Marzenia vs rzeczywistość – Barca sprowadziła Chelsea na ziemię
Weszło

Marzenia vs rzeczywistość – Barca sprowadziła Chelsea na ziemię

Antonio Conte był pełny nadziei przed tym spotkaniem. 1-1 to nie jest wynik nie do odrobienia, ale na pewno zastanawiał się – wyjść odważniej, czy czekać na szansę i tylko kontrować? Mniejsze zło, ale które wybrać? Pierwszy mecz nazywał perfekcyjnym pod względem taktycznym, dlatego głównym tematem przed rewanżem było to jaką strategię obierze na Camp Nou,

Messi szybko rozwiał jego wątpliwości. Co się tylko dało zrobić źle, to właśnie Chelsea wykonała już w trzeciej minucie. Barcelona spokojnie rozgrywała piłkę przed polem karnym i chyba to uśpiło czujność defensorów The Blues. Szczególnie Marcosa Alonso, który przypadkowo wziął udział w klepce zawodników Dumy Katalonii – piłka odbiła się od niego niefortunne, a po podaniu Suareza dopadł do niej Messi. Wtedy już nie popisał się też Courtois, wszak Argentyńczyk uderzał z bardzo ostrego kąta, do tego słabszą nogą, a i tak Belg puścił futbolówkę między nogami.

Wyglądało to jak liść na twarz dla The Blues – taki na orzeźwienie, bo drużyna Antonio Conte zareagowała bardzo dobrze. Właściwie zepchnęła Dumę Katalonii do obrony za pomocą pressingu, a także mądrze rozgrywanych akcji. Londyńczycy rozciągali przeciwników, a kiedy znaleźli lukę, podawali prostopadle i przedostawali się do szesnastki gospodarzy. Bywało groźnie choćby za sprawą Williana, który tak jak w pierwszym spotkaniu wziął na siebie ciężar gry ofensywnej Chelsea. Rozprowadzał akcje, a także groźnie uderzał.

W 20. minucie jednak goście otrzymali kolejny cios. Messi najpierw odebrał piłkę w środku pola, a potem pobiegł bliżej lewej flanki, skupiając na sobie prawie całą uwagę przeciwników. Ciut jej otrzymał także Luis Suarez, ale Dembele? Tego The Blues po prostu olali. Dlatego, kiedy otrzymał piłkę, mógł tylko zapytać bramkarza gdzie ma uderzać. Po chwili uderzył na dalszy słupek, futbolówka poszła jeszcze po rękach Courtoisa i wpadła do siatki.

Ernesto Valverde może być w siódmym niebie, bo nie tylko jego zespół awansował do kolejnej fazy Ligi Mistrzów, ale też dlatego, iż zyskał kolejnego wartościowego gracza w swojej talii asów. Mowa oczywiście o Dembele, dla którego miał być to sprawdzian dojrzałości. A ten harował nawet w obronie, zaliczając kluczową interwencję we własnym polu karnym na początku drugiej połowy. Szacunek, wszak zawsze był uważany za gracza, który nie lubi pracować w tyłach. Ousmane zdał zatem egzamin na ocenę bardzo dobrą.

Wiadomo było, iż Chelsea jeszcze powalczy o remontadę. Była na „musiku”, więc co miała do stracenia? Ale kiedy goni się wynik, wypadałoby samemu nie popełniać elementarnych błędów na przykład przy wyprowadzaniu piłki. Jeśli Luis Suarez przechwytuje futbolówkę na twojej połowie, to już wiesz, że coś za chwilę pójdzie nie tak. Na przykład Messi na obieg, a potem w polu karnym odbierze podanie i założy kolejny kanał bramkarzowi rywali. Co tu pisać, Argentyńczyk zrobił z Courtois durszlak.

Opłacało się więc Barcelonie oszczędzać siły przez ostatnie tygodnie, skoro dziś z pełną parą mogła wyjść na Chelsea. Zwłaszcza, że przy grze w trybie „stamina” udało się jej zachować przewagę nad Atletico. Wydaje się, iż teraz będzie żyła od jednego meczu Ligi Mistrzów do drugiego. Grunt, by zachowała pełną koncentrację w najważniejszych momentach, ale skoro prowadzi ją Valverde, jakoś jesteśmy spokojni o jej mentalne podejście.

Z drugiej strony czekamy też na reakcję Romana Abramowicza i spółki względem Antonio Conte. Temat jego zwolnienia przewijał się przez media oraz rozmówki kibicowskie przez parę ostatnich tygodni i w związku z odpadnięciem z Champions League w 1/8 finału jego sytuacja na pewno się nie poprawiła. Coś nam się wydaje, iż w kwestii zwolnienia go nie należy zaczynać pytania od „czy?” lecz „kiedy?”

Barcelona 3:0 Chelsea
Messi 3′
Dembele 20′
Messi 63′

Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (116)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
derlis

fioot wjeżdżający z płaczem o karnego na Alonso za 3.. 2.. 1..

tristan

już dodał na trybunie, ale to idiota

derlis

Co dodał? Nic nie widzę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

No tak, a każdy „praktykant” będzie cię miał tak samo w chuju jak klub za który dałbyś się pochlastać
Już cię zresztą mają usuwając twoje śmieszne lamenty z trybuny, ale kwicz sobie dalej

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth

No bo to fiut, czego oczekiwać? Dam sobie rękę uciąć, że rok temu płakał po karnym na Suarezie w rewanżu z PSG, że przekręcono biednych Paryżan, a to była 10x bardziej ewidentna sytuacja niż dzisiejsza 😉

derlis

Płakał? Płacze do tej pory, ale po siedmiu razach tłumaczenia że owszem, Suarez dołożył od siebie i zachował się z deka żałośnie, jednak samego arbitra można usprawiedliwić, dałem sobie spokój gdy zobaczyłem że do niego dalej to nie dociera
Dziś karny mógł zostać odgwizdany w niemal identycznej sytuacji, i gdyby sędzia (również niesłusznie) go zagwizdał, to podobnie jak Aytekin, jak najbardziej by się z tego wybronił, bo też był tam mały tłok, i też Pique ruszył ręką w kierunku Alonso czym mógł dać pretekst
No ale jemu nie wytłumaczysz

Hivth

Właśnie przeczytałem Twoją dyskusję z nim pod poprzednim artykułem dotyczącym Barcelony. Kłaniam się nisko z podziwu za cierpliwość, ja bym przegryzł kabel od bezprzewodowej myszki, gdybym miał odpisywać na to co tam widziałem. Analiza dwumeczu z Bayernem bezcenna, rozesłałem dalej, niech się inni uczą obiektywizmu.

derlis

Wiesz, myślę, że to nie cierpliwość, a bezstronność w zakresie klubowych sympatii pozwala mi na takie dyskusje, bo gdybym był kibicem Barcelony, a szczególnie tak styranym jak on, to też myślę, że ta rozmowa nie wyglądałaby tak samo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

„Wiele”, to znaczy co? Jeśli tutaj czyjeś komentarze mówią coś o autorze, to tylko Twoje – że jesteś nieuleczalnym paranoikiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth

Nie jestem i nie mieszkam w Katalonii, a i Ty raczej nie za dużo, zgaduję, masz z tym regionem jak i całym krajem wspólnego. PS 3 komentarze wyżej napisałeś, że Suarez bez kontaktu, tutaj, że delikatnie zahaczony czubkiem buta. Jakiś problem z faktami czy wewnętrzna walka na całego pomiędzy oczami i pączkującym rozumem a marzeniami?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO

Fiut debilu zniknij z weszlo.

Rudy z UE

Tydzień temu ogladałem mecz Tottenham – Juve i Laskowski początkiem drugiej połowy zaczął piać, że niedługo pięć angielskich drużyn w kolejnej fazie …. miną tydzień i życie zweryfikowało umiejętności i poziom ligi … zostały dwie latarnie, i to chyba tylko dlatego, ze trafiły na jeszcze większe ogórki od siebie, choć City pomimo, że to City prezentuje jakiś poziom.

gregoriusmax
Los Blancos...

Ty to same negatywy o Premier League..ale Spurs byli lepsi od Juve i powinni awansować,Barca z Chelsea wcale tak łatwo nie miała..błędy ‚The Blues’ i beznadziejny Courtouis(dzisiaj) pomogły ale te ‚suche’ 3-0 nie oddaje meczu,aha jeszcze karny niepodyktowany jakby był dla Barcy to sędzia podyktowałby na 100% ale okay tu Barca
była faworytem i generalnie zasłużyła..Dał plamę Man Utd ale Mourinho nie ma pomysłu
na ekipę o dużym potencjale i odpadł na własne życzenie..A już z tymi latarniami to ‚pojechałeś’ Liverpool czuję,że namiesza jeśli mu trochę szczęście dopisze i nie wpadnie na Barcelonę a Man City to wg buków kandydat do wygrania lub do finału..Jeśli zagrają na maksa swoich umiejętności to nawet Barca,Real czy Bayern mogą ograć..oczywiście większość chciałaby żeby skończyli jak PSG bo to kasa,szejkowie te klimaty…No ale jeśli z UK ktoś ma szanse to największe właśnie oni.Zobaczymy dużo zależy od losowania..oby było przemieszane i drużyny z jednego kraju nie wpadały na siebie.,

wscieklybajpas

Tottenham był lepszy? tylko w drugim meczu (i to głównie do mniej więcej 60 minuty bo potem wyraźnie opadli z sił). w pierwszym meczu Juventus był lepszą drużyną i spokojnie mogli wsadzić 4 czy 5 bramek. typowy dwumecz wyrównanych ekip ktore najwięcej miały do powiedzenia na swoim podwróki.

koster
Notts County F.C.

” Spurs byli lepsi od Juve i powinni awansować”
Może zmieniły się ostatnio zasady w piłce, ale dla mnie lepszy to ten, który strzelił więcej bramek. Owszem wrażenia artystyczne są po stronie takich klubów jak Spurs czy Napoli, ale efekt starcia tych ekip z Juve jest zawsze taki sam. Mistrz wyczeka na błąd, da się wyszaleć, a później jebnie raz czy dwa i można się rozejść.
A reszta to gdybanie. Gdyby wtedy strzelił, gdyby wtedy podał, gdyby sędzia widział itp itd. Ale nawet jeśli, to i tak w dwumeczu Juve-Spurs sporo „gdyby” jest po stronie Juve. Gdyby Higuain srzelił w Turynie dwusetke sam na sam, gdyby trafił z karnego, gdyby sędzia gwizdnął karnego na Douglasie…
Nie ma co gdybać. mistrzowie zostają, żółtodzioby jadą do domu. Kropka.

gregoriusmax
Los Blancos...

Tak..tu racja doświadczenie po stronie Juventusu..i w Napoli też już wiedzą,że scudetto nie dla nich..ma rację też ‚bogus’ to Merry Christmas & Happy New Year z meczami co chwilę to odbija się..na ale Anglia tradycja wiadomo..choć myślą o zmianie i przerwie od sezonu 2020/21…a tymczasem Liverpool-Man City..szkoda!

bogus

latino górą ale sami sobie winni
albion grał co 72h mecze gdy inni tequila przy swiątecznych stołach teraz ewidentny dołek
formy tych drużyn kto myślał ze
sie to nie odbije ten kiep

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

A tak odnośnie meczu to świetne widowisko, nie spodziewałem się że Chelsea zagra tak dobrze
Trochę niewidoczny był dziś Willian, w którym upatrywałem głównego zagrożenia dla Barcelony
Niezły mecz Marcosa Alonso, był chyba najlepszy wśród „The Blues”, a zwieńczeniem super występu mogła być piękna bramka z rzutu wolnego
A przy karnym sędzia by się i tak wybronił gdyby go gwizdnął, bo tam się panowie minimalnie zahaczyli nogami, ale patrząc na przebieg meczu niewiele by ten karny zmienił, bo jak do tamtego czasu Barca poszła po swoje raz, to poszłaby i kolejny
Podobało mi się zachowanie kibiców względem Andre Gomesa, dziś zagrał dość solidnie, a przede wszystkim trochę odważniej – może jeszcze nie wszystko stracone i będą z niego ludzie?

adrian92

Willian był widoczny, jak dostał piłkę to gnał jak gazela i… no i dalej było gorzej, może dlatego go nie zauważyłeś…

derlis

A wiesz że może masz rację? W sumie to porównałem sobie Williana z meczu w Londynie i Wiliana z meczu w Barcelonie, i to może dlatego wyszło mi że dziś był jakby słabszy

adrian92

W Chelsea szwankowało ostatnie podanie, a Willian ma tu swój udział, więc tak- gorzej wypadł niż w Londku, choć starał się podobnie. Jeszcze co do strzałów, Chelsea mogła być konkretniejsza (decyzje o strzale z dystansu mogą być fajne, ale nie jak obrońca asekuruje i zasłania bramkę)- nie trzeba patrzeć w statystki żeby wiedzieć że Ter Stegen się nie narobił…

derlis

Ja to żałuję próby Alonso z wolnego, z perspektywy całego meczu w jego wykonaniu zwyczajnie się chłopu należało

adrian92

Mimo wszystko strzał niecelny- życie…

derlis

Tam gdzie Pique wjechał i zablokował plecami strzał Alonso to też już widziałem gola
Ogólnie brakowało w Chelsea decyzji typu strzał Zappacosty w końcówce, i już nieważne że ten konkretny był akurat komfortowy dla ter Stegena, chodzi o sam fakt uderzenia wtedy kiedy ma się możliwość, a uderzał w zasadzie tylko Alonso

Terminator

W przypadku ostatniego podania to wyglądało tak jakby jeszcze nie dogadywali się z Giroud. Jeden gra prostopadle to drugi biegnie na bok…w drugiej akcji – na odwrót. Może lepszym rozwiązaniem byłby Morata? Mimo wszystko dłużej w zespole a i na Camp Nou zdarzało mu się pokopać :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

ty jestes jebniety, serio

kurwa, kibic mierdy mówi o błędzie sędziego, ja pierdole

WieslawWojnar

Jeśli wczoraj Barcelona zagrała chujowo, to Real zagrał z PSG wręcz tragicznie. Człowieku, pogrążasz się, dno już przebiłeś, co dalej?

adrian92

Chelsea naprawdę się dziś starała, ale na nieszczęście dla nich Barca miała Messiego, Courtois i Fabregasa.. A tak już w pełni na poważnie- oczywiście Pan Piłkarz Leo Messi zrobił wynik i zapewnił 90% emocji w pierwszej fazie spotkania (nie wiem jak innym forumowiczom, ale mi poza akcjami bramkowymi te pierwsze 20-25 minut meczu najmniej się podobało), ale zwrócę też uwagę na atak londyńczyków… Naprawdę nie chcę odejmować nic obronie Barcy, ale na pewno była dziś do przejścia. Tylko te ostatnie podania… Nie chodzi mi nawet o końcówkę, gdzie to się mocno uwidoczniło, wiadomo- kwesta zmęczenia, pewnie też już braku wiary. Ale już w pierwszych 45 minutach Chelsea psuła akcje straszliwie- albo niedoszła asysta trafiała obrońcę, albo była posyłana do nikogo. Nawet nie wiem czy powinno mi być tu szkoda Williana- niby
szarżował aż miło, miał gaz, ale kilka świetnych akcji zepsuł. Tym gorzej musi się teraz czuć, bo przeważnie sam je wypracował, albo przynajmniej pociągnął dalej. Taką „wisienką na torcie” tej nieskuteczności podań Chelsea był ten szybko wykonany wolny z 91 minuty, który trafił prosto do Jordiego Alby… Także Barcelona zasłużenie przeszła dalej. Natomiast Anglicy po odpadnięciu 3 z 5 swoich drużyn wracają do swojej „nominalnej” dyspozycji z ostatnich lat…
Aha, karnego na Alonso słusznie nie było moim zdaniem..

derlis

Zastanawiało mnie czemu tyle czasu zbierali się do dośrodkowań na wysokiego Giroud
Po tym jak wyszedł w wyjściowym składzie, myślałem że to będzie główne założenie Conte na ten mecz
Ogólnie nie zagrali słabego meczu, grali fajną, otwartą piłkę, odpaść w takim stylu to żaden wstyd, mimo pozornie wysokiego wyniku, tym bardziej, że Barcelona też nie zagrała nic wielkiego, paradoksalnie nawet przy bramkach, bo Courtois dostał dwie dziury, a przy golu Dembele miał piłkę na rękach
Jedyną super interwencję zaliczył przy główce Paulinho, tutaj czapki z głów, tyle, że to już nie miało żadnego znaczenia

adrian92

To fakt, Courtois zawalił mecz a wybronił akurat strzał byłego piłkarza ŁKS-u. Na pohybel polskiej piłce 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Widziałem podobnie, Chelsea coś zawsze brakło, a Barcelona wukozystywala błędy

adrian92

Piłka już taka jest, czasem jeden błąd zaważy o tym do kogo trafi puchar, a co dopiero jak jedna drużyna jest zabójczo skuteczna (w tej roli Barcelona), a druga wprost przeciwnie, marnuje świetne okazje jedna za drugą (Chelsea).

ot.ja

Obrona Barcelony jest do przejścia w każdym meczu, jak się tak dobrze przyjrzeć. Niby bramek tracą niewiele, ale raczej przez ofiarność obrońców, i formę bramkarza, a nie obronę która nie dopuszcza do groźnych sytuacji. Poza meczami z naprawdę słabymi drużynami, praktycznie w każdym spotkaniu obrona sprawia wrażenie, że to już, za moment dostaną bramkę, a tutaj albo ter Stegen (jeszcze raz posypuję głowę popiołem – strasznie po nim jechałem swego czasu, i uważałem że to błąd oddać Bravo, a jego zostawić), albo ofiarny „rzut Umtitim” (tak to czasem wygląda – jak by go ktoś chwycił, i rzucił nim w stronę strzelającego) czy inny wślizg Alby. Pytanie czy to faktycznie tak ma wyglądać (w sumie na razie jest skuteczne), czy jednak sporo w tym przypadku, i jak w końcu Barca trafi na drużynę z gościem czy dwoma, którzy potrafią zachować zimną krew, i są do tego w formie (np. taki Salah czy Lewy) to może być ciężko.

Hivth

„Niby bramek tracą niewiele, ale raczej przez ofiarność obrońców, i formę bramkarza, a nie obronę która nie dopuszcza do groźnych sytuacji.”

Czyli nie tracą bramek nie przez obronę, ale obrońców i bramkarza. Rozbiłeś bank tym stwierdzeniem. Wślizgi, bloki i parady to chyba część gry obronnej, czy ja coś mylę?

prewencja

1) God save the king
2) Chelsea nie ma napastnika. Gdzie z Żiru na Barcelone.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

prewencja

_

DYRpOK1XUAAOuqI.jpg
ot.ja

Napastnik w Dortmundzie. Przekombinował Conte – Batshuayi wtedy kiedy grał, pokazywał że potrafi, strzelał bramki, a jedyne czego mu trzeba, to trochę zaufania. Jak Morata zaczął dołować, to był właśnie moment żeby na Belga postawić, a nie go oddać do Dortmundu – a o sprowadzeniu w jego miejsce „francy” to nawet szkoda pisać, dla mnie to sabotaż.

Szczepek
Legia Warszawa

Maja Moratę. Bardzo dobry napastnik tylko trzeba dac mu szansę.

Andrzej Dudziarz

Najbardziej zabawne jest to, że w ćwierćfinałach miało być 5 drużyn angielskich i żadnej włoskiej. A tu coś nie wyszło z tych medialnych zapewnień.

Lluc93

Najlepsze będzie to, że odrodzenie angielskich drużyn skończy się na ćwierćfinałach i wyeliminowaniu Basel i Porto w fazie pucharowej. No chyba, że City trafi na Liverpool.

FC Bazuka Bolencin

Romę czy Sevillę też przejdą (przynajmniej City). Z resztą będzie raczej problem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

Chelsea już dawno została sprowadzona na ziemię.

fan kibolkiewicza

I znowu liga hiszpańska górą bo z 5 drużyn, Anglikom pozostały tylko 2. Liverpool, pomimo sympatii do nich i do ich trenera, poleci w następnej rundzie, a i los MC jest niepewny z Barceloną, Realem lub Bayernem. Ten MC to bardziej przypomina mi PSG niż starych wyjadaczy LM.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lukasz8181

Oczywistą taktyką Chelsea na ten mecz mogła być tylko gra z kontry. Dlaczego więc Conte wystawił w ataku Giroud, który jest zdecydowanie wolniejszy i mniej dynamiczny od Moraty? Giroud nadaje się przede wszystkim do ataku pozycyjnego. Ogólnie Conte nie radzi sobie z doborem napastników. Najpierw bezsensownie odpalił Diego Costę i to jeszcze kiedy nie miał następcy kupionego, a potem skreślił nie dając właściwie prawdziwej szansy Michy Batshuayi, który w 12 meczach pograł sobie ledwie 353 minuty, a który mimo tego strzelił w takim czasie 2 gole oraz 2 gole w LM w 122 minuty jak i aż 6 goli w krajowych rozgrywkach pucharowych w 521 minut. W ogóle wymianę Michy Batshuayi na Giroud można po prostu nazwać kuriozalną.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth

Legendarne 4-2 było mocno przekręcone, ale dziś się pamięta ze wszystkich pojedynków tylko rewanż z sędziowaniem Ovrebo.

Kaligula

W ogólnej świadomości faktycznie tylko Ovrebo i UEFAlona. Są jednak ludzie którzy pamiętają to skandaliczne 4:2 lub przekręcony mecz na Camp Nou w 2009. Wczorajsze sędziowanie ogólnie oceniam dobrze, karny z kategorii miękkich (identyczna sytuacja jak karny na Suarezie rok temu z PSG – dla mnie nie powinno być), jednak żółta dla Suareza za pajacowanie powinna się pojawić bo to co on odwala to nawet śmieszne nie jest….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława

Angielska liga taka mocna, odrodzona itp., a do kolejnej rundy z 5 klubów przeszły tylko 2, i to oczywiście tylko te którym udało się w losowaniu uniknąć mocnych drużyn.

Uśmiech Koali

jak to pieknie ujal pewien kibic: „Uwielbiam ligę angielską, ale ładują taką kasę, a później … jak polskie kluby w europejskich pucharach (zachowując odpowiednie proporcje) „

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

😀

M.S.

Jeżeli ktoś jeszcze uważał, że Messi nie jest najlepszym piłkarzem w historii, to raczej zmienił zdanie. Ogólnie, jak gość zakończy karierę, to Barcelona ma problem. Takiego gościa nie można zastąpić. Trafia się raz na 100 lat.

Uśmiech Koali

Jesli w Barcelonie zamiast Messiego pojawi sie 5-6 graczy majacych wplyw na kreowanie akcji to niekoniecznie musi im to wyjsc na minus 😉 Messi to sila tej druzyny i jednoczesnie jej najslabszy punkt. Wlasciwie doskonale pokazuja to te dwa ostatnie blamaze w LM, znika Messi, znika Barcelona 😉

M.S.

Sam to potwierdziłeś, znika Messi, to znika również Barcelona. Nic nie da 5-6 kreatywnych graczy. Czasami jest tak, że tylko błysk geniusza może pomóc i często Barca na tym jedzie dalej.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Taktyke ustawia sie pod Messiego, a i druzyna czasami gra na zasadzie „pilka do Leo i niech on vos wykombinuje”.
A ze nie potrzeba nikogo wielkiego (w sensie kogos ze swiatowego top 20) do wygrania LM pojazaly i Inter i Bayern.
Sam Messi tez gowno potrafi grac, jak na ostatnich MS bylo widac od 1/8.

karasinio

Bayern nie miał piłkarzy z top 20 jak wygrywał ligę mistrzów? Ale bzdury piszesz xD.

M.S.

Tu nie chodzi o wygranie LM, a o wpływa zawodnika na drużynę. Ja nie twierdzę, że z nim w składzie wygrają LM, ale że potrafi swoim geniuszem wygrać mecz drużynie. Przecież gdyby nie było go w Barcelonie, to mecz z Chelsea byłby na styku i nie wiadomo kto by awansował.

Uśmiech Koali

Znika Barcelona, bo wszystkie warianty taktyczne jakie ćwiczą są oparte o Messiego 😉 i ciężko mieć do nich pretensje, że nie mają przygotowanych innych schematów bo i po co, Messi przeważnie jest 😉 wszystkie te drużyny które eliminowały Barce nie opierały się przeciez na geniuszu jednego piłkarza więc to nie jest tak, że bez Messiego nie da się grać 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pawko
FC Autobus w Bramce

100% racji. Wczorajszy mecz udowodnił 3 rzeczy i jedna z nich może sprawić, że Barca polegnie już w 1/4 (oczywiście to zależy od rywala i od tego czy przeciwnicy dobrze zinterpretują wydarzenia na boisku z meczu z CFC). Te trzy rzeczy to:

a) Chelsea nie ma napastnika – to było wiadomo od dawna
b) Messi to człowiek z innej planety – to w sumie też każdy wie
c) Barcelona gdy nie utrzymuje się przy piłce i cofa się do obrony jest zupełnie przeciętną drużyną. Gdyby na boisku był wczoraj snajper pokroju Diego Costy, albo Harego Kane’a, Chelsea strzeliłaby spokojnie 2 bramki. Wniosek z tego jest taki, że większość drużyn niepotrzebnie cofa się stawiając autobus w bramce i patrząc jak FCB rozgrywa piłkę. No bo przecież tak trzeba zrobić, wszyscy tak robią, a Barcelona to jacyś półbogowie. Otóż nie, grając z dzisiejszą Barceloną trzeba zrobić jedynie dwie rzeczy: Wyłączyć z gry Messiego odcinając go od podań oraz przesunąć procent posiadania piłki na swoją stronę. Taktycznie obrona Barcelony jest bowiem bardzo słaba – chociażby dlatego, że nie za często mają okazję się bronić:).

Oj będzie im ciężko gdy Messi zawiesi buty na kołku. No ale każda epoka kiedyś się kończy.

M.S.

Z tym atakowaniem, to trochę problem wynika z tego, że ciężko im piłkę odebrać. Pewno dużo drużyn chciałoby grać z nimi otwarty futbol, ale musieliby pewno grać drugą piłką.

dario armando

Mariusz,on jest tak niesamowity,że bez niego Barca w ostatnich 10 sezonach nie zawsze grałaby choćby w eliminacjach LM a on im tyle tytułów nazdobywał.Prawda dla niego jest chwalebna-od 3 lat góra 3 miejsce w La liga by mieli,bo Atletico i Real mieliby znacznie wyższą jakość .Natomiast Real za kadencji CR7 w sumie mało trofeów zdobył jak na klasę tego.zawodnika.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Nawet, kiedy go nie ma na boisku (co akurat wczoraj nie miało miejsca), to i tak jest to poziom nieosiągalny dla Twojego idola.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Taka sama – strzelił, bo jest napastnikiem od strzelania goli. Messi jest napastnikiem od strzelania goli, kreowania, kiwania, rozgrywania, widzenia więcej niż inni piłkarze. Ot, różnica między nimi. CR7 przestał kiwać – wiesz dlaczego? Bo zrozumiał, że już nie umie. Przestał mieszać się kolegom w organizację gry – wiesz dlaczego? Bo często to psuł i rozumie, że teraz nadaje się już tylko do strzelania goli. I dobrze dla niego i dla zespołu, że to pojął.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Oglądam każdy, który mogę, bo Real to fajny zespół do oglądania. Mam kumpli, zaprzysięgłych fanów Realu, którzy nie znoszą Messiego, ale potrafią przyznać, że jest lepszym piłkarzem od CR7, bo patrzą na tą kwestię OBIEKTYWNIE. Ps. Ktoś już Ci wyjaśnił, co to znaczy „obiektywizm”?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Nie zjada, tylko strzela gole, czyli to, co ma robić napastnik. To nic szczególnego. Zawdzięcza to kolegom, ma najlepszych, bo mu produkują patelnie. On jest najlepszy na świecie w jednej rzeczy – w wykańczaniu. Ale piłkarzem najlepszym na świecie to był wtedy, kiedy dostał pierwszą Złotą Piłkę, później już nie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Terminator

No wczoraj to wyglądało jak typowe bicie głową w mur. Willian sam meczu niestety nie wygra, Hazard też ciągnął, irytował Giroud. Chelsea niby paczkę ma niezłą, ale coś tam najwyraźniej nie trybi. Czyżby czekali na nowego managera? Za to Barcelona…no cóż wykorzystała co było do wykorzystania, Courtois miał wyjątkowo słaby dzień – trudno. Fanom Chelsea pozostaje kibicować aby w lidze szarpnęli bo nie będzie szans na rewanż za rok.

Szczepek
Legia Warszawa

Kibicowalem Barcelonie ale Chelsea trochę żal bo dobrze grali i przynajmniej jedna bramka im się należała. Słupki, sporo wyblokowanych strzałów przez stoperow Barcy i nic im nie chciało wpaść.

dude
RVM

Mam nieodparte wrażenie, że Messi i Valverde rozpracowali słabe strony Courtois. Nie wierzę w przypadki- ten bramkarz broni niemożliwie, a tu wczoraj dwie siatki? Ewidentnie jego pięta achillesowa to strzały między nogami właśnie, które nie sprawiają problemów bramkarzom pokroju Davida de Gea, czy Marca Andre TS.
Świetny mecz!

Topinambur

Z przebiegu całego dwumeczu odpadła drużyna jeśli nie lepsza, to na pewno nie gorsza.
W dodatku ten karny, stuprocentowy, trzeba nie mieć pojęcia o przepisach, żeby to nie zagwizdać.

Uśmiech Koali

Powiedzmy sobie jasno, Chelsea moralnym zwycięzca tego dwumeczu 😉

M.S.

Przegrali przez tego złego Messiego, więc to się nie liczy 😉

Topinambur

Oczywiście, że liczą się przede wszystkim gole, jednak jeżeli dopuszczasz do tego, że przeciwnik stwarza sporo sytuacji, z czego w całym dwumeczu aż 4 strzały lądują na słupkach lub poprzeczkach, samemu ponad to, co strzeliłeś nie tworząc specjalnie niczego więcej, a i te okazje wypracował przeciwnik, a nie ty sam, to jest tu co analizować.
W zeszłym roku też mało kto zwracał uwagę na to, że PSG by awansowało, gdyby nie szereg niezwykle szczęśliwych zbiegów okoliczności, z błędami sędziowskimi na czele, a potem wielkie zaskoczenie wpierdolem od Juve.
Zwyczajnie grą Barcelony rządził w dwumeczu przypadek. Pomijając fakt, że bramkarz w dobrej dyspozycji nie wpuściłby tych strzałów Messiego.

A ty buszewska to jesteś ostatnią osobą którą powinno się delegować do dyskusji o przepisach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Ten mecz kolejny raz udowodnił ,że jakiekolwiek dyskusje o Złotej Piłce świadczą o sporej ignorancji futbolowe zwolenników CR7,co w niczym nie zmienia faktu ,ze jest on wybitny w tym co robi.Pięknie jest żyć w czasach Leo Messiego.

Placek

Akurat w 1/8 finalu Messi i CR7 idealnie na remis. Obydwaj po 3 gole z czego Messi 3 prezenty od obrony/bramkarza, a CR7 karny, fartowna pilka spadajaca na udo i patelnia z glowki, dla niego bulka z maslem. Dalsze fazy LM zadecyduja dla kogo ZP no i oczywiscie najwazniejsze – finaly MS.

Ponczkowski
Rodowity Czerwony Diabeł

Rzeczywiście fani ignorują sukcesy z klubem czy reprezentacją.

WieslawWojnar

Kiedyś to była nagroda za to, jak grałeś w piłkę, a nie za to, że byłeś najlepszym strzelcem (bo nie zawodnikiem, w Realu najlepszy jest Modrić) drużyny.

samake

Angielskie kluby-ok. Szkoda tylko , że bez angielskich piłkarzy. Wczoraj był tylko jeden na ławce , niestety nie pojawił sie na murawie…..Tylko czekać aż kluby z Kataru pojawią się w europejskiej CL 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ReReKumKum

Cały dwumecz był ciekawy i w gruncie rzeczy doskonale obrazuje fenomen piłki nożnej – tzn. to chyba jedyna dyscyplina zespołowa, w której sporą rolę odgrywa przypadek i niekoniecznie zespół lepszy musi wygrać.

Bo na papierze Barca owszem, była znacznie mocniejsza od Chelsea. Ale na boisku tak naprawdę Chelsea rządziła. W rewanżu to już w ogóle dawno nie widziałem tak stłamszonej Barcelony…

A wynik?
W pierwszym meczu rządził przypadek. Dwa słupki Williana. Jakby wpadło, nikt nie mógłby mieć pretensji o wynik 3-0, czy 3-1 dla Chelsea.

Wczoraj? FCB za bardzo nie była w stanie niczego ogarnąć. Owszem, trzy bramki zdobyte – ale tak naprawdę to z niczego – dwa strzały między nogami bramkarza, wszystkie trzy właściwie wpadły fuksem. Oczywiście wyglądały na fuksy, ale jako że dwa kanały założył Messi, to raczej ciężko to za fuksa uznać :) Plus kolejny słupek Chelsea.

Krótko mówiąc, w dwumeczu Chelsea na boisku wydawała się być znacznie lepsza od Barcelony, ale wynik nie pozostawia żadnych złudzeń.

Tylko w futbolu coś takiego jest możliwe – i dlatego to najlepszy sport na świecie!

logon

Z Twojego komentarza można wywnioskować że Barcelona wygrała fuksem i odpadł zespół zdecydowanie lepszy… Barcelona ich po prostu wypunktowała i mimo, że nie specjalnie przekonała to jednak te fuksy Barsy i błędy Chelsea z czegoś wynikały; tempo gry, pressing itp. Owszem, nie mam wrażenia by Anglicy byli zdecydowanie słabsi ale zabrakło im argumentów przy wykończeniu akcji bramkowych a o to w tym sporcie chodzi. Poza tym, Conte popełnił chyba błąd taktyczny decydując się na Giroud zamiast Moratę.

ReReKumKum

Rzeczywiście, może źle się wyraziłem. Chodziło mi o to, że Chelsea była optycznie stroną przeważającą w obu meczach. W każdej innej dyscyplinie nie byłoby więc żadnych rozterek na temat tego, kto wygra – czy w koszu, czy w siatce, czy w hokeju, jeśli cały czas przeważasz, to wygrywasz. Nie ma inaczej.

A tutaj jak piszesz – Barca wypunktowała Chelsea. I owszem, można sądzić, że sporo bramek strzelonych przez FCB wyglądało jak fuksy. Gdyby to strzelał Kucharczyk, albo inny paralityk, tobym twierdził, że to rzeczywiście były fuksy. Ale ponieważ był to Messi, to podejrzewam, że każdy ze strzałów był zaplanowany co do milimetra i nie było w tym przypadku.

M.S.

Właśnie chodzi o to, że skład Chelsea też ma bardzo fajny, ale brak jej Messiego. Bez niego ten mecz by był na styku i nie wiadomo kto by awansował.

logon

Wynik nie odzwierciedla w pełni przebiegu meczu. Chelsea zasłużyła na przynajmniej jedną bramkę i wg mnie nie dała się jakoś specjalnie zdominować. Tej drużynie brakuje napastnika z prawdziwego zdarzenia bo potencjał ta drużyna ma. Barcelonie wypada pogratulować bezlitosnej wręcz skuteczności ale myślę że z przeciwnikiem typu Bayern czy City będzie zdecydowanie trudniej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

logon

Tak, zadowolony :)

Makarony

Czy wie ktoś czemu kibice Barcy wygwizdali hymn Ligi Mistrzów? Nigdzie nie idzie znaleźć informacji

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Placek

Chyba chodzi o dominacje Realu w LM w ostatnich latach. Podobnie bylo kiedys z Copa del Rey, jak wygrywal go Real to pilakrze Barcy zarzekali sie ze to dla nich nic nie znaczacy garnek, jak kilka lat pozniej go wygrali to juz hucznie swietowali.

tristan

Hucznie? Ja pamiętam jak real świętował Copad del rey za mourino, wtedy to był najcenniejszy puchar(bo jedyny), przejazd przez miasto i czerwony ramos zrzucający puchar pod koła autokaru. Beka niezła.

tristan

Pewnie za te kary dla klubu od UEFA za wywieszenie flag w barwach katalońskich.

M.S.

Chyba chodziło o wykluczenie Legii z eliminacji LM po meczach z Celtikiem. Oni cały czas wyrażają swoje poparcie dla Leśnego.

Vooyek_Zbooyek

Sorry, ale jak na tym poziomie bramkarz dwa razy nie domyka bloku bramkarskiego na krótkim słupku i dostaje dwie żenujące siaty (w innych regionach Polski zwane dziurami), to żadna strategia na to nie pomoże. Powiem wprost: Fabian za Kurtła, Lewy za Żiru i finał LM w przyszłym roku!

wpDiscuz