Marcin Borski demoluje Zbigniewa Przesmyckiego
Weszło

Marcin Borski demoluje Zbigniewa Przesmyckiego

– Mam dość. Facet demoluje od lat organizację sędziowską i nikt nie może nic z tym zrobić – jeśli szefa sędziów w tak bezceremonialny sposób atakuje były sędzia międzynarodowy, to wiesz, że nie ma mowy o kalkulacjach. A Marcin Borski strzela do Zbigniewa Przesmyckiego używając konkretnej listy zarzutów. 

Wpis pojawił się TUTAJ, na Facebooku Borskiego:

Dlaczego odmawiam współpracy z Panem Przesmyckim?

Niestety, w moim odczuciu po ostatnim przypadku z meczu Legia – Jagiellonia, czara goryczy się przebrała. W najważniejszych rozgrywkach piłkarskich w Polsce, w meczu na szczycie (dobrze że nie w ostatniej, decydującej kolejce!) sędzia uznaje gola, wznawia grę, a następnie przerywa ją i anuluje gola. Jak mówią Przepisy Gry: „Sędzia nie może zmienić swojej decyzji wtedy, gdy sam uzna ją za niewłaściwą, względnie na sugestię innego z pozostałych sędziów, jeśli gra została już wznowiona.” To wie każdy sędzia! Nawet sędzia początkujący. Co sprawiło, że tak doświadczony arbiter jak Daniel Stefański (sorry Daniel, nothing personal) zdecydował się na taki krok? Trudno to wyjaśnić racjonalnie, ponieważ przepis nie daje tu pola do interpretacji. Czy można to wytłumaczyć przemęczeniem sędziego, który z niewiadomych przyczyn non-stop obsadzany jest co kilka dni na przemian VAR/sędzia na meczach ekstraklasowych? Moim zdaniem nie. Moim zdaniem to efekt totalnego bałaganu w organizacji sędziowskiej oraz atmosfery przyzwolenia na łamanie i naginanie Przepisów Gry, która nastała wraz z uzyskaniem przez Pana Przesmyckiego całkowitej i jednoosobowej kontroli nad poczynaniami sędziów. Ileż to razy, kiedy zwracano Przesmyckiemu uwagę, że nagina przepisy gry, z jego ust padało: „A komu to przeszkadza?! Show must go on! Jest fajnie bramki padają, ludzie się cieszą.” A że ze spalonego – to nieważne. A że po karnym za nierozmyślną rękę – nieważne!

Z bólem serca; wiem, że zapłacę za to rachunek, bo zemsta z tamtej strony w jest nieunikniona, ale muszę zrezygnować ze współpracy z Panem Przesmyckim. Zrezygnowałem już raz z firmowania tej jawnej samowolki, czyli z Komisji Szkoleniowej Kolegium Sędziów PZPN. Teraz rezygnuję znowu: i z udziału w kursie dla obserwatorów szczebla centralnego, na który miałem jechać w najbliższy piątek oraz z możliwości obserwowania i oceniania sędziów Ekstraklasie. Mam dość. Facet demoluje od lat organizację sędziowską i nikt nie może nic z tym zrobić? A oto lista dokonań, rok po roku:

1. 2012 – na „dobry” początek pozbycie bardzo solidnego sędziego międzynarodowego Dawida Piaseckiego (był moim niezawodnym bramkowym w rozgrywkach UEFA). Tłumaczono Przesmyckiemu, że może mu potem zabraknąć dobrych sędziów. Dziś Dawid ma dopiero 40 lata, a do VAR-u brakuje w PZPN doświadczonych arbitrów. Zresztą pozbywanie się niewygodnych ludzi to hobby Pana Przesmyckiego. Mam pytanie? Dlaczego nie korzysta z wiedzy Michała Listkiewicza? Dlaczego pozbył się innych doświadczonych, w tym sędziego o rekordowej liczbie sezonów w ekstraklasie?

2. 2013 – wprowadzenie bez przygotowania niedoświadczonych sędziów bramkowych do Ekstraklasy. Tłumaczono Przesmyckiemu, że bramkowi zgodnie z zaleceniami UEFA muszą mieć niemalże ten sam poziom umiejętności i odporności na stres, to wysłał za bramkę sędziów z niższych klas. Efekt – słynne dwie wtopy na Wisła – Legia i Wisła – Podbeskidzie (byłem, widziałem niestety).

3. 2014 – Wprowadzenie w Ekstraklasie unikalnej w skali światowej interpretacji ręki. Ostrzegano Przesmyckiego, że obrońca nie jest w stanie wykonywać wślizgu na „torpedę” z rękami przyklejonymi do tułowia i nóg, ale on uznał, że fajnie będzie jak padnie więcej bramek z karnych, bo w końcu „komu to przeszkadza?”.

4. 2015 – Zabawy z czasem gry, czyli wprowadzenie kończenia meczów równo z upływem czasu niezależnie od rozwoju wypadków na boisku. Efekt? Wszyscy pamiętają jak zawodnicy skakali sędziom do gardeł po kończącym gwizdku, kiedy nie mogli sfinalizować obiecującej akcji.

5. 2016 – sprawa Koleżeńskiego Fundusz Pośmiertnego – nie będę się rozpisywał. Już inni to zrobili w tym miejscu.

6. 2017 – VAR. Wiem, że to nie Przesmycki odpowiada osobiście za wprowadzenie VAR, ale to on odpowiada za politykę kadrową. Jego działania doprowadziły do tego, że niektórzy sędziowie sędziowali po 3 mecze w przeciągu 3-4 dni (europejskie puchary / VAR / Ekstraklasa czy VAR / Ekstraklasa / VAR). Biorąc pod uwagę, że muszą się przy tym przemieszczać po Polsce, zwykle samochodem, powstaje pytanie kiedy, ile i czy w ogóle odpoczywają, żeby zregenerować siły.

7. 2018 i wcześniej – doprowadzenie do kompletnej zapaści wśród sędziów I, II ligi. Oni wykonują tę samą pracę co sędziowie w Ekstraklasie, a jak uzyskają 10% dochodów sędziego zawodowego to uznają miesiąc za dobry. Powinni być zapleczem dla grupy zawodowej. Czy są? Chyba sam Przesmycki tak nie uważa skoro nie dopuszcza ich nawet do roli rezerwowego sędziego VAR…

Podsumowując, wiem że za te parę słów prawdy zapłacę rachunek. Trudno. Nikt nie musi być obserwatorem w Ekstraklasie czy w UEFA. Nikt na siłę nie musi pracować w piłce. Wszystkich (poczynając od Prezesa Łazarczyka) z Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej przepraszam. Wiem, że moje słowa nie spodobają się. Jeśli trzeba ustąpię z funkcji Przewodniczącego Kolegium Sędziów MZPN. Jestem do dyspozycji.

PS. Wiem, że lista dokonań jest większa, ale chyba i ta wystarczy.

Burza nad Przesmyckim coraz większa. Najpierw wspomniany przez Borskiego głośny tekst Pawła Kapusty i Mateusza Skwierawskiego, teraz kolejny głośny strzał – nie wygląda, by tylko na wiwat.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (59)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jarek1965

Nic dodać nic ująć , wiadomo już przynajmniej jakie Przesmycki może stosować naciski na sędziów aby Ci grali pod jego dyktando , pytanie zasadnicze jest – Kto steruje Przesmyckim ???

MisKrzys

Sadzac po tym, ze napisala o tym tuba Rudego, raczej nie prezes pzpn 😛

T.Lee.
FC.TrałkaPałka

Chyba jesteś w błędzie, Boniek z Przesmyckim się trzyma

T.Lee.
FC.TrałkaPałka

Boniek to oczywiste. Jeszcze jedno czy w wozie War sędziowie sugerują się wypowiedziami komentatorów? To jest dopiero pytanie.

Vinni

Nie sugerują się, nie mają tam odsłuchu z relacji telewizyjnej z tego co mi wiadomo.

WhiteStarPower

Boniek sie trzyma z nim, oboje kryją swoje idiotyczne ostatnio decyzje

konrados1906

Brawo dla tego Pana! Może w końcu zrobią porządek z tym syfem

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Balcerek
LEGIA WARSZAWA

Po chuju jest ten var… zamiast cieszyć się z bramek, największą gwiazdą jest sędzia…. uzna nie uzna…. zechce spojrzeć, czy chuja położy…. a kontrowersje jak były tak są i będą….

knickstape

No niemożliwe!!! A ty myslales ze teraz juz zadnych kontrowersji nie będzie i kazdy mecz będzie w 100% bezbłędny? Zobaczmy lepiej ile razy VAR pomógł.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

T.Lee.
FC.TrałkaPałka

Nie tylko w tym meczu były babole Lech Śląsk bramka z spalonego i identyczny faul na czerwień tyle tylko że pyrce dali żółć

Screenshot_2018-03-01-11-33-25-1.png
Pablo

Na tych zdjęciach doskonale widać „różnicę”. Ten ze sląska stoi lewej nodze wzglednie obu. Ten z Jagi stoi na prawej. Stąd różn8ca w odbiorze (wks zjechała noga jaga wykrzywiona noga)

PhoenixLk
Legia Warszawa

zresztą – nie tylko w tym meczu… ilość błędnych decyzji wyraźnie spadła… a chyba to było głównym założeniem VAR… wiadomo – nie uda się wyeliminować wszystkich błędów (pomocnik gasi piłkę ręką, potem zalicza asystę… a var sprawdza spalonego… ), ale większość (choćby czerwona dla Antolica – z trybun nie wyglądało to tak brutalnie, jak było naprawdę… Czerwona słuszna) została wyeliminowana

Spektakularny

Nieźle pojechał, ale ma rację

Porter

Sędzia Marcin Borski, jeden z najgorszych sędziów w historii jest aż tak bezczelny?

Topinambur

Argumentum ad hominem, proszę nie stosować tak taniej erystyki.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Bardziej ad personam 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Porter

Myślałaś? Nie chwal się i tak nikt nie uwierzy,

śal pelacór
Legia Gdańsk

Czy to już ten przypadek ,że może wkroczyć do akcji samobójca?

PhoenixLk
Legia Warszawa

najpierw do gry wejdzie koronny, który sobie przypomni jakiś mecz…

Topinambur

Zbigniew Przesmycki od lat wydawał mi się być rakiem toczącym środowisko sędziowskie, cieszę się, że wreszcie zaatakował go ktoś z potwierdzonymi przez odpowiednie organy kompetencjami (i nie mają znaczenia popełniane przez niego babole, te mogły wynikać z całkiem innych spraw).

Problem z Przesmyckim jest taki, że interpretacja przepisów jest u niego luźną sprawą, a przepisy gry traktuje jako sugestię, nie wykładnię. Przykładowo (jak znajdę, to podrzucę) potrafił się posuwać do stwierdzenia, że sędzia tak naprawdę nie musi widzieć przewinienia ani być go pewnym, by odgwizdać faul i wykluczyć zawodnika, bo powinien zakładać taki faul, jeżeli ktoś jest na uprzywilejowanej pozycji.

W efekcie nasi sędziowie gwiżdżą niekiedy w skali europejskiej totalne absurdy i nie potrafią zachować konsekwencji.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Można narzekać na Przesmyckiego, że ma zbyt dużą władzę i wiele rzeczy robi po swojemu, ale z jednym się nie zgodzę. Na tle Europy mamy naprawdę dobrych arbitrów, którzy nie mają się czego wstydzić. Wystarczy prześledzić europejskie puchary, a to przecież reprezentanci swoich krajów więc powinni być najlepsi. Spójrz na największe ligi: w angielskiej słabizna, w hiszpańskiej kabaret, w Niemieckiej poziom zły nie jest, ale z VARu robią pośmiewisko. Także są większe i bogatsze organizacje, które wypadają gorzej niż my.
A to, że u nas sędziom zdarzają się błędy? No a komu się nie zdarzają? W każdej lidze tak jest – u nas na dodatek o to łatwiej, bo kopanina taka że głowa boli.
Gdybyś był sędzią to co byłoby Ci łatwiej posędziować? Bayern – BvB czy takie wczorajsze Lech – Śląsk?
Ja akurat do sędziów z polski mam szacunek – pomimo gównianego poziomu ligi, wielu z nich trzyma solidny poziom. Jedynie kto ewidentnie mnie wkurwia to Gil i Frankowski – Ci dwaj w moim odczuciu mocno odstają od ESA.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

Nikt, kto sędziował we wspaniałych latach 80-90. nie powinien kierować czymkolwiek (poza własnym samochodem – najlepiej Laguną).

HerykKolano

Muszę przyznać, że Pan Przesmycki jest człowiekiem skrajnie rozsądnym. Show must go on, jedziemy! Szczególnie w tak kartoflanej lidze.

wyzga

Popieram tutaj Pana Borskiego, ale dlaczego do chu*a pana obwinia Przesmyckiego za swój błąd podczas meczu Wisła – Podbeskidzie? Przecież to on po konsultacji z liniowym zmienił decyzję (byłem, widziałem niestety – Panie Borski).

szemrany
Legia

no i szambo wyjebało 😀

Dziadek_klozetowy_3

na twoim miejscu bym się nawet nie odzywał

szemrany
Legia

dzięki za radę ale, chuj Ci w pysk 😉

Kamien

Brawo brawo i jeszcze raz brawo. Już dawno powinno się Przesmyckiemu podziękować. Szara emintencją i ni więcej. Cyrk na kółkach to każdy umie zrobić a robić nie ma komu.

niuejczmen

heh, jeden z najgorszych, jeśli nie najgorszy, sędzia jakiegokolwiek miałem okazję oglądać robi za autorytet… Żeby nie było, Przesmyckiego jako szefa sędziów uważam za równie kiepski żart

PhoenixLk
Legia Warszawa

gdzieś Ty się uchował, żeś Gila w akcji nie widział?

wil1

Jaka logika pozwoliła ci wywnioskować, że nie widział Borskiego w akcji?

PhoenixLk
Legia Warszawa

hmm… pomyślmy… tekst o Borskim, wyraźnie sugeruję, że Gil był od niego gorszy… pytanie o Borskiego…

kuras

Przesmycki to rak na polskiej pilce ale…na boisku biega nie on i odpowiedzialnych za ten stan rzeczy jest wiecej. Ogladajac mecze innych lig da sie zauwazyc ze tam sedziowie pozwalaja grac. Pozwalaja na gre kontaktowa, oczywiscie w ramach przepisow. W polskiej lidze poziom jest slaby ale do tego dochodzi calkowity brak plynnosci w grze. Kazde „spotkanie sie” dwoch zawodnikow zawsze konczy sie gwizdkiem. Zero gry kontaktowej. Pilkarzyki to dawno wyczuli i dra jape przy kazdej okazji…a sedziowie gwizdza, gwizdza i…ni chuja nie da sie tego ogladac. Panowie sedziowie. Potraficie w europie, sprobujcie w ekstraklasie. A jak zawodnik przybiegnie „z ryjem” zoltko. Kilka kolejek i liga by sie tego nauczyla. To by byl wasz wklad w podniesienie jakosci tej ligi.

Pablo

Jasne. Pozwolić na więcej gry faul w tej lidze rzeźników gdzie mało kto umie przyjąć piłkę i później „Po męsku” walczy o jej odzyskanie jak we wtorek antolic czy wczoraj ten z Lecha. A potem się dziwimy że taki Odjija czy jakiś Polak który 3 razy kopnął prosto piłkę z niej sp… ucieka

Dziadek_klozetowy_3

I to się nazywa relatywizacja. „ten z Lecha” nawet nie zbliżył się do poziomu chamstwa antolicia z legii

Uthar

Obiektywnie dużo groźniej kopnał przeciwnika Legionista. Szkoda, że nie ma w piłce nożnej odrobiny regulaminu z ręcznej. Np niebieskiej kartki ;). Bo Antolić to zdecydowana niebieska, a Kostewycz pomarańczowa tj obie decyzje dobre żółta jak i czerwo).

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Jeśli nagrasz komuś na wycieraczke, to poziomu chamstwa nie zmieni już konsystencja kupy.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Ale czemu hasło „twarda gra” od razu kojarzysz z brutalnymi faulami i urywaniem nóg? Przecież można grać twardo ale nie używać przy tym technik karate. Choćby gra bark w bark – trochę mocniejsze wejście i sędziowie gwiżdżą. Jak napastnik położy ręce na plecach obrońcy, a ten się wywróci kiedy osłania piłkę, też od raz faul.
Lekkie zahaczenie nogami kiedy piłkarze walczą o piłkę w miejscu i też gwizdki się odzywają. Jest sporo sytuacji które można by puszczać bez szkody dla piłkarzy, a z korzyścią dla środowiska. Trzeba przyznać, że taki Marciniak czy Stefański pozwalają trochę pograć, robią to w ramach przepisów i to jest okej.

kajko

no tak, Stefański we wtorek pokazał jak pozwala grać – gdyby nie VAR, to obaj rzeżnicy dograliby do końca z zółtymi kartkami, a może w końcu udałoby się któremuś z nich kogoś połamac.

czeczyn

Hahaha kiedyś ktoś powiedział, że to środowisko samo się oczyści. Jedna czarna owca w stadzie hahaha

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

czeczyn

Brawo, o tego pana chodziło, zresztą w powyższym artykule wymieniony.

Dziadek_klozetowy_3

oczyściło się. Wszystkie białe owce zostały polakierowane na czarno.

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

To może przy okazji zaczniemy promować grę w piłkę i gwizdać więcej fauli aż piłkarze się nauczą że mamy grać w piłkę a nie kto kogo lepiej przepchnie, popchnie, kopnie i uderzy. To tak samo jak z golami i karnymi zapewne naciski C+, które uznało że skoro liga nie może być techniczna, to niech będzie chociaż pełna walki. Robią bohaterów z drwali, którzy skopią jakiegoś technicznego piłkarza i mają radochę przez tydzień że wreszcie się komuś udało komuś uprzykrzyć życie i nie grał w piłkę, tylko się musiał przepychać z jakimś wybitnym drwalem od kopania po kostkach. Żenada. Z czymś takim nie ruszymy do przodu, bo zawsze będą w takiej grze preferowani silni drwale. Jak jest płacz że mało młodzieży, to właśnie też dlatego, że nawet jak jest jakiś dobry młody, to strach go wpuszczać, żeby go nie połamali i nie przepchnęli.

T.Lee.
FC.TrałkaPałka

Dokładnie a orendownikiem tego gówna jest Węgrzyn, ten temat już się ciągnie od paru lat, techniczni piłkarze przekopani a potem się dziwią ze uciekają z Polski, taki Góral skopał Wadisa i został bohaterem meczu, ogólnie rzecz biorąc panowie z c+ myślą że wszystkie rozumu pozjadali, a teraz sobie jeszcze stworzyli nową dyscyplinę, sędziowskie za mikrofonu, to skandal i mam nadzieje ze nie dostaną ligi i przegrają z polsat em lub TVP

kajko

Tu się z tobą zgodzę – już rzygać się chce jak słyszę Kazia i jego nieśmiertelne ” nie było faulu, ja bym tego nie gwizdał”

komar

Z ust mi to wyjąłeś, jakolwiek to brzmi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

ŻE CO?? BEZ KARTEK??
Jak ja się cieszę, że przestałem oglądać ten program po odejściu pary Twarowski-Smokowski…

Bede Go Zjad

A tak w ogóle czemu wycierasz sobie zdradziecką mordę imieniem i nazwiskiem fantastycznego aktora Jana Kobuszewskiego?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Powiem to jako kibic Legii.
1. Vesović – czerwona bezpośrednia za 1 faul.
2. Antolić – czerwona bezpośrednia.
3. Spalony przy bramce dla Jagi – tak.
4. Karny Malarza – tak.
Błąd Stefańskiego w tych sytuacjach – jeden. Nie „odwinął” na VAR faulu Vesovicia.
Błąd „systemu” – zakaz VAR po wznowieniu gry. Tam też siedzą ludzie i mogą potrzebować „chwili”, na faktyczne zobaczenie sytuacji. Podkreślam. Zobaczenie! A nie „wyczucie”.

To na początek, żeby mi Janki i inni nie płakali o obiektywizmie.

Poziom „gry w kości” w tej lidze przekracza wszelkie granice. Nie ma ochrony zawodników technicznych / szybkich. Od razu przypomina się ŚP Adam Ledwoń i Jego „w pierwszej minucie nie dają czerwonej”.
Efekt – piłkarze boją się wchodzić w drybling, minąć „na szybkości” obrońcę. Zobaczcie, ile razy cięci byli Żurkowski, Kosecki, Michalak. Wcześniej Vadis, „Cesarz” 😉 czy kilka sezonów temu choćby Ljuboja.

Morał.
a) Chronić zawodników.
b) Karać bezwzględnie symulantów (vide Radović).
c) Skończyć z idiotycznym przepisem, który stanowi, że jeśli rzeźnik dostał kartkę żółtą, to Komisja Ligi nie może tego zweryfikować post factum.
d) Tak długo „awansować poza struktury” Panów z KL, aż w końcu zaczną się wywiązywać ze swoich obowiązków.

W idealnym świecie KL powinna zmienić Vesoviciowi pierwszą żółtą na czerwoną. Zawiesić na mecz z Lechem. Anulować drugą żółtą – już „dostał” czerwoną. Dalej – Antoliciowi dać dodatkowe 2 mecze zawieszenia na przemyślenia.

A na koniec, cytując klasyka:
„I hasło. Obowiązkowo! Mniej dupą, a więcej głową!!!”

Cegiełka-Przyjemski

Żadna liga, którą sponsorują bukmacherzy, nigdy nie była i nie będzie uczciwa.
Kiedyś płacił kombinat węglowy, dzisiaj cwaniaczek przyjmujący zakłady i maksymalizujący zysk.

lkoikm

Pan Marcin ma czelność wytykać błędy po tym jak w skandaliczny sposób prowadził spotkanie GKS Katowice vs Odra Wodzisław w 2005 roku?
Warto przypomnieć ten mecz i co tam się działo:

wil1

Rozumieć to trzeba, że jeśli dostałeś parę mandatów za przekroczenie prędkości i złe parkowanie to nie masz już prawa wytknąć innym kierowcom podobnych i większych błędów? Tak? A twój kumpel, który kiedyś zdradził żonę nie może cię poinformować o tym, że teraz żona zdradza ciebie, albo twojej żony, że ty zdradzasz ją? Do tego się sprowadza twoja logika.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Popieram Borskiego. Fajnie, że uchylił rąbka polskiego sędziowskiego szamba. A tak od siebie dodam, że nie uważam, żeby polscy sedziowie byli jakoś szczególnie skorumpowani. Są co najwyżej nieudolni. Prawdziwą korupcję w żywe oczy można zobaczyć w Primera Division.

wpDiscuz