Przeciąganie liny wygrane przez GKS
Weszło

Przeciąganie liny wygrane przez GKS

Trudno w pierwszej lidze trafić na kolejkę, w której nie mierzą się ze sobą dwie drużyny zainteresowane awansem – takie to rozgrywki, jak gracie gdzieś na orliku to uważajcie, w każdej chwili mogą was złapać kamery Polsatu i z meczu o pietruszkę zrobi się mecz o awans do ekstraklasy. W każdym razie, w tej serii gier padło choćby na starcie Chrobrego Głogów z GKS-em Katowice. Górą wyszli z niego goście, którzy być może rzeczywiście chcą skończyć ten nieznośny serial i w końcu awansować do ekstraklasy.

Jeśli jednak mielibyśmy powiedzieć, że specjalnie nas dziś przekonali, musielibyśmy skłamać. To spotkanie przypominało przeciąganie liny – raz my pociągniemy, raz oni, a ułamek sekundy i jedna akcja zadecyduje o tym, która drużyna wyląduje w błocie. Bo z ręką na sercu, czy do pierwszej bramki katowiczan, ktoś był w stanie przewidzieć dalsze losy tego spotkania? Z jednej strony świetną okazję miał Zejdler, ale zbierał się do strzału tak długo, że największy jąkała zdołałby wyrecytować Pana Tadeusza, więc i obrońcy głogowian nie mieli problemów z zażegnaniem niebezpieczeństwa. W drugą stronę widzieliśmy choćby uderzenie Machaja i bardzo dobrą paradę Abramowicza.

Musiało w końcu komuś wpaść i wpadło przyjezdnym. Poszło dośrodkowanie z rzutu rożnego, Kamiński był kompletnie osamotniony w szesnastce, więc pozostało mu tylko dobrze uderzyć. Zrobił to, trafił stopą w piłkę idealnie i Janicki nie miał nic do powiedzenia.

W drugiej połowie Chrobry niby próbował odwrócić losy meczu, ale wiele z tego nie wynikało, próby kończyły się w większości przed szesnastką GKS-u. A gdy już udało się skonstruować patelnię, Michalec nie wygrał pojedynku z Abramowiczem, bo golkiper popisał się świetną paradą rodem z piłki ręcznej. Później, gdy za brzydkie wejście w nogi rywala Szczepaniak zobaczył czerwoną kartkę, stało się jasne, że Chrobry tutaj nic nie zdziała. No i nie zdziałał, Gieksa wyjeżdża z kompletem oczek, a jeszcze podwyższyła w końcówce, gdy wyszła z kontrą, Słomka posadził Janickiego na dupie i władował na pustaka.

Co to wszystko oznacza dla tabeli? Ekipa Paszulewicza ma dwa oczka przewagi nad Chojniczanką, trzy nad Stalą i właśnie Chrobrym. Niby jest to jakiś zapas, ale w tej lidze raczej umowny. Trzeba punktować dalej, do rozstrzygnięć jeszcze daleko.

Chrobry Głogów – GKS Katowice 0:2

Kamiński 39′ Słomka 90+3′

 Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (7)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
DOMIN
Zagłębie

Od kilku lat regularnie śledzę Pierwszą Ligę. Muszę powiedzieć, że nie wierzę w awans GKSu Katowice. Mam do nich pewnego rodzaju zadrę. Pewną sobotę listopada 2007 spędziłem u teścia na imieninach. Była wódeczka, było też jedzenie. Oglądaliśmy akurat wtedy mecz w TVP 3. Klub z Katowic grał wtedy z ulubioną drużyną mojego teścia, jaką jest niestety Śląsk Wrocław. W barwach wrocławian szalał wtedy niejaki Beniamin Imeh. Nigeryjski napastnik miał wtedy stuprocentową okazję na zdobycie bramki, jednak oddał strzał w trybuny. Mój teściu był już po kilku albo nawet kilkunastu kieliszkach i bardzo emocjonalnie zareagował na niewykorzystaną okazję Beniamina. Niestety siedziałem wtedy obok niego i pod wpływem emocji i alkoholu wbił mi widelec w lewą rękę. Nic by się nie stało, gdyby nie to, że nazajutrz miałem grać mecz ligowy, na którym miał obserwować mnie jeden ze skautów klubu z II Ligi. Ostatecznie wtedy nie zagrałem i transfer również nie doszedł do skutku…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

„Trudno w pierwszej lidze trafić na kolejkę, w której nie mierzą się ze sobą dwie drużyny zainteresowane awansem” – czy kilka dni temu nie było artykułu, że GKS jest już na autostradzie i nikt nie może mu podskoczyć itp.?

Fuska

Pisał kto inny.

hazok

no może w końcu jest coś na rzeczy,bo dobrze poinformowani w srodowisku piłkarskim w Katowicach ćwierkają ze w końcu jest „zielone światło” na awans od miasta…oby… tylko ze nawet przy awansie , sukcesie hokeja i przyzwoitej grze siatkarzy bedzie to nie do pogodzenia dla budzetu miasta a sponsora strategicznego na horyzoncie brak i epizod eklapowy moze byc jednorazowy.

adrian92

Może jak zbudują ten nowy stadion na Załęskiej Hałdzie to sponsor się znajdzie albo przynajmniej zyski wzrosną na tyle że klub się utrzyma gdzieś w dolnych rejonach tabeli? http://stadiony.net/aktualnosci/2018/01/katowice_stadion_i_hala_za_200_milionow
GKS-owi za sam upór w parciu do E-klasy po prostu nie wypada nie życzyć w końcu sukcesu :)

wpDiscuz