Lech godnym rywalem Legii? Bądźmy poważni…
Weszło

Lech godnym rywalem Legii? Bądźmy poważni…

Lech Poznań w kompromitującym stylu prezentuje się w grupie mistrzowskiej, gdzie w pięciu meczach zdobył cztery punkty i przegrał wszystkie trzy spotkania na własnym terenie. Na dwie kolejki przed końcem ligi traci 5 oczek do Legii oraz 2 do Jagiellonii, a jego perspektywy na tytuł są tak naprawdę żadne.

Według matematycznego modelu Pawła Mogielnickiego z 90minut.pl, szanse na pierwsze miejsce dla Kolejorza wynoszą 6,6 procenta. Ale też ten model nie uwzględnia żenującej formy zespołu, który tak naprawdę w fazie finałowej nie zagrał ani jednego dobrego meczu. Wczoraj Lech był całkowicie bezradny na boisku, a Jagiellonia zdawała się kontrolować przebieg wydarzeń od początku do końca. Rzecz jasna dopóki piłka w grze, wszystko może się jeszcze zdarzyć, zwłaszcza w tak nieprzewidywalnym sezonie, jak ten obecny. Wiele jednak wskazuje na to, iż będą to kolejne rozgrywki, które Lech zakończy z niczym, jako największy przegrany. A tak się stanie, jeśli Legia wygra u siebie z Górnikiem albo Lech nie zwycięży w Krakowie z Wisłą.

Dopełnienie się najbardziej prawdopodobnego scenariusza będzie dla Lecha podwójnie przykre. Raz, że nie zrealizuje absolutnie żadnego celu sportowego na ten sezon i dwa – trzeba będzie nieco zweryfikować spojrzenie na ten klub, który pozycjonuje się na lokalnego giganta oraz największego rywala warszawskiej Legii. Tymczasem najczęściej kończy się na samym robieniu szumu, a do gabloty nie ma czego wstawić, bo puchary wędrują właśnie do Warszawy.

Weźmy Łukasza Trałkę, czyli zdecydowanie najdłużej grającego piłkarza Lecha z pola, który jest podstawowym zawodnikiem poznaniaków już szósty sezon. Jeżeli w najbliższym czasie nie wydarzy się jakiś cud, przez te długie sześć lat jedynym znaczącym trofeum, jakie wywalczył, pozostanie mistrzostwo Polski z sezonu 2014/15. Dla porównania, w tym samym czasie Michał Kucharczyk będzie miał 4 albo 5 tytułów mistrzowskich oraz 4 Puchary Polski. W korespondencyjnym pojedynku wynik będzie zatem brzmieć osiem lub dziewięć do jednego. Przepaść.

Jakkolwiek spojrzeć, Lech bardzo lubi stawiać się na równi z Legią, lubi też nazywać bezpośrednie starcia derbami Polski. Jak jednak wczoraj słusznie zauważył jeden z kibiców na Twitterze, najprawdopodobniej po raz 23. w ostatnich 25 latach w tabeli końcowej Lech będzie niżej od Legii. Dwa lata temu Kolejorz był siódmy, przed rokiem trzeci, teraz na dwie kolejki przed końcem także jest trzeci. A analogiczne lokaty warszawian to jeden, jeden, jeden.

Liczby nie kłamią. Równorzędna rywalizacja pomiędzy Lechem i Legią to bardziej życzeniowe myślenie ludzi związanych z Kolejorzem oraz tamtejszych kibiców. Zresztą oni są w tym naprawdę nieźli, bo jakieś dwa tygodnie temu Karol Klimczak wymarzył sobie zagranie ostatniego meczu z Legią już jako mistrz Polski. Problem w tym, że rzeczywistość dosyć brutalnie rozjeżdża się z tymi życzeniami. Tak naprawdę ostatnim wieloletnim, godnym rywalem dla Legii była Wisła Kraków Bogusława Cupiała, z tym tylko zastrzeżeniem, że wtedy to Legia w większości przypadków pełniła rolę dzisiejszego Lecha i po prostu patrzyła z dołu, jak rywal święci triumfy. W latach 1999-2011 Biała Gwiazda zdobyła osiem tytułów mistrzowskich, a warszawianie triumfowali w lidze ledwie dwa razy.

Obecnie Lech Poznań dla Legii jest więc największym papierowym rywalem, ale o boisku naprawdę trudno powiedzieć to samo. W Poznaniu mogą rywalizować z warszawianami na budżety (gdyby Gumny odszedł zimą, raczej prześcignęliby Legię) i na inne poboczne sprawy, ale ich najczęstszym zajęciem jest oglądanie, jak cieszą się inni, czy to w lidze, czy w Pucharze Polski. Patrząc po ostatnich dwóch latach, na Legię zdecydowanie mocniej naciska Jagiellonia. Przed rokiem, już po zakończeniu swojego meczu w 37. kolejce, warszawscy piłkarze z drżeniem serc oglądali na monitorach końcówkę meczu białostoczan, którym brakowało jednego gola od tytułu. Obecnie to także Jaga stanowi dla nich największe zagrożenie – gdyby nie ona, w Warszawie właśnie szykowano by się do wielkiej fety.

A Lech? Kto wie, czy nie będzie musiał się zadowolić możliwością odebrania tytułu Legii właśnie na rzecz Jagiellonii, co być może będzie nieźle smakować, ale większego prestiżu nie przyniesie. Co najwyżej może być tak, jak w 2012 roku, kiedy Lech skończył za Legią, ale – jako że ta nie sięgnęła po tytuł – Semir Stilić i kilku jego kolegów miało swoje powody do świętowania. Bo z własnych sukcesów w ostatnich latach Kolejorz cieszył się naprawdę rzadko…

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (201)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Strudzio
ŁORSOW FANS!!

Akurat rywalizacja Legia – Wisła, Wisła – Legia za czasów Cupiała była naprawdę wyrównana, oczywiście co Legia jechała do Krakowa to w dupę, ale to działało w dwie strony. Ale jednak Legia potrafiła wyrwać puchar, czy mistrzostwo. A w takim sezonie 2008/2009 (już dobrze nie pamiętam, a nie chce mi się sprawdzać) na 3 kolejki przed końcem była liderem i dopiero mecz w Krakowie po 1-0 dał Wiśle lidera. Na dodatek czy to nie Legia zakończyła SERIE 37(!) meczów bez porażki Wisły? Proszę nas nie porównywać do Lecha, ani „derbów” pomiędzy Lechem a Legia nie przyrównywać do klasyka Wisła-Legia bo to śmieszne :)

jeremy

No Twoja wyliczanka robi wrażenie. Jeśli wyrównaną rywalizacją nazywasz 15 punktową przewagę Wisły to co powiesz o tym sezonie? Od 1998 do 2005 Legia tylko raz ukończyła ligę na 2 miejscu, więc opanuj swoją radość i przestań bredzić, zacznij brać coś na pamięć. Ale z drugiej strony to cała Polska pamięta, że passę 37 meczów bez porażki Wisły przerwała właśnie Legia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

Obawiam sie ze nie Legia ja zakończyła, ale mogło mi sie pomylić z zakończona seria twierdzy Reymonta po chyba 75 meczach u siebie 2:3 z Bełchatowem Lenczyka z Matusiakiem,Boguskim czy Garguła w składzie

Strudzio
ŁORSOW FANS!!

Kolejne mecze bez porażki w I lidze:
38 (25 października 2003-22 maja 2005) -2005.05.22 Legia Warszawa – Wisła Kraków 5:1

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

Polski Real Madryt, gole z dupy i do przodu 😉

sevs

Tym gorzej świadczy to o postawie Lecha, czy nawet Jagielloni. Bo skoro tak słabej Legii nikt nie jest w stanie odebrać tytułu, to o czym my tu mówimy.

Nie chcę się czepiać, ale...

Bo Legia nie jest słaba względem naszej ligi, tylko słaba względem oczekiwań wobec niej.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mówimy o drukowaniu. Lech jasne jest słaby: 3:0 w Poznaiu i 1:1 w Warszawie + doroczny druk Marcinkiewicza. Jeżeli Lech jest tak słaby, to co powiedziec o Legii, która ma z nim jak dotąd ujemny bilans w tym sezonie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

krysiapawlowicz

a ty możesz męczyć bułe kiedy chcesz i gdzie chcesz…..dupa, zawsze z tyłu………..

Lukson33

Oczywiście, Legia jest lepsza od dłuższego czasu, ale artykuł jak zwykle bardzo tendencyjny. Czemu akurat od 25 lat? Bo 25 lat temu Lech mistrzostwo zdobył? Weźcie pod uwagę ostatnie 30 i już jest trochę więcej na korzyść Lecha. Nie piję jednak do tego. Lech zaczął walczyć o tytuły tak naprawdę w sezonie 08/09 i od tamtej pory w prawie każdym sezonie rywalizujemy do końca z Legią. W większości przypadków zwycięsko wychodzą z tych pojedynków stołeczni, ale gdyby wziąć pod uwagę tabele od wspomnianego przeze mnie sezonu to Legia zdobyła w tym czasie około 40 punktów więcej od Kolejorza oraz ponad 120 więcej niż trzecia pod tym względem Wisła. Wychodzi około 4 punktów przewagi na sezon, dużo? Skoro Lech nie jestem godnym rywalem, to kto nim jest? Skoro Legia jest bezkonkurencyjna, to dlaczego trzęsie portkami do końca sezonu rok w rok? Czemu znacznie słabsza pod każdym względem Jagiellonia zdobywa w meczach z nimi 7 punktów. Dlaczego muszą walczyć do ostatniej kolejki o mistrzostwo z Piastem Gliwice? Dla mnie 40 punktów różnicy przez 10 lat to jest nic w porównaniu do tego jakim, według dziennikarzy, jest hegemonem. Odniosę się jeszcze do tego, że Jagiellonia mocniej na Legię naciska podobno. Przez ostatnie 2 sezony zdobyli 4 punkty więcej. Znowu 4 punkty są dla was wartością wystarczającą do określenia kto jest hegemonem, kto walczy o mistrzostwo, a kto o tym tylko mówi? Nie neguję, że Lech jest cienki i w ogóle najgorszy, bezpłciowy, bez charakteru, bez ambicji, ale skoro Legia nie potrafi uciec na więcej niż kilka punktów i do ostatniej kolejki musi liczyć na Lecha (tak jak rok temu lub w tym sezonie kiedy przyjadą na Bułgarską) to jaka jest Legia? Mocna? Nie sądzę, to inni są słabi, a i tak to o Legii mówi się najwięcej. Najbardziej medialni, stołeczna drużyna, najbogatsi, najlepsi trenerzy, zawodnicy, pracownicy, każdy chce tam grać. Dominuje to Celtic albo Dinamo Zagrzeb, Legia to co najwyżej jest przeciętna przy słabości innych, więc skończcie pierdolić o wielkiej Legii, bo takiej nie ma. Czytając o niej mam wrażenie, że wygrali wszystkie mistrzostwa w historii naszego kraju, a oni ledwie mają 5 więcej niż ten cienki Lech. I to akurat te kilka więcej co zdobyli za komuny kiedy nawet ściany im pomagały.

I na koniec dodam i jeszcze raz wytłumaczę fanbojom Legii – TAK WIEM, ZDOBĘDZIECIE MISTRZOSTWO, LECH JEST CIENKI. Ja tego nie neguję, Lech się sfrajerzył kolejny raz, ale powtórzę raz jeszcze – Legia nie jest taka wielka jak się wszystkim na Weszło wydaje, ale trzeba napisać artykuł grillujący Lecha (434 raz w tym sezonie) i zwalić gruchę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Dlaczego Lech zamiast Jagi – mniejsza kompromitacja?
Jak sportowo różnią się na dziś obie drużyny?

vincent van cock

Na dziś się nie różnią ,ale Lech czasem jednak coś pokazuje w pucharach , stąd nadzieja ,że nawiąże do swoich osiągnięć , a Jaga do czego ma nawiązać w pucharach ?

JesusChristPose
Legia Warszawa

Róznica między Lechem a Jagiellonią według ostatnich testów jest w proporcjach jak 0 do 2

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AmoN

Tak , przekonales mnie.
Poznan to jednak stan umyslu. Ps. Powinno byc liczone do 2006. Pozniej sprzedaliscie swoje barwy i herb panom Rutkowskim. Od 2006 w Poznaniu tylko Amica.
Niebieskie pionki jestescie Amica Wronki buahahahha

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No to Legii powinno sie liczyć od 1945 – wybitny komuszy klub złodziei piłkarzy.

kuras

Artykul troche z dupy bo gdyby ktos udajacy dziennikarza napisal to rzetelnie to…po pierwsze by wspomnial ze juz w poprzednim sezonie Legie do mistrzostwa pociagnal jeden zawodnik. I nie byloby tych wystraszonych min patrzacych w monitory po ostatnim meczu gdyby nie duza pomoc Marciniaka i spolki. Pamietacie jak Gil 3 lara temu przekrecil Jagiellonie w Warszawie. Najpierw go schowali na miesiac a potem kariera tego slabego sedziego poszybowala. Bledy Marciniaka i wypychanie go do europy itd. Oczywiscie, kibice legii zaleja mnie minusami ale czy zmieni to rzeczywistosc? Nie mam swojej druzyny wiec mam luz ale tych „mistrzow” z poprzednich lat nie szanowalem bo do konca to czyste nie bylo. Var to troche wyrownal (choc wczorajsza bramka Kucharczyka…) wiec wszystkie te beznadziejne druzyny maja podobne szanse…

pad

Za komuny ściany Legii pomagały ? Wolne żarty ! Każdy kto pamięta tamte czasy wie, że mistrzem mogl zostac kazdy, byle nie Legia. Najwięcej w ówczesnej spółdzielni (przynajmniej w latach 80 tych) mial do powiedzenia Górnik Zabrze. „Piłkarski poker” nieźle ramte realia pokazał.

vincent van cock

do pad: pisałem komuś wcześniej ,że to tak jak tłumaczyć Rosjanom ,że w 39 to była agresja a nie pomoc itp itd , tak nie wytłumaczysz ,że Górnik zdobył 14 tytułów za komuny i górnictwo zwalniało od wojska i tam się szło na zawsze a nie na 2 lata , to jest po prostu niemożliwe , kłamstwo powtarzane milion razy staje się prawdą i dla nich to Legia była pupilkiem pzpr a nie Górnik , na tej samej zasadzie jak dla Rosjan to ,że w 39 nie było żadnej agresji tylko bratnia pomoc

pad

Górnicy mieli mnóstwo (lewej) kasy i możliwości. Wojsko mogło wziac w kamasze ale, załatwic mieszkanie itp. – ale takich mozliwosci finansowych i przekrętowych jak kluby resortowe nie miało. Poza tym spółdzielnia grała przeciw Legii.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Biedna Legia – spóldzielnia grała przeciw niej… Tak jak i dziś – jak tylko Górnik nie ogrywa Lecha, to znaczy, że mecz sprzedany. To takie zabawne. :)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No wiesz – Lechowi Okońskiego czy Araszkiewicza ukradła jednak Legia, a nie Górnik. Co tu tłumaczyć? To są fakty.

pad

Zawisza ile ty masz lat ? Ja chodziłem na mecze już w latach 70-tych i dobrze pamiętam te czasy. Legia zdobyła za komuny tylko 4 tytuły mistrzowskie. Dwa w latach 55-56 i dwa w latach 69-70. Więc twierdzenie, że jej nawet ściany wtedy pomagały nawet z tego powodu jest śmieszne. Gdyby tak było, tych tytułów byłoby z pewnością więcej. Owszem, Legia brała do wojska – ale Śląsk też brał, kluby milicyjne też z tego korzystały.. Takie były czasy. Ale w wojsku nie było raczej lewych kas, wojskowi nie organizowali panienek dla sędziów itp. – bo to jednak wojsko było. Takich ograniczeń nie miały wtedy inne kluby, a największa kasa i siła przebicia była w górnictwie. Do tego jak w końcówce ligi ktoś miał przegrać z kimś, żeby Legii utrudnić – to przegrywał. Tak działała własnie była spółdzielnia sportretowana w „Pilkarskim Pokerze”. To są fakty oczywiste dla każdego kto pamięta te czasy. A coś mi sie wydaje, że ty jednak chyba inne pokolenie jesteś. Legia, żeby zdobyć mistrzostwo musiała być sporo sporo lepsza od innych. A często niestety nie była i nie ma co ukrywać. Ale pamiętam zwłaszcza sezon 1985/86 gdzie Legia miała bardzo mocny skład i grała świetnie i wydawało się , że mistrzostwo jest na wyciągnięcie ręki. Wyjechała do Zabrza i przegrała 3-0 w niewytłumaczalny sposób. Bez walki właściwie. Były jakieś plotki, że Górnik zapłacił niektórym Legionistom – nie wiem czy to w końcu zostało wyjaśnione. A ostatnie kolejki wiadomo – ci co mieli przegrać -przegrali i z mistrzostwa nici.

pad

Poza tym o ile pamiętam i Okoński i Araszkiewicz wrócili do Poznania po odbyciu „służby wojskowej” więc można mówić co najwyżej o wypożyczeniu 😉

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Klasyk to był zawsze Legia – Górnik, Legia – Widzew, Legia – Wisła. Natomiast Legia – Amica, to nie może być klasyk, bo to brzmi śmiesznie. Nawet jakby za miesiąc Nieciecza kupiła Messiego, Ronaldo i Ibrahimowicza, zaczęła wygrywać ligę co roku, wyprzedzając Legię, to i tak mecz Legia – Nieciecza nie byłby klasykiem, tak samo nie może być rywalizacja Legia – Amica klasykiem, bo to nie ten kaliber klubów. Gdyby zaś jeszcze istniał Lech Poznań, to wtedy tak, niestety nie istnieje i w sądach prawnicy udowodnili że taki klub przestał istnieć, jest tylko Amica.

ice numéro cinq
Sparta

KKS Lech Poznań to nie jest ani WKP Lech Poznań, ani KS Amica Wronki. Apeluję o używanie prawidłowej nazwy klubu z Poznania.

Uvuvwevwevwe Onyetenyevwe Ugwemubwem Ossas
Amica Wronki

kks lech poznań gra na licencji amiki wronki mośku. lech spadł a amica zmieniła nazwe na lech i przeniosła sie do poznania. Ja wiem ze dla was poznaniaków to bolesna prawda ale jednak prawda.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JesusChristPose
Legia Warszawa

Korona nie była założona na Wołyniu, tylko w Warszawie. Co ty fanzolisz? Owszem doszło do fuzji Legii i Korony. Ale nikt przy zdrowych zmysłach dzieki temu nie przypisuje sobie do historii Legii ani osiągnięć Korony (nie wystawiła nosa dalej niż Radom) ani roku założenia (1909). Przyszły rok w sumie mógłby być idealną okazją do wspomnienia o tym fakcie i upamiętnieniu tych zdarzeń (110-lecie utworzenia Korony Warszawa). Nawet myślę, że to by było ciekawe, bo wielu kibiców Legii o tym fakcie nie ma za dużej wiedzy. A szkoda, bo był czas kiedy Korona z tego co pamiętam nawet była piłkarsko lepsza od Legii :)

Z tych starych klubów, to oprócz Polonii Warszawa, możnaby też wspomnieć Warszawiankę, której byłem członkiem w sekcji szermierczej przez chwilę. Rzucam temat, dziennikarze do piór!

ice numéro cinq
Sparta

Otóż Mośku nie masz racji. Jak napisałem powyżej obecny KKS Lech Poznań nie jest spadkobiercą ani WKP Lecha, ani KS Amici. Wynika to z bardzo błahego powodu. Mianowicie gdyby był spadkobiercą, to mógłby być obarczony długami oraz aferą z ustawianiem meczy, w które zamieszane były oba kluby. A tak nie jest. KKS powstał w 2006 r. Co najzabawniejsze nie jest to na rękę ani kibicom Lech (wiadomo dlaczego), ani Legii, bo argument o amikorzu traci rację bytu.

vincent van cock

Ma to większą rację bytu niż nazywanie legionistów azjatami albo słoikami , bo jednak Amica przeniosła się na Bułgarską a skąd się wzięła Azja w środku Europy albo od kiedy słoiki zmieniają barwy i zamiast klubom ze swoich miejscowości kibicuja Legii ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

nie znam ani nie znam nikogo kto by znał słoików ,którzy zmienili barwy , wręcz przeciwnie , wszyscy których znam wręcz nienawidzą i Legii i w ogóle Warszawy , nigdy nie słyszałem żeby ktoś nagle został legionistą bo się przeprowadził , przecież oni i tak na weekendy wyjeżdżają do siebie więc siłą rzeczy nie chodzą na mecze. to zjawisko jest powszechne w chorej wyobraźni internetowych awanturników jak ty, ale w rzeczywistości po prostu nie występuje , nie wyobrażam sobie takiej sytuacji , przekonać się możesz tylko w jeden sposób : musiałbyś zamieszkać w Warszawie i wtedy przyznałbyś mi rację , chyba ,że zostałbyś pierwszym słoikiem zdrajcą. No może nie pierwszym , pewnie są jakieś wyjątki , ale tak jak mówię , nigdy nawet nie słyszałem o czymś takim ,a pracowałem w wielu miejscach z wieloma przybyszami z całej Polski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ma to taka rację bytu jak tłumaczenie kibicom LA Lakers, ze kibicują ekipie z Minnesoty, a Utah Jazz, ze tak własciwie są fanami druzyny z Nowego Orleanu Azjato. :)

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Otoz mylisz sie. Klub KKS Poznan nie gra na licencji Amicii Wronki tylko od Amicii licencje odkupil (pozwalaly na to przepisy). Jednoczesnie nabyl prawa do herbu i historii od WKP Lech Poznan. Jest to dopuszczalne a handel herbamii i historia ma sie w Europie calkiem solidnie.
Do fuzji doszlo pomiedzy spolkami a nie klubami. Klub Amica Wronik dalej wystepowal, tyle ze od 3.ligii (na nowej licencji, ale zachowujac herb i historie).

I jakos nikomu nie przeszkadzalo jak Gornik Zabrze gral na stadionie Adolfa Hitlera. Zero podsmiechujek. Widocznie bol dupy jest zwiazany z konkretnym klubem.

ice numéro cinq
Sparta

Oczywiście, że nie gra na licencji Amici dlatego twierdzenie, że Lech to amikorz wynika z niezrozumienia procesu, który zaszedł w 2006 roku, albo z warszawskiego bólu dupy.
Jednak co do możliwości kupienia historii, to tu już mam pewne obiekcje. Zdaję sobie sprawę, że jest to kreatywna prawna księgowość. Bo interesujące jest to, ze rozpruwasz klub i wyciągasz z niego to co Cię interesuje. Bierzesz barwy, historię, a zostawiasz długi i zarzuty korupcyjne. Tu akurat nie stoję po stronie ślepo oddanych fanów Kolejorza.
Co do Ślązaków to się nie wypowiadam, bo tam panuje inny stan umysłu. Podejrzewam, że na pytanie: Jesteś Polakiem, czy Niemcem?, 80% odpowie: Ślązokiem. Także…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mozliwości sa dwie: albo kibicujesz klubowi z Wołynia albo komuszym złodziejom – obydwie możliwości równie zabawne.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Daj spokój. Klasyk Legia-Widzew do 1939? Ile niby było tych spotkań? Ubawiłes mnie Azjato.

Uśmiech Koali

… a i Legia od dłuższego czasu silna tylko słabością rywali 😉

Blizbor

Może znowu im się trafi Dundalk w eliminacjach. Inaczej znowu będzie wpierdol.

matej2001

Żeby się trafił Dundalk, to najpierw trzeba było na taką możliwość zapracować. Regularnie grali w pucharach, to mieli. A w lidze, jednooki królem wśród ślepców.

vincent van cock

i oby to była Legia bo inaczej będzie wpierdol nawet z Dundalk ( i Jaga i Lech odpadali już z gorszymi zespołami)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

wpierdol nie wpierdol, 4:8 ogladalo sie znakomicie 😉

pad

Jak jakas polska druzyna strzeli Borussi na ich boisku 4 bramki to pogadamy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

to chyba dla ciebie jest jakiś wyższy poziom zaczadzenia ,to napawanie się czyjąś porażką , jakim trzeba być tłukiem żeby aż tak się lubować w tym, ciągłe wspominanie i nazywanie tego przecweleniem ,gwałtem , widać o czym marzysz, albo co cię ukształtowało

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

Szeryf z Mołdawii dwa razy zremisował , gdzie drugi remis uratował dzięki czerwonej dla Pazdana więc to jest zupełnie inna para kaloszy niż mecze z Borusią ,oba były zupełnie inne , po pierwszym wyleciał trener i była to dzięki niemu kompromitacja jak najbardziej , w drugim gra była o niebo lepsza a wynik za wysoki , z Malarzem w bramce można byłoby się pokusić o remis , jednak Cierżniak przepuścił każdy strzał oprócz tego co wypluł pod nogi przeciwnika. Tak czy inaczej ,jak którakolwiek polska drużyna przegrywa to nazywam to ze smutkiem tragedią a ty z radością gwałtem , taka mała różnica świadcząca o czymś, o czym nie masz nawet pojęcia, współczuję.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Tak, Szeryf to wybitna ekipa. Maja budżet 2 razy wiekszy od Legii. Jakbyście dostali wjeb od Dundalk (duzo nie brakowało) to tez by się okazało, że to tytani futbolu.

vincent van cock

ale jak tak nie napisałem to dlaczego mi to potwierdzasz ?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie smiej się. Legia tworzy historię. Jednego roku odniesli pierwszy w historii świata zwycięski pogrom 4:14, a drugiego pierwszy doubleagrowpierdol. Człowiek chciałby popisac merytorycznie, ale zleciały się słoiki i nawijaja o bajernie dla ubogich.

vincent van cock

to chyba nie do mnie , a i literówka ci się wkradła , w każdym razie merytorycznie by się przydało , wiem ,że potrafisz

pad

Ja wiem, że porażka z Jagiellonią bardzo boli, ale bądź może łaskaw dawać upust swoim więzienno-seksualnym fantazjom na jakimś bardziej ku temu stosownym portalu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Pogadamy jak jakas polska druzyna wyeliminuje Juventus z pucharów… Czyli nigdy.

vincent van cock

czemu nie ? trzeba być optymistą , na razie skupmy się na wygraniu z kimkolwiek , czego życzę i Lechowi i Jadze , mam nadzieję ,że kiedyś ochłoniesz z nienawiści i też będziesz to potrafić

vincent van cock

bo nikt nie awansował do takiego etapu by się o tym przekonać , jakby Wisła jakimś cudem przeszła Levadię czy innych amatorów albo Lech Islandczyków ( nie mówiąc o innych polskich klubach) a potem grali z kimś na poziomie to ten wynik byłby zagrożony , zresztą to nie jest prawda ,że nikt nie zebrał takiego wpierdolu , rekord polski to 0-9 Widzewa, w L:M kiedyś Roma przegrała 0-7 , a jeśli chodzi o historię europejskich pucharów to żaden klub nie zdobył dla polski więcej punktów niż Legia ,to po pierwsze , nie wiem dlaczego tak lubujesz się w wytykaniu porażek i wpierdoli Legii jakby to był najgorszy klub pod tym względem w Polsce , liczby nie kłamią i mówią coś przeciwnego : nie ma w Polsce klubu ,który by dał w pucharach więcej i nie chodzi mi o aktualny ranking , tylko całą historię występów polskich klubów w pucharach

JesusChristPose
Legia Warszawa

„no, ale takiego wpierdolu, takiego gwałtu jak 4:14 w dwumeczu z Borussią”

w dwumeczu było 2:11. Też niezły wynik. A Widzew wydawał się wtedy także mocny…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

jesteś niereformowalny , może inicjacja seksualna cię wyleczy ? Chodzi mi o współżycie z kobietą nie gwałt przez złych ludzi czy tam nie wiem kto cie skrzywdził

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Legia – Bayern 4:10 w dwumeczu. Nie zapominajmy!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Sam nie wiem co śmieszniejsze: doubleagrowpierdol czy 4:14 z Dortmundem.

WieslawWojnar

Przecież ten Wasz Lech przyjąłby dwadzieścia od Dortmundu.

pietrek

Największym rywalem Legii jest sama Legia, która w każdym sezonie lubi sobie komplikować życie, by potem z pieśnią o Warszawie na ustach bohatersko walczyć o tytuł, na który zdaniem warszawiaków ma monopol. Lech może i w tym roku nie sprostał wymaganiom, ale uważam że mają kim grać i potrzebna jest tam tylko stabilizacja na stołku prezesa i trenera, co oczywiście prostym zadaniem nie jest. Jagiellonia natomiast znowu robi 300% normy na ten budżet i kadrę, jakimi dysponuje, ale nie może być tak chimeryczna, że gra świetny mecz, by kolejnego nie dało się oglądać na trzeźwo. Niemniej życzę im jednak, by udało się zdobyć mistrza nie po to żeby ugrać coś w pucharach, bo jestem realistą i wiem że LM nie wygrają, ale po to by udowodnić pozostałym że sukces nie zależy od ulokowania w Warszawie czy w Poznaniu, ale od charakteru.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

No właśnie: Trałka. Ktoś to już pisał w komentarzu pod innym tekstem: w jaki sposób zespół z Trałką w składzie może zdominować tę ligę? Przecież to jest śmiech na sali. Równie dobrze Nawałka może zaorać Brazylię czy Niemcy na MŚ wystawiając Peszkę na szpicy. A najlepsze jest to, że piłkarz Lecha rozgrywa najprawdę przyzwoity sezon i ma niezłe liczby. To tylko świadczy o słabości różnych wynalazków typu: Szitum, Bankrut, Radut czy Chobłenko…

allende73

Po pierwsze, bądźmy poważni i przestańmy tę ligę traktować na poważnie. Po drugie, piszecie, że Lech nie godnym rywalem Legii (w tym sezonie, bezpośrednie starcia są na korzyść Lecha). Dziwnym trafem jednak największe kompleksy i ból dupy kibiców Legii związany jest z Lechem i oczywiście vice versa. Odnosząc się do obecnego sezonu równie dobrze można powiedzieć, że Legia nie jest godnym rywalem dla Jagi (w tym sezonie dwa przegrane mecze i jeden remis). Lech rok rocznie, z drobnymi wyjątkami, walczy o mistrza, rywalizując często praktycznie do końca z Legią. Legia co prawda ostatnio najczęściej wyszarpywała tytuł, ale właśnie wyszarpywała, nie potrafiąc uciec ani Lechowi, ani innym drużynom na więcej punktów, by sobie na te 3-4-5 kolejek przed końcem zapewnić mistrza. Jak na dominatora to jednak trochę słabo. Zeszły sezon – 2 pkt przewagi nad Lechem na koniec, 3 sezony temu – 2 pkt przewagi nad Lechem, 4 sezony temu – 10 pkt przewagi, 5 sezonów – 6 pkt, 6 sezonów temu – 1 pkt, 7 sezonów – 4 pkt, 8 sezonów temu – strata 12 pkt do Lecha, 9 sezonów temu – 2 pkt przewagi, 10 sezonów – 6 pkt przewagi. To jest ta dominacja Legii nad Lechem? No proszę – jak chcecie zobaczyć czym jest dominacja w lidze to spójrzcie na przewagi Wisły nad drugimi zespołami w poszczególnych sezonach w poprzedniej dekadzie. Nadmienię, że nawet obecnie sytuacja Lecha nie jest w cale taka beznadziejna. Wystarczy, że Legia przegra z Górnikiem, a Lech wygra z Wisłą i nastroje w Poznaniu oraz Warszawie mogą być zupełnie inne. To jest ekstraklasa, tu jest wszystko możliwe, zwłaszcza że Legia to aż w tak lepszej dyspozycji od Lecha nie jest.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

allende73

Ekhm, co jest w tym manipulatorskiego? Nawet sam przyznałeś podając wyniki, że Lech w tym dwu meczu był lepszy od Legii: wygrana i przegrana, lecz miał lepszy stosunek bramek (4:2), co przy określonej sytuacji ligowej mogłoby mieć przełożenie na miejsce w tabeli. Zatem nie wiem.

PhoenixLk
Legia Warszawa

w małej tabeli Legia jest druga, za to Lech – przedostatni… 😉 jak w starym dowcipie…

allende73

Daleko mi do twierdzenia, że Lech to jest w tym sezonie super ekipa 😉 nie, nie jest (chociaż o kim w tym sezonie tak można powiedzieć? w sumie to Górnik, Jaga i Wisła P. bardzo pozytywnie zaskoczyły tylko) i jak dla mnie to byłoby mocno niesprawiedliwe gdyby w tym sezonie majstra zdobyli – nie za taką totalną padakę jaką grają. Patrząc jednak z perspektywy kilku lat, trudno jest mówić o hegemonii Legi nad Lechem oraz hegemonii Legi w lidze. Można powiedzieć o przewadze, trochę podpartym doświadczeniem i umiejętnościami, trochę szczęściem, ale jednak daleko temu do hegemonii.

Buncol

Masz mylna perspektywę.
jeśli patrzysz na ten sezon czy poprzedni to faktycznie Legia nie jest hegemonem.
Ale jeśli spojrzysz na tę dekadę jako całość to się okaże że na 8 sezonów Legia zdobędzie aż 5 mistrzostw Polski i 5 pucharów polski.
To jest absolutna dominacja. Większa niż ta za czasów Wisły Cupiała ponieważ tamta Wisła zdobywała mistrzstwa ale podwójnych koron nie miewała za wiele a i w pucharach europejskich średnio sobie radziła.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

No faktycznie – nie ogrywamy Legii tylko CSKA Warszawa.

Buncol

Przez trzy ostatnie dwa lata przegraliście z Legią 5 meczów z rzędu , w tym sezonie raptem raz wam się udało i już piejecie jak to Legię ogrywacie.
Jakie to żałosne a jeszcze bardziej żałosne będzie jak dostaniecie od tej cienkiej Legii wpierdol w ostatniej kolejce.
Zaliczycie kolejny sezon za Legią i kolejny z gorszym bilansem meczów bezpośrednich

Buncol

Te liczby punktów oczywiście przedstawiles już po podziale na pół żeby wydawało się mało. To sobie sprawdź różnice po sezonie zasadniczym a
przed podziałem

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Sprawdzam i wychodzi, że po 30 kolejkach w ubiegłym sezonie prowadziła Jaga, a w tym Lech.

bastion79
KS Milan

Czy bieżący sezon też będzie zaliczony do „walki o mistrza do ostatniej kolejki”? Statystyki, statystyki… Za kilka lat ktoś podliczy, wyliczy, uśredni i wyjdzie z liczb, że niewiele zabrakło, a rzeczywistość jest inna, jak w finale PP z Arka. Słabi, zwyczajnie słabi. Brak mentalności do wygrywania. Nie ten rozmiar kapelusza.

Topinambur

Te porównania dzisiejszej Legii do potężnej, Cupiałowej Wisły to jakiś żart, prawda? Przecież nie można na poważnie porównywać tych dwóch klubów.
Spójrzmy, jaką Wisła przewagę miała, gdy wygrywała ligę:
2010/2011 – 7 punktów nad wiceliderem
2008/2009 – 3 punkty nad wiceliderem (no tu akurat walka do końca)
2007/2008 – 14 (!!!) punktów nad wiceliderem
2004/2005 – 11 punktów nad wiceliderem
2003/2004 – 5 punktów nad wiceliderem
2002/2003 – 6 punktów nad wiceliderem
2000/2001 – 9 punktów nad wiceliderem
1998/1999 – 17 punktów nad wiceliderem

Czyście z tym porównaniem na głowę upadli? Tylko raz była walka do samego końca, zazwyczaj to już na parę kolejek przed końcem legioniści przestawali się łudzić (a próbowała jeszcze dyscobolia), nawet jeśli szanse pozostawały matematyczne, ostatnia kolejka to zazwyczaj formalność.
Nie widzę tu najmniejszego powodu do porównania z obecnym Lechem. Zwłaszcza, że gdyby już wówczas był VAR, Wisła nie miałaby przerw w zdobywanych mistrzostwach w sezonach 2009/2010 i 2005/2006.

Tymczasem Legia tylko z początku z przytupem zgarnęła mistrzostwo, ostatnie dwa sezony to męczenie buły, które zakończyłoby się wicemistrzostwem, gdyby nie błędy sędziowskie.
Co tu w ogóle porównywać?

Pele77

Zgadza się a inna sprawa jest jeszcze styl jaki prezentowała Wisła. Efektowna gra w bardzo szybkim tempie, rywale w tunelu proszacy o jak najniższy wymiar kary. Legia wygrywa ale ich grę ogląda się z bólem oczu. Wisła przede wszystkim 2002-2005 to był poziom górnej połówki Bundesligi, Legia by co najwyżej walczyła o utrzymanie. To była dominacja a teraz wynikami końcowymi tabeli też to tak niby wygląda ale spójrzcie na różnice punktowe i różnice w srtzelonych straconych bramkach jakie wtedy miała Wisła a jakie ma Legia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

irman

Nie no facet daj spokój z tym wejściem do LM. Ja nigdy tego nie będę poważał biorąc pod uwagę to z kim wtedy Legia grała żeby wejść (i jak grała). Potem w grupie seria kompromitacji, gra treningowa z Realem na Łazienkowskiej i wreszcie Sporting u siebie. No i tutaj fakt, za to zwycięstwo w meczu o wyjście z grupy należy się szacunek. Ale to jest jeden mecz na 10 w całych rozgrywkach.

JesusChristPose
Legia Warszawa

irman, jakim cudem w grupie 4 zespołowej wyszło ci „jeden mecz na 10”. czy liczysz do tego także mecze kwalifikacyjne do LM?

irman

Tak. Mecze z Dundalk i Trencinem też były żałosne aczkolwiek zwycięskie.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przypominam tylko, bo pamięc niektórych zawodna, że Sporting ograli sędziowie, a nie Legia.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

Żeby dostać się wtedy do LM trzeba było zagrać z nieco lepszym zespołem niż Dundalk… Pamiętaj też o nożu w głowie Dino Baggio, które skończyło się wykluczeniem na cały sezon z rozgrywek europejskich Wisły, która była wtedy z zajebistej formie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...

Nie ta runda

jazwima

to jak już zaczynasz zdaniami „To ja się zapytam czy Wisła Cupiała grała w LM?” to sprawdź proszę jakich to rywali musiała pokonać Wisła, aby awansować do LM przed erą Plattiniego, a kogo raczył Legii przydzielić los w drodze do LM, Legia miała wielkiego farta w losowaniu a i tak drżała o awans, a awansować z Barceloną czy Realem w dwumeczu… abstrakcja, nawet Panathinaikos (frajersko stracony awans) czy te kilka minut z Apoelem… to nie Trencin czy Dundalk FC