Pięta Vamary Sanogo zadecydowała
Weszło

Pięta Vamary Sanogo zadecydowała

Fajerwerków nie uświadczyliśmy, ale było całkiem sympatycznie. Głównie dzięki postawie Zagłębia Sosnowiec, które ostatecznie ograło 1:0 Odrę Opole… Gospodarze totalnie zdominowali dzisiejsze spotkanie, a Odra potwierdziła, że forma z jesieni zaginęła, a co najgorsze nie zapowiada się na to, by miała zostać odnaleziona w najbliższym czasie.  

Przed spotkaniem z Chojniczanką Mirosław Smyła mówił: – Najbliższe trzy wyjazdowe mecze – jeśli się odbędą – stanowić będą sprawdzian poziomu sportowego, jaki faktycznie reprezentuje dziś Odra Opole

Warunki nie przeszkodziły i sprawdzian się odbył, ale wynik dla Opolan jest negatywny. Zwłaszcza po dzisiejszym spotkaniu, które zawalili po całości. Odra w najmniejszym stopniu nie przypomina drużyny z jesieni. Wówczas straszyli wszystkich różnorodnymi atakami, ale w dużej mierze także szybkimi kontrami, o których dzisiaj fani beniaminka mogli tylko pomarzyć. Przede wszystkim goście mieli problem z wyprowadzaniem piłki, a jeśli nadarzyła się okazja do kontry, bardzo szybko znikała, ponieważ kulała precyzja przy najprostszych podaniach.

Zupełnie inaczej zaprezentowało się Zagłębie, a duża w tym zasługa Tomasza Nowaka, który wziął chyba sobie za punkt honoru, by znaleźć się w każdym sektorze boiska. Z pożytkiem dla gospodarzy, bo 32-latek potrafił nieźle dośrodkować, a także uderzyć z dystansu. Jeden z jego strzałów zatrzymał się dopiero na słupku bramki strzeżonej przez Kuchtę. A jak już jesteśmy przy bramkarzu Odry, to warto podkreślić, że już w pierwszej połowie pokazał się z dobrej strony, bo dwukrotnie – w sytuacjach sam na sam – przechytrzył Sanogo.

Francuz zmarnował dwie niezłe okazje, ale ogólnie oceniamy go na plus. Po pierwsze, był bardzo aktywny i bez problemów dochodził do dogodnych sytuacji. Po drugie, strzelił piękną bramkę piętką. A sytuacja wcale nie należała do najprostszych, bo Alexandre Cristovao nie szczędził dzisiaj siły przy dośrodkowaniach… Generalnie musimy też pochwalić reprezentanta Angoli, bo niemal każda akcja z jego udziałem nosiła przynajmniej znamiona zagrożenia.

Dariusz Dudek obchodzi dzisiaj urodziny i na prezenty nie może narzekać. Kibice zorganizowali mu efektowny pokaz pirotechniczny, a piłkarze rozegrali przyzwoity mecz. Jednak największy prezent trener Zagłębia dostał od opolan. Piłkarze Smyły tylko jeden raz poważnie zagrozili bramce Kudły, gdy groźnie z dystansu uderzał Ledecky. Dobrą interwencją popisał się jednak bramkarz Zagłębia… I to by było tyle, jeśli chodzi o ofensywne poczynania Odry w dzisiejszym meczu, bo strzały Habusty, Niziołka i Bodziocha lepiej przemilczeć. Cóż, trochę mało, jeśli chce się zdobywać jakiekolwiek punkty. Bez wątpienia dzisiaj wygrała drużyna lepsza. Zdecydowanie lepsza.

Zagłębie Sosnowiec – Odra Opole 1:0 (1:0)
1:0 Sanogo 27′

fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (5)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kefas

Tej. Taki ładny sobotni wieczór. A wy piszecie o meczu Sosnowca z Opolem? Popierdoliło?

varak
RKS Radomiak Radom

Ostro musiało być, skoro u ciebie jeszcze sobota…

PeachFace
Pogoń Banie Mazurskie

Kto doczytał tekst flagi na sektorze, ten wie, że pokaz fajerwerków nie był dla Dudka.
Generalnie polecam przełączyć się bezpośrednio z Premier League na polską I ligę… dosnania nie z tej ziemi.

jeremy

No właśnie, chcę obejrzeć mecz, widzę tą flagę i już mam dosyć, przełączam na Chelsea. Sorry sponsorzy nie wiem kim jesteście bo koledzy kumaci obrzydzili mi wasz klub swą kulturą

Larry Gopnik

Drodzy kibice Zagłebia, jak tam Tymek Puchacz się spisał?

wpDiscuz