można inaczej wytłumaczyć te bzdury , pomijam statystyki z ostatnich lat ,ale w tym sezonie i Lech i Legia grają tak samo chujowo, albo Legia nawet jeszcze chujowiej (ciężko to rozstrzygnąć , tak jak ciężko się to ogląda) i każde rozstrzygnięcie jest możliwe

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

allende73

Dodam, że Legia zdobywa imponujące 1,8 pkt średnio na mecz w tym sezonie, strzela średnio 1,4 bramki na mecz, tracąc równo 1 na mecz. Nie, nie piszę tego, by uderzyć w Legię, ale podkreślić jak niepoważna jest ta liga i jak ona jest płaska, co sprawia, że o mówienie o hegemonii kogokolwiek to czysta abstrakcja. Przykładowo lider ligi czeskiej zdobywa 2,1 pkt na mecz, wicelider 2 pkt (1,9 z dużą resztą), trzecia zaś drużyna 1,8 pkt. Na Słowacji lider zdobywa 2,1 pkt na mecz, wicelider 1,8 pkt. A w poważnych ligach: Francja PSG 2,55 pkt na mecz, Lyon 2,1 pkt, Monaco 2 pkt, Marsylia 2 pkt, Rennes 1,5 pkt. Niemcy: Bayern 2,5 pkt, Schalke 1,8 pkt. Szwajcaria: YB 2,3 pkt, Basel 2 pkt, Luzen 1,5 pkt (ma jeden mecz więcej). Włochy: Juve 2,5 pkt na mecz, Napoli 2,3 pkt, Roma 2 pkt, Lazio 2 pkt, Inter 1,9 pkt, AC 1,6 pkt. Anglia: Man City 2,6 pkt, Man United 2,1 pkt, Tot, 2 pkt, LFC – 1,9 pkt, Chelsea – 1,9, Arsenal – 1,6 pkt. Hiszpania: Barca – 2,5 pkt, Atl. M. – 2 pkt, Real – 2 pkt, Valencia – 1,8 pkt. Czy coś tu w ogóle trzeba dodawać?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mylisz poziom ligi z jej wyrównaniem. Jak szejk zainwestuje w Termalikę i bedzie ona miała 27 pkt. przewagi nad drugim klubem, to będzie oznaczało, że liga jest silna? U nas jest równy, niski poziom, a o mistrzostwie decyduja błędy sędziowskie.

vincent van cock

faktycznie brakuje takich zwycięstw jak 5-1 Lecha z Jagą ,ale co Lechowi po tym, jak teraz przegrał 0-2 , co do kontrowersji to więcej było takich przez które Legia straciła punkty niż zdobyła i pecha miała częściej niż farta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kontrowersji ktore faktycznie wplynely na wynik (czyli padly po nich bramki) to bylo 7 na korzysc 3 na nie korzysc.
Jakichs bzdurnych dywagacji „co by bylo gdyby” ktos dostal/nie dostal kartki mozna ciskac do kosza, bo one nie wplywaja bezposrednio na wynik koncowy.
Gole z karnych czy spalonych zas maja wplyw bezposredni.

vincent van cock

tylko to co dla ciebie faktycznie wpłynęło na wynik dla innych może być bzdurną dywagacją , w/g niewydrukowanej tabeli to wygląda zupełnie inaczej , 7 meczów sędzia pomógł ? Ciekawe , czyli np ostatnio z Wisłą też ? Jak tak to już rozumiem skąd wytrzasnąłeś te 7

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Napisalem wyraznie: „po ktorych padly bramki”.
Jak sedzia gwizdnie spalony mimo prawidlowego gola to wplywa to (bezposrednio) na wynik.
Jak gwizdna spalony gdy zawodnik nawet strzalu nie oddal to ma to zerowy wplyw na wynik, bo nie wiadomo czy by padl gol a i wynik nie ulegl zmianie.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie żartuj cock. Wczoraj kolejne dwa punkty od sędziów, a Ty bredzisz, że więcej pomyłek na niekorzyść? Na wiosne dostajecie każdego roku prezenty minimum w co drugim meczu.

vincent van cock

Nie żartuj czarny , wczoraj spalony był na styku , są ujęcia że jest równo i są gdzie jest wychylony ale w/g przepisów sytuacje na styku faworyzują drużynę atakującą jak by to był prezent to dlaczego potem za dotknięcie piłki a nie zawodnika Maurico dostał druga żółtą ? W co drugim meczu to jest błąd na niekorzyść Legii i nie bądź hipokrytą bo ile można kogoś oczerniać i samemu się wybielać ,nonstop to samo , jak Żydzi o polskich obozach , choćby im się nie wiem co napisało to i tak napiszą ,że holocaust to nasza wina, tak jak wy choćby nie wiem co się stało zawsze na koniec wina sędziów i spisek legijny , nie wiem jak można po takich wyczynach sędziów ( brak kilku czerwonych dla Lecha w ostatnich meczach) mieć czelność zarzucać innym nieczystą grę , stara metoda , dokładnie tak działają propagandyści z Rosji i Izraela.

JesusChristPose
Legia Warszawa

no akurat dostał czerwoną kartkę Mauricio i za momencik jeden głowy w polu karnym zabrakło i Wisła Płock zdobyła gola na 2:2

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jesus
A jestes w stanie udowodnic, ze inaczej gol by nie padl kalbo padl)? No ni hu hu. To jest posredni wplyw. Sama czerwien nie skutkowala bramka.

Za to po karnych z doopy, czy golach ze spalonego bramki zaliczano (dla wszystkich zespolow Eklapy zeby nie bylo). Mozna sprawdzic.

JesusChristPose
Legia Warszawa

Całkiem możliwe że brak obrońcy przy cofniętej Legii i napierającej Wiśle w dodatku przy stałym fragmencie gry, w których Wisła Płock jest naprawdę groźna – miało wpływ.

Ja dodam, że oglądałem tę sytuację kilka razy, i może jestem ślepy, ale ja tam faulu nie widzę. Według mnie Mauricio szpicem buta wybił piłkę, a zawodnik na niego wpadł. Teoretycznie skoro anulowali (? bo w zasadzie czemu po czerwie grał w następnym meczu?) kartkę Niezgody, to Legia mogłaby spróbować i przy tej kartce złożyć zażalenie…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To dywagacje, natomiast bramki po metrowych spalonych czy wyjechaniu na oczach sędziego metr za linie końcową, to fakty.

JesusChristPose
Legia Warszawa

Dywagacje mówisz. Ależ nie takie bramki padały na świecie. W tym modelu tak być musi – ot co.

Oczywiście jestem za VAR, ale skoro ponoć bramka Kucharczyka przeszła a był na spalonym (wg jednych źródeł), lub w linii (oni to zdążyli sprawdzić w tej VARbudzie, mimo że C+ nie potrafi kresek rysować?), to mój świat legł w gruzach.

Ale rozumiem, że chcesz powiedzieć, że bramki Legii są nieczyste. No sorry, nie zripostuję Ci bramkami Lecha, bo oglądam was od strzału, tak samo jak i Śląsk Wrocław, do którego mam sentyment, mecze Górnika do którego mam sentyment, Wisły Kraków, do której mam sentyment. I życzę wszystkim dużo zdrowia. Ja nawet bym chciał powiedzieć, że któraś ekipa w Polsce wyraźnie lepiej gra od Legii. Ale wszyscy toczą kartofla, więc jak chujnia jest ogólna, to co ja będę jakiemuś Lubinowi kibicował, jak ja warszawiak jestem? To pewnie że bliższa ciału koszula. A poza tym, nawet jak Legia dołowała, (pamięta ktoś ten koszmarny sezon chyba zaraz po sprzedaniu Kowalczyka, albo po sprzedaniu Koseckiego, sam juz nie pamietam) Legia ledwo się utrzymała w lidze. I wtedy bardzo dobrze rozumiałem tekst „A: niech wygra lepszy. B: Nie, nie, ja wolę żeby wygrała Legia” 😉

Dodam tak. Gdyby Kucharczyk strzelił przy stanie 1:2. Albo 2:2 na 3:2, to rozumiem frustrację. Ale on strzelił na 2:0 a po chwili Wisła pierdyknęła 2 bramki. Widocznie o jedną za mało, skoro 10-osobowa brygadakryzys dała radę ich stuknąć po jednej z bodaj dwóch kontr, albo i trzech, w końcówie. No sorry, taki mamy klimat. Efekt motyla. Gdyby nie ten słupek, gdyby nie poprzeczka…. Życie mnie nauczyło, że można sobie skakać ze złości, tupać nogą. Ale znam osobiście tylko jeden mecz, który powtórzono, i to na prośbę drużyny, która wygrała. W Anglii, bodaj Puchar FA. I raz słyszałem o typie, który powiedział sędziemu, że nie był faulowany w polu karnym i jego drużyna nie zasłużyła na rzut karny (wie ktoś o kogo mi chodzi może? liga włoska)

Jak sędzia odgwiżdże koniec spotkania (kibice się biorą do ….) to juz wynik idzie w świat. Koniec. Szlus. Ende.

Marek83

No i jednak nie wytrzymałem. Ale tylko raz to napiszę, bo za dużo matołków z klapkami na oczach, którzy i tak będą swoje głosili.

Legia nie dominuje w Polsce? Bo wygrywa ligę w ostatnich minutach ostatniej kolejki? Bo Wisła dziesięć lat temu to wygrywała z kilkunastopunktową przewagą? Bo Legia się z biednym Piastem ściga? Być może kibice innych drużyn nie wiedzą, ale tak się składa, że sezon to nie tylko liga. Są jeszcze inne rozgrywki, których was może i nie dotyczą, ale nie odbywają się one w jakiejś próżni poza ligą. Wiadomo, że ten sezon, to co innego, ale ignorowanie tego, co Legia robiła przez kilka poprzednich jest po prostu żałosne z waszej strony. Weźmy już ten mityczny wyścig z Piastem, standardowy przykład miszcza jody i jego pilnych studentów. Piast – 37 meczów w lidze + wpierdol w PP w pierwszej rundzie od (sorry, nie pamiętam kto to dokładnie był) klubu, który się bronił w tamtym sezonie przed spadkiem z II ligi. Legia – 37 meczów w lidze, 1 Superpuchar, 12 w Europie, 7 w PP. 57. 57, kurwa mać!, o 50% więcej niż 38 Piasta. I wy się niby dziwicie, że Legia się z nimi musiała ścigać? Cała jesień wyglądała tak: weekend – liga. Potem Piast tydzień sobie trenuje, a Legia gra w LE. Weekend – liga. Piast znowu sobie tydzień trenuje, a Legia gra PP, jak się dobrze ułoży, to u siebie, a nie np. nad Bałtykiem. Weekend – liga. Piast znowu tydzień trenuje, a Legia ma LE we Włoszech albo Belgii. No ja pierdolę, takie samo obciążenie oba kluby mają. Legia może sobie mieć i trzy razy większy budżet, ale różnica i tak jest w milionach złotych, więc tak czy siak ciężko mieć aż o tyle lepszą kadrę, i to najlepiej dwa razy większą. Ale i tak po jesieni nie jest źle, bo przychodzi w grudniu granie co trzy dni, i przewaga Piasta z 10 punktów maleje do 5. Wiosną jest już lepiej, Legia ich dogania, potem podział punktów, ale wygrywa. Przy okazji wygrywając jeszcze PP. I na koniec sezonu Legia ma mistrzostwo, PP, grę w grupie LE. Piast nie ma nic. Ale za to pamięta się jak to się ścigali do końca. Ciekawe co by było, jakby inne drużyny też musiały tyle grać…

ALE CHWILA. Dlaczego Legia się ścigała z biednym Piastem? Dlaczego nie z drugą siłą w Polsce? Gdzie był Wielki Lech? Otóż, w tamtym sezonie Lech też grał w LE i doszedł do finału PP. Oczywiście go nie wygrał. A jak to się na lidze odbiło? Legia ją wygrała. A druga siła? 7 miejsce? 25 punktów straty? Ale jak to? Przecież 57 meczów w sezonie to pryszcz.

Ale za to Wisła to była potęga i dominator. No i może fakt, że Legia do LM weszła nie ma znaczenia w kontekście rozgrywek ligowych, ale sam fakt grania w grupie któregokolwiek pucharu europejskiego już ma. Bo tak się składa, że Wisła to w tamtych czasach się za dużo nie namęczyła. Pucharów Polski ani Ligi za dużo razy nie wygrała, w Europie poza dwoma sezonami na początku 21 wieku i potem jednym w grupie Pucharu UEFA to raczej były dwa, trzy dwumecze i nara. No to jak się gra głównie w lidze, to można sobie nabijać 15 punktów przewagi. Jak Legia nie miała PP ani nie grała w Europie wiosną, to w 2014 też skończyła 15 punktów nad Lechem.

Pocieszajcie się jak chcecie, ale ciężko się dominuje w lidze, jeżeli przeciwnicy uprawiają inną dyscyplinę sportu, jak to kiedyś Leśnodorski powiedział, z czego oczywiście kupa śmiechu była. Jak kiedyś wasz klub zagra w grupie LE, nie odpadnie od razu z PP i jednocześnie nie skończy jak Lech w 2016 roku, to wtedy będziecie mieli się czym chwalić. A potem niech tak jeszcze zrobi kilka sezonów z rzędu, to będziecie jak obecna Legia.

Ulan

i często zapominają ze Legia ten Dundalk to sobie ciężko wywalczyła grając w poprzednich sezonach w LE i zdobywając punkty w rankingu i dzieki temu była rozstawiana w 4 rundzie

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Legiq sobie Dundalk nie wywalczyla. Ja pierdole!
Slepy los ze w 2 z 3 rund wowczas wylosowali najslabsze druzyny (najpierw mocarze z BiH) a potem Dundalk. Zlin to tez okazal sie chujowy zespol (ale przynajmniej nie byl najgorszy z puli). By dostali Ludogortsa czy mistrza Izraela chuj wie co by bylo.

vincent van cock

dlaczego się denerwujesz ? Żaden inny zespół z polski nie wylosowałby Dundalk bo nie byłby rozstawiony , a rozstawienie sobie Legia wywalczyła jak najbardziej

vincent van cock

przepraszam za błąd: Polski z wielkiej ,za późno na edycję

StryjekSylweriusz

Gdyby nie poprzednie dobre sezony Legii to nie byłoby nawet tych słabeuszy w niższych rundach. Czego tu nie rozumiesz? Zresztą Piast dostałby w 2 rundzie mistrza Węgier czy Chorwacji i byłoby po ptakach już w lipcu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Od mistrza Chorwacji Legia też dostałaby bęcki, a może nawet od mistrza Mołdawii… 😀

JesusChristPose
Legia Warszawa

z izraelskimi drużynami też grywaliśmy i to z powodzeniem drogi Miszczu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

I to z duzo większym niż z druzynami z Mołdawii, Litwy czy Kazachstanu!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

StryjekSylweriusz

krawiczek: wyłożę ci w w skrócie- tylko Legia gra tyle meczów w sezonie a jak już trochę odetchnie od europy i PP to reszta towarzystwa nie ma nic do gadania i tytuł zasłużenie ląduje w Warszawie. Tyle znaków ogarniesz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JesusChristPose
Legia Warszawa

och krawiczku ty jeden. używasz wulgarnego, obleśnego i niekulturalnego języka. a tu są z nami damy (Janusz Buszewski), a poza tym, to tylko sport, stary. To nie jest sprawa narodowa, odsiecz wiedeńska, czy inny Grunwald. zbastuj i nie obrażaj rodaków…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

krawciu jesteś pewny ? Bo zacietrzewienie , brak obiektywizmu masz identyczne i podobne podejście do faktów tzn ignorowanie ich plus brak szacunku do rozmówców. Chyba czegoś nie wiesz o swoich przodkach.

Pele77

Marek83 masz dużo racji. Od razu mówię że kibicuje Wiśle. Masz rację, że Legia gra więcej męczy i to się może przekładać na słabsza dyspozycje w lidze. Z tym że ten sezon jest bez pucharów i nie widać dominacji. Mi przy porownywaniu tamtej Wisły i tej Legii chodzi najbardziej o styl wykrywania. Wisła w latach 2002-2005 w 90% meczy dominowała i grała piłkę ładna dla oka, a Legia dominuje może w 30,40% męczy a resztę wygrywa nieznacznie albo fartownie. Nie chodzi o sam wynik, ale o to jak wygląda mecz dla postronnego kibica. Wisła dominowala i co do tego nie ma wątpliwości, a Legii co najwyżej udaje się dominować w lidze. Mówię cały czas o Wiśle Kasperczaka, bo nawet ta Skorzy mimo dużej ilości punktów mnie gra nie zachwycala. Wiem o wpadkach w europejskich pucharach i grze Legii w LM, ale powiedzmy sobie szczerze z kim znaczącym Legia wygrała jakiś dwumecz? Tylko na myśl przychodzi mi Celtic, ale to i tak poziom niżej niż Parma, Lazio czy Schalke. Można się sprzeczac w nieskończoność i nigdy się nie dowiemy jakby się zakończył taki mecz, ale ja jednak więcej jakości widziałem w Wiśle Kasperczaka.

JesusChristPose
Legia Warszawa

Och w historii też grywaliśmy z Bayernem Monachium, z Man Utd, Barceloną, Valenzią, Interem… Długo by wymieniać, ale nie jest tak źle, że tylko Celtic, mój drogi Pele77

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No graliście – z prawdziwym Bayernem na przykład 4:10 w dwumeczu, 3:7 w Warszawie – dominacja Legii.

JesusChristPose
Legia Warszawa

a kto mówi o dominacji Legii w meczu z Bayernem? Ale jak chcesz. Z Borussią też kiedyś graliśmy i było bodaj 2:2 czy inne 3:3 – kurwa, niech jakiś młody se szuka w netach, mi się nie chce.

vincent van cock

Wisła z meczów z Schalke itd była świetna , w następnym sezonie już nie ,choć też była Kasperczaka,z kolei Legia po Celticu zdobyła rekordowe 15 punktów w LE , ze Sportingiem też pokazała jakość nie mniejszą od tej dawnej Wisły , ciężko tu być obiektywnym Wisła miała pecha z Lazio , Legia z Ajaksem , Wisłę przekręcili sędziowie z Panathą, Legię ze Steuą . Nie ma co się kłócić bo nie da sie nawzajem przekonać bo Ty nie czułeś tego co ja w meczu ze Sportingiem , a ja tego co Ty w meczu z Parmą . Saragossą itp , trzeba życzyć polskim drużynom by nawiązały do takiej gry obojętne kto grał lepiej , obie drużyny pokazały sporo dobrego w pucharach i oczywiście Lech też.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Wywolany do tablicy.
A kto pierdolil o polskim Bayernie, dwu rownorzednych 11 na mistrzai budzecie 300 mln pln? Kibice Lecha? Kurwa Marsjanie?
Mieliscie celebryte blazna za Prezesa co w gebie to byl mocny, ale fuszerke odpierdalal jak malo ktory.
Piast mial budzet na poziomie 20 mln pln a Legia 95 mln pln. Toc to 4 niemalze 11!

Nie mam problemu by stwierdzic: chwala i czesc Legii, ze w Kartoflanej tak regularnie zdobywa Mistrza a raz nawet wyszla z grupy LE (na 5 lat).
Nie przeszkadza mi to jednoczesnie dostrzegac, jak chujowo Legia grala, i wstydliwych momentow jak kontrakt Jedzy czy Sulleymana czy jechanie na 120 mln pln dlugu przez 3 lata.

JesusChristPose
Legia Warszawa

Legia nie ma nawet jednej równorzędnej jedenastki 😀 a co dopiero dwóch. Nie no, mnie też irytuje to PR-owe dorabianie piździe uszu, no ale co zrobisz…

vincent van cock

dwa razy wyszła z grupy LE w tym raz z 15 punktami , a kto pierdoli o polskim Bayernie to nie wiem , ktoś również źle poinformowany

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Okres 5 lat:
2012/13 odpadli z Rosenborgiem
2013/14 ostatni w Grupie J
2014/15 wygrali Grupe L
2015/16 spadochron z LM
2016/17 odpadli z Sheriffem

Wiec kurwa kiedy w ostatnich 5 latach dwa razy Legia wyszla z grupy LE? Poza jednym sezonem to zasadniczo bylo obijanie dupy w LE.
Raz spadochron z LM, ktory ciezko oceniac, bo to specjalna sciezka (kosztem czesto lepszych zespolow z LE).

Polskin Bayernem nazwal Legie jej Prezes – Boguslaw Lesniodorski.

Przypierdalac kolego to sie trzeba umiec 😉

vincent van cock

a faktycznie racja , jak wyszli wtedy co Wisła to było rok wcześniej , nie zauważyłem ,że chodziło o 5 lat , tak czy inaczej najwięcej punktów zdobyli w pucharach i w ostatnie 5 lat i w całej historii, a z tym przypierdalaniem to kij ma dwa końce bo do żadnego zespołu kibice się tak nie przypierdalają.. jak do tego co ma najlepsze liczby . Pozdrawiam i się tak nie denerwuj bo klniesz jakbym kit wciskał ,a o sezon się jebnąłem tylko , co zresztą dobrze wiesz i taka odpowiedź to zwykła manipulacja sugerująca ,że te 2 awanse to całkiem od czapy

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Klne bo irlandzka mam krew, nie rzucam inwektywami w Ciebie 😉
Tylko popatrz wlasnie na te 5 ostatnich lat. Obiektywnie jeden sezon sukcesow gdy wygrali Grupe L.
Ja rozumiem, ze dla wyglodnialegi polskiego kibica samo wejscie do fazy grupowej LE to juz mega sukces, ale szanujmy sie. Z tego to mogs sie cieszyc amatorzy z Irlandii, gdzie caly budzet klubu to pensja Jedzy.
Z perspektywy Eklapy moze jakotako to wyglada (choc 2 razy juz odpadli w przedbiegach). Natomiast z perspektywy tego do czego aspiruje Legia wyglada to slabo.

vincent van cock

no może i słabo z tego punktu widzenia, to oby spełniła Twoje oczekiwania skoro tak słabo jest , nie mam nic przeciwko ,pozdro

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Tak matołku z klapkami na oczach. Dominuje prawdziwy Bayern, a nie tajwańska podróbka Bayernu. Sprawdź co to znaczy dominacja. Rok temu jedna pomyłka mniej na korzyśc Legii i nie ma tytułu – to nazywasz dominacją? 20 minut po planowanym zakończeniu sezonu mieliście osrane zbroje. Czasami, w chwilach słabości, żałuję, że nie podarowalismy Jadze 3 gola rok temu.

vincent van cock

tak samo jedna pomyłka mniej na korzyść Lecha i nie byłoby pucharów, tzn eliminacji do pucharów , kto tu ma klapki na oczach ?

JesusChristPose
Legia Warszawa

Rozumiem Zawiszowski, że ty biegasz po placu w trykocie Lecha i masz moc darować jakieś bramki Jagiellonii, tak? A mama wie że ćpiesz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

za to dyskusje z wami to tak jak tłumaczyć ruskim ,że w 39 nie przyszli z pomocą , nic do nich nie trafia ,przyszli z pomocą i koniec ,a my jesteśmy niewdzięczni , albo jak tłumaczyć Żydom ,że obozy były niemieckie , dokładnie tak samo do was trafiają argumenty , liczby i fakty , zawsze ględzenie o spiskach i alternatywna rzeczywistość gdzie to nie Lech był mistrzem przy zielonym stoliku i to nie Lechowi sędziowie sprzyjają , no w życiu

JesusChristPose
Legia Warszawa

za to wygranie ligi z 3. miejsca to nie jest decyzja przy zielonym stoliku, nieprawdaż?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ile razy jeszcze napiszesz to kretyńskie porównanie? Musisz byc dumny z tego bełkotu. :)
W ostatnich sezonach to Jaga jest ruchana, a nie Lech. Juz czekam na popis sędziów w meczu z Górnikiem.

vincent van cock

napewno nie tyle razy ile ty napiszesz o spisku sędziowskim i o tym ,że Legia jest chujowa itd, ale powinienem częściej bo to porównanie jest bardzo trafne ,skoro tak cię boli i w nerwach tak kretyńsko odpowiadasz , nienawiść ci oczy przesłania

karwasz_w_twarz

Jeśli Lech nie jest godnym rywalem dla Legii teraz (a nie jest, nie ta mentalność, choć ogromnej przepaści nie ma) to w czasach Cupiałą Legia dla Wisły była zwykłą popierdółką, a nie godnym rywalem.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Bo tak właśnie było.

karwasz_w_twarz

Wiem, ale wydźwięk tego artykułu jest jednak raczej odmienny od tego jak było.

JesusChristPose
Legia Warszawa

Dobra ja rozsądzę i już się nie kłócić.
Wisła lała prawie wszystkich w lidze, jak chciała. Mi się nawet nie chciało patrzeć na mecze, bo to było tak nudne jak Bundesliga, gdzie prawie zawsze wygrywa Monachium. Prawda.
.

Legia NIGDY za mojego życia nie miała JEDNEGO sezonu, jak Wisła za tej dekady. NIGDY. Myśmy zawsze może mieli 2-3 dobre mecze i reszta to męczenie buły. Wygrywaliśmy, ale zawsze to były boje i nerwy. Takim wspaniałym przykładem stylu Legii, było jak grał Piekarski po powrocie już z Brazylii, kiedy to mu się nawet nie chciało biegać. Pierwszy raz w życiu, dzięki niemu, zobaczyłem, że można okiwać gościa stojąc w miejscu, to racja, ale styl Piekarskiego, Citki, Łapińskiego, klątwa widzewska, klątwa chorzowska… U nas to nie banglało nigdy. Mieliśmy np. Surmę, wtedy świetny zawodnik. Mieliśmy też Śrutwę? I co? Tzw. Chujów sto. A Włodarczyk też chyba z ruchu przyszedł, nie jestem teraz pewien. Mieliśmy Grzelaka, ło jezu… No dramat.
.

Obawiam się, że w Warszawie nie uda się nigdy zbudować takiego projektu jakim była Wisła Kraków. Może dlatego iż Wisła zaczęła tę tzw. dekadę od skupienia najciekawszych POLSKICH piłkarzy. A co robią w tej chwili nasze kluby? Szrotplac i tyle i karuzela co pół roku…

W naszych przekomarzaniach z Lechem występuje jednak dużo mniej różnicy w poziomie i jakości. Porównanie obecnych bojów Legii z Lechem do Legii z Wisłą jest kompletną pomyłką.

Aczkolwiek faktem jest, że nawet w dobie dominacji ligi przez Górnik Zabrze, jednak jeśli ktoś, to jedynie Ruch czy Legia mogła popsuć im dobre humory 😉

El_Konrado

O nieeee ! Po co ten artykuł w takim momencie, nie wolno kopać leżącego. Teraz to dopiero wyleją się żale kibiców Amiki Poznań (Wronki). Oni już mają wystarczający ból dupy, nie trzeba już nawet dokładać.

Jak można było tak to spierdolić, jeszcze niedawno Rudnevs walił bramy Juventusowi. Pamiętacie, czy już zapomnieliście ?

W świetle ostatnich kilku lat to jest totalne science-fiction, a jednak był taki sezon gdy walczyli i z Juve i z Man City i to były bardzo dobre mecze, niestety pozostało tylko wspomnienie.

Na dodatek żeby tej drużynie kibicować, to trzeba być naprawdę hardkorowcem, praktycznie na każdym kroku kompleksy z butów wystają niczym przysłowiowa słoma. No ale czytając niniejszy artykuł jest jasne skąd te kompleksy, cyfry nie kłamią.

Tak samo prawdą jest, że Wisła sprzed lat miała taką pakę, że nie mógł się do niej równać nikt, drużyna naszpikowana reprezentantami kraju grająca świetną piłkę, śmiem twierdzić, że to była ostatnia taka drużyna w naszej lidze. Już nie powtórzy się historia, gdzie mistrz Polski jest naszpikowany reprezentantami kraju, pozostanie tylko wspomnienie.

Obecnie mamy czasy, gdzie aktualnego mistrza, drużyny o niedoścignionym w kraju budżecie, nie stać na zakup chociażby pierwszego z brzegu Żurkowskiego, który tak naprawdę niczego jeszcze w piłce nie osiągnął, zagrał raptem pół dobrego sezonu. Niestety Legia może tylko pomarzyć o ściąganiu do siebie tego typu piłkarzy.

Inne ligi strasznie nam odjechały. Acha i żeby zaraz nie wylał się jad od podwarszawskich słoików, że im się nie podoba co o ich Legii piszę, bo to jest mistrz i w ogóle.

Osobiście Legii właśnie dopinguję w tym żółwim wyścigu, wcale za tym klubem nie przepadam, ale to jedyna drużyna, która nas godnie w ostatnich latach reprezentuje za granicą. Jak na poziom Ekstraklasy, to wręcz bym powiedział, że ich osiągi są sporo ponad stan.

Pozdrawiam normalnych kibiców !

vincent van cock

wszystko mniej więcej się zgadza tylko słoiki nie kibicują Legii (ci spod Warszawy to nie słoiki ,są za blisko by jeździć na cały weekend po prowiant), pozdrawiam

El_Konrado

W sumie racja, słoiki, to pewnie właśnie ci, którzy wylewają żale na forach, minusują, takie gnidy co na co dzień w Wawie pracują, a później na forach jebać stolyce itd.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Temat o Lechu, a 75% wypowiedzi to warszawskie kutafony nawijające o Legii… Wielka radość w Warszawie, a przecież amika ich nie obchodzi…

vincent van cock

tobie się tylko wydaje ,że temat jest tylko o Lechu albo nie czytałeś (nie polecam), o jaką radość ci chodzi ? To przecież ty masz cały czas ubaw z wpierdolów Legii itp , co w tym śmiesznego ? Dla mnie to smutne jak polska drużyna przegrywa , jeśli z amatorami z Islandii to tym bardziej , tak w ogóle to jak świadomość ,że przegrywa się z zespołem co takie śmieszne wpierdole zalicza pozwala się dalej z tego cieszyć? Chyba nie okłamujesz się świadomie , więc brak tej świadomości pozwalający cieszyć się z czyiś porażek to reakcja strudzonej psychiki , klasyczne wyparcie. Wiele o tobie mówi też obrażanie ludzi i brak dla nich szacunku. Mimo to pozdrawiam i życzę sukcesów w pucharach , choćby takich ,które dyskredytujesz u innych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz